Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Tomasz Łukaszek Doradca Techniczno -
Handlowy EMTOR Sp.z
o.o.

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Witajcie.
Mój horror trwa już kilka miesięcy - od września zeszłego roku żona regularnie ogranicza mi kontakty z dzieckiem. Pisałem już na ten temat na forum tej grupy...jesteśmy w trakcie rozwodu, ale sprawa strasznie się ciągnie bo oczywiście o żadnej ugodzie nie było mowy - żonę interesują tylko bardzo wysokie alimenty i pozbawienie mnie władzy rodzicielskiej..

W przyszłym tygodniu mamy badanie w RODK w Krośnie (podkarpackie).

Byłbym wam wdzięczny za wszelkie rady jak mam się zachować i czego mogę się spodziewać... Mam bardzo dobry kontakt z synkiem - jak jest u mnie w weekendy, które mam zasądzone (zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem) to płacze jak musi wracać do mamy - bo po prostu nie chce... lepiej czuje się u mnie i serce mi pęka jak widzę ból dziecka...
Niestety boję się że opinia RODK może nie mieć nic wspólnego z obiektywizmem..

Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelką korespondencję.
Tomek.
7.06.2011, 21:35

Adam K. Kierownik Sekcji
Zakupów - produkty
i usługi
non-manufact...

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Tomek,
obiektywizm w RODK czy w Sądzie -> równie "skutecznie" możesz poszukać igły nie tylko w stogu ale na całej działce 1 ha :)
Bądź sobą, zachowuj się dla synka tak, jaki jesteś dla Niego na codzień. Na badanie ja kupiłem bułeczki i picie dla swoich Synków ... i do kogo przychodzili? Oczywiście było to zauważone: "kiedy dziecko ma wybrać osobę dla niego najważniejszą wybiera ojca"........ bawiłem się z Nimi w ośrodku w chowanego, w jazdy samochodzikami po parkiecie, też było zauważone: "zarówno K... jak i F... (to imiona Synków) lepiej czują się w obecności ojca"... itd

Najważniejsze Tomek są wnioski, a na te nie masz wpływu, wnioski na papierze z RODK mogą nijak się mieć do rzeczywistości, bądź sobą, baw się jak najlepiej ze swoim synkiem, weź Jego najfajniejszą zabawkę, pobaw się w to co On sam będzie chciał, badanie trwa kilka godzin - kup picie, bułeczkę, batonika, a wnioski wyciągnie Synek! Nie licz na RODK, chyba, że trafisz na "człowieka", czego Ci życzę.
O RODK na GL napisano już tony wypowiedzi.... większość z nich jest jednogłośna.... bądź dla Synka, nie patrz na psycholożki (bardziej pasuje "lożki" a nawet "lochy"), a Syn wie i czuje, widzi i rozumie na swój sposób. Twoim zadaniem jako taty jest wywołać u synka pewność, że "na tatę mogę zawsze liczyć" :)
daj znać....
Adam
8.06.2011, 00:16

Tomasz Łukaszek Doradca Techniczno -
Handlowy EMTOR Sp.z
o.o.

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Dzięki Adam.
Szczerze ci powiem że kilka miesięcy temu jak byłem w totalnej rozpaczy bo prawie nie widywałem dziecka to jeden z członków naszej grupy dał mi kilka rad (chyba dokładnie 3 :).. ), które diametralnie zmieniły moje życie - zacząłem akceptować ból rozłąki z dzieckiem, nie walczyłem na siłę z EX, skupiłem się na każdej cennej godzinie jaka miałem z synkiem... Teraz mimo wiecznych złośliwości jakie robi super EX mam ogromna satysfakcję - moje dziecko jak jest u mnie to mówi mi że nie chce wracać do Mamy - chce mieszkać ze mną :)..
Mój ból jaki przeżywam, gdy muszę odwieźć synka przekuwam w jeszcze większą siłę i determinację by każda godzina spędzona z nim była jeszcze lepiej wykorzystana.

