- 1
- 2
- 3
- Następna »
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Witam.Jestem po rozwodzie od pół roku, żona na pełne prawa do dziecka ja ograniczone. Umówiliśmy się ( zapis w pismie rozwodowym ), że nie będzie mi urtudniała kontaków z dzieckiem. Teraz wniosła sprawę o wyznaczenie mi kontaków z dzieckiem. Na pewno takie kontakty zostaną wyznaczone, Chciałbym zapytać czy mimo wyznaczonych terminów widzień z synkiem mogę do niego dzownić na telefon i rozmawiać kiedy chce np. w tygodniu po szkole ?
Proszę, pomóżcie.
Dziękuję, pozdrawiam, Krzysztof
Dorota
Sokół
lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Możesz dzwonić, pisać maile i listy.Nie wiem ile dziecko ma lat, ale musisz liczyć się z tym, że może mieć fochy. Mój 5-latek czasem tak robi gdy ojciec dzwoni, to nie miej tego za złe matce.
A o kontakty walcz jak najszersze. W tygodniu, co 2-gi weekend z noclegami, miesiąc wakacji letnich, tydzień ferii zimowych, święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc, urodziny, dzień dziecka, imieniny...
Choć po kilka godzin.
I koniecznie z zabieraniem dziecka poza jego miejsce zamieszkania bez obecności matki. Walcz o ile się da.
Ustalenie kontaktów jest wygodne dla obu stron. Matka wie czego oczekiwać, a Ty możesz domagać się zadośćuczynienia finansowego za utrudnianie spotkań.Dorota Sokół edytował(a) ten post dnia 16.10.11 o godzinie 14:10
Jurek Mrzygłód freelancer
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Krzysztof , najlepiej sam wnieś o takie dodatkowe kontakty , czyli telefon , email , komunikatory . Jest o tym mowa w KRiO , ale lepiej , jak bedziesz to miał w orzeczeniu czy wyroku . Czyli, zawnioskuj o to . Sąd z własnej woli Ci tego nie napisze .
Dorota
Sokół
lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Ok, można złożyć o to wniosek, ale akurat za nieprzestrzeganie tego prawa nic nie grozi matce. Możesz mieć w wyroku, że masz prawo dzwonić do dziecka w każdy czwartek o 15. Jednakże jeśli matka na to nie pozwoli to nie możesz jej nic zrobić. Żadna grzywna czy kara nie jest za to przewidziana. A jeśli będzie wiedziała, że masz prawo dzwonić w każdy czwartek o 15 to na pewno wtedy dziecko będzie np. u kolegi albo z matką na placu zabaw i nie będzie słyszało telefonu. Natomiast w pozostałym czasie matka powie Ci, że nie masz w tym czasie przewidzianego terminu do rozmowy. A może będziesz chciał złożyć życzenia w Dzień Dziecka w środę lub zapytać jak przebiegł koniec roku w piątek?Po moich krótkotrwałych, dwuletnich doświadczeniach, stwierdzam, że możesz uzyskać kupę praw na papierze. Ale nikt nie będzie ich respektował.
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Kochani, jestem pierwszy raz na jakimkolwiek forum. Dlatego tym bardziej mi miło za odpowiedź. Filipek ma 11 lat, zbieram dokumenty, tak poradził mi prawnik. Wszelkie pisma za szkoły, basenu, od dentysty, że to ja z nim wszedzie chodziłem, jego mama nie była od pieciu lat na żadnej wywiadówce, u lekarza ani na zadnych dodatkowych zajęciach. Choc starszy mnie mnie, że zrobi wszystko zaby mi go zabrać. Chce ze mną walczyć bo to ja chciałem rozwodu, zdradziła mnie... i chciałem rozwodu. Wie,że Filip jest dla mnie najważniejszy na świecie ! Mści się. Prawnik umawia kolejne spotkania a to kosztuje. wolałbym za ta kasę kupić coś dziecku dlatego pytam o takie sprawy Was.Doroto, Jurku, dzieki za wazne informacje, będę z nich korzystał. będe pisał jak sprawa sie rozwija i nadal pytał co robić. DZIEKUJĘ...
Jurek Mrzygłód freelancer
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Krzysztof ,to co napisała Dorota , to prawda . mozesz mieć cuda niewidy orzeczone przez Sąd a matka i tak bedzie robić swoje .
