Advertisement

Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Jak wiadomo każda cecha w populacji rozkłada się zgodnie z tzw. rozkładem normalnym. Wszystko, co jest poza nim, jest dewiacją lub odchyleniem. Mierzy się to tzw. odchyleniem standardowym od średniej. Wynik np. IQ=150 chociaż imponujący w terminologii naukowej zwany jest dewiacją (wg. słownika j.polskiego PWN dewiacja to silne odchylenie od normy w zachowaniu, postępowaniu lub myśleniu).

Proszę mi wyjasnić dlaczego tego samego okreslenia nie wolno stosowac w stosunku do będących w mniejszości osób o homoseksulnych preferenacjach? Czyżby jakieś inne pozanaukowe "siły" miały wpływ na taki zakaz? Po co tyle krzyku, z powodu nazywania dewiacją zachowań seksulanych silnie odchylonych od normy (chociażby wyznaczonej średnią)?

Pytam zupełnie poważnie i bez negatywnych podtekstów. :-)
18.02.2008, 15:08

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

http://pl.wikipedia.org/wiki/Parafilia

Jeśli nie zauważyłeś, określenie "dewiacja" ma zabarwienie pejoratywne.

Jeśli chcesz, możesz uważać za dewiantów homoseksualistów, babcie w autobusie albo kogokolwiek innego. Nikt Ci tego nie zabroni.

Ale co innego zwracać się właśnie do tych osób w taki sposób lub w ich obecności używać takich określeń, prawda?

Jakbyś się czuł, gdyby ktoś obcy mówił o Twojej babci "ta starucha"? Zanim coś powiesz, zastanów się, jak może czuć się osoba, której Twoje słowa dotyczą.

I nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe :-)Rubi Birden edytował(a) ten post dnia 18.02.08 o godzinie 15:25
18.02.2008, 15:17

Regina D. Daj Głos!

Temat: Rozkład normalny

Dlatego, że "dewiacja" ma wydźwięk pejoratywny (chyba nie muszę tłumaczyć, co to znaczy?).

Tak jak kiedyś "kretyn" na określenie poziomu inteligencji...

A Twoje pyt. "zupełnie poważnie i bez negatywnych podtekstów" zwłaszcza z tą "uśmiechniętą buzią" przynajmniej przez mnie odbierane jest jako drwina i kolejne szarpanie nogawki przez wściekłego jamniczka :/

Szkoda, że marnujesz tyle czasu i energii na takie bzdety.

EDIT: aż mam ochotę przebadać Cię swoją ankietą...podejrzewam, że dawałbyś skrajne odpowiedzi na jednym końcu skali - wtedy ja w ramach liczenia średnich i odchyleń standardowych oraz analizy wyników byłabym zmuszona Twoją ankietę( i kilka-kilkanaście innych nie mieszczących się w rozkładzie normalnym) odrzucić...wtedy też mogłabym mówić o "dewiacyjnych" odpowiedziach...żenuaRegina D. edytował(a) ten post dnia 18.02.08 o godzinie 15:25
18.02.2008, 15:19

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Regina D.:
Dlatego, że "dewiacja" ma wydźwięk pejoratywny (chyba nie muszę tłumaczyć, co to znaczy?).

Czyli "odchylenie" ponieważ jest mniej pejoratywne (jak sądzę) już bardziej pasuje, tak?
Czy do przyjęcia jest w takim razie według Ciebie zdanie "Homoseksualizm stanowi odchylenie od (średniej) normy seksulanej"?
A Twoje pyt. "zupełnie poważnie i bez negatywnych podtekstów" zwłaszcza z tą "uśmiechniętą buzią" przynajmniej przez mnie odbierane jest jako drwina i kolejne szarpanie nogawki przez wściekłego jamniczka :/

No wiedzisz szkoda, że jesteś taka uprzedzona do mnie. Ale mam nadzieję, że to nie fobia. :-)

Szkoda, że marnujesz tyle czasu i energii na takie bzdety.

Cieszę się, że wyrażasz troskę o mój sposób wykorzystywania czasu ale zupełnie niepotrzebnie. Dla mnie nie są to "bzdety". :-)
18.02.2008, 15:29

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Rubi Birden:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Parafilia

Jeśli nie zauważyłeś, określenie "dewiacja" ma zabarwienie pejoratywne.

