Marcin Wójcik Student, Dziennikarz
Temat: Salon24, blogger czy blogi serwisowe: onetu, gazeta.pl,...
No właśnie. Gdzie bardziej opłaca się założyć bloga.A może jeszcze lepiej na własnym serwerze postawić WP?
Łukasz Więcek Właściciel, myDIY
Temat: Salon24, blogger czy blogi serwisowe: onetu, gazeta.pl,...
http://www.goldenline.pl/forum/2724158/platforma-bloga...
Maciej
Wielobób
nauczyciel jogi,
medytacji; autor
Temat: Salon24, blogger czy blogi serwisowe: onetu, gazeta.pl,...
Łukasz, ale tamten temat był trochę o czym innym.Marcin, powiem tak - to zależy co potrzebujesz i jakie masz pomysły na promocje. Wordpress postawiony na własnym hostingu ma wiele zalet, ale np. salon24 czy blox czy nawet wordpress.com mają że tak powiem wewnętrzną promocją, więc w kwestiach publicystycznych może Ci się bardziej opłacać pisać np. na salonie.
Generalanie odradzam blogi poza salon24, blox, wordpress.com i blogspot, jeżeli chodzi o rozwiązania nie na swoim hostingu.
Na swoim hostingu ma się wpływ na wiele spraw, ale to Ty sam musisz zadbać o promocję. No i trzeba o tym wspomnieć, że jednak adres nazwabloga.pl jest bardziej prestiżowy niż nazwabloga.nazwadostarczycielabloga.pl
pozdrawiam
Mirek
Jasiński
prezes zarządu,
Regan Consulting
Temat: Salon24, blogger czy blogi serwisowe: onetu, gazeta.pl,...
Bardzo ciekawy temat. Właśnie mam taki dylemat.Przypomina mi to bajkę Krasickiego "Ptaszki w klatce"
Czegóż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody
Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody
Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę
Marek T. blog interjak.pl
Temat: Salon24, blogger czy blogi serwisowe: onetu, gazeta.pl,...
Mirek Jasiński:
Przypomina mi to bajkę Krasickiego "Ptaszki w klatce"
A ja się jakiś czas temu nieźle uśmiałem, gdy otrzymałem propozycję oddania bloga pod skrzydła jednej z takich platform. Uśmiałem się, bo jest to platforma założona przez człowieka, reprezentującego poglądy dokładnie przeciwstawne do moich, a żeby było jeszcze śmieszniej - człowieka, który kiedyś, dawno temu był moim naczelnym i m.in. n a tle wspomnianych różnic wylewał mnie z roboty :)
Miła pani, z którą w tej sprawie korespondowałem, wyjaśniła mi, że nie wiedziała. Dlatego ja takie propozycje traktuję po prostu jako próbę darmowego pozyskania contentu przez platformy, akcję masową, w trakcie której nawet nie czyta się blogów ani nie poznaje autorów, tylko zarzuca sieć i potem liczy złapane płotki.
