Advertisement

Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Mirek Jasiński prezes zarządu,
Regan Consulting

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

"We seek to be Earth’s most customer-centric company for three primary customer sets: consumer customers, seller customers and developer customers".

W wolnym tłumaczeniu "Chcemy być najbardziej klientocentryczną firmą na Ziemi dla trzech głównych grup klientów: klientów-konsumentów, klientów-sprzedawców i klientów-deweloperów".

Wiecie czyja?
7.07.2011, 12:44

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Amazon.com

Pozdrawiam
MJ
7.07.2011, 12:52

Mirek Jasiński prezes zarządu,
Regan Consulting

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Amazon.com ma dziś walne zgromadzenie akcjonariuszy - zapowiada się ciekawie:
Sprzedaż 34 miliardy USD, +40% R/R, FCF 2,5 miliarda

Przez Amazona można już kupić motocykle (i konserwy) - jeszcze trochę i zacznę się zastanawiać, czy tradycyjne sklepy są w ogóle komukolwiek do szczęścia potrzebne...
7.07.2011, 14:32

Maciej G Krasny Stwarzam
możliwości i
pomagam je
wykorzystać...

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Dopóki żyją ludzie pamiętający czasy, w których można było się obejść bez komputera, internetu i innej elektroniki, to tradycyjne sklepy będą miały jak najbardziej sens i klientów.
Poza tym w dobie różnorakich oszustw internetowo-komputerowych, ludzie będący na pograniczu tamtych czasów i obecnych też będą skłonni zaopatrywać się "konwencjonalnie" miast elektronicznie.Maciej G, Krasny edytował(a) ten post dnia 07.07.11 o godzinie 15:05
7.07.2011, 15:03

Krzysztof S. Live hard, sell
hard.

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Mirek Jasiński:
Przez Amazona można już kupić motocykle (i konserwy) - jeszcze trochę i zacznę się zastanawiać, czy tradycyjne sklepy są w ogóle komukolwiek do szczęścia potrzebne...
I kto niby wtedy będzie pytał, czy może być winny grosika?
7.07.2011, 15:07

Żaneta Kowalska Doradca ds. Rozwoju
Biznesu | INFORSYS
S.A.

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Maciej G, Krasny:
Dopóki żyją ludzie pamiętający czasy, w których można było się obejść bez komputera, internetu i innej elektroniki, to tradycyjne sklepy będą miały jak najbardziej sens i klientów.
Poza tym w dobie różnorakich oszustw internetowo-komputerowych, ludzie będący na pograniczu tamtych czasów i obecnych też będą skłonni zaopatrywać się "konwencjonalnie" miast elektronicznie.

ja się zaopatruję konwencjonalnie nie elektronicznie :) Nawet jeśli przegląd "produktów" robię sobie w e-świecie :)
7.07.2011, 16:20

Mirek Jasiński prezes zarządu,
Regan Consulting

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Żaneta K.:
ja się zaopatruję konwencjonalnie nie elektronicznie :) Nawet jeśli przegląd "produktów" robię sobie w e-świecie :)

Młodsza generacja robi dokładnie odwrotnie :) Albo rezygnuje zupełnie z tradycyjnych sklepów...
7.07.2011, 17:46

Maciej G Krasny Stwarzam
możliwości i
pomagam je
wykorzystać...

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Żaneta K.:
(..)
ja się zaopatruję konwencjonalnie nie elektronicznie :) Nawet jeśli przegląd "produktów" robię sobie w e-świecie :)
Przyznaję, że również mam podobne "inklinacje", ale nie jestem "ortodoksyjny" w tym względzie, co do tej pory wychodziło mi na dobre. Natomiast zdecydowanie nie kupiłbym przez internet (czyli zdalnie) dwóch rzeczy: obuwia i wszystkiego, co ma związek z jedzeniem, ze względu na brak możliwości skontrolowania ich przed zakupem odpowiednimi zmysłami.
7.07.2011, 19:15

Żaneta Kowalska Doradca ds. Rozwoju
Biznesu | INFORSYS
S.A.

