Arkadiusz Szwabowski copywriter, radio
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Krzysztof Pilch:
Proponuję poczytać trochę o duchowości chrześcijańskiej i dowiedzieć się na czym polega modlitwa różańcowa zamiast oceniać po pozorach.
Duchowość chrześcijańska sprowadza się do umiłowania cierpienia. To jedna z najbardziej demotywujących ideologii, pełna hipokryzji i pseudomoralności. Ale pan katolik, jak mniemam? Czyli dobrze wytresowany od dzieciństwa.
Naprowadzę: pewien wychowawca w pewnym seminarium duchownym mówił klerykom "błagam was nigdy nie odmawiajcie różańca" po chwili milczenia dodawał "zawsze módlcie się na różańcu".
I jeszcze jedno naprowadzenie: różaniec to chrześcijańska medytacja.
Czy właśnie NLP.
Krzysztof
Pilch
tekściarz,
copywriter, autor
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
No jeśli Pana wiedza na temat chrześcijaństwa sprowadza się tylko do haseł, które Pan tak lekko pisze to rzeczywiście nie ma o czym rozmawiać.Niech Pan sobie wyobrazi, że chrześcijaństwo naucza, że cierpienie jest złe i nie trzeba go kochać. Co więcej nie naucza wcale, ze cierpienie prowadzi do Boga jak mniemają niektórzy, którym wydaje się, ze znają nauczanie Kościoła.
Rozumiem, że według Pana chrześcijaninem może być tylko osoba wytresowana i niemyśląca samodzielnie? Cóż przynajmniej może się Pan w ten sposób dowartościować.
To jeszcze Panu pomogę, może mnie Pan nazwać jeszcze człowiekiem zacofanym, ciemnym, nienowoczesnym, moherowym beretem - choć preferuję czapki, fanatykiem i dewotem. Jak Panu coś jeszcze przyjdzie do głowy proszę się nie krępować to zawsze łatwiejsze niż rzeczowa rozmowa. No i zastanawiać się nie trzeba nad tym co pisze rozmówca.
Mam taką zasadę - nawet jeśli się z kimś nie zgadzam staram się go wysłuchać a nie przyklejać etykietek i twierdzić, ze wszystko o tej osobie wiem. Nieraz już rozmawiałem z osobami, które mówią, ze Kościół naucza tak i tak a potem się okazywało, ze Kościół wcale nie naucza tak jak oni myśleli. Problem w tym, ze jedni tylko krytykują a inni starają się najpierw poznać co krytykują. Jeśli czerpie Pan wiedzę o Kościele tylko z gazet to marna to wiedza.
Starał się Pan przynajmniej zrozumieć o co chodzi z tym, ze różaniec jest medytacją? Co jest treścią tej medytacji? Po co są tajemnice różańca?
A jeśli już Pan chce powtarzać, ze to to samo co NLP to niech Pan przynajmniej poda argumenty.
Tyle off topu.Krzysztof Pilch edytował(a) ten post dnia 07.02.12 o godzinie 09:36
Maciej Dobosiewicz copywriter
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Krzysztof Kibler:
Witam,
W jaki sposób znaleźć tego skutecznego człowieka od zabawy słowami w celu napisania tekstów na stronie i tekstu ofert ?.
Poza referencjami jak go sprawdzić ?.
Pozdrawiam
Ja bym proponował zacząć od zebrania wiedzy na temat produktu, działań konkurencji itp. Wtedy, każdy doświadczony copy sobie poradzi. Ciut lepiej lub ciut gorzej, ale sobie poradzi. Bo tym się zajmuje całe swoje zawodowe życie.
Skąd wziąć doświadczonych copywriterów? Na GL jest ich od cholery, wystarczy pogrzebać i wybrać kogoś z odpowiednim portfolio i usposobieniem (to można po wypowiedziach ocenić).
Albert W. senior art director
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Krzysztof Kibler:
Witam,
W jaki sposób znaleźć tego skutecznego człowieka od zabawy słowami w celu napisania tekstów na stronie i tekstu ofert ?.
Poza referencjami jak go sprawdzić ?.
Pozdrawiam
O, szykuje się serial jak z propozycjami logo? :D
Arkadiusz Szwabowski copywriter, radio
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Krzysztof Pilch:
Starał się Pan przynajmniej zrozumieć o co chodzi z tym, ze różaniec jest medytacją? Co jest treścią tej medytacji? Po co są tajemnice różańca?