"dewiacja" (słownik PWN)
1. «silne odchylenie od normy w zachowaniu, postępowaniu lub myśleniu»
2. «znaczne naruszenie równowagi jakiejś struktury lub systemu»
3. «zboczenie z kursu lub odchylenie od właściwego kierunku»
4. «odchylenie kątowe między południkiem magnetycznym a kierunkiem wskazywanym przez igłę magnetyczną kompasu, wywołane przez duże masy metalu»
• dewiacyjny • dewiacyjność

Ani słowa o jakimkolwiek pejoratywnym zabarwieniu
Jakbyś się czuł, gdyby ktoś obcy mówił o Twojej babci "ta starucha"?

Ten sam słownik: "staruch" - pogardliwie. «o starym człowieku»

Jak widzisz nie zachodzi analogia. Może jednak problem jest gdzie indziej? Ciekawe gdzie? :-)
18.02.2008, 15:35

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Bartek, czy Ty tylko udajesz, czy naprawdę nie rozumiesz?
18.02.2008, 15:40

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Rubi Birden:
Bartek, czy Ty tylko udajesz, czy naprawdę nie rozumiesz?

Rubi czego nie rozumiem albo co udaję? Słowo "dewiacja" jest stosowane w odniesieniu do kilku sytuacji, które bardzo klarownie przedstawia przytoczona wcześniej definicja. Jeśli coś odbiega od normy albo innego punktu odniesienia jest "dewiacją" i nie ma w tym nic złego. Jest tylko stwierdzeniem rzeczywistego stanu rzeczy. Inna sprawa, że słowu "dewiacja" nadano wtórnie pejoratywny wydźwięk. Ale przecież po to mamy inteligencję, żeby sie nią posługiwać, a nie bezmyślnie ulegać "pseudomodom" czy prymitywnym stereotypom, prawda? :-)
18.02.2008, 15:47

Regina D. Daj Głos!

Temat: Rozkład normalny

Wiesz co Bartłomieju? Czy jest tak, że masz silną potrzebę nazywania-etykietowania?

Zdajesz sobie sprawę, jak to jest/może być krzywdzące dla różnych grup (orientacje seksualne, zaburzenia psychiczne, psychiatryczne)?
Jak przychodzi do Ciebie klient, to zaczynasz od diagnozy - od pokazania paluszkiem i wytknięcia, jak ktoś jest "nienormalny" i powinien się leczyć?
Bo jeśli tak to szkoda mi tych ludzi, którzy na swojej drodze spotkali Ciebie...

Widziałam, że parałeś się przemocą domową i bardzo mnie frapuje, w jaki sposób pracowałeś z ludźmi UWIKłANYMI W PRZEMOC DOMOWą. Nie OFIARAMI czy SPRAWCAMI...bo taka etykieta jest krzywdząca dla obu stron...Regina D. edytował(a) ten post dnia 18.02.08 o godzinie 15:51
18.02.2008, 15:50

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Regina D.:
Wiesz co Bartłomieju? Czy jest tak, że masz silną potrzebę nazywania-etykietowania?

Zdajesz sobie sprawę, jak to jest/może być krzywdzące dla różnych grup (orientacje seksualne, zaburzenia psychiczne, psychiatryczne)?
Jak przychodzi do Ciebie klient, to zaczynasz od diagnozy - od pokazania paluszkiem i wytknięcia, jak ktoś jest "nienormalny" i powinien się leczyć?
Bo jeśli tak to szkoda mi tych ludzi, którzy na swojej drodze spotkali Ciebie...

Widziałam, że parałeś się przemocą domową i bardzo mnie frapuje, w jaki sposób pracowałeś z ludźmi UWIKłANYMI W PRZEMOC DOMOWą. Nie OFIARAMI czy SPRAWCAMI...bo taka etykieta jest krzywdząca dla obu stron...Regina D. edytował(a) ten post dnia 18.02.08 o godzinie 15:51

Mogę Cię prosić o odniesienie się do moich wątpliowści semantycznych bez stosowania osobistych wycieczek, jesli oczywiście potrafisz i chcesz? :-)
18.02.2008, 15:54

Regina D. Daj Głos!

Temat: Rozkład normalny

Bartłomiej Świderski:
Mogę Cię prosić o odniesienie się do moich wątpliowści semantycznych bez stosowania osobistych wycieczek, jesli oczywiście potrafisz i chcesz? :-)

Możesz, ale ja nie jestem takim orłem semantycznym - zgłoś się do prof. Miodka czy Bralczyka...albo wróć/podejmij nowe studia.

Moje osobiste wycieczki to proste pytania, na które (jak zwykle i po raz kolejny) nie odpowiadasz tylko z sobie wiadomych powodów.
Ja mogę się domyślać dlaczego, ale nie napiszę, bo to dopiero byłaby etykieta.
18.02.2008, 16:04

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Bartłomiej Świderski:
Rubi Birden:
Bartek, czy Ty tylko udajesz, czy naprawdę nie rozumiesz?