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Maciej G, Krasny:
Żaneta K.:
(..)
ja się zaopatruję konwencjonalnie nie elektronicznie :) Nawet jeśli przegląd "produktów" robię sobie w e-świecie :)
Przyznaję, że również mam podobne "inklinacje", ale nie jestem "ortodoksyjny" w tym względzie, co do tej pory wychodziło mi na dobre. Natomiast zdecydowanie nie kupiłbym przez internet (czyli zdalnie) dwóch rzeczy: obuwia i wszystkiego, co ma związek z jedzeniem, ze względu na brak możliwości skontrolowania ich przed zakupem odpowiednimi zmysłami.

ja nie kupiłabym przez internet bielizny, chyba prędzej żywność :)Żaneta K. edytował(a) ten post dnia 07.07.11 o godzinie 21:41
7.07.2011, 21:40

Mirek Jasiński prezes zarządu,
Regan Consulting

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Maciej G, Krasny:
... Natomiast zdecydowanie nie kupiłbym przez internet (czyli zdalnie) dwóch rzeczy: obuwia i wszystkiego, co ma związek z jedzeniem, ze względu na brak możliwości skontrolowania ich przed zakupem odpowiednimi zmysłami.

To spróbuj... zacznij od zakupów w supermarkecie - zobaczysz, że przyniosą Ci np. owoce lepszej jakości niż znajdziesz na półce...

Co do butów, to możesz przecież odesłać... Jesteś lepiej chroniony niż przy zakupach w sklepie...

Jest jeszcze jedna opcja - jakąś dekadę temu obmierzyli mnie dokładnie u pewnego krawca w Wietnamie i potem mogłem już zamawiać przez e-mail. Na szczęście dla mnie (ale na nieszczęście dla mej garderoby, albo raczej portfela) schudłem bardzo w międzyczasie więc nie mogę zamawiać na miarę, a jakoś nie wierzę w swe umiejętności obmiarów :)
8.07.2011, 15:03

Rafał Kurc sprzedaż -
opakowania, POSM -
B2B

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Niedługo większość zakupów, nawet specjalistycznych, będą robić za nas inni.
Szykuję całkowicie nowy, ekstremalnie prokliencki projekt, który pozwoli na ogromną oszczędność czasu.
Ryzyko w kwestiach cen, jakości i innych walorów będzie na minimalnym poziomie.
8.07.2011, 16:22

Maciej G Krasny Stwarzam
możliwości i
pomagam je
wykorzystać...

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Mirek Jasiński:
Maciej G, Krasny:
... Natomiast zdecydowanie nie kupiłbym przez internet (czyli zdalnie) dwóch rzeczy: obuwia i wszystkiego, co ma związek z jedzeniem, ze względu na brak możliwości skontrolowania ich przed zakupem odpowiednimi zmysłami.

To spróbuj... zacznij od zakupów w supermarkecie - zobaczysz, że przyniosą Ci np. owoce lepszej jakości niż znajdziesz na półce...
Słyszałem, ale naprawdę wolę nie próbować... Może kiedyś, jeśli będę zmuszony.
Co do butów, to możesz przecież odesłać... Jesteś lepiej chroniony niż przy zakupach w sklepie...
Też zdaję sobie sprawę, ale ten czas, koszty... To nie dla mnie (znam i ten argument :)
Jest jeszcze jedna opcja - jakąś dekadę temu obmierzyli mnie dokładnie u pewnego krawca w Wietnamie i potem mogłem już zamawiać przez e-mail. Na szczęście dla mnie (ale na nieszczęście dla mej garderoby, albo raczej portfela) schudłem bardzo w międzyczasie więc nie mogę zamawiać na miarę, a jakoś nie wierzę w swe umiejętności obmiarów :)
Jest to rozwiązanie pod warunkiem, że taka miara i taki krawiec uchowa się dłużej; dzisiejsze czasy i wszechogarniający pośpiech i... statystyka (przy poszukiwaniu i obsłudze klienta również) nie sprzyjają zaufaniu do trzymania się tej, wspomnianej tu przez Ciebie, Mirku, metody (skądinąd bliskiej mojemu sercu).
8.07.2011, 19:49

Mirek Jasiński prezes zarządu,
Regan Consulting

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Dziś zauważyłem przez przypadek, że za tą klientowską misję musimy płacić!


Obrazek


E-booki droższe od wersji papierowych!
9.07.2011, 11:05

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Ta klientowska misja kończy się gdy klient wysyła maila z pytaniem do obsługi
9.07.2011, 11:19

Wojciechowski M. Psycholog biznesu |
szkolenia &
consulting
sprzedaży

Temat: Najbardziej klientowska misja na świecie

Panowie naprawdę wierzyli w to, że pro'klientowska misja jest jakimś rodzajem altruistycznego spełnienia?

Kliencie, chcesz czuć się jak Pan - płać. Im bardziej jak "Pan" tym więcej :)
9.07.2011, 11:21



Wyślij zaproszenie do