Dam na pewno znać jak poszło w RODK.
Pozdrawiam,
Tomek
8.06.2011, 21:30

Adam K. Kierownik Sekcji
Zakupów - produkty
i usługi
non-manufact...

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

brawo Tomek, na tym to polega.

Nasze exice czerpią satysfakcję z tego, że nas boli, a jeśli pokażesz jej, że nie cierpisz i masz jej pomysły głęboko pod ogonem to z satysfakcji nici :)

A najważniejsze jest dziecko i Wasz wspólny czas!!! Baw się z dzieckiem, rozmawiaj, czytaj, oglądaj TV, graj w piłkę z synkiem, pojeździjcie na rowerach - z resztą co ja Ci tu będę podpowiadał...................
bądź z synkiem, a exice wsadź pod ogon i wywal ją z głowy - ja wiem, że czasami ciężko, wiem, że emocje Cię targają, ale można nauczyć się nie zawracać sobie nią głowy.
Adam
9.06.2011, 10:31

Tomasz Łukaszek Doradca Techniczno -
Handlowy EMTOR Sp.z
o.o.

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Tak właśnie jest Adamie - bardzo aktywnie spędzam z synkiem czas - zawsze w niedzielę jeździmy na basen, w tym roku synek był po raz pierwszy ze mną na nartach,jeździmy do fikolandów... naprawdę dziecko ma taki urozmaicenie że jest w siódmym niebie jak jest u mnie.
Synek ma 4 lata ale jeździł ze mną na skuterze zanim nauczył się chodzić (w specjalnej uprzęży)i teraz 4-latek kieruje i "gazuje" sam a mam Piaggio co wyciąga 70-tke więc jest frajda :)

Szczerze mówiąc teraz nie jest źle - mam przyznane kontakty i mimo ze nie zaspokajają one potrzeb moich ani dziecka to dajemy radę. Byle tylko Panie z RODK nie zrujnowały mi tego - może jestem naiwny ale wierzę że kiedyś musie i dla mnie zaświecić słońce :)

Pozdrawiam
9.06.2011, 20:58

Piotr Nawrocki Corporate Dealer,
BRE BANK SA

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Hej na Twoim miejscu bym się nie chwalił takimi wyczynami publicznie. Jak ja jeździłem samochodem z synem na kolanach po parkingu to jego matka nie tylko zaczęła mnie nagrywać ale napisała też do sądu jak bardzo nieodpowiedzialnie wożę dziecko po drogach publicznych bez zachowania zasad bezpieczeństwa.
10.06.2011, 13:34

Tomasz Łukaszek Doradca Techniczno -
Handlowy EMTOR Sp.z
o.o.

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Zgadzam sie z Toba Piotrze że czasem nie warto publicznie czasem sie chwalić takimi rzeczami :) - szczególnie w takiej sytuacji gdy Ex szuka wszelkich haków..
Ja jestem odpowiedzialnym ojcem więc staram się zachować wszelkie zasady bezpieczeństwa - dziecko zakłada kask i specjalne szelki, którymi jest do mnie przypięty... ale faktycznie lepiej uważać i nie dawać pretekstu byłej do takich zarzutów.

Dzieki za radę.

Pozdro.Tomek
10.06.2011, 20:56

Dorota Sokół lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Czasem mam wrażenie, że to wygląda tak, że gdy dziecko będzie miało ze 13 lat i zacznie już trochę być samodzielne to zwieje tam gdzie mu lepiej :-) Chyba, że matka mu wpoi, że ojciec to potwór, zagraża jego życiu, a nie spotyka się z nim bo nie chce go znać... Tak też bywa (my tak mamy) a to już najgorsze...
Syn Cię kocha i to się liczy najbardziej.
W RODK to chyba jest tak, że jako ojciec będziesz na straconej pozycji. Mogą o Tobie napisać same pochwały, ale i tak dziecko będzie z matką, bo to Polska. Możesz ew zażądać badania w "niebieskim pokoju", nie wiem jak do tego ustosunkuje się Sąd, ale teoretycznie Sędzia powinien wtedy osobiście porozmawiać z dzieckiem.
Zapewniam Cię jednak, że dziecko matce też mówi, że woli być z tatą i jej z tego tytułu też jest gorzej. Zapewne jest to też powód ograniczania Ci spotkań. Syn cieszy się, że idzie do taty, płacze gdy od taty wraca i mówi matce że woli być z ojcem...
12.06.2011, 21:07

Tomasz Łukaszek Doradca Techniczno -
Handlowy EMTOR Sp.z
o.o.