Rubi czego nie rozumiem albo co udaję? Słowo "dewiacja" jest stosowane w odniesieniu do kilku sytuacji, które bardzo klarownie przedstawia przytoczona wcześniej definicja. Jeśli coś odbiega od normy albo innego punktu odniesienia jest "dewiacją" i nie ma w tym nic złego. Jest tylko stwierdzeniem rzeczywistego stanu rzeczy. Inna sprawa, że słowu "dewiacja" nadano wtórnie pejoratywny wydźwięk. Ale przecież po to mamy inteligencję, żeby sie nią posługiwać, a nie bezmyślnie ulegać "pseudomodom" czy prymitywnym stereotypom, prawda? :-)

Wiesz co Bartku? Jest mi przykro. Po prostu przykro. Nic więcej.
18.02.2008, 16:12

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Regina D.:
Jak przychodzi do Ciebie klient, to zaczynasz od diagnozy - od pokazania paluszkiem i wytknięcia, jak ktoś jest "nienormalny" i powinien się leczyć?

Masz rację, że bez dobrej diagnozy (czyli okreslenia stanu faktycznego) nie należy rozpoczynać żadnego leczenia (czyli osiagnięcia stanu oczekiwanego). Oczywiście, że zanim poda się diagnozę trzeba dobrze poznać pacjenta. Nie widzę jednak podobieństwa pomiędzy sytuacją diagnozy a rozwazaniami dotyczącymi "poprawności politycznej" słowa "dewiacja/odchylenie" w odniesieniu do homoseksualizmu. :-)
18.02.2008, 16:15

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Rubi Birden:
Wiesz co Bartku? Jest mi przykro. Po prostu przykro. Nic więcej.

O Rubi! Kiedy tak mówisz płakać mi się chce. Proszę przestań :-(((

Na pocieszenie powiem, że Einstein również był dewiantem ... ze względu na iloraz inteligencji :-)Bartłomiej Świderski edytował(a) ten post dnia 18.02.08 o godzinie 16:20
18.02.2008, 16:16

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Bartłomiej Świderski:
"dewiacja" (słownik PWN)

W zakres patologii czy dewiacji w znaczeniu spolecznym wchodza tylko te zachowania niezgodne z ogolnie przyjetymi normami, ktore sa spolecznie szkodliwe i przez spoleczenstwo potepiane. W przypadku patologii spolecznej mamy rowniez do czynienia z relatywizmem norm spolecznych i to co w jakiejs spolecznosci mozemy okreslic jako dewiacyjne w innej moze byc juz norma.

W ujeciu medycznym np w odniesieniu do komorek sprawa jest prosta, okreslenie czy komorka jest zdrowa czy chora jest stosunkowo proste. Podobnie w ujeciu psychologicznym, jesli chodzi o zaburzenia i choroby, mamy do czynienia z dosc jasnymi normami. Natomiast w sensie spolecznym sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Pojecie normy i jej nieprzestrzegania, normalnosci i nienormalnosci, akceptowalnego i nieakceptowalnego, nie jest juz takie proste, gdyz na przeszkodzie takim jasnym ustalenioniom wyraznie stoi wyrazny relatywizm spolecznych norm. Jesli wiec w tej np spolecznosci homoseksualizm jest norma, to nie mozemy mowic tu o dewiacji, zwlaszcza ze nie wywoluje on pojawienia sie jako efektu innych dewiacji czy patologii.

Uzycie slowa deiwacja w znaczeniu slownikowym, ktore podales jest w odniesieniu spolecznym bledne, gdyz w sensie spolecznym nie powinnismy powolywac sie na takie bardzo ogolne definicje. To po prostu blad w sztuce. W sensie ogolnym najprosciej jest uznac, ze normalne zachowanie to takie zachowanie, ktore jest najczestsze, powszechne, nieodbiegajace od przecietnosci. Wszystko co jest odmienne, inne, odchylajace sie od miar przecietnych, jest nazywane nienormalnym, anormalnym, patologicznym, dewiacyjnym. Takie rozumienie normy jest dalekie od humanitaryzmu i tolerancji, oraz przede wszystkim istotnie szkodliwe, ogranicza ono bowiem wszelki rozwoj, gdyz zadna spolecznosc nie mialaby szans rozwoju bez ludzi czy zachowan wyrastajacych ponad przecietnosc, a wiec wg tej definicji zwyklych dewiantow. Nie osmieszalbym sie wiec na Twoim miejscu uzywaniem slowa dewiacja w odniesieniu do zjawisk spolecznych, gdyz wtedy musielibysmy uznac za dewiantow wszystkie wybitne jednostki w historii swiata (lacznie z Jezusem Chrystusem i Papieżem Janem Pawlem II). W sensie spolecznym musimy przyjac definicje szersza, ktora wybiega poza bledna z punktu widzenia spolecznego definicje potoczna i uznac relatywizm norm spolecznych, prawo do ich ewolucji i mozliwosc rozluzniania sie tychże norm spolecznych w rożnych warunkach i sytuacjach.