Ale , kropla drązy skałę. Taki zapis w orzeczeniu - jeśli zawrzecie ugodę , czy w wyroku , jęsli to Sąd zasądzi - jest i basta . Mozesz wtedy domagać się realizowania tych kontaktów a nie prosić o nie. Jesteś krok do przodu , to ona jest skazana na tłumaczenie się za utrudnianie.
Jest jeszcze jedna ważna rzecz - Twoje staranie o kontakty , każda rzecz która robisz w tym kierunku jest sygnałem dla Twojego syna .
Pozwól, ze przytoczę tutaj kapitalny fragment wypowiedzi Andrzeja Podgórecznego z sąsiedniego wątku . Myslę, ze Andrzej nie bedzie miał mi tego za złe :) :
"Arku, pamiętaj, że każda notatka służbowa i każde podstemplowane pismo to jakiś dowód, a każde dziecko kiedyś dorośnie. Mam już dorosłych synów (z pierwszego związku) i - gdy mają jeszcze jakiekolwiek niejasności - wyciągam segregator i pokazuję, że nie zawsze było tak jak mówiła mama. Oj, jak często się dziwią.
Z najmłodszym synkiem weryfikujemy wszystko na bieżąco, bo już na szczęście jesteśmy razem. Heh, jego mama zaczęła go już normalnie w końcu postrzegać, a jeszcze niewiele ponad rok temu było obiektem zamordyzmu i terroru matczynego.
Zbieraj więc, Arku, papierki dla potomnych, bo dzieci są bardzo dociekliwe. "
..nic dodać,nic ująć .
Kliknę do Ciebie na priw
Andrzej
Podgóreczny
(Ape)
Medicoach z pasją,
czyli empatia w
praktyce
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Ok :)Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Witam.Dziękuje za informacje, na pewno skorzystam. Wiem, że długa droga przede mną, na razie czekam za weekend, chce zabrać syna w sobotę, mam nadzieję, że sie uda.
Prawnik sugeruje, żeby napisac sms z informacją, że chce go zabrać o np.10.00 i odwieźć 18.00. Zobaczymy jak się zachowa, na razie widzę, że ta cała sytuacja odbija się na synku, sam mi już wszystko mówi, po głosie słyszę, że ma jej dość i całej tej sytuacji. Ona kontroluje mu telefon, każe wyłączać i nie pozwala ze mną rozmawiać. jak wczoraj jej o tym nie powiedział to zrobiła mu awanture. Dzieciak jest załamany.
napiszę jak się wszystko rozwija, dzięki, może zabrzmi banalnie ale mam tylko Was do wyżalenia się. Dziękuje...
Dorota
Sokół
lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Chyba każdy tu jakoś się odnajduje :-) Wśród ludzi trudno rozmawiać o tego typu sprawach. Jeśli powiem, że mąż ma ograniczone prawa rodzicielskie to przekaz jest jasny: alkoholik, sadysta itp... :-)My też wszystko zbieramy. Każdy wyrok z uzasadnieniem. Sporo drzew już na to poszło... I to tak naprawdę dlatego żeby kiedyś udowodnić dziecku jaka była prawda. Nawet maile z ministerstw drukujemy i do segregatora. Każdy list od matki, do segregatora.
Nie ma wg mnie możliwość że dziecko dorośnie i nadal nie będzie myśleć. Chyba w końcu zacznie się zastanawiać jak to jest, że ten podły ojciec-sadysta ma dzieci, dom, żonę, rodzinę, przyjaciół, że ma jakieś osiągnięcia, puchary, studia. Przecież z relacji matki to powinien w więzieniu dożywocie odbywać. Po prostu musi zacząć myśleć, a wtedy może przyjdzie zapytać... No i my wyciągniemy tę wielką księgę i pokażemy jaka była prawda :-)
Eh... rozmarzyłam się ;-)
Tylko dziecka żal, bo czasu nie cofniesz...
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Witam.Ciąg dalszy mojej historii. Napisałem w piątek do ex, że chce się zobaczyć z synem w niedziele od 10.00 do 19.00. Odpisała, że ma juz plany związane z nim w niedziele. Ja : że juz długo nie widziałem syna. Ona : że musze ja pytać wcześniej. Ja : więc jaka jest Twoja decyzja ? Ona : zastanowie się. Odpisała wieczorem - zgoda.
