- 1
- 2
- Następna »
Temat: walka
Jestem 34-letnia kobietą po b. dużych przejściach małżeńskich. Po 4 latach zamierzonej samotności, pozwoliłam na to by w moim życiu pojawiła się druga osoba. Mój problem polega na tym, że nie umiem się otworzyć, zaufać, uwierzyć. To, co przeszłam w małżeństwie, przenoszę na teraźniejszą relację partnerską. Doskonale wiem, że człowiek, z którym obecnie jestem, to zupełnie inna osoba, jednakże nie potrafię nie patrzeć na niego nieufanie. Moja spojrzenie nasycone jest doświadczeniem. Jestem zmęczona ciągłą walką o to, by uwierzyć, że naprawdę mu na mnie zależy. Udaje się - na chwilę. Egoizm mego ja, powoduje, iż wiecznie wystawiam mojego partnera na próby, sprawdziany itp. Ponieważ jestem osobą spokojną i dość skrytą, nie są one dla niego tak odczuwalne. Ta walka jest we mnie. Być może mój niepokój jest powodem również tego, że wiem, iż potrzebuję bezpieczeństwa, stabilizacji. Związek, w którym jestem obecnie, jest związkiem na odległość, stworzony ze starej znajomości. Pomimo, że jesteśmy ze sobą 1,5 roku nie padło słowo kocham.Mój partner jest też dość skryty, nie jest dla niego rzeczą łatwą, mówić o uczuciach. Pojawia się we mnie pytanie, co w takim razie do mnie czuje? Jedyne co słyszę ,,zależy mi''. Zależy mi na tym człowieku, jednak moje myśli od samego początku, były nakierowane na jedno pytanie ,,ciekawe kiedy się rozstaniemy, czy teraz mnie zostawi''?.Czy może być tak, że nie umiem się otworzyć, bo nie jest odpowiednim partnerem dla mnie?
Proszę Was o poradę. Co myślicie.
Strach. Niewiara w to, że komuś naprawdę może na mnie zależeć.
To wszystko co mam.
Małgorzata
Idzik
www.psychologslask.p
l
Temat: walka
Zastanawiam się, czego Pani oczekuje od związku, partnera...Czeka Pani na słowo "kocham" a jednocześnie sama nie zdradza swoich uczuć. Być może sama nie wie Pani, co Pani czuje do swojego partnera? Może z tym samym dylematem nosi się Pani partner?
Mam wrażenie, jakby czekała Pani na jego gesty, deklaracje, sama nie będąc gotowa na ich dawanie. A nawet jeśli sami macie jasność co do swoich uczuć, boicie się odkryć je drugiej stronie, bo nie wiecie, jak na nie zareaguje? Może zamiast biernego czekania odważyć się na działanie, otwartą rozmowę?
Rozumiem lęk po trudnych doświadczeniach, obawiam się jednak, że przez ciągłe próby, sprawdziany, krok po kroku może Pani zbliżać się do tego, czego się Pani obawia - rozstania - zasiewając w partnerze wątpliwości i po prostu męcząc do tymi "testami". Sama napisała Pani przecież, że to zupełnie inna osoba... Może partner również ma za sobą trudne doświadczenia z poprzednich związków i również pełen obaw, woli być ostrożny?
Pyta Pani, czy nieumiejętność otwarcia się wynika z tego, że partner nie jest odpowiednią osobą. A za chwilę: "Strach, niewiara w to, że komuś naprawdę może na mnie zależeć" - one są w Pani. Być może od tego warto byłoby zacząć - od odbudowania poczucia własnej wartości.
Rafał
Winnicki
PKO BP Departament
Restrukturyzacji i
Windykacji Klienta
...
Temat: walka
Iwona R:
jednak moje myśli od samego początku, były nakierowane na jedno pytanie ,,ciekawe kiedy się rozstaniemy, czy teraz mnie zostawi''?.
"ciekawe kiedy..........." to bardzo silny jezykowu wzorzec hipnotyczny...... Nie zadajesz sobie pytania "Czy"...... Zadajesz sobie pytanie "Kiedy"
Z takim poedjściem na swój sposób już pogodziłaś się że nic z tego nie wyjdzie. Czego zatem oczekujesz od nas?
