Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Lena Mikulska Student, Uniwersytet
Warszawski

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Witam. Postanowiłam napisać, ponieważ nie radzę sobie z sytuacją która powstała. Od trzech lat przyjaźnię z Kimś. Dużo razem przeszliśmy. Wspierał mnie w bardzo trudnym dla mnie okresie nieszczęśliwej miłości. Jest zawsze chętny i pomocny. Widzimy się codziennie i spędzamy razem bardzo dużo czasu. Kiedyś miałam wrażenie, że On czuje do mnie coś więcej, niestety ja byłam zapatrzona w kogoś kto nie był dla mnie. Z Nim jeżdżę na wypady wekendowe lub wakacje wraz ze wspólną paczką znajomych. Jeździł ze mną po szpitalach gdy miałam mały wypadek. Od pewnego czasu uświadomiłam sobie, że się w nim zakochałam. Powiedziałam Mu o tym, lecz spotkałam się z odrzuceniem. Stwierdził że nic do mnie nie czuje. Nie jestem głupia i umiem przyjąć odmowę, niestety jednak Jego zachowanie, gesty i słowa mówią coś zupełnie innego. Zaprasza mnie na wspólne zakupy, polega na mojej opinii, zaprasza do opery gdzie idziemy w towarzystwie samych par. W dodatku pojawił się pewien dziwny problem w Jego zachowaniu. Praktycznie raz na dwa tygodnie odpycha mnie, rani słowami i nie chce mnie widzieć tłumacząc, że jestem Mu zbyt bliska, że za bardzo absorbuję Jego osobę. Czuję że nie raz ogradza się grubym murem a ja walę głową w mur. Po czym za dwa dni sam do mnie dzwoni, że chce się spotkać. Unika także jakiego kontaktu fizycznego. Przytula nawet zwykłe koleżanki a mnie praktycznie nie dotyka, to wygląda jakbym go parzyła... Sama nie wiem co myśleć o całej tej sytuacji. Zawsze powtarzał, że się przyjaźnimy a od miesiąca miota się i nie umie określić kim dla Niego jestem. Ani koleżanką, ani siostrą, ani przyjaciółką ani dziewczyną. Pomału tracę siły na tą znajomość, a cała sytuacja bardzo mnie męczy bo to jest dla mnie bardzo bliski Facet. Martwię się, też że ma jakieś problemy osobowościowe bo wiele razy powtarzał że nie jest czuły (co jest kłamstwem, bo wiele razy okazywał mi swoją czułość), że nie potrzebuje nikogo, że nie umie dopuścić nikogo zbyt blisko do siebie, nawet rodziny. Ma też bardzo zmienne nastroje. W jednej chwili jest wesoły, żartuje i dużo mówi (bo ogólnie jest gadułą) a za kilka minut milknie, zamyka się w sobie, pochmurnieje i milknie. Co ja mam robić?
6.02.2012, 23:23

Marek Bronisław Hubert OGRODY
www.forester.info.pl

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Lena Mikulska:
Może mu odpowiada stara relacja i nie chce się z Tobą wiązać. Nie da się kogoś zmusić by z nami był i nas kochał.
Czasem bywa tak że ktoś chce pójść z kimś do kina lecz to nie oznacza że chce się wiązać...Być może dlatego odpycha by Cię zniechęcić.
Skoro się przyjaźnicie to wyjaśnij to z nim, powiedz mu co czujesz. Skoro uważasz go za przyjaciela nie traktuj tego jak odrzucenie. Pogódź się...Jeśli on nie chce...Marek Bronisław Hubert edytował(a) ten post dnia 07.02.12 o godzinie 08:32
7.02.2012, 08:28

Beata K. odkryć źródło w
sobie :)

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

a czy Twój przyjaciel miał dziewczynę wcześniej? czy mówi o tym, że chciałaby mieć kogoś kiedyś?
czy Twój przyjaciel ma w domu jakieś popsute układy typu: ojca, matkę alkoholików lub inne takie dysfunkcje?
7.02.2012, 13:06

Lena Mikulska Student, Uniwersytet
Warszawski

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Beata J.:
a czy Twój przyjaciel miał dziewczynę wcześniej? czy mówi o tym, że chciałaby mieć kogoś kiedyś?

Tak był kilkakrotnie w związkach. Niestety same przelotne, nic nie znaczące. Tylko jeden pewien czas temu był poważny. Kolejne nieudane związki odbijały się na Nim. Bardzo często powtarzał, że chce być z kimś, że jest samotny, lecz każda porażka utwierdzała go w przekonaniu, że się do tego nie nadaje, że problem jest w Nim.
Beata J.:
czy Twój przyjaciel ma w domu jakieś popsute układy typu: ojca, matkę alkoholików lub inne takie dysfunkcje?

