Piotr F. ...
Temat: Największe problemy w działalności fotograficznej.
wybacz ale powinni cie wypieprzyc z gl za takie oszustwoto nie jest ankieta tylko zbieranie adresow do spamu.
jedno z 3 pytan:
"Czego najbardziej chciałbyś dowiedzieć się o promocji fotousług w internecie?"
Jarek
M.
POP (Pan Od
Pudełek), czasem i
inne...
Temat: Największe problemy w działalności fotograficznej.
ale adresu nie musisz podawac. ja nie podalem.a pytanie numer 3 to jest dla mnie niezrozumiale...
Łukasz
Majcher
Specjalista ds.
E-Marketingu
Temat: Największe problemy w działalności fotograficznej.
Panie Piotrze:tak jak napisał Pan Jarek podanie adresu nie jest obowiązkowe i da się wypełnić ankietę bez tego. Zebrane adresy będą służyły tylko do wysłania raportu z ankiety.
Dodatkowo tak jak napisałem w poście odpowiadać można tutaj na GL. Zależy mi tylko na informacji.
Pytanie: "Czego najbardziej chciałbyś dowiedzieć się o promocji fotousług w internecie?"
Faktycznie trochę źle je skonstruowałem.
Chodzi o to jakie metody e-marketingu stosujecie w Waszej branży i jakie są Wasze odczucia co nich.
Nie będę ukrywał, że zbieram informacje tylko po to, żeby stworzyć darmowy mini poradnik o promocji w internecie dla osób, które psują rynek konkurując tylko ceną przez co tracą wszyscy.
Wydaje mi się, że dzieje się tak, dlatego, że początkujący "zawodowi" fotografowie nie mają pojęcia o zasadach "zdrowej" konkurencji.
Poradnik miałby na celu uświadomienie ich, że konkurowanie ceną to najgorsze z możliwych rozwiązanie.
Przed stworzeniem takiego poradnika chciałbym wiedzieć co tak naprawdę dzieje się na rynku fotograficznym. Czym więcej się dowiem tym poradnik będzie lepszy.
Dlatego jeszcze raz proszę o udzielenie odpowiedzi.
Piotr F. ...
Temat: Największe problemy w działalności fotograficznej.
Łukasz Majcher:
Wydaje mi się, że dzieje się tak, dlatego, że początkujący "zawodowi" fotografowie nie mają pojęcia o zasadach "zdrowej" konkurencji.
moze dlatego ze czytaja poradniki ludiz ktorzy nie maja zielonego pojecia o temacie.
Poradnik miałby na celu uświadomienie ich, że konkurowanie ceną to najgorsze z możliwych rozwiązanie.
Przed stworzeniem takiego poradnika chciałbym wiedzieć co tak naprawdę dzieje się na rynku fotograficznym. Czym więcej się dowiem tym poradnik będzie lepszy.
a jakie ma Pan doswiadczenei w branzy fotograficznej zeby zostac w niej doradca? albo przynajmniej przez ile lat prowadzil Pan w tym kraju firme lub pelnil wyzsze stanowisko kierownicze by pisac o zasadach zdrowej konkurencji?
nie uwaza Pan ze bez doswiadczenia i kwalifikacji pisanie poradnika jest bez sensu? nie da sie napisac ksiazki na podstawie trzyzdaniowej ogolnikowej ankiety.
chce Pan wiedziec co dzieje sie na runku foto? niech Pan zalozy firme i przez kilka lat ja utrzyma. Piotr F. edytował(a) ten post dnia 17.12.11 o godzinie 15:07
Aleksandra K. Passion & Creation
Temat: Największe problemy w działalności fotograficznej.
Łukasz Majcher:
Pytanie: "Czego najbardziej chciałbyś dowiedzieć się o promocji fotousług w internecie?"
Faktycznie trochę źle je skonstruowałem.
Chodzi o to jakie metody e-marketingu stosujecie w Waszej branży i jakie są Wasze odczucia co nich.
Zatem "czego chciałbyś się dowiedzieć o" znaczy to samo co "jakie stosujesz"....hmmmmmmm.....
Krzysztof
Z.
SEO / SEM
websukces.net
Temat: Największe problemy w działalności fotograficznej.
Łukasz Majcher:W mojej opinii nie ma czegoś takiego jak "psucie rynku ceną" rynek jedynie może zepsuć odgórne nim sterowanie (co przerabialiśmy i niestety przerabiamy dalej).
Nie będę ukrywał, że zbieram informacje tylko po to, żeby stworzyć darmowy mini poradnik o promocji w internecie dla osób, które psują rynek konkurując tylko ceną przez co tracą wszyscy.
Wydaje mi się, że dzieje się tak, dlatego, że początkujący "zawodowi" fotografowie nie mają pojęcia o zasadach "zdrowej" konkurencji.
Zasady promocji w internecie są takie same dla fotografika jak i dla wytwórcy wędlin...
Indywidualizacja promocji zależy w głównej mierze od zapotrzebowań klientów i trzeba dopasować promocję inaczej dla fotografii reklamowej inaczej dla produktowej a jeszcze inaczej dla kulinarnej .
