Ola
Łyp
Freestyle'owa
Copywriter-ka
(rozpisana na
zabój!)
Temat: Pisanie na tzw. gębę
Czy to tylko polskie realia czy swoista plaga w światku copywriterskim (?!):Potencjalny Zleceniodawca przedstawia potencjalnemu Wykonawcy(tu: początkującemu copywriterowi)drobiazgową listę pobożnych życzeń w kwestii tego, jak powinien wyglądać optymalny tekst (jednym z warunków jest oczywiście "tryb ekspresowy"). Kiedy rozmowa "schodzi" na tematy formalne tj. podpisanie umowy o współpracę, Zleceniodawca rzuca pospieszne "dogadamy się",a niewiele później zlecenie staje się już nieaktualne. Czyżby poszukiwania frajera zakończyły się fiaskiem?...
Powiedzcie mi, jak to zwykle się odbywa? Najpierw tekst,i to dobry tekst, a później ewentualne formalności? Czy można mieć nadzieję,że 1no i 2gie idzie ze sobą w parze?
OlkaOla Łyp edytował(a) ten post dnia 28.09.11 o godzinie 22:57
Radosław
Zieliński
Bo w reklamie trzeba
być populistą!
Temat: Pisanie na tzw. gębę
Ola Łyp:Poważne traktowanie siebie i zleceniodawcy to między innymi ustalenie warunków współpracy do czego służy umowa. Moim zdaniem to świadczy min. o profesjonalizmie. Nie wyobrażam sobie pracować bez umowy. Doświadczenie nie ma tutaj znaczenia. A dogadać to się można z hydraulikiem.
Powiedzcie mi, jak to zwykle się odbywa? Najpierw tekst,i to dobry tekst, a później ewentualne formalności? Czy można mieć nadzieję,że 1go i 2gie idzie ze sobą w parze?
Olka
Szymon
Białas
specjalista ds.
internetu,
wdrożenia Drupal
Temat: Pisanie na tzw. gębę
W copywritingu to dość uciążliwa sprawa. Z jednej strony dla zleceniodawcy, a z drugiej dla Ciebie.Zlecenidawca nie wie czego się spodziewać, są lepsze i gorsze teksty. Są tez różne wymagania. Pokaż mu dotychczasowe teksty i zaprezentuj się. Wytłumacz na czym to polega i jak działa. Przekonaj go do swojego stylu.
Dobry tekst to tak naprawdę kwestia testowania. Jeden spowoduje minimalną sprzedaż/zainteresowanie, a inny wzrost konwersji o 1000 % (albo i więcej)
Oczywistym jest że nie powinnaś pracować za darmo. Dlatego, gdy przedstawisz swoją propozycje, zapytaj również o warunki/umowę.
Klient będzie Cię bardziej cenił i będziesz bardziej profesjonalna w oczach zleceniodawcy (tak jak kolega Radek Zieliński powiedział)
Ola
Łyp
Freestyle'owa
Copywriter-ka
(rozpisana na
zabój!)
Temat: Pisanie na tzw. gębę
No właśnie, miałam podobne przemyślenia. Wygląda zatem na to, że nie trafiłam do tej pory na profesjonalnego Zleceniodawcę. Jak dotąd słyszałam najczęściej: "napisze Pani tekst, będzie nam się podobał, to zapłacimy i zlecimy Pani więcej" albo "prześle Pani tekst, to się umówimy na spotkanie". Zaczęłam się więc zastanawiać, czy to może powszechna praktyka w tej branży? Swoją drogą chyba roi się od "wykorzystywaczy". Niestety:(Ale, jak piszecie, będę trwać przy twardych, męskich zasadach! :)Dzięki
Joanna
Ł.
copywriter,
dziennikarka,
skrzypaczka,
grafik,tancerz
Temat: Pisanie na tzw. gębę
Moim zdaniem jeśli zleceniodawca ma szacunek do Piszącego...albo podpisze umowę albo załatwi to w inny sposób, który nas zabezpieczy.Ja na samym początku nie raz się "przejechałam" na takich ugadanych zleceniach