Nie rozciągając off-topu: mechanizm mantry (różańca) sprowadza się do programowania samego siebie przez powtarzanie. To jest NLP.
Kuba Nowak copywriter
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Krzysztof szuka copywritera, zręcznie omijając regulamin allegro, a Wy się doktoryzujecie z NLP i różańca. Wow.
Tomasz Mateusz
Zelmański
freelance art
director
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Rafał Kozłowski:
Najlepszymi specami od copywritingu są ludzie zajmujący się NLP. Jak sprawdzić takiego osobnika: 1 - dać mu zlecenie, 2 - zrobić benchmark efektów jego pracy. Co ważne: prawdziwy NLP'er nie zgodzi się na zlecenie nieekologiczne, czyli zaburzające inne systemy. Dla przykładu: jeśli "specjalista od NLP" bez mrugnięcia okiem zgodzi się popełnić zlecenie wspomagające sprzedaż np. alkoholu - to od razu radzę go odrzucić.
ŻE CO?! Rozumiem, że wszyscy Ci, którzy wypromowali Marlboro, Heinekena, Absoluta i inne "świństwa" to dupy, a nie Copy.
Co do "uwielbienia" NLP'owców, taa, proponuję jeszcze przerzucić się całkowicie na mlm marketing...
Iga
Ł.
e-marketing,
usability specialist
w KKVLAB
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Maciej Dobosiewicz:
Krzysztof Kibler:
Witam,
W jaki sposób znaleźć tego skutecznego człowieka od zabawy słowami w celu napisania tekstów na stronie i tekstu ofert ?.
Poza referencjami jak go sprawdzić ?.
Pozdrawiam
Ja bym proponował zacząć od zebrania wiedzy na temat produktu, działań konkurencji itp. Wtedy, każdy doświadczony copy sobie poradzi. Ciut lepiej lub ciut gorzej, ale sobie poradzi. Bo tym się zajmuje całe swoje zawodowe życie.
Skąd wziąć doświadczonych copywriterów? Na GL jest ich od cholery, wystarczy pogrzebać i wybrać kogoś z odpowiednim portfolio i usposobieniem (to można po wypowiedziach ocenić).
Heh, to rzeczywiście łatwo ocenić "po wypowiedziach" :) Jednakże, jak ktoś wcześniej napisał - trudno to ocenić, jak samemu jest się laikiem. To tak jak łatwo ocenić grafika po portfolio - tyle że, jak ktoś nie ma wyrafinowanego gustu estetycznego będzie "paczyć" w kiczowate portfolio i nie będzie wiedzieć czy jest ok czy nie ok. Stąd pytanie autora wątku.
Darujmy sobie NLP - to dosyć magiczne i odjechane.
Rozwijacie wątek w dziwne strony a jakby tak zastanowić się, czym kierujemy się przy wyborze copy...? Hmm...dawanie zlecenia jest bez sensu - po to jest portfolio. W portfolio widzimy marki, które już mu zaufały i widzimy tekst. Jeżeli tekst nas ujmuje, bierzemy. Dodatkowo, znane marki utwierdzają nas w przekonaniu, że powinno być dobrze.
Jarosław Koć senior copywriter
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Marcel Błaszczyk:
Niech no tylko tutaj Piotr Baczyński zajrzy. On na literki N, L i P reaguje jak Ciasteczkowy Potwór na cukiernię.
Ja też, ja też tak reaguję!
Jakub
W.
Copywriter,
CopywritersGroup
UberMod.
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Ostatnio panuje jakas dziwna moda na dawanie testów. Ludzie, no to jest dobre dla juniorów i kompletnie zielonych, po to, żeby zobaczyć czy delikwent ma potencjał, choc nie wierzę w obiektywizm oceny, bo to co u jednych będzie super to u innych będzie dnem, nie mówiąc o tym, że jedna akcja to troche za mało by ocenić. Po to mam portfolio i po to jest okres próbny jeśli mówimy o stałej pracy.