Natomiast jak pisałem wyżej główne zasady promocji w sieci są dla wszystkich branż takie same.Krzysztof Z. edytował(a) ten post dnia 18.12.11 o godzinie 16:43
Łukasz
Majcher
Specjalista ds.
E-Marketingu
Temat: Największe problemy w działalności fotograficznej.
Piotr F.:
moze dlatego ze czytaja poradniki ludiz ktorzy nie maja zielonego pojecia o temacie.
raczej dlatego, że czytają tylko o fotografii i na tym znają się dobrze. Natomiast nie mają czasu zagłębiać się w tomy książek związanych z marketingiem, zarządzaniem itp.
Piotr F.:
a jakie ma Pan doswiadczenei w branzy fotograficznej zeby zostac w niej doradca? albo
przynajmniej przez ile lat prowadzil Pan w tym kraju firme .....
Od około 3 lat zajmuję się marketingiem internetowym, doradzałem i doradzam firmą w różnych branż. Jak do tej pory działania zaproponowane przeze mnie znacząco podnosiły wyniki firm.
Mimo to uważam, że nie trzeba działać w danej branży, aby zostać w niej doradcą, gdyby tak było to połowa profesorów z najlepszych uniwersytetów była by zupełnie niepotrzebna, a ich wiedza nieprzydatna. Podobnie można powiedzieć o księżach którzy nauczają o prowadzeniu rodziny, albo lekarzach, którzy leczą choroby, których sami nie przeszli.
Właśnie dlatego powstały agencje reklamowe, żeby doradzać lub całkowicie prowadzić działania marketingowe firm z różnych branż, dla ludzi, którzy niekoniecznie muszą i chcą się na tym znać.
Krzysztof Z.:
Zasady promocji w internecie są takie same dla fotografika jak i dla wytwórcy wędlin...
Indywidualizacja promocji zależy w głównej mierze od zapotrzebowań klientów i trzeba dopasować promocję inaczej dla fotografii reklamowej inaczej dla produktowej a jeszcze inaczej dla kulinarnej .
Natomiast jak pisałem wyżej główne zasady promocji w sieci są dla wszystkich branż takie same.
Zgadzam się w 100% i nawet powiem więcej, główne zasady promocji są takie same niezależnie od tego czy jest to internet czy działania off-line. Różne są tylko narzędzia i sposób ich wykorzystania.
To czy dana metoda sprawdzi się w danej branży zależy głównie od odpowiedniego wdrożenia i dogrania wszystkich szczegółów.
Piotr F. ...
Temat: Największe problemy w działalności fotograficznej.
Łukasz Majcher:
Mimo to uważam, że nie trzeba działać w danej branży, aby zostać w niej doradcą, gdyby tak było to połowa profesorów z najlepszych uniwersytetów była by zupełnie niepotrzebna, a ich wiedza nieprzydatna. Podobnie można powiedzieć o księżach którzy nauczają o prowadzeniu rodziny, albo lekarzach, którzy leczą choroby, których sami nie przeszli.
Właśnie dlatego powstały agencje reklamowe, żeby doradzać lub całkowicie prowadzić działania marketingowe firm z różnych branż, dla ludzi, którzy niekoniecznie muszą i chcą się na tym znać.
zaczynajac od konca - agencje reklamowe to (z zalozenia) zbior fachowcow w dziedzinie wiec trafiles kula w plot.
lekarze nie musza przechodzic chorob - wystarczy ze maja doswiadczenie w ich leczeniu. i za konkretne przypadki zabieraja sie konkretni lekarze. internista nie bedzie ci robil badania holtera a dermatolog nie bedzie neurochirurgiem. wiec po raz kolejny kula w plot.
ksieza nie powinni uczyc o planowaniu rodizny i w powinni zajac sie tym do czego zostali powolani - czyli szerzyc wiare dajac przykald swym zyciem wg zasad kosciola, oraz kategorycznie nie wtracac sie w rzeczy na ktorych sie nie znaja. przyklad z zalozenia nietrafiony biorac pod uwage ze KK w polsce to zalegalizowana mafia.
jesli chodzi o profesorow i wykladowcow to na zachodnich uczelniach wyklady prowadzi mnostwo praktykow w branzy co w polaczeniu z wykladami teorii daje dobre rezultaty. w polsce niestety praktykow na uczelniach brakuje, a wiedza ktora jest przekazywana na studiach jest jak napisales - w duzej mierze niepotrzebna.
a teraz odnoszac sie do tego co napisales w pierwszym zdaniu - dzieki podejsciu ze nie trzeba znac branzy by byc w niej doradca mamy takie reklamy jakie mamy i taki poziom doradcow.
nie ma wiekszej bzdury niz uznanie sie za doradce w branzy bez jej znajomosci. bo niby co bedziesz doradzal?
kiedys to tlumaczylem na grupie "reklama marketing marka" wraz z podaniem przykladow. jak chcesz to poszukaj.