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Dorota - jesteś chyba jedną z nielicznych kobiet, które na w tej Grupie ośmiela sie mówić prawdę - dlatego WARTOŚCIOWA wypowiedź dla ciebie. :*

Czy jestem na straconej pozycji w RODK??? - tak, zapewne tak.. tylko że żadna PANI z RODK nie bedzie w stanie zabrać mi miłości mojego syna... I to trzyma mnie przy zdrowych zmysłach. Moje dziecko zawsze będzie potrzebować ojca - czy będzie mialo 4, 10, czy 20 lat... - ja zawsze będę dla NIEGO.

WSZYSCY KTÓRZY CZYTAJĄ TO FORUM - ktoś kiedyś powiedział (mniej więcej tak ) = ".. silniejsza niż moc pary, elektryczności, węgla, wiatru i innych... jest MOC LUDZKIEJ WOLI.."

A moją wolą jest BYĆ WZOREM dla KUBUSIA. I tak będzie.

pozdro.Tomek
12.06.2011, 23:39

Seweryn Mściwujewski działam w
internecie i nie
tylko

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

tylko że żadna PANI z RODK nie bedzie w stanie zabrać mi miłości mojego syna... I to trzyma mnie przy zdrowych zmysłach. Moje dziecko zawsze będzie potrzebować ojca - czy będzie mialo 4, 10, czy 20 lat... - ja zawsze będę dla NIEGO.
O, tak - Tobie nie zabiorą miłości. Dziecku - jak najbardziej mogą. Wystarczy odpowiednie pranie mózgu.
Oczywiście życzę Ci z całego serca, aby w Twoim wypadku tak nie było.
Wśród ojców pozbawionych dzieci jest wielu takich, którzy byli szczęśliwi widząc, jak ich dzieci rozwijają się pod ich opieką, mają swoje osiągnięcia w szkole, sa lubiane przez rówieśników, a ojcu mówią "tato, kocham cię".
Tak łatwo jest zemścić sie na takim ojcu - wmawiając dziecku, że ojciec to drań - "...prosze, najlepszy dowód, że nie chce się z widzieć z tobą, a mówił, że jesteś jego ukochanym synkiem..."
I nie jest ważne, że ten ojciec godzinami czeka na wycieraczce na łaskę zobaczenia syna, że pisze dziesiątki pism sądowych, że usiłuje telefonować - bez skutku, bo drzwi zamknięte, telefon głuchy...
Ważne jest to, że tak łatwo można się na nim zemścić.
A dziecko?
Jakaż satysfakcja dla "dobrej" matki, gdy ten ukochany syn powie ojcu - "nie chce cię znać".
Bo pranie mózgu robi swoje.
Życzę Ci, aby Cię to nie spotkało. I życzę ogromnej siły i wielkiej miłości.
13.06.2011, 08:42

Marek M. "Moja babcia zwykła
mówić, że Bóg ma
swój plan w
stosunku...

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

ja moge sobie tutaj gadac. jestem po spotkaniach nie w RODKu a z biegłą i czekam na opinie, sprawe i postanowienie sadu co do dalszych kontaktow corka.

wciaz wierze, ze sad nie ogrniacza, nie zminiejsza dotychczasowego czasu jaki dziecko spedzalo z tym rodzicem, z ktorym tego czasu spedzalo mniej bez powodu (i tego zyczylbym dzieciom z kazdej rozbitej rodziny).