Jarosław Koć senior copywriter
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Rafał Kozłowski:
Dobry copywriter oprócz kreatywności i umiejętności biegłego używania słowa powinien mieć przynajmniej podstawy wiedzy z zakresu ogólnie pojętej psychologii. Najlepszymi specami od copywritingu są ludzie zajmujący się NLP. Jak sprawdzić takiego osobnika: 1 - dać mu zlecenie, 2 - zrobić benchmark efektów jego pracy. Co ważne: prawdziwy NLP'er nie zgodzi się na zlecenie nieekologiczne, czyli zaburzające inne systemy. Dla przykładu: jeśli "specjalista od NLP" bez mrugnięcia okiem zgodzi się popełnić zlecenie wspomagające sprzedaż np. alkoholu - to od razu radzę go odrzucić.
Przepraszam, ale z wrażenia dałem Panu plusa. Palce mi drgały z przejęcia, bo chciałem kliknąć w "cytuj" :-)
"Najlepszymi copy sa ludzie zajmujący sie NLP"? Hmmm... ciekawe, jakie kryteria Pan bierze pod uwage. Robię w branzy od 13 lat, pracowałem w jednych z najlepszych agencji ATL i BTL, uczyli mnie świetni fachowcy, znam copywriterów na kopy (sic!), staram sie słuchać uważnie lepszych od siebie, żeby czegoś wciąż się nauczyć - i z reką na sercu: jeszcze nie widziałem, żeby ktoś w poważnej agencji dla poważnego klienta to-to próbował wykorzystywać.
Kwestia alkoholu jest z zupełnie innej beczki - to jest decyzja światopogladowa, a nie świadcząca o profesjonalizmie badź jego braku.
Marcin Gajewski zarząd Dum Dum
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Moim zdaniem, najlepszymi copywriterami są też ludzie zajmujący się FPS-ami np. lutując w QL. Na wieczór, na poziomie zaawansowanym, w trybie CTF bądź CA. To drugie dodatkowo wyrabia team work.Co do reszty, może portfolio? Albo portfolio? No jeśli nie wystarczy to po prostu kilka prac w portfolio...
Krzysztof
Pilch
tekściarz,
copywriter, autor
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Błąd wynikający z niezrozumienia sensu różańca.W trakcie modlitwy nie mam skupiać się na Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo - tylko na rozmyślaniu nad tajemnicami różańca. Słowa, które wypowiadam wyznaczają rytm modlitwy i przypominają, ze naśladuję postawę Maryi, która rozważała zdarzenia z życia jej i Jezusa. Dlatego jest to trudna modlitwa i niektórzy dostrzegają tylko jej powierzchnię. Gdyby sensem różańca było skupianie sie na Ojcze Nasz i Zdrowaś Maryjo po co byłyby poszczególne tajemnice?
Poza tym niby co miałbym w sobie programować tymi słowami?
A nawiązując do mantr wschodnich - tam mantrą często są słowa nie mające żadnego znaczenia więc w jaki sposób niby mają one coś programować?
Cel medytacji chrześcijańskiej - kierować myśl ku Bogu, zbliżyć się do Niego
Cel medytacji wschodnich religii - zatracić swoje ja rozpłynąć się w Nirvanie
Gdzie tu jest jakieś programowanie?
O sensie i historii Różańca najlepiej poczytać w Liście Jana Pawła II na ten temat
http://www.vatican.va/holy_father/john_paul_ii/apost_l...
Koniec off topu. Powyższe pytanie było retoryczne.
Arkadiusz Szwabowski:
Krzysztof Pilch:
Starał się Pan przynajmniej zrozumieć o co chodzi z tym, ze różaniec jest medytacją? Co jest treścią tej medytacji? Po co są tajemnice różańca?
Nie rozciągając off-topu: mechanizm mantry (różańca) sprowadza się do programowania samego siebie przez powtarzanie. To jest NLP.
Patryk
R.
copywriter, Słowa
trafiają w cel
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
To może ja coś dorzucę, a propos tematu i dość (po)ważnego zapytania autora wątku.Ideały, które zostały przedstawione na poprzednich podstronach, dość trudno wyczuć w radykalnie powierzchownym kontakcie - zleceniodawca musiałby mieć kosmiczne kompetencje, sondy badawcze, satelity szpiegowskie i umiejętność czytania w myślach, by ogarnąć, ocenić człowieka. W skrócie - wiedzieć jak myśli. Normalnie - nie ma pewności. (Portfolio może być fejkiem, cwaniaków nigdy dość.)