co wiecej bardzo czesto dana branza dzieli sie na tyle dziedzin ze ciezko byc fachowcem w calej branzy i trzeba sie specjalizowac w czesci - patrz informatyka czy fotografia. zupelnie inaczej bedziesz promowal fotorafie slubna a inaczej foto reklamowa, jeszcze inaczej footgrafie architektury. zupelnie inne grupy odbiorcow i zupelnie inne zalozenia reklamy.
pomijam fakt bez znajomosci branzy mozesz firme kompletnie skompromitowac. prosty przyklad - robisz reklame jedzenia. smakowite rozowiutkie krewetki na deliaktnej salacie z ziarenkami zielonego pieprzu calosc posypana wiorkami parmezanu. calosc wyglada oblednie i niemal krzyczy zeby ja zjesc.
i co? i dupa bo kazdy fachowiec z branzy cie uzna za dyletanta. bo owocow morza nie posypuje sie serem. nie wiedziales tego bo nie masz zielonego pojecia o gotowaniu. a wszystko ladnie wygladalo. tyle ze nikt z branzy nie zleci ci reklamy obawiajac sie ze walniesz podobnego babola.
wiec nie pisz prosze ze znajomosc branzy nie ma zadnego znaczenia bo sie tylko osmieszasz.
Łukasz
Majcher
Specjalista ds.
E-Marketingu
Temat: Największe problemy w działalności fotograficznej.
Piotr F.:
zaczynajac od konca - agencje reklamowe to (z zalozenia) zbior fachowcow w dziedzinie wiec trafiles kula w plot.
zbiór fachowców znających się na marketingu, reklamie itp. niekoniecznie znający się na fotografii, gotowaniu, czy hodowli jedwabników ...
lekarze nie musza przechodzic chorob - wystarczy ze maja doswiadczenie w ich leczeniu. i za konkretne przypadki zabieraja sie konkretni lekarze. internista nie bedzie ci robil badania holtera a dermatolog nie bedzie neurochirurgiem. wiec po raz kolejny kula w plot.
a jak zdobyli to doświadczenie? najpierw zdobyli wiedzę teoretyczną, później odbyli praktyki, a jeszcze później działali pod okiem starszych kolegów. Nie widzę tu żadnej kuli w płot. Podobnie jest w marketingu i praktycznie każdej dziedzinie.
ksieza nie powinni uczyc o planowaniu rodizny i w powinni zajac sie tym do czego zostali powolani
a jednak uczą i miliony ich słuchają.
jesli chodzi o profesorow i wykladowcow to na zachodnich uczelniach wyklady prowadzi mnostwo praktykow w branzy co w polaczeniu z wykladami teorii daje dobre rezultaty. w polsce niestety praktykow na uczelniach brakuje, a wiedza ktora jest przekazywana na studiach jest jak napisales - w duzej mierze niepotrzebna.
a jednak nie brakuje studentów na uczelniach.
a teraz odnoszac sie do tego co napisales w pierwszym zdaniu - dzieki podejsciu ze nie trzeba znac branzy by byc w niej doradca mamy takie reklamy jakie mamy i taki poziom doradcow.
nie ma wiekszej bzdury niz uznanie sie za doradce w branzy bez jej znajomosci. bo niby co bedziesz doradzal?
mylisz pojęcia, cały czas chodzi o to, że specjalista ds. reklamy nie musi znać się na fotografii. On ma być ekspertem właśnie od reklamy. podobnie programista nie musi znać się na procedurach bankowych, żeby napisać stronę internetową banku.
co wiecej bardzo czesto dana branza dzieli sie na tyle dziedzin ze ciezko byc fachowcem w calej branzy i trzeba sie specjalizowac w czesci - patrz informatyka czy fotografia. zupelnie inaczej bedziesz promowal fotorafie slubna a inaczej foto reklamowa, jeszcze inaczej footgrafie architektury. zupelnie inne grupy odbiorcow i zupelnie inne zalozenia reklamy.
również jestem zwolennikiem specjalizacji natomiast ogólne zasady promocji są takie same i każdy kto przeczytał pierwszą lepszą książkę o marketingu wie, że wszystko zaczyna się od GRUPY DOCELOWEJ
pomijam fakt bez znajomosci branzy mozesz firme kompletnie skompromitowac. prosty przyklad - robisz reklame jedzenia. smakowite rozowiutkie krewetki na deliaktnej salacie z ziarenkami zielonego pieprzu calosc posypana wiorkami parmezanu. calosc wyglada oblednie i niemal krzyczy zeby ja zjesc.
i co? i dupa bo kazdy fachowiec z branzy cie uzna za dyletanta. bo owocow morza nie posypuje sie serem. nie wiedziales tego bo nie masz zielonego pojecia o gotowaniu. a wszystko ladnie wygladalo. tyle ze nikt z branzy nie zleci ci reklamy obawiajac sie ze walniesz podobnego babola.
Właśnie dlatego reklamę tworzy zespół a nie jedna osoba. w zespole powinny znajdować się osoby z branży.
Piotr F. ...