Do nadrobienia wyklady z socjologii oraz patologii spolecznych. Gwarantuje Ci, ze z takim zrozumieniem jakie prezentujesz, egzamin masz juz oblany na wejsciu. :P
18.02.2008, 16:24

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Bartłomiej Świderski:
Rubi Birden:
Wiesz co Bartku? Jest mi przykro. Po prostu przykro. Nic więcej.

O Rubi! Kiedy tak mówisz płakać mi się chce. Proszę przestań :-(((

Nie ekscytuj się, jest mi przykro, że za pieniądze podatników kształci się takie betonki, hehe ;-/Rubi Birden edytował(a) ten post dnia 18.02.08 o godzinie 16:28
18.02.2008, 16:24

Regina D. Daj Głos!

Temat: Rozkład normalny

Bartłomiej Świderski:

Nie widzę jednak
podobieństwa pomiędzy sytuacją diagnozy a rozwazaniami dotyczącymi "poprawności politycznej" słowa "dewiacja/odchylenie" w odniesieniu do homoseksualizmu. :-)

Ja też, więc powrócę do początku:

słOWO DEWIACJA "politycznie" UżYTE W ODNIESIENIU DO HOMOSEKSUALIZMU JEST PEJORATYWNE.

Ale TY nie zadałeś pyt., czy to jet poprawne politycznie czy nie, tylko dlaczego ludzie "bronią się" przed "nazywaniem" w taki sposób. Wręcz mam nieodparte WRAŻENIE, że chciałbyś krzyknąć: "Nazywajmy/nazywajcie rzeczy po imieniu!"

Ale to na szczęście moje wrażenie, mam nadzieję jak najszybciej znaleźć dobrego diagnostę i zacząć się leczyć z moich zaburzeń, jakiekolwiek nie są (a na pewno coś byś mi wynalazł).
18.02.2008, 16:36

Regina D. Daj Głos!

Temat: Rozkład normalny

Robert A.:
Bartłomiej Świderski:
"dewiacja" (słownik PWN)

W zakres patologii czy dewiacji w znaczeniu spolecznym wchodza tylko te zachowania niezgodne z ogolnie przyjetymi normami, ktore sa spolecznie szkodliwe i przez spoleczenstwo potepiane. W przypadku patologii spolecznej mamy rowniez do czynienia z relatywizmem norm spolecznych i to co w jakiejs spolecznosci mozemy okreslic jako dewiacyjne w innej moze byc juz norma.

W ujeciu medycznym np w odniesieniu do komorek sprawa jest prosta, okreslenie czy komorka jest zdrowa czy chora jest stosunkowo proste. Podobnie w ujeciu psychologicznym, jesli chodzi o zaburzenia i choroby, mamy do czynienia z dosc jasnymi normami. Natomiast w sensie spolecznym sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana. Pojecie normy i jej nieprzestrzegania, normalnosci i nienormalnosci, akceptowalnego i nieakceptowalnego, nie jest juz takie proste, gdyz na przeszkodzie takim jasnym ustalenioniom wyraznie stoi wyrazny relatywizm spolecznych norm. Jesli wiec w tej np spolecznosci homoseksualizm jest norma, to nie mozemy mowic tu o dewiacji, zwlaszcza ze nie wywoluje on pojawienia sie jako efektu innych dewiacji czy patologii.

Uzycie slowa deiwacja w znaczeniu slownikowym, ktore podales jest w odniesieniu spolecznym bledne, gdyz w sensie spolecznym nie powinnismy powolywac sie na takie bardzo ogolne definicje. To po prostu blad w sztuce. W sensie ogolnym najprosciej jest uznac, ze normalne zachowanie to takie zachowanie, ktore jest najczestsze, powszechne, nieodbiegajace od przecietnosci. Wszystko co jest odmienne, inne, odchylajace sie od miar przecietnych, jest nazywane nienormalnym, anormalnym, patologicznym, dewiacyjnym. Takie rozumienie normy jest dalekie od humanitaryzmu i tolerancji, oraz przede wszystkim istotnie szkodliwe, ogranicza ono bowiem wszelki rozwoj, gdyz zadna spolecznosc nie mialaby szans rozwoju bez ludzi czy zachowan wyrastajacych ponad przecietnosc, a wiec wg tej definicji zwyklych dewiantow. Nie osmieszalbym sie wiec na Twoim miejscu uzywaniem slowa dewiacja w odniesieniu do zjawisk spolecznych, gdyz wtedy musielibysmy uznac za dewiantow wszystkie wybitne jednostki w historii swiata (lacznie z Jezusem Chrystusem i Papieżem Janem Pawlem II). W sensie spolecznym musimy przyjac definicje szersza, ktora wybiega poza bledna z punktu widzenia spolecznego definicje potoczna i uznac relatywizm norm spolecznych, prawo do ich ewolucji i mozliwosc rozluzniania sie tychże norm spolecznych w rożnych warunkach i sytuacjach.