Copywriter nic nie "musi". Dostaje projekt - maksymalnie wchodzi w niego swoim myśleniem i eksploruje, eksploruje, eksploruje.
Podzielę się może moimi obserwacjami, tymi negatywnymi.
Gdzie jest problem, czyli dlaczego moja firma może wdepnąć w gówno?
Problem to pułapki, w które wpadamy z lubością. Inaczej te "pułapki" możemy nazwać patologiami rynku usług marketingowych. Tak ze strony klienta-przedsiębiorcy, jak też ze strony agencji-zleceniodawcy.
1. Pułapka ignorancji - nic nie wiem o narzędziach promocji, czy brandingu. Mam to gdzieś, jestem biznesmenem, ja rządzę i dzielę bo to moje poletko. Coś mi proponują - nie wiem, o co chodzi. Wszystko jest za drogie. Chciałbym, by Pigmeje pisali po polsku i kończyli polskie uczelnie wyższe (wiadomo, afrykańskie stawki). Jestem intelektualnie leniwy, nie mam świadomości architektury swojej firmy, nie ogarniam engine'u swojego biznesu. Mam kasę i lubię ją wydawać. Na swoje przyjemności.
2. Pułapka arogancji - inicjuję, lecz nie umiem prowadzić komunikacji z ewentualnym wykonawcą. W takiej relacji pozycjonuję się w miejscu Króla lub Cesarza. Jako Pan dyktuję warunki, ceny, czas. Mam dla ciebie bardzo mało czasu. Jak coś mi nie pasi, wpadam w nerwicę. Jestem chujem, ale się do tego nie przyznaję. Nie pracuję nad umiejętnościami budowania relacji biznesowych. (przykład - dzwoni do mnie pewien pan, szuka copy, w swojej ofercie zawiera słowa obraźliwe adresowane do innego człowieka, który ponoć go oszukał, pomstuje na niego i da mu popalić)
3. Pułapka braku czasu - nie mam na nic czasu. Nie potrafię myśleć o swoim biznesie w strukturze chronologicznej. Wszystko jest chaosem (upadam pod byle ciosem, sorry - lubię rymy bo jestem z Częstochowy). Potrzeby marketingowe mojej firmy nie zostaną uporządkowane, nie jestem w stanie przekazać, czego naprawdę i w pełni potrzebuję. Umrę w biegu.
4. Pułapka totalnej niewiedzy - katastrofa poznawcza. Człowiek nie szuka i nie wgłębia się w informacje nt. narzędzi brandingowych (wizerunek), promocyjnych (kampanie), budowy stałych relacji (loyalty) itd. Nie wie nic - jest na pustyni. To komfortowe uczucie - wiedza jest uciążliwa. Ma wizję usługodawcy - powiem, że coś chcę a on mi wszystko wytłumaczy, wszystko przyniesie, wszystko zrobi. Ponieważ nie mam świadomości marketingowej (nawet na poziomie znajomości działań i języka reklamy swojej branży) - nie jestem w stanie na serio rozmawiać z agencją lub copywriterem. Oczekuję profesjonalnej obsługi. Mam wiedzę - odnośnie wymagań. Powinny być wysokie.
Człowiek-NicNieWiem nie wie, że copywriter może wspólnie z Tobą, biznesmenie, konstruować architekturę wizerunkową firmy/produktów, że jest to rozległe pole możliwości, że trzeba się poświęcić i kosztuje to sporo energii, czasu, dostępu do wiedzy, czasem kilku dodatkowych ludzi (zespół projektowy).
5. Pułapka taniości - tzw. "syndrom Tesco" (Dużo Tanio Gówno). Klient ma pewność, że piłka jest po jego stronie. Dyktuje wybitnie niską i nieakceptowalną cenę lub szuka najtańszego wykonawcy. Taka postawa ma pełny związek z powyższą patologią niewiedzy marketingowej.
W centrum tej niewiedzy jest kompletna nieświadomość metodologii pracy copywritera - przecież każdy umie pisać, to jest proste, sam bym napisał, samo by mi się napisało. A jednak nie samo, jednak nie potrafisz, nie masz kompetencji (patrz niżej), nie chce ci się o tym myśleć. Chcesz wynająć profesjonalistę, chcesz dobrze dla swojej firmy. Usługi copywritera to usługi probiznesowe, prosprzedażowe, to są narzędzia do tworzenia relacji z konsumentami, do chwytania ich percepcji.