Ma kłopoty w relacji z ojcem. Jego ojciec uważa go za nieodpowiedzialnego i zakręconego człowieka, któremu trzema przypominać, o studiach, nauce mimo, że na studiach jest prymusem. Nic mi nie wiadomo o żadnych dysfunkcjach.Lena Mikulska edytował(a) ten post dnia 07.02.12 o godzinie 19:45
7.02.2012, 19:44

Beata K. odkryć źródło w
sobie :)

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Lena Mikulska:

może obawia się bliskości, zaangażowania? może kryzys relacji z ojcem na to jakoś wpływa?
a ile macie lat ?
może on jeszcze nie dojrzał do poważnego związku? a jednocześnie brakuje mu bliskiej relacji z kobietą
7.02.2012, 22:08

Lena Mikulska Student, Uniwersytet
Warszawski

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Beata J.:
może obawia się bliskości, zaangażowania?

Właśnie tak mi to wygląda. Jako przyjaciółka chciałabym mu pomóc, dlatego zastanawiałam się czy ten lęk przed bliskością jest dobrym powodem by odwiedził psychologa...
Beata J.:
a ile macie lat ?
może on jeszcze nie dojrzał do poważnego związku?

On ma 21 a ja jestem dwa lata starsza. Myślę że ten wiek jest odpowiedni na budowanie związku, ale mogę się mylićLena Mikulska edytował(a) ten post dnia 07.02.12 o godzinie 22:32
7.02.2012, 22:29

Marek Bronisław Hubert OGRODY
www.forester.info.pl

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Lena Mikulska:
On ma 21 a ja jestem dwa lata starsza. Myślę że ten wiek jest odpowiedni na budowanie związku, ale mogę się mylić
Większość facetów w tym wieku to dzieci...Mające w głowie zabawę :-)
7.02.2012, 22:35

Rafał Winnicki PKO BP Departament
Restrukturyzacji i
Windykacji Klienta
...

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Lena Mikulska:

Daj mu czas i luz, a żeby się nie nudzić, przeczytaj to:

http://www.empik.com/mezczyzni-sa-z-marsa-kobiety-z-we...

Bo najwyraźniej "nas" nie rozumiesz ;)
RaV
8.02.2012, 08:21

Beata K. odkryć źródło w
sobie :)

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Lena Mikulska:
Beata J.:
może obawia się bliskości, zaangażowania?

Właśnie tak mi to wygląda. Jako przyjaciółka chciałabym mu pomóc, dlatego zastanawiałam się czy ten lęk przed bliskością jest dobrym powodem by odwiedził psychologa...
raczej pomysł musi być jego i od niego wyjść, bo inaczej nic z tego nie będzie,
on musi sam widzieć to jako problem
Beata J.:
a ile macie lat ?
może on jeszcze nie dojrzał do poważnego związku?

On ma 21 a ja jestem dwa lata starsza. Myślę że ten wiek jest odpowiedni na budowanie związku, ale mogę się mylić
to jest jeszcze bardzo młody na takie decyzje, relacje; Ty jesteś dojrzalsza i bardziej zorientowana na ten temat z natury, chłopak może pomyśli o tym tak za 10 lat :)
8.02.2012, 17:54

Aneta S. trener, doradca
zawodowy, coach

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Lena Mikulska:
od miesiąca miota się i nie umie określić kim dla Niego jestem. Ani koleżanką, ani siostrą, ani przyjaciółką ani dziewczyną.

A za kogo Ty go uważasz?
Za Faceta czy za Mężczyznę?
8.02.2012, 18:05

Beata K. odkryć źródło w
sobie :)

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Lena Mikulska:
Beata J.:
może obawia się bliskości, zaangażowania?

Właśnie tak mi to wygląda. Jako przyjaciółka chciałabym mu pomóc, dlatego zastanawiałam się czy ten lęk przed bliskością jest dobrym powodem by odwiedził psychologa...
jeżeli się w nim zakochałaś to trochę wyszłaś z roli przyjaciółki, jesteś zainteresowana bardziej miłością z jego strony niż bezinteresownym pomaganiem mu;
uważaj żeby chęć pomocy nie przerodziła się w ukrytą chęć zdobycia jego miłości;

poza tym raczej dobrym pomocnikiem nie jest ktoś kogo sprawa tak mocno dotyczy,Beata J. edytował(a) ten post dnia 09.02.12 o godzinie 15:22
9.02.2012, 15:21

Lena Mikulska Student, Uniwersytet
Warszawski

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Przepraszam za nieobecność ale nie miałam chwilowo dostępu do internetu.
Aneta S.:

A za kogo Ty go uważasz?
Za Faceta czy za Mężczyznę?

