Karolina
Kulczyk
jak każdy - jestem
tym, czego nie ma
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
Poradźcie koledzy i koleżanki.Sytuacja przypuszczalna: jest do napisania wierszyk z okazji Dnia Ziemniaka. Kwota ustalona, umowa podpisana, wierszyk oddany i schody. Zamawiającemu się nie podoba. Kwestia gustu. I teraz co? Mój problem - mam pisać raz jeszcze (czyli podwójna praca za jedną kwotę), i jeszcze, i jeszcze do kiedy spodoba się zamawiającemu? Powinnam zawrzeć w umowie do ilu poprawek się umawiamy? Jak to ugryźć?
Dziękuję, pozdrawiam.
Agnieszka M. homo faber
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
Karolina, może być jeszcze gorzej. Zamówli wierszyk o ziemniaku, ale zmienili zdanie i teraz chcą o kalafiorze. Oczywiście po realizacji i w ramach tej samej usługi ; )Agnieszka M. edytował(a) ten post dnia 28.09.11 o godzinie 18:49
Radosław
Zieliński
Bo w reklamie trzeba
być populistą!
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
Karolina Kulczyk:
Poradźcie koledzy i koleżanki.
Sytuacja przypuszczalna: jest do napisania wierszyk z okazji Dnia Ziemniaka. Kwota ustalona, umowa podpisana, wierszyk oddany i schody. Zamawiającemu się nie podoba.
Może chodziło mu o frytki? Też ziemniaki... ;)
Karolina
Kulczyk
jak każdy - jestem
tym, czego nie ma
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
Aj się uczepiliście:) Może być śmiesznie, ale ja się dopiero uczę i z pokorą proszę o podzielenie się wiedzą.
Agnieszka M. homo faber
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
Karolina, ale ja poważnie. Ostatnio klient zmienił 3 razy scenariusz filmu promocyjnego, podczas gdy ja pisałam do niego tekst lektora. Zmiany były na tyle głębokie, że wymagały przygotowania praktycznie nowych partii tekstu. Dziś powiedziałam: basta! ; )A co do Twojego pytania, o ile nie zmienia się ustalona koncepcja i konwencja tekstu, ja poprawiam do momentu uzyskania pełnego zadowolenia ze strony klienta. Może mało jest takich naiwnych, ale ja się tego trzymam i nawet zamykam projekty w mniej więcej ustalonym terminie ; )
Podstawą jest dobre zbriefowanie oczekiwań: określenie czego klient chce i stworzenie zgodnego z tym txt. Agnieszka M. edytował(a) ten post dnia 29.09.11 o godzinie 10:24
Łukasz K. TotalCopywriting.pl
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
Karolina Kulczyk:W umowie powinnaś zawrzeć informację, że po pierwszym drafcie klient ma prawo do jednej poprawki, które powinien dokładnie określić, następnie odesłać i czekać na wersję ostateczną od ciebie. I to, oczywiście, nieodpłatnie.
Poradźcie koledzy i koleżanki.
Sytuacja przypuszczalna: jest do napisania wierszyk z okazji Dnia Ziemniaka. Kwota ustalona, umowa podpisana, wierszyk oddany i schody. Zamawiającemu się nie podoba. Kwestia gustu. I teraz co? Mój problem - mam pisać raz jeszcze (czyli podwójna praca za jedną kwotę), i jeszcze, i jeszcze do kiedy spodoba się zamawiającemu? Powinnam zawrzeć w umowie do ilu poprawek się umawiamy? Jak to ugryźć?
Dziękuję, pozdrawiam.
Radosław
Zieliński
Bo w reklamie trzeba
być populistą!
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
Łukasz Kamiennik:
W umowie powinnaś zawrzeć informację, że po pierwszym drafcie klient ma prawo do jednej poprawki, które powinien dokładnie określić, następnie odesłać i czekać na wersję ostateczną od ciebie. I to, oczywiście, nieodpłatnie.
Niekoniecznie. Ja od 4 lat pracuję w trybie "do pełnej satysfakcji klienta" i nie zdarza mi się bym powtarzał mit Syzyfa.
Odpukać miałem może z 2 przypadki kiedy klient szukał dziury w całym. radosław zieliński edytował(a) ten post dnia 29.09.11 o godzinie 07:57
Radosław
Zieliński
Bo w reklamie trzeba
być populistą!
