Temat: pytanie do szpecjalistów :-)
mam pytanie o to jak spece od MBTI widza taka tabelke oceniajaca mozliwosci wspolpracy pomiedzy roznymi typami (im wieksza wartosc tym lepsza wspolpraca).czy ma to w sobie ziarnko prawdy chociaz? na chwile obecna pomijamy to, w jaki sposob zostala ona stworzona.
wszelkie komentarze mile widziane :)
pozdr,
jakub

Marcin
Staszewski
konflikty to moja
specjalność....
mediator, trener,
freel...
Temat: pytanie do szpecjalistów :-)
Mimo, żem typ NT to jednak bardziej przemawia do mnie podejście Paul'a i Barbar'y Tieger zaprezentowane w książce "perfekcyjnie dobrani" niźli cyferki z excela. Książka niby o związkach romantycznych, ale jak to w życiu bywa, nasz związek z szefem, partnerem biznesowym, znajomym może przetrwać nie jedno małżeństwo czy narzeczeństwo. Książka jest też na polskim rynku słabo przetłumaczona - co rodzi główny problem polegający na nie uwzględnieniu ogólnie przyjętego oznaczania preferencji (E-I, S-N, F-T, J-P), ale można sobie z tym poradzić (choćby mażąc po książce :)). Pozostaje jeden niezbywalny atut - wymienienie tego co łączy w komunikacji, w stylu życia, funkcjonowania, a co może stanowić "rafy i mielizny" pomiędzy poszczególnymi typami.Podsumowując to preferencja nie jest ani usprawiedliwieniem, ani ograniczeniem, ani gwarantem dla określonego zachowania - jest raczej trybem "automatycznego pilota" włączanym wtedy gdy chcemy zaoszczędzić czas, energię, myślenie, czujność (jest łatwiej dostępna tak jak preferowana prawa lub lewa ręka). W zależności od potrzeb możemy nauczyć się świadomie poruszać po stronie mniej preferowanej - i to jest wyzwanie rozwojowe! Współczynnik liczbowy współpracy dąży raczej do stygmatyzacji i usprawiedliwiania swojego stosunku do danego typu - uznając człowieka jedynie za jego nosiciela - podczas gdy to za każdym razem autonomiczna jednostka samostanowiąca. Nie wiem czy te liczby są prawdziwe, pewnie są - ale byłbym ostrożny w ich przyjmowaniu, stosowaniu, interpretowaniu.
Dobry zespół to zespół różnorodny. Konstruktywny zespół to dogadujący się ponad konfliktami :) - i naprawdę w to wierzę.
Przemysław
Duchniewicz
"Poznaj siebie,
zrozum innych...."
Temat: pytanie do szpecjalistów :-)
Marcin,dobry komentarz,
Tak - "Typ psychologiczny" nie jest wymówką - > każdy może współpracować z każdym. Tak jak każdy może być liderem.
Rozumiem tęsknotę wielu osób do jednego czarno-białego rozwiązania, tak zwanego "Kamienia filozoficznego współpracy". Zarabiają na tym firmy produkują grube raporty mówiące nam o nas samych i podające magiczne rozwiązania. Widziałem kilka takich narzędzi i zauważyłem pogłębiające się niezrozumienie rozwojowej i dynamicznej roli koncepcji typu psychologicznych, po ich otrzymaniu osoby wczytywały się w detaliczne porady z kim mają a z kim nie powinny współpracować przy danym projekcie.
Cała statystyka jest dobra do momentu 'cudu' realnego spotkania drugiej osoby a wtedy warto po prostu znać naszego 'automatycznego pilota', nasze preferencje , które mniej lub bardziej mogą nam przeszkodzić w współpracy.
A teraz Jakubie tabelka, pytanie o 'metodologie i założenia' oraz grupę badanych osób oraz formę badania. Na pierwszy rzut oka mam kilka znaków zapytania:
- dlaczego tylko 1 para ma współczynnik doskonały ENTJ vs ESFJ = 1?
- z czego wynika, że najtrudniej ma SP z SJ = 0,1 ? to dlaczego najwięcej konfliktu widzę przy zespołach SJ/NT a relatywnie mniej tam gdzie współpracuje SJ z SP?
- co z dynamiką i rozwojem typu w czasie?
pozdrawiam
Przemek
