Reklama
Szukaj zleceń na Getak.pl

Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Gosia Kusz specjalista

Temat: nagranie sobie własnej rundki

Moze to śmieszne bo być moze łatwiej jest robić rundkę na bieżąco. Ale czasem nie moge pozbierać myśli i dobrać odpowiednich słów i tak pomyślałam, czy mogę nagrać sobie taką rundke jako mp3 i ją odsłuchiwać, powtarzając w myślach słowa i opukując sie przy niej? Czy lepiej jednak uzywać tych słów, które nalatują nam w danej chwili.
Są przecież przykładowe rudny/sesje np. Brada Yates'a przy których mozna się opukiwać, to chyba własna sesja będzie jeszcze lepsza??

I jeszcze jedno pytanie- lepiej wypowiadać na głos ustawienia i przypominacze czy w myśli?
22.11.2011, 19:38

Marek R. 2012 był najlepszym
rokiem w moim
życiu!

Temat: nagranie sobie własnej rundki

Zdecydowanie wolę nagrania mp3. Z dokładnie takich powodów, jakie wymieniłaś na początku. Nagranie robię na podstawie "skryptu", który przygotowuję w odpowiedniej emocjonalnie chwili. Potem jest zawsze pod ręką i do wykorzystania (czasami zmieniam słowa, jeśli czuję taką potrzebę) w każdej praktycznie sytuacji, na przykład na spacerze. To bardzo wygodne i nie trzeba liczyć na własną pamięć;)

Podstawowy problem z mp3 polega na tym, że słuchanie własnego głosu automatycznia włącza "wewnętrznego krytyka" (nie każdy ma przecież głos taki, jak profesjonalny lektor, dochodzą do tegu szumy i inne problemy techniczne) - więc trzeba się na początku do tego przyzwyczaić i pokonać spory opór (nie wspominając o, co najmniej kilku, podejściach do nagrania).

Przetłumaczyłem więc trochę sesji Brada Yatesa w wersji wideo. Linki do nich są w osobnym wątku na tym forum lub na stronie http://www.youtube.com/user/MarekRygielski Filmy na YouTube nie są tak mobilne jak mp3, ale z drugiej strony - korzystam z kilku wybranych codziennie rano, jak i tak jestem przy komputerze: opukiwanie się wspólnie z Bradem jest super, jest kilka sesji, które warto robić codziennie, więc to mobilizuje. Po drugie - zawsze na ekranie pojawia się w odpowiednim momencie ściągawka. Po trzecie - nie muszę słuchać swojego głosu;)))))

I na koniec:
Jeśli chodzi o mnie - wolę wymawiać wszystko na głos. W EFT chodzi o to, by "opukać" emocje związane z danym problemem. Powtarzanie w myśli, przynajmniej w moim przypadku, nie wywołuje aż takiego ładunku emocjonalnego jak wypowiadanie pewnych rzeczy na głos. A na odklepywanie pacierza - raczej szkoda czasu.Marek R. edytował(a) ten post dnia 22.11.11 o godzinie 23:57
22.11.2011, 23:19



Wyślij zaproszenie do