RaV
Temat: walka
Małgorzata Idzik:Być może od tego warto byłoby zacząć - od
odbudowania poczucia własnej wartości.
Jak to zrobić?
Temat: walka
Rafał Winnicki:
Iwona R:
jednak moje myśli od samego początku, były nakierowane na jedno pytanie ,,ciekawe kiedy się rozstaniemy, czy teraz mnie zostawi''?.
"ciekawe kiedy..........." to bardzo silny jezykowu wzorzec hipnotyczny...... Nie zadajesz sobie pytania "Czy"...... Zadajesz sobie pytanie "Kiedy"
Z takim poedjściem na swój sposób już pogodziłaś się że nic z tego nie wyjdzie. Czego zatem oczekujesz od nas?
RaV
Spostrzeżeń, które mogłyby mi wskazać inny punkt widzenia, które pomogłyby mi mi w tej walce samej z sobą. Nie uważam, że się z tym pogodziłam-jak piszesz. Gdyby tak było, mój partner by o tym wiedział. Chcę zbudować swoje życie na nowo. Mój były mąż, potrafił patrzeć mi się prosto w oczy, mówić piękne słowa, czyniąc piękne gesty-wiedząc dobrze, że kłamie. Tego właśnie się boję. Tego, że dziś ktoś powie jak b jestem ważna, a jutro zniknie-nie mówiąc zupełnie nic. Nie zostawiając żadnej informacji. Nic, zupełnie nic. Chcę wierzyć, otworzyć się w pełni-nie umiem. Nie wiem jak to zrobić. Jestem bezradna w tych swoich próbach i tarciach.
Monika
Cichoń
zachwycam się
światem
Temat: walka
Moim zdaniem tworzenie związku między ludźmi polega właśnie na podjęciu ryzyka. Posiadaniu świadomości, że kiedyś to się skończy, ale jednocześnie zaufaniu, że teraz jest dobrze, otwarciu się na to co właśnie teraz daje ta druga osoba, przyjęciu tego z ufnością, że daje szczerze i daniu w zamian czegoś od siebie. Oczekiwanie od związku 100% gwarancji na trwałość jest iluzją, utopią. Każdy związek kiedyś się kończy. Ale to nie powinno byc powodem do tego, żeby nie cieszyć się tym co jest.Zostałąś oszukana- można na to spojrzeć z z 2 różnych stron-
1 wersja: szansa na bycie oszukaną w związku rośnie wraz z zaangażowaniem (czy coś w tym stylu)
2 wersja zastałam już oszukana i jakoś to przeżyłam, chociaż bolało. Znam najgorszą wersję związku. Mam szansę przeżyć coś lepszego, może nawet wspaniałego.Moje ryzyko : w najgorszym razie zostanę znowu oszukana- ale wiem, że w razie czego dam sobie radę. W każdym razie będę wiedzieć, że próbowałam.
Uważam, że próba przeżycia swojego życia bez cierpienia i staranne eliminowanie wszelkiego ryzyka bycia zranionym, powoduje, że zapada się w jakiś letarg i grozi tym, że nie przeżyje się również chwil szczęścia.
Agata
Rakfalska-Vallic
elli
Psycholog -
Psychoterapeuta
www.agatarakfalska.c
om
Temat: walka
A moje spostrzezenia sa nastepujace:- jesli wciaz widzisz obecnego partnera oczami z przeszlosci, pierwsza rzecza, ktora warto zrobic, jest odlozyc przeszlosc do przeszlosci i zajac sie terazniejszoscia.
- nie ma pewnosci, ze ten zwiazek przetrwa. Tak, jak mowi Monica, w kazdym zwiazku jest ryzyko.
Problem tkwi w tym, ze musimy sie nauczyc zaakceptowac ryzyko, nauczyc sie z nim zyc, a nie
lekac sie jego.
- Zgadzam sie z Malgosia Idzik, kiedy mowi, ze twoje watpliwosci, szukanie odpowiedzi, sprawdzanie prowadza do "samosprawdzajacej sie przepowiedni". W koncu stanie sie tak, jak mowisz.
Dobrze, ze napisalas na tym Forum, uzewnetrznilas twoje mysli - to pierwszy krok by przelamac bariere i sprawic, ze wygrasz te walke.