Dlaczego mielibyśmy je wyceniać na poziomie zarobków kasjerki?
6. Pułapka braku kompetencji oceny. Jak ocenić, czy dany copywriter napisał, zaproponował coś dobrego?
Podsunąć tekst pod nos innego copy? Zatrudnić polonistkę? Zatrudnić marketingowca-językoznawcę?
Problem poważny i wykorzystywany przez pseudocopy: po jakości tekstów na stronach mniejszych firm, na niektórych komercyjnych portalach, widać że łatwo sprzedać słaby, wątpliwy składniowo, błędny logicznie lub - to najważniejsze - nieatrakcyjny, szablonowy tekst.
7. Pułapka strachu lub "syndrom pionka" - odnosi się do ludzi-zleceniodawców o słabej pozycji w hierarchii firmy. Mało mogą zrobić z marketingiem swojej firmy. Być może mają wiedzę, dysponują kompetencjami estetycznymi, ale nie przebiją się przez mur zarządu. Zazwyczaj nie są w stanie podjąć tematu dodtakowych działań, nawet jeśli marka, którą mają pod opieką jest rozpoznawalna w całej Polsce. Nie umieją rozmawiać z zarządem lub są robieni w bambuko. Nie walczą o większy budżet. Są więźniami standardowych i bezpiecznych działań.
Pułapki rynku freelancerów. Własne obserwacje - podkreślam.
1. Pułapka "You Can Write" - pisać każdy może trochę lepiej i trochę gorzej, a nawet można zarobić, nieważne, że krzywdę komuś zrobisz. Koniec piosnki.
Zajrzałem na kilka stron freelancerów-copywriterów, na podstawie danych wyszukiwarki Google, 2-3 pierwsze podstrony.
Na kilku stronach portfolio tekstowe - zaglądam - nie wierzę! Błędy jawne, składnia się pruje, szablonowość razi z moździerza, nie ma w nich pomysłu (a więc polotu, lekkości, soczystości - wyobraźni, której tak bardzo wymagają klienci). Jak te teksty zostały przyjęte?
Proszę sobie spokojnie przejrzeć stronki (nie mówię o wszystkich stronach copywriterów - bo na niektórych nie ma folio, są też asy).
2. Pułapka nieświadomości = patologia niedoszacowania swojej pracy. Nie mam świadomości, co proponuję klientowi = stawki za pracę wziąłem z jakichś forów. Stawki z forów nie są żdaną średnią. Aby poznać stawki - pytaj dobrych agencji reklamowych, tam się dowiesz ile to jest warte.
Dajesz pewne narzędzie biznesowe - produkt kreatywny, który ma mieć jakąś moc, ma działać dla klienta. Nazwa, claim, slogan, advertorial - to wszystko produkty kreatywne, które są narzędziami biznesowymi. Nazwa to znak biznesowy, a pod nią kryje się koncepcyjna maszyneria.
Nie wiesz to się ucz.
3. Pułapka totalnego pomieszania pojęć: precle miesza się z tekstami wizerunkowymi, a te uważa się za proste teksty. Niewiedza, brak wyobraźni i totalny chaos, w konsekwencji - niska jakość proponowanych usług, niewiedza cenowa, koszmarne pretensje do profesjonalistów.
4. Pułapka nieczytelnictwa. Ludzie, którzy nie czytają, chcą pisać i chcą na tym zarabiać. Cwaniactwo. Przez brak kompetencji klientów - w wielu wypadkach nie do rozpoznania.
5. Pułapka: kopiuj-wklej. Drogi Kliencie, na studiach często zdarza się tak, że ludzie przepisują (do swoich prac magisterskich) stronę książki nie zaznaczając, że to cytat z tej książki. Czytaj - plagiatują (to wykroczenie). Nie są autorami tego tekstu, ale udają że to oni napisali. Tak samo może się stać w przypadku Twojego zlecenia. Dostaniesz tekst przeklejony ze strony innej firmy, może nawet firmy z tej samej branży. Dostaniesz miks dwóch tekstów, lekko zmodyfikowanych.
Jak myślisz - będzie ci się chciało sprawdzać oryginalność tekstu?
Jak myślisz, o czym to świadczy?
Dlatego produkty kreatywne, tworzone przez dobrych profesjonalnych copywriterów nie są tanie, ani proste jak bułka posmarowana masłem.