W niedziele zadzowniła z jego telefonu, że jest chory, złapał wirusa i nici ze spotkania. Ale problem jest większy, dziś byłem w szkole za poradą jednego "forowicza" żeby porozmawiać z wychowawczynią i z pedagogiem szkolnym, poinformowac ich o obecnej sytuacji. Okzało się, że syn bardzo opuścił się w nauce, jest zupełnie innym chłopcem. Poza tym w zeszłym tygodniu złapali go jak wciągał w szkole tabake z kolegą, szkoła chce zainteresować sprawą policje. Wychowawczyni cały tydzień próbowała dodzownić się do matki dziecka - ona nie odbierała. Nie wiem czy iść z tym na policje, w szkole odnotowali, że to ja byłem. Zastanawiam się czy spóbować poinformować matkę o tej sprawie - powinienem, w końcu chodzi o dobro syna. Ale boje się, że ona mnie znów "zleje". Pomyśli, że to pretekst żeby się spotkać. Chce napisać smsa : "musimy sie koniecznie spotkać, mamy problem z Filipem, musimy prozmawiać sami a później z dzieckiem. Sprawa jest ważna więc proszę nie bagatelizuj tego." Ja będe miał ślad, że próbowałem ją poinformawać, w razie gdyby miała pretensje, że cos ukrywam odnosnie syna.
A jesli nie bedzie zainteresowana to bede miał dowód, że interesuje sie dzieckiem i chce pokojowo rozwiązać problem. Kochani, poradźcie czy dobrze myśle. Pozdrawiam.
Jurek Mrzygłód freelancer
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Dobrze myslisz . Oprócz smsa napisz listownie, w tonie ciepło-oficjalnym . kopie zachowaj , przesyłka za potwierdzeniem odbioru i to potwierdzenie odbioru trzymaj . Z policja daj sobie na razie spokój , jesli chodzi o tabakę i opuszczenie sie dziecka w nauce ,za to porozmawiaj z pedagogiem szkolnym , i z nim poszukaj rozwiazań .
Odnośnie wirusa - to takie cos, ze jak się powie lekarzowi , ze dziecko miało podniesiona temperaturę w nocy a brak innych objawów, lekarz stwierdzi-wirusówka i kaze pozostawaćw domu 3 dni . Oczywiście , bez złej woli , no bo niby dlaczego lekarz ma nie wierzyc matce .
Mój syn miał bardzo często "wirusówki", oczywiscie wtedy , kiedy miał się ze mną spotkać . Szczytem wszystkiego było , jak miał wmawiane przez matkę, ze w nocy wymiotował, a mi powiedział , ze to dziwne , że spał tak mocno , ze nic o tym nie wie i czuł się doskonale :)) miał wtedy 8 lat .
Jurek Mrzygłód freelancer
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Dorota Sokół:
a wtedy może przyjdzie zapytać... No i my wyciągniemy tę wielką księgę i pokażemy jaka była prawda :-)
Eh... rozmarzyłam się ;-)
Tylko dziecka żal, bo czasu nie cofniesz...
i to mnie zastanawia , czy te "matki" o tym nie myślą? bzdurne załozenie , ze ujdzie płazem? przecież podpisuja pisma , jakie kieruja na sprawy sądowe , gdzie zamieszczone sa te wszystkie oszczerstwa , kłamstwa . Dziecko dorosnie , przyjdzie i zapyta - i wtedy przeżyje ponowny ból , to dziecko , w temacie własnej matki , jej kłamstw , oszukiwania jego, dziecka .Jak to wszystko pomiesci w głowie ,takie juz dorosłe dziecko . Spaprane dzieciństwo , przeniesienia w dorosłe zycie . Czy one o tym nie myślą?
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Moi drodzy, chyba przegrałem walkę o syna... moja ex była dziś w szkole i udawała skodką, kochaną matkę. Nakłamała, że ją biłem i gwałciłem przez wiele lat... wychowawczyni uwierzyła. Jaka kobieta wytrzymała by gwałty i bicie bez pomocy, interwecji... To kłamstwo !!! choć nie ma dowodów, mam ochotę odpuścić, dla dobra dzecka, tylko dla niego... nie mam już siły z nią walczyć. tak bardzo kocham syna, tęsknię za nim. rodzina radzi mi żeby opduścić na mięsiąc albo dwa. nie wiem czy wytrzymam bez niego... bardzo go kocham...