badania i opinie z rodk czy od bieglego powinny pokazywac/przedstawiac stan faktyczny - jesli sie z nimi nie zgadzamy, sa tam stwierdzenia nieprawdziwe powinnismy je zaskarzac. nie mozna zwlaszcza w spr dla dobra dziecka zaswiadczac nieprawdy. wychodze z zalozenia ze w takich sprawach nie prostowanie, ine wytykanie klamstw jest dzialaniem na szkode dziecka tak samo duzym jak to klamanie.

odniose sie rowniez do Twoich Tomek dni spedzanych z synem.
mam podobna sytuacje w domu tylko ze starszym chlopakiem. Czas z tata jest super, rozrywki i radosc, beztroska, zabawy wszelkie i nowe doswiadczenia - jednak jak dziecko podrosnie i zdecyduje wybrac takiego rodzica to warto znac na tyle siebie czy podolamy zapewnic mu cos innego - nie tylko rozrywki ale i konsekwentne egzekwowanie wykonywania obowiazkow (szkola, porzadki, ewentualne bieganie po sluzbie zdrowia tak podczas chorob jak profilaktycznie itp).czy wciaz bedzie nas tak samo postrzegać, czy wtedy role sie nie odwroca. weekendy to nie codziennosc i oby nie okazalo sie ze to o co walczymy nie jest ponad nasze sily.

i tym samym mysle ze wiele przypadkow odgrywania sie matek na ojcach tez wynika z faktu frustracji, ze ten ciezar obowiazkow jakie wziely sobie same "moca polskiego stereotypu" na siebie nakreca ich nienawisc wzgl ojcow. nienawisc ta zaslania to co i jak mogloby pomoc i uszczesliwic ich dzieci. a wystarczylo by przestac nienawidziec, zazdroscic, karac za niespelnione oczekiwania wzgl taty dziecka.
to juz wiem, ze i ze strony ojcow spojrzenie bez nienawisci a raczej ze wspolczuciem na matke przynosi wiecej dobra.
13.06.2011, 09:55

Dorota Sokół lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Nie do końca zgodzę się z tą wypowiedzią. Mój mąż nie ma kontaktów z synem od 2,5 roku. Matka dziecka oświadczyła wprost, że jeśli się z nią nie ożeni będzie miał problemy ze spotkaniami z synem i tak też jest.
Bardzo chętnie odciążylibyśmy ją zarówno finansowo jak też po prostu możemy zająć się dzieckiem, będzie miała czas dla siebie. Zarabiam wystarczająco dużo, stać by nas było. Nie sądzę, że straciłaby z tego powodu w oczach sąsiadów jako wzór matki-polki.
Cały problem polega na tym, że matka wmówiła dziecku, że ojciec jest potworem, ma krzyczeć ratunku gdyby go przypadkiem spotkał na ulicy. Opinie RODK wykazały jednoznacznie jako winną matkę, jej postawę i niedojrzałość emocjonalną, wpajanie negatywnych emocji na temat ojca dziecku. Ale dziecko jest od niej uzależnione psychicznie więc wg RODK należy ten stan rzeczy kontynuować.
13.06.2011, 18:15

Dorota Sokół lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Poza tym odgrywanie się na facetach dzieckiem z powodu własnych frustracji jest, co najmniej, niedojrzałe. Jak taka niedojrzała osoba ma wychowywać dziecko? W poczuciu czego? Już nie wspominając, że trudno tu nawet mówić o miłości do dziecka.
Przypomina to raczej rodzaj sadystycznej satysfakcji, że odegrałam się na mężczyźnie, a że przy okazji zmarnowałam życie własnemu dziecku, no to cóż. Wojna wymaga ofiar (?).
Zresztą nawet jeśli facet zostawił rodzinę, bo poznał inną to dumę w kieszeń i trzeba myśleć o dobru dziecka. To że akurat wybrał inną kobietę nie oznacza, że dziecka już nie kocha. Skąd w ogóle pomysł, że "tatuś nas zostawił"? Raczej "mąż mnie zostawił", ale to nie dotyczy dziecka, przynajmniej nie zawsze. Zresztą wiele małżeństw istnieje, bo mężczyzna zdecydował się na ślub dla dobra dziecka, a to niekoniecznie wypali i niewiele ma wspólnego z czyimkolwiek dobrem.
13.06.2011, 18:36

Tomasz Łukaszek Doradca Techniczno -
Handlowy EMTOR Sp.z
o.o.