A jeszcze jedno - w zwiazkach, nie ma przegranych i wygranych. Albo oboje wybracie, albo oboje przegracie. To gra o sumie 0.
pozdrawiam
Tomasz
Sobolewski
http://tomaszsobolew
ski.pl
Temat: walka
taki związek tworzysz z drugą osobą jaka masz relacje z samą sobą.....wydaje mi się, że samej sobie nie możesz zaufać, zaakceptować siebie i pokochać siebie aby otworzyć się na drugą osobę i przyjąć to co ma Tobie do zaaferowania....
też mam wrażenie, że jesteś bardzo poranioną osobą poprzez poprzedni związek - a tu aby myśleć, czuć i być w obecnej relacji - trzeba "zamknąć" poprzedni rozdział....
Rafał
Winnicki
PKO BP Departament
Restrukturyzacji i
Windykacji Klienta
...
Temat: walka
Iwona R:
Nie uważam, że się z tym pogodziłam-jak piszesz.
No wlaśnie problem w tym, że uważasz..... tak napisałaś.... i w środku tak myślisz..... nie chcesz tak myśleć, ale podświadomie torpedujesz ten związek..... jak spotrowiec, który startuje w biegu i myśli "ciekaw jestem kiedy się potknę, ciekaw jestem w której sekundzie stracę prowadzenie.... " Kiedy idziesz po ślizgawce i zaczniesz się zastanawiać kiedy się przewrócisz, i co więcecej zaczynasz starać się się nie przewrócić...... na 100% upadniesz.... Tak to działa.
Pytanie co Ci daje poczucie przegranej - uspokaja Cię? Kiedy nie znasz wyników spalają Cię emocje, kiedy się poddasz.... poczucie przegranej jest łatwiejesz do zniesienia niż niepewność.
RaV
Temat: walka
Agata Rakfalska-Vallicelli:
A moje spostrzezenia sa nastepujace:
- jesli wciaz widzisz obecnego partnera oczami z przeszlosci, pierwsza rzecza, ktora warto zrobic, jest odlozyc przeszlosc do przeszlosci i zajac sie terazniejszoscia.
..i gdyby to takie proste było..
Nie da się ot, odłożyć przeszłości. W pewnej mierze, jesteśmy nią.
Oczywiście nie mam tu na myśli, by w niej tkwić, jednakże w jakimś stopniu jesteśmy nią ukształtowani.
pozdrawiam
odwzajemniam
Temat: walka
Rafał Winnicki:Kiedy
idziesz po ślizgawce i zaczniesz się zastanawiać kiedy się przewrócisz, i co więcecej zaczynasz starać się się nie przewrócić...... na 100% upadniesz.... Tak to działa.
Bliźniacze mam zdanie, tudzież mój problem właśnie na tym polega, że ja o tym wiem, ale doświadczenie góruje.
Pytanie co Ci daje poczucie przegranej - uspokaja Cię?Tak. Bezpieczeństwo.
Małgorzata
Idzik
www.psychologslask.p
l
Temat: walka
Iwona R:
Małgorzata Idzik:Być może od tego warto byłoby zacząć - ododbudowania poczucia własnej wartości.
Jak to zrobić?
Choćby od spojrzenia na siebie przez pryzmat innych relacji, znajomości, działań. Innych niż te, które są związane z byłym mężem. Przecież to nie był jedyny ważny człowiek, a małżeństwo nie było jedyną ważną sprawą na przestrzeni 34 lat.
Zastanawiam się też, czy większe jest poczucie zranienia zachowaniem męża (i lęk przed kolejnym ciosem) czy ubolewanie nad rozpadem małżeństwa przyjmowanym za życiową porażkę (i lęk, że znowu się nie uda, co jeszcze bardziej wpłynie na negatywne myślenie o samej sobie). To oczywiście pytanie do własnego przemyślenia...
Możliwe, że te wszystkie rady nie zdają się na wiele, bo nie o same rady tutaj chodzi, a o bagaż trudnych doświadczeń. Zmiana sposobu myślenia o sobie wymaga sporej pracy, zwłaszcza w takich sytuacjach. Wtedy warto sięgnąć po pomoc nieco dalej niż forum.