Dorota
Sokół
lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Sprawy w sądzie trwają miesiącami/latami. Każdy miesiąc odpuszczenia oddala Twoje spotkanie z synem. Mój mąż bez odpuszczania nie spotyka syna od 3 lat. Najpierw sąd 2 lata myślał i kombinował, czy może się spotkać a gdy doszedł do wniosku że może to już dziecko nie chce (wcale nie dziwne). Wobec tego w interesie dziecka jest żeby nie spotkało się z ojcem (którego pamięta tylko z opowieści matki). Najlepiej by zlikwidowali kontakty, tylko żadnych podstaw nie ma.Pójdź do wychowawczyni, najlepiej z dyktafonem. Dowiedz się (i nagraj) co "była" opowiada o Tobie ludziom. Potem powiedz, że już słyszałeś gorsze rzeczy na swój temat od czasu rozwodu, po prostu zbagatelizuj to. Interesuj się synem, była nie jest tu istotna. Chodź do szkoły, pytaj, proponuj coś, myśl. Ksiądz, szkoła, obóz harcerski. Nawet zgłoś na policję. To nie świadczy źle o Tobie tylko o opiekunie faktycznym - matce. Inteligentni ludzie myślą, "była" coś tam opowiada, ale oni widzą i analizują faktyczne spostrzeżenia. Tylko dziecko nie myśli i to jest tu najgorsze. Dla "byłej" Twoje odpuszczenie to krok naprzód, Ty rezygnujesz to dziecko się dowie, że masz je w nosie.
Nagrywaj wypowiedzi ludzi. Może zdecydujesz się założyć sprawę o zniesławienie lub coś podobnego. Zawsze to dowód, w każdym razie warto mieć. Najlepiej niech wychowawczyni da Ci to na piśmie. Choć mąż był pytać o syna w szkole i co innego mówią co innego na piśmie... Dlatego koniecznie nagraj.
I zastanów się czy naprawdę chcesz odpuścić dla dobra dziecka czy swojego? Doskonale wiem, że jest ciężko. Ale każda Twoja słabość utwierdza matkę w sile. Dziecko wciąga tabakę, opuszcza się w nauce a Ty chcesz odpuścić? Ale co odpuścić i dla czyjego dobra? Bo kobieta poszła i nagadała coś na Twój temat? Czy Ty wiesz co ja
słyszałam na temat męża (włącznie z pedofilią i sadyzmem)? A jednak to właśnie on ma żonę, dzieci i chodzi szczęśliwy po mieście z wózkiem, a jakaś sfrustrowana samotna kobieta opowiada cokolwiek wymyśli. Ludzie widzą, że tak długo razem, do przodu i szczęśliwi. Fakty przeczą słowom, zawsze.
Po prostu rób swoje i to co uważasz za słuszne. Przynajmniej wiesz, że się starasz. A kiedyś syn też się dowie. A ludzie patrzą i widzą... Jeżeli ktoś mi powie, że nie jest alkoholikiem a ja będę go codziennie widziała chodzącego slalomem w brudnych ubraniach to swoje wiem...
Daj nauczycielce swój numer telefonu. Zadeklaruj, że w razie co będziesz zawsze dostępny, niech dzwoni nawet w nocy. Cokolwiek wydarzy się na temat syna to chcesz wiedzieć, jeśli w jakikolwiek sposób możesz pomóc to niech Ci powie, nawet powiedz że bardzo go kochasz i masz problem z byłą odnośnie kontaktów, że Ci przykro, że tak mówi ale z syna nie zrezygnujesz. W końcu zobaczy i uwierzy w Twoje intencje. Jeśli odpuścisz wykażesz że to "była" ma rację i ma siłę. Pójdzie, nałga, Ty się schowasz ze wstydu (albo dlatego że ona faktycznie ma rację).
Jak to mówi mój mąż -> robić swoje i nie patrzeć na innych. Twoja rodzina nie jest w Twojej sytuacji, dobrze doradzać innym.
A poza tym ona opowiada że Ty ją gwałcisz, Ty możesz opowiadać, że ona to dziw..a i "dawała" za pieniądze (może rozwód z jej winy? Temu nie zaprzeczy), słowo przeciwko słowu. Ale to nie o to chodzi. Wykaż takt, godność i nie zwracaj uwagi. Tobie chodzi TYLKO o SYNA!