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Witajcie!
Jestem już PO dzisiejszym badaniu w RODK (Krosno) i pozwólcie, że przedstawię Wam jak było - tym bardziej, że bardzo dziękuje za rady i słowa otuchy.

W skrócie wyglądało to następująco:
Gdy byłem już pod RODK to akurat moja EX szła z naszym synkiem - dziecko nie widziało mnie kilkanaście dni i było tak stęsknione, że rzuciło mi się w ramiona całując mnie i tuląc :) więc do Ośrodka wszedłem z uszczęśliwionym dzieckiem na rękach i wyobraźcie sobie minę Pań, które zobaczyły jak Ojciec z uśmiechniętym synkiem beż żadnego skrępowania czy obawy idą prosto do "pokoju przesłuchań" a Mama idzie za nimi kipiąc ze złości.. :)
Wyglądało to dosyć zabawnie bo chyba nie tego się Panie spodziewały.. - ale powiem Wam, że Panie stanęły wtedy a wysokości zadania, były bardzo miłe, widziały że dziecko nie widzi poza mną świata i od razu kazały się swobodnie z dzieckiem bawić a EX poszła pierwsza na "rozmowy"..

Po powrocie Ex z rozmów zostałem ja zaproszony na rozmowy najpierw do jednej Pani a potem do drugiej. Pytania takie jak się należało spodziewać - o powód rozpadu małżeństwa o stosunki z Ex, o dziecko. Mówiłem szczerze, całą prawdę bo nie mam nic do ukrycia a to że EX od wielu miesięcy znęcała się nade mną utrudniając kontakty z dzieckiem przedstawiłem w możliwie obiektywny sposób - starałem się ją rozumieć i chwaliłem ją że właściwie jest dobrą matką a te utrudniania kontaktów to taki jej chwilowy kaprys żeby może jeszcze coś na mnie ugrać.
JAKIEŻ BYŁO MOJE ZDZIWIENIE GDY PANI PSYCHOLOG bez owijania w bawełnę powiedziała że ".. kobiety niestety tak się najczęściej w trakcie rozwodu tak zachowują - TAK POPROSTU MAJĄ.. a Pan niech będzie ponad to i niech się Pan tym nie przejmuje..dziecko rośnie i samo wie gdzie mu będzie lepiej.." - aż mnie zatkało...poczułem duży szacunek do tej Pani bo wydaje mi się, że zrozumiała moja tęsknotę za dzieckiem.
Potem było "z górki" - jedna z Pań Psycholog podjęła się mediacji między mną a Ex i w jednym pokoju ustalała z nami terminy i formę kontaktów, przy czym niejednokrotnie brała moją stronę gdy Ex proponowała jakieś absurdy..
Nie uwierzycie ale wtedy otrzymałem pomoc od cudownej osoby, na której pomoc bardzo liczyłem - OD MOJEGO SYNKA - przyszedł do pokoju w którym siedzieliśmy z Ex i Panią i po prostu od razu wpakował mi się na kolana tuląc się mocno do mnie... przy czym od razu mówił że "chce jechać do taty" - żona próbowała go brać do siebie na kolana ale dziecko posiedziało u niej kilka sekund i zaraz wracało do mnie tuląc się i całując mnie... :) :):)
Pani psycholog delikatnie zaczęła wypytywać synka jak jest u taty i takie tam na co moja pociecha bez zastanowienia wypaliła: "... ja wolę być u taty i chcę mieszkać z Tatą.."... WIDOK WYRAZU TWARZY MOJEJ EX - BEZCENNY...