Dariusz
G.
PM z zamiłowania.
Wredny bywam :).
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Patryk R.:
[...]
You the men! :D
Ale są tacy, którzy w odpowiedzi na Twoją epistołę, zadaliby krótkie pytanie: "Ale ile ja na tym zarobię, Pan mi powie?" :D:D:D:D To jest cyrk codzienny generalnie, jak kraj buraka i kartofla długi i szeroki.
Maciej B. Goodfella;)
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Dariusz G.:
Patryk R.:
[...]
You the men! :D
Ale są tacy, którzy w odpowiedzi na Twoją epistołę, zadaliby krótkie pytanie: "Ale ile ja na tym zarobię, Pan mi powie?" :D:D:D:D To jest cyrk codzienny generalnie, jak kraj buraka i kartofla długi i szeroki.
A jak, zdarzają się takie asy:) Odpowiedź jest prosta- mówi się: "Panie, a czy Pan wie, że sam dobry nagłówek może spowodować, że sprzeda Pan o kilkaset % więcej towarów? A mamy przecież jeszcze całą resztę tekstu do przekonania klienta! Oczywiście nie musi mi Pan wierzyć na słowo- może Pan sobie przeczytać specjalistyczne publikacje na ten temat lub poprzeglądać specjalistyczne portale w sieci- jak Pan chce, to prześlę Panu linki do odpowiednich, żeby się Pan zapoznał z tymi zagadnieniami." I tyle. W większości przypadków ze zwykłego lenistwa nie będzie mu się chciało szukać lub też po przeczytaniu naprawdę się napali na dobre teksty.
Dariusz
G.
PM z zamiłowania.
Wredny bywam :).
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Maciej Binkowski:
Dariusz G.:
Patryk R.:
[...]
You the men! :D
Ale są tacy, którzy w odpowiedzi na Twoją epistołę, zadaliby krótkie pytanie: "Ale ile ja na tym zarobię, Pan mi powie?" :D:D:D:D To jest cyrk codzienny generalnie, jak kraj buraka i kartofla długi i szeroki.
A jak, zdarzają się takie asy:) Odpowiedź jest prosta- mówi się: "Panie, a czy Pan wie, że sam dobry nagłówek może spowodować, że sprzeda Pan o kilkaset % więcej towarów? A mamy
A dasz gwarancję na piśmie? :) Albo opcjonalnie dostaniesz kesz jak sprzedaż wzrośnie. :) A jak nie, to nie dostaniesz. :) Pojęcie "budowanie wizerunku" to dla wielu firm większa abstrakcja niż big bang.
przecież jeszcze całą resztę tekstu do przekonania klienta! Oczywiście nie musi mi Pan wierzyć na słowo- może Pan sobie przeczytać specjalistyczne publikacje na ten temat lub poprzeglądać specjalistyczne portale w sieci- jak Pan chce, to prześlę Panu linki do odpowiednich, żeby się Pan zapoznał z tymi zagadnieniami." I tyle. W większości przypadków ze zwykłego lenistwa nie będzie mu się chciało szukać lub też po przeczytaniu naprawdę się napali na dobre teksty.
Jest taki typ, dość często spotykany, który "wie lepiej". Tekstu specjalistycznego nie zrozumie, specjaliście nie uwierzy, bo pewnie chce go oszukać, ale... wie lepiej i "Pan mi się tu nie wymądrza". :D
Maciej B. Goodfella;)
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Dariusz G.:
Maciej Binkowski:
Dariusz G.:
Patryk R.:
[...]
You the men! :D
Ale są tacy, którzy w odpowiedzi na Twoją epistołę, zadaliby krótkie pytanie: "Ale ile ja na tym zarobię, Pan mi powie?" :D:D:D:D To jest cyrk codzienny generalnie, jak kraj buraka i kartofla długi i szeroki.