Do nadrobienia wyklady z socjologii oraz patologii spolecznych. Gwarantuje Ci, ze z takim zrozumieniem jakie prezentujesz, egzamin masz juz oblany na wejsciu. :P

Juppi!
I tego mi brakowało! :)
Bądź pewny, że Twój post zostanie (z dużym prawdopodobieństwem) zignorowany.
18.02.2008, 16:41

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Regina,

z równym powodzeniem możemy gadać do ściany, jak Shirley Valentine. Bartek już nie raz dał nam tego dowody. Odpisuję na jego posty wyłącznie z obywatelskiej przyzwoitości, ale nie mam nawet najmniejszej nadziei na zmiany w jego myśleniu. Na GoldenLine jest zresztą paru takich orłów, co na przykład zrównują pedofilię i homoseksualizm. Smutne to, bo ludki po studiach, więc teoretycznie powinny mieć nieco bardziej otwarte mózgi, a tu zonk...

Fajna żyrafa :-)

Pozdrawiam

Rubi
18.02.2008, 16:44

Regina D. Daj Głos!

Temat: Rozkład normalny

Rubi Birden:
Regina,

z równym powodzeniem możemy gadać do ściany, jak Shirley Valentine. Bartek już nie raz dał nam tego dowody. Odpisuję na jego posty wyłącznie z obywatelskiej przyzwoitości, ale nie mam nawet najmniejszej nadziei na zmiany w jego myśleniu. Na GoldenLine jest zresztą paru takich orłów, co na przykład zrównują pedofilię i homoseksualizm. Smutne to, bo ludki po studiach, więc teoretycznie powinny mieć nieco bardziej otwarte mózgi, a tu zonk...

Fajna żyrafa :-)

Pozdrawiam

Rubi

Zgadzam się - Bartłomieja znam z P/K - taki już z niego Mały Prowokator...

Żyrafy to cudowne zwierzęta - obdarzone wysokim wzrostem mają większą i szerszą perspektywę...ja też staram się w swoim życiu "rosnąć". Ale niestety tak to jest, że nieliczni tylko są obdarzeni "wzrostem" i nielicznym tylko dane ujrzeć inną perspektywę.

Jak już tak robimy sobie "osobiste wycieczki", to fajny kapelusz Rubi :)

eR
18.02.2008, 16:59

konto usunięte

Temat: Rozkład normalny

Bartłomiej Świderski:
Jak wiadomo każda cecha w populacji rozkłada się zgodnie z tzw. rozkładem normalnym. Wszystko, co jest poza nim, jest dewiacją lub odchyleniem. Mierzy się to tzw. odchyleniem standardowym od średniej. Wynik np. IQ=150 chociaż imponujący w terminologii naukowej zwany jest dewiacją (wg. słownika j.polskiego PWN dewiacja to silne odchylenie od normy w zachowaniu, postępowaniu lub myśleniu).

Proszę mi wyjasnić dlaczego tego samego okreslenia nie wolno stosowac w stosunku do będących w mniejszości osób o homoseksulnych preferenacjach? Czyżby jakieś inne pozanaukowe "siły" miały wpływ na taki zakaz? Po co tyle krzyku, z powodu nazywania dewiacją zachowań seksulanych silnie odchylonych od normy (chociażby wyznaczonej średnią)?

Pytam zupełnie poważnie i bez negatywnych podtekstów. :-)


tak się składa, że przeszłam nieco bardziej zaawansowane nauczanie w zakresie statystyki i ekonometrii i oświecam Cie, że poziom istotności zmiennej, która stanowi 10% populacji, to nie jest ani bląd ani odchylenie, to już jest zdecydowanie częśc modelu, której się nie pomija w badaniach, gdyż wykazuje zbyt dużą korelację z przedmiotem badania.

nie udawaj, że się na czymś znasz. znowu...
18.02.2008, 17:15



Wyślij zaproszenie do