Po ustaleniu kontaktów, jakie mogły by być po rozwodzie wypełniliśmy 2 proste, ale podchwytliwe testy. Nie wiem jaki będzie ich wynik - mam nadzieję że OK>
Potem jeszcze chwilę pobawiliśmy się z dzieckiem wspólnie, wzięliśmy razem dziecko do McDonalda na lody...staraliśmy się spędzić trochę czasu wspólnie z dzieckiem choć było to trudne bo jesteśmy mocno skłóceni - ale dla dobra dziecka jakoś daliśmy radę. Synek bardzo się cieszył mogąc mieć mamę i tatę razem ze sobą chociaż przez kilkanaście minut..

To tyle tak w skrócie. Generalnie oceniam tą wizytę w RODK za udaną - choć to dopiero okaże się po opinii jaka zostanie przez Panie Psycholog sporządzona. Mocno jednak wierzę, że będzie ona obiektywna bo po tym co panie zobaczyły to nie miały by chyba serca krzywdzić takie super dziecko, które niemal zaprzyjaźniło się z nimi - synek "przeszedł" z Paniami na "TY", częstował ich brzoskwiniami a one jego truskawkami z własnej grządki.. aż miło było patrzeć.

PODSUMOWUJĄC - BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM Z GRUPY ZA POMOC - SZCZEGÓLNIE PATRYKOWI, ADAMOWI.

Dam znać jaką dostałem opinię jak tylko będę ją miał.

Pozdrawiam, Tomek
14.06.2011, 21:34

Beata Ś. doradca
podatkowy/właścici
el, Doradztwo
Podatkowe Beata
Ś...

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

zadziwiają mnie takie opinie
"wybrał inną kobietę i wszystko jest ok"

ile razy tak będzie zmieniał? ile razy po kolei zostawiał kolejne dzieci?

chyba lekka przesada

skoro miał odpowiedzialność sprowadzić na świat dziecko to i powinien mieć odpowiedzialność pracy nad małżeństwem tak aby dla dziecka dobra było trwałe i szczęśliwe

chyba zbyt lekko przesunięta odpowiedzialność.....

szalona dojrzałość co chwilę "zmieniać" rodzinę....

Dorota Sokół:
Poza tym odgrywanie się na facetach dzieckiem z powodu własnych frustracji jest, co najmniej, niedojrzałe. Jak taka niedojrzała osoba ma wychowywać dziecko? W poczuciu czego? Już nie wspominając, że trudno tu nawet mówić o miłości do dziecka.
Przypomina to raczej rodzaj sadystycznej satysfakcji, że odegrałam się na mężczyźnie, a że przy okazji zmarnowałam życie własnemu dziecku, no to cóż. Wojna wymaga ofiar (?).
Zresztą nawet jeśli facet zostawił rodzinę, bo poznał inną to dumę w kieszeń i trzeba myśleć o dobru dziecka. To że akurat wybrał inną kobietę nie oznacza, że dziecka już nie kocha. Skąd w ogóle pomysł, że "tatuś nas zostawił"? Raczej "mąż mnie zostawił", ale to nie dotyczy dziecka, przynajmniej nie zawsze. Zresztą wiele małżeństw istnieje, bo mężczyzna zdecydował się na ślub dla dobra dziecka, a to niekoniecznie wypali i niewiele ma wspólnego z czyimkolwiek dobrem.
16.06.2011, 14:42

Adam K. Kierownik Sekcji
Zakupów - produkty
i usługi
non-manufact...

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Tomek,

bardzo Ci gratuluję i bardzo się cieszę. "Dary przyjmujcie z pokorą"
Przyznam Ci się, ze miałem podobnie, byłem pełen nadziei i wiary, poczekajmy na wnioski, daj nam znać jak przeczytasz wnioski. Być może Panie psycholog w Krośnie nie są aż tak bardzo spaczone jak te w Warszawce......
Najważniejsze jest to, że Twój Synek pokazał Twojej ex jaką ma do Ciebie Miłość :) i jak bardzo Cię kocha i to jest BEZCENNE :)

Trzymaj się i liczę na post o wnioskach!!!!!!
16.06.2011, 22:00

Piotr Nawrocki Corporate Dealer,
BRE BANK SA

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Dlaczego rozstanie dwojga dorosłych osób nawet jeśli to jedna zostawia drugą jest traktowane jako zostawienie również dziecka?
Istnieje ogromna pokusa u osoby "zostawianej" by ukarać osobę "zostawiającą" mówiąc jej: "Skoro nie chcesz być ze mną to nie będziesz też z dzieckiem"

Można zrozumieć ogromne poczucie krzywdy osoby zostawianej ale czy ono musi się przejawiać aż w tym żeby karać też dziecko odbierając mu ojca????