A jak, zdarzają się takie asy:) Odpowiedź jest prosta- mówi się: "Panie, a czy Pan wie, że sam dobry nagłówek może spowodować, że sprzeda Pan o kilkaset % więcej towarów? A mamy
A dasz gwarancję na piśmie? :) Albo opcjonalnie dostaniesz kesz jak sprzedaż wzrośnie. :) A jak nie, to nie dostaniesz. :) Pojęcie "budowanie wizerunku" to dla wielu firm większa abstrakcja niż big bang.
przecież jeszcze całą resztę tekstu do przekonania klienta! Oczywiście nie musi mi Pan wierzyć na słowo- może Pan sobie przeczytać specjalistyczne publikacje na ten temat lub poprzeglądać specjalistyczne portale w sieci- jak Pan chce, to prześlę Panu linki do odpowiednich, żeby się Pan zapoznał z tymi zagadnieniami." I tyle. W większości przypadków ze zwykłego lenistwa nie będzie mu się chciało szukać lub też po przeczytaniu naprawdę się napali na dobre teksty.
Jest taki typ, dość często spotykany, który "wie lepiej". Tekstu specjalistycznego nie zrozumie, specjaliście nie uwierzy, bo pewnie chce go oszukać, ale... wie lepiej i "Pan mi się tu nie wymądrza". :D
No, to już mamy do czynienia z przypadkiem beznadziejnym. Najlepiej chyba by było podziękować za współpracę od razu, bo szkoda czasu i nerwów na takich ludzi. Koniec końców i tak nigdy nie są zadowoleni z rezultatów- choćby najlepszy copywriter na świecie zrobił dla nich robotę swego życia:)
Patryk
R.
copywriter, Słowa
trafiają w cel
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Jak trudno jest posługiwać się językiem polskim...Przykład z brzegu - gdzieś na poboczu Facebooka (przeklejam):
Męskie zapachy
allegro.pl
Prawdziwy mężczyzna musi wybrać coś dla specjalnie siebie..Patryk R. edytował(a) ten post dnia 10.02.12 o godzinie 14:08
Piotr B. copywriter
Temat: Copywriter - ten odpowiedni ?.
Marcel Błaszczyk:
Niech no tylko tutaj Piotr Baczyński zajrzy. On na literki N, L i P reaguje jak Ciasteczkowy Potwór na cukiernię.
Hahaha! Widzę, że słodkie o mnie opinie krążą na mieście! ;)
Muszę niestety zdementować te plotki. To nie jest tak, że reaguję źle na NLP. Jest to zjawisko jak każde inne. Istnieją śluby milczenia, akupunktura, joga, frutarianizm, MLM.
NLP to niewiele ponad powstały dość dawno, a więc częściowo zdezaktualizowany, a na pewno o wątpliwej dziś uniwersalnej skuteczności marketingowej, zbiór obserwacji z zakresu psychologii behawioralnej. Jego twórcy po prostu pogrupowali elementy komunikacji i zachowań międzyludzkich. Przeanalizowali część mechanizmów i zbiór wniosków nazwali po swojemu. Każdy z nas, bardziej lub mniej świadomie, "wykorzystuje NLP". To tak w skrócie.
Mnie natomiast trochę śmieszy, a trochę irytuje, modny biznes kręcący się wokół mistycznych szołmenów, którzy jedyne, co w życiu osiągnęli, to uczestnictwo w konferencjach wzajemnej adoracji, przeczytanie książek pełnych motywujących, ale oczywistych sloganów oraz zakup dyplomów. Kolejni adepci NLP za sporą kasę nabywają certyfikaty "mistrzów", żeby następnie samemu organizować kursy i brać pieniądze od następnych.
Zupełnie jednak rozbrajające jest to, że z fabryk NLP wychodzą ludzie, którzy bezrefleksyjnie wierzą, że, jak będą używać gestów i modulować głosem zgodnie z szablonem, to w każdym przypadku łatwiej osiągną swoje cele. Wrażenia ze spotkania któregoś z hipnotycznych klon-masterów najczęściej są komiczne.
Każdy ma prawo bawić się w to, na co ma ochotę. Jednak IMO warto uświadamiać mniej zorientowane osoby, że np. odbycie szopki z zakresu NLP i przeczytanie "10 najskuteczniejszych chwytów, które sprawią, że potencjalny klient zaślini z pożądania ekran" nie uczynią z nikogo copywritera.
Zresztą trafnie to podsumował kilka postów wcześniej Jarek.
Maciej Dobosiewicz:
Skąd wziąć doświadczonych copywriterów? Na GL jest ich od cholery, wystarczy pogrzebać i wybrać kogoś z odpowiednim portfolio i usposobieniem (to można po wypowiedziach ocenić).
Nic dodać, nic ująć.