Jest to trudne pytanie. Widzę w nim kilka ról, jest mężczyzną, kumplem i powiernikiem
Beata K.:

jeżeli się w nim zakochałaś to trochę wyszłaś z roli przyjaciółki, jesteś zainteresowana bardziej miłością z jego strony niż bezinteresownym pomaganiem mu;
uważaj żeby chęć pomocy nie przerodziła się w ukrytą chęć zdobycia jego miłości;

poza tym raczej dobrym pomocnikiem nie jest ktoś kogo sprawa tak mocno dotyczy,

Ok jest to trudna sytuacja. Czasami ciężko mi opanować emocje. Dla mnie naprawdę najważniejsze jest Jego dobro. Wiem, że Mu nie mogę pomóc dlatego szukam specjalistyLena Mikulska edytował(a) ten post dnia 14.02.12 o godzinie 20:46
14.02.2012, 20:46

Gośka J. Certyfikowany
Instruktor BLS/AED.
Strzelec-Klub
Żołnierzy...

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Lena Mikulska:
Dla mnie naprawdę najważniejsze jest Jego dobro. Wiem, że Mu nie mogę pomóc dlatego szukam specjalisty

A mnie zastanawia co innego. Zaczęłaś temat od tego, że to Ty sobie nie radzisz, że nie wiesz, co robić, bo zakochałaś się w przyjacielu, który widzi w Tobie jedynie przyjaciółkę i nikogo więcej a skończyłaś na zdaniu: 'Wiem, że Mu nie mogę pomóc dlatego szukam specjalisty'.

Wyjaśnij mi zatem proszę o kogo naprawdę tutaj chodzi i czego oczekujesz?. Chcesz pomóc jemu, czy sobie?. A jeśli jemu to niby w czym chcesz mu pomagać, bo ja nie widzę powodów do tego, byś mu pomagała?. Uważam, że zamiast pomagać jemu, o co on nie prosi, powinnaś skupić się na swoim problemie, jakim jest zaangażowanie w relację, która opierała się do tej pory na innych zasadach. Moim skromnym zdaniem Twoja pomoc jemu zakończy Waszą przyjaźń. Zastanów się, czy wolisz mieć nadal przyjaciela i tylko przyjaciela, czy chcesz go stracić zupełnie?
Pomagając mu chcesz zmienić jego stosunek do Ciebie na taki, jaki Ci odpowiada, ale efekt może być odwrotny od zamierzonego. Nie zmusisz nikogo do miłości. Nie możesz też liczyć na to, że jak mu zaczniesz pomagać to on nagle odkryje, że Cię kocha.
Uważam, że będziesz na najlepszej drodze do zburzenia tej przyjaźni.Gośka J. edytował(a) ten post dnia 14.02.12 o godzinie 21:24
14.02.2012, 21:23

Aneta S. trener, doradca
zawodowy, coach

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Lena Mikulska:
nie umie określić kim dla Niego jestem. Ani koleżanką, ani siostrą, ani przyjaciółką ani dziewczyną

..........
Widzę w nim kilka ról, jest mężczyzną, kumplem i powiernikiem

Widzę przepaść w Waszym wzajemnym postrzeganiu siebie nawzajem.

Odnoszę wrażenie, że chciałabyś uczynić Wasze relacje bardziej równoważnymi i postanowiłaś to zrobić, poprzez wypełnienie tego braku, który interpretujesz jako jego problem:
Dla mnie naprawdę najważniejsze jest Jego dobro. Wiem, że Mu nie mogę pomóc dlatego
szukam specjalisty

To oczywiście jest metoda. Z tym, że kiedy ma się do czynienia z dorosłą, zdrową osobą wszelka pomoc jest możliwa wyłącznie wtedy, kiedy zwraca się o nią ona sama - ten bezpośrednio zainteresowany. Inaczej pomoc po prostu nie zadziała, a nawet może przynieść odwrotny skutek.