Pozdrawiam
Agata
Rakfalska-Vallic
elli
Psycholog -
Psychoterapeuta
www.agatarakfalska.c
om
Temat: walka
Iwona R:Jasne. Zgadzam się z Tobą w 100%. Nie można się przeszłości wyrzec, zapomnieć o niej, ale można
Agata Rakfalska-Vallicelli:
A moje spostrzezenia sa nastepujace:
- jesli wciaz widzisz obecnego partnera oczami z przeszlosci, pierwsza rzecza, ktora warto zrobic, jest odlozyc przeszlosc do przeszlosci i zajac sie terazniejszoscia.
..i gdyby to takie proste było..
Nie da się ot, odłożyć przeszłości. W pewnej mierze, jesteśmy nią.
Oczywiście nie mam tu na myśli, by w niej tkwić, jednakże w jakimś stopniu jesteśmy nią ukształtowani.
nauczyć się z nią żyć w taki sposób, iż nie będzie negatywnie wpływać na nasze obecne życie.
Powinniśmy się uczyć na przeszłości, wyciągać pozytywne wnioski, ale nie pozwalać , aby przeszłość rządziła naszą teraźniejszością.
Rafał
Winnicki
PKO BP Departament
Restrukturyzacji i
Windykacji Klienta
...
Temat: walka
Iwona R:
Pytanie co Ci daje poczucie przegranej - uspokaja Cię?Tak. Bezpieczeństwo.
"Pewien człowiek spadł kiedyś w czasie snu z łóżka.... upadek nie był przyjemny..... od tamtej pory do końca życia spał na twardej podłodze koło łóżka aby uniknąć tego przyktego doświadczenia ponownie...."
RaV (za Anthony DeMello)
Agnieszka
T.
Today I saw music in
the sky...
Temat: walka
Rafał Winnicki:
"Pewien człowiek spadł kiedyś w czasie snu z łóżka.... upadek nie był przyjemny..... od tamtej pory do końca życia spał na twardej podłodze koło łóżka aby uniknąć tego przyktego doświadczenia ponownie...."
RaV (za Anthony DeMello)
Fajny przykładAgnieszka T. edytował(a) ten post dnia 14.02.12 o godzinie 19:05
Temat: walka
Rafał Winnicki:
"Pewien człowiek spadł kiedyś w czasie snu z łóżka.... upadek nie był przyjemny..... od tamtej pory do końca życia spał na twardej podłodze koło łóżka aby uniknąć tego przyktego doświadczenia ponownie...."
RaV (za Anthony DeMello)
ja bym niestety tak zrobiła
Aneta
S.
trener, doradca
zawodowy, coach
Temat: walka
Iwona R:
Rafał Winnicki:
"Pewien człowiek spadł kiedyś w czasie snu z łóżka.... upadek nie był przyjemny..... od tamtej pory do końca życia spał na twardej podłodze koło łóżka aby uniknąć tego przyktego doświadczenia ponownie...."
RaV (za Anthony DeMello)
ja bym niestety tak zrobiła
A - pozostając przy tej metaforze - nauczona przykrym doświadczeniem - co mogłabyś zrobić innego?
Beata
K.
odkryć źródło w
sobie :)
Temat: walka
Iwona R:czy po tamtej relacji uporałaś się z tamtymi emocjami? z przebaczeniem sobie i mężowi?
czytając Twoją wypowiedź mam wrażenie, że ciągle w Tobie grają tamte emocje, może dlatego trudno Ci być naprawde obecna tylko tu i teraz, bo jakoś na teraźniejszość nakłada się przeszłość
Temat: walka
Aneta S.:
A - pozostając przy tej metaforze - nauczona przykrym doświadczeniem - co mogłabyś zrobić innego?
nic, ze strachu nic - w tej kwestii
kuriozalnym jest fakt, że wykluczając tą sytuację, zawsze idę pod wiatr
Aneta
S.
trener, doradca
zawodowy, coach
Temat: walka
Iwona R:
Aneta S.:
A - pozostając przy tej metaforze - nauczona przykrym doświadczeniem - co mogłabyś zrobić innego?
nic, ze strachu nic - w tej kwestii
kuriozalnym jest fakt, że wykluczając tą sytuację, zawsze idę pod wiatr
Upewnię się:
Nie sprawdziłabyś, czy łóżko ma inne rozmiary?
Czy inną wysokość?
Nie pomyślałabyś, żeby dostawić do niego fotele?
Albo przystawić do ściany i położyć się od tej strony?