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
Karolina Kulczyk:Ja bym przygotował jeszcze góra 2 wersje i na tym poprzestał. Wierszyk jednak trudno ocenić obiektywnie, więc istnieje duże ryzyko, że klient będzie marudził.
Aj się uczepiliście:) Może być śmiesznie, ale ja się dopiero uczę i z pokorą proszę o podzielenie się wiedzą.
Ale przede wszystkim bardzo, bardzo dokładnie wysonduj co mu się nie podobało. Zmuś go do myślenia, niech w najdrobniejszych szczegółach wskaże błędy. Czasami pomaga, bo uświadamia klientom, że sami nie wiedzą czego chcą.
Maciej Dobosiewicz copywriter
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
a następnym razem wyceniając zlecenie, weź pod uwagę czas na ewentualne zmiany i poprawki.
Karolina
Kulczyk
jak każdy - jestem
tym, czego nie ma
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
Dzięki wielkie. Mam styczność z klientem który bardzo lakonicznie określił o co mu chodzi i za każdym razem zmienia koncepcję projektu. Przy moich próbach dojścia do tego, czego on tak naprawdę chce i potrzebuje, słyszę że przecież on już powiedział i sam sobie tekstu nie wymyśli. No nic to, do skutku zatem. Wysłałam następną całkowicie zmienioną wersję, zobaczymy.Agnieszka, z tym filmem to nieźle. Ja jestem nerwus, choć pewnie i tak bym się zawzięła i zrobiła.
Pozdrawiam krakowsko i dziękuję raz jeszcze za głos w dyskusji:)
Radosław
Zieliński
Bo w reklamie trzeba
być populistą!
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
Karolina Kulczyk:
Dzięki wielkie. Mam styczność z klientem który bardzo lakonicznie określił o co mu chodzi i za każdym razem zmienia koncepcję projektu. Przy moich próbach dojścia do tego, czego on tak naprawdę chce i potrzebuje, słyszę że przecież on już powiedział i sam sobie tekstu nie wymyśli.
Nie chcę myśleć kasandrycznie, ale wydaje mi się, że trafiłaś na przypadek najgorszy z najgorszych. Sam nie wie o co mu chodzi, żąda byś wiedziała za niego, a jak nie trafiasz w jego oczekiwania okazuje się, że jesteś niekompetentna, bo nie umiesz czytać w myślach...
Moim zdaniem bardzo dyplomatycznie powinnaś z niego wyciągnąć co mu się podoba. Najlepiej prosić o przykłady i z nich dedukować, co delikwentowi się podoba. Wymiana argumentów zazwyczaj nie ma sensu, bo ten człowiek nie wie czego chce i niestety Twoją rolą jest mu dać to, co nagle go oświeci.
Trzymam kciuki, bo wiem, że to ciężki przypadek. Ale można wiele się nauczyć na przyszłość.
Dorota S. stepien-gora.pl
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
radosław zieliński:
Łukasz Kamiennik:
W umowie powinnaś zawrzeć informację, że po pierwszym drafcie klient ma prawo do jednej poprawki, które powinien dokładnie określić, następnie odesłać i czekać na wersję ostateczną od ciebie. I to, oczywiście, nieodpłatnie.
Niekoniecznie. Ja od 4 lat pracuję w trybie "do pełnej satysfakcji klienta" i nie zdarza mi się bym powtarzał mit Syzyfa.
Odpukać miałem może z 2 przypadki kiedy klient szukał dziury w całym.
No tak, zawsze znajdzie się jakiś niepocieszony klient.
Mam tak samo jak ty Radku, do "pełnej satysfakcji" - jak pięknie napisałeś - ale mam też zapis w umowie, ile poprawek wchodzi w grę. Na przykład: hasło reklamowe produktu (np. masła ;) 200 zł (w tym 3 wersje do wyboru).
Joanna
Ł.
copywriter,
dziennikarka,
skrzypaczka,
grafik,tancerz
Temat: Poprawki w zamówionym tekście. Ile?
Wiersz o ziemniaku... Ciekawy pomysł. ja bym poszła na jeszcze jedną wersję , a reszta dodatkowo płatna. Byle nie ziemniakami...ps. słowo KARTOFEL jest bardziej pocieszne :D