Jakie widzisz inne możliwości pracy nad przesunięciem punktu ciężkości Waszej relacji?Aneta S. edytował(a) ten post dnia 15.02.12 o godzinie 10:32
15.02.2012, 09:42

Beata K. odkryć źródło w
sobie :)

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

zgadzam się z Gośką;
takie pomaganie ma jeszcze jedną właściwość, która powoduje, że partnerzy w relacji rzadko są dla siebie dobrymi terapeutami, właściwie nigdy nie jest to dobry pomysł;
osoba, która chce pomóc mówi, że widzi konieczność pomocy a tym samym mówi (swoim zachowaniem) że partner sobie nie radzi z czymś;

to często powoduje opór partnera, złość, niechęć do pomagającego;
poza tym pomagający stawia się sam w pozycji eksperta, kogoś kto wie lepiej, kto przejrzał partnera na wylot i orzeka o jego jakiejś ułomności, niedostatku;

to także raczej partnerowi się nie spodoba,

co więcej może się wytworzyć się miedzy Wami dystans, może zabraknąć bliskości;
dystans jaki jest między nauczycielem a uczniem, kimś kto niewiele wie a autorytetem;
autorytety się podziwia i szanuje ale towarzyszy temu dystans,
trudno się przyjaźnić z autorytetem; a jeszcze trudniej go kochać;

gdybyś trafiła z pomocą i faktycznie pomogła temu mężczyźnie to raczej po to aby ułożył sobie życie z kimś innym; bo najprawdopodobniej się od Ciebie odsunie;

aby to jakoś lepiej poczuć wyobraź sobie jak się czuje ktoś wobec swojego darczyńcy?
gdy komuś pożyczysz dużo kasy to często jest on tak skrępowany, że unika tego kto mu pomógł, bo się wstydzi, że potrzebował pomocy
15.02.2012, 09:58

Kasia P. "Tylko praca daje
okazję odkryć nam
nas samych, pokazać
t...

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Kojarzysz mu się na kilka dość specyficznych sposobów. Dlatego tego nie określa. Gdyby określił, musiałby wziąć odpowiedzialność, a skoro jej nie chce, to nie naciskaj.

Zaczęłaś opis od poczucia winy ("Kiedyś miałam wrażenie, że On czuje do mnie coś więcej, niestety ja byłam zapatrzona w kogoś kto nie był dla mnie"), przeanalizowałaś bardziej znaczące aktywności między wami a przez wzgląd na to ile dla Ciebie zrobił, zastanawiasz się czy mógłby być kimś więcej?

Zastanów się jaką rolę spełniasz w jego życiu i jaką sama sobie wyznaczyłaś w tej relacji, bo to czego oczekujesz świadczy o tym, do czego świadomie lub nieświadomie dążysz.
Lena Mikulska:
W jednej chwili jest wesoły, żartuje i dużo mówi (bo ogólnie jest gadułą) a za kilka minut milknie, zamyka się w sobie, pochmurnieje i milknie. Co ja mam robić?
Równie dobrze może o Tobie mówić w ten sam sposób. Tylko pytanie po co się nad tym zastanawiać.
Porzuć analizę każdego jego zachowania na rzecz własnego spokoju. Tym bardziej, gdy oboje w tak głębokiej analizie odnajdujecie niezdecydowanie.

Jeśli byś się zastanawiała i dopasowywała do jakiegoś chaosu, którego nie jesteś pewna, straciłabyś to, co czyni Cię prawdziwą i faktycznie atrakcyjną.Kasia P. edytował(a) ten post dnia 21.02.12 o godzinie 03:07
21.02.2012, 03:07

Piotr Wojciech Mikielewicz Grafika 3d /
Wizualizacje -
Studio Druku i
Reklamy Tomgr...

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Są dwa mity:
Bezstresowe wychowanie i przyjaźń między kobieta i mężczyzną.
29.02.2012, 17:17

Aleksandra Łuczak develop myself

Temat: Nie rozumiem Jego zachowania

Lena Mikulska:

1. Ten typ osobowości ma nawet swoją piękną nazwę w psychologii i pedagogice. Kurczę, aż przerobię dziś słownik, bo nie mogę sobie przypomnieć...

2. Czy to nie jest tak, że on się trochę mści za to, że kiedy on chciał być kimś bliższym, ty byłaś zapatrzona w kogoś innego, bądź inaczej... Może on po prostu po jednym odrzuceniu boi się, że to się może powtórzyć?

3. DLa mnie ten facet jest trochę niestabilny emocjonalnie i po prostu nie dorósł do poważnego związku. Jak Ci na nim zależy... Daj mu czas.

4. Jeśli poczujesz, że się zaczynasz dusić, to zakończ tą znajomość. Miłość miłością, ale przede wszystkim powinnaś kochać siebie.Aleksandra Łuczak edytował(a) ten post dnia 10.03.12 o godzinie 12:34
10.03.2012, 12:33



Wyślij zaproszenie do