Też mam chwile załamania, ale WALCZ!Dorota Sokół edytował(a) ten post dnia 28.10.11 o godzinie 15:58
Jurek Mrzygłód freelancer
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Dorota , szacunek dla Ciebie .Krzysiek , a jak odpuscisz z powodu takiej bzdury jak pomówienie - jak spojrzysz Filipowi w oczy pózniej? no i sobie, przy porannym goleniu ?
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Doroto i Jurku, kochani. nie dałem rady, jestem najwidocznej za słaby na taką wojnę. nie śpie od trzech tygodni. Jesteście wspaniałymi ludźmi, będę trzymał za Was kciuki... Przepraszam
Marek
M.
"Moja babcia zwykła
mówić, że Bóg ma
swój plan w
stosunku...
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Krzysztof Sikorski:
Moi drodzy, chyba przegrałem walkę o syna... moja ex była dziś w szkole i udawała skodką, kochaną matkę. Nakłamała, że ją biłem i gwałciłem przez wiele lat... wychowawczyni uwierzyła.
W tej walce nie mozesz sie poddac, nie walczysz o siebie ale o to co jeszce mozna uratować dla syna.
tez nasluchalem sie makabrycznych rzeczy na swoj temat, na temat mojej nowej rodziny, tego jak rzekomo jest traktowana w niej moja corka. ale jakie to ma znaczenie co ona mowi? to zacznie miec znaczenie, dopiero wtedy kiedy dziecko nie bedzie widzialo Ciebie bo wtedy jego obraz Twojej osoby bedzie pochodzil tylko z przekazu matki.
Nie rob krzywdy synowi i daj mu szanse aby Twoja osobe mógł ocenic, jak nie teraz to kiedys, po czyms wiecej niz tylko przekaz "byłej".marek M. edytował(a) ten post dnia 28.10.11 o godzinie 08:03
Bartosz K. Adwokat
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Krzysztofie, a myślałeś w związku z tym o procesie w oparciu o 212 k.k.?
Jurek Mrzygłód freelancer
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Marek,akurat piszę odpowiedz do sądu na kolejne paszkwile "matki".
mam kontakty z synem 3 razy w tygodniu , przeszkadza to jej ona chce raz na dwa tygodnie (!!)
mnie nie trzeba zagrzewac do walki o dziecko , ale dzięki za ten kawałek Białego.
Dorota
Sokół
lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku
Temat: Pomóżcie !!!!!!!!!!
Panie Bartoszu, w prokuraturze też już kilka razy byliśmy, ale zwykle niska szkodliwość społeczna czynu, albo w zasadzie to się nie interesują. Prokuratura nie zajmuje się przetrzymywaniem dziecka i pozbawianiem kontaktów z rodziną ojca bo nie jest to wg nich forma znęcania się psychicznego nad dzieckiem. Za obrażanie prokurator tez nic nie zrobi, bo nie warto. Nawet za udostępnianie dokumentacji medycznej (szczegółowy opis choroby i formy dziedziczenia) mojego męża Paniom w przedszkolu, winnej też nic nie grozi. Uczciwie mówiąc to nawet założenie sprawy przez ojca w sądzie nie zakończy się ukaraniem matki. No bo kto ją ukarze i za co? Że rozpowiada, że były mąż jest gwałcicielem? Niska szkodliwość społeczna, no i do więzienia nie pójdzie bo zajmuje się dzieckiem, a na karę finansową ją nie stać bo utrzymuje dziecko :-) Mamy w każdej sprawie sądowej pisane przez matkę (podpisane), że mój mąż jest sadystą i znęca się nad dzieckiem (choć to nawet niemożliwe) i jakoś nic jej się nie dzieje. A kobiety które własnym dzieciom wmawiają po rozwodzie, że ich ojciec jest pedofilem i je molestował to ile z nich siedzi w więzieniu? Nie znam żadnego przypadku. A tym powinna się prokuratura chyba z urzędu zająć.Wiesz Krzysztofie, ja też wiele nocy nie przespałam :-) Piszący na tym forum zapewne też mają bezsenne noce. Nawet nie wiem ile nocy nie przespał mój mąż... Ale przy pierwszym problemie tak od razu się poddawać? Trzeba wziąć się w garść! Rozumiem chwile załamania, ale nie wolno odpuszczać. Mamy forum wzajemnego wsparcia :-)Dorota Sokół edytował(a) ten post dnia 28.10.11 o godzinie 23:40