Odpowiedzialność przejawia się właśnie w tym, że mimo rozpadu związku rodzice są dalej rodzicami.

Beata Ś.:
zadziwiają mnie takie opinie
"wybrał inną kobietę i wszystko jest ok"

ile razy tak będzie zmieniał? ile razy po kolei zostawiał kolejne dzieci?

chyba lekka przesada

skoro miał odpowiedzialność sprowadzić na świat dziecko to i powinien mieć odpowiedzialność pracy nad małżeństwem tak aby dla dziecka dobra było trwałe i szczęśliwe

chyba zbyt lekko przesunięta odpowiedzialność.....

szalona dojrzałość co chwilę "zmieniać" rodzinę....

Dorota Sokół:
Poza tym odgrywanie się na facetach dzieckiem z powodu własnych frustracji jest, co najmniej, niedojrzałe. Jak taka niedojrzała osoba ma wychowywać dziecko? W poczuciu czego? Już nie wspominając, że trudno tu nawet mówić o miłości do dziecka.
Przypomina to raczej rodzaj sadystycznej satysfakcji, że odegrałam się na mężczyźnie, a że przy okazji zmarnowałam życie własnemu dziecku, no to cóż. Wojna wymaga ofiar (?).
Zresztą nawet jeśli facet zostawił rodzinę, bo poznał inną to dumę w kieszeń i trzeba myśleć o dobru dziecka. To że akurat wybrał inną kobietę nie oznacza, że dziecka już nie kocha. Skąd w ogóle pomysł, że "tatuś nas zostawił"? Raczej "mąż mnie zostawił", ale to nie dotyczy dziecka, przynajmniej nie zawsze. Zresztą wiele małżeństw istnieje, bo mężczyzna zdecydował się na ślub dla dobra dziecka, a to niekoniecznie wypali i niewiele ma wspólnego z czyimkolwiek dobrem.
17.06.2011, 11:50

Beata Ś. doradca
podatkowy/właścici
el, Doradztwo
Podatkowe Beata
Ś...

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

nie o tym pisałam...

zadziwiona jestem opinią kobiety która uważa że mężczyzna pozostawiający dom i rodzinę jest ok....

poza tym niestety samo dziecko czuje się "zostawione" przez ojca jak ojciec ten wybiera inną drogę życia - nawet jeśli spędza z dzieckiem maksymalnie dużo czasu to jednak dziecko jest "pozostawione" przez ojca...

i nic panowie mądrego nie wymyślicie, fakt pozostaje faktem

co można odpowiedzieć czterolatkowi na pytanie "dlaczego tatuś nie kocha ciebie mamusiu tylko ciocię?" a ciocie się zmieniają...

rewelka
17.06.2011, 12:39

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Beata Ś.:
nie o tym pisałam...

zadziwiona jestem opinią kobiety która uważa że mężczyzna pozostawiający dom i rodzinę jest ok....

poza tym niestety samo dziecko czuje się "zostawione" przez ojca jak ojciec ten wybiera inną drogę życia - nawet jeśli spędza z dzieckiem maksymalnie dużo czasu to jednak dziecko jest "pozostawione" przez ojca...

i nic panowie mądrego nie wymyślicie, fakt pozostaje faktem

co można odpowiedzieć czterolatkowi na pytanie "dlaczego tatuś nie kocha ciebie mamusiu tylko ciocię?" a ciocie się zmieniają...

rewelka

Czyli lepiej żeby do końca życia był z matką dziecka, której nie kocha?
I skąd stwierdzenie, że "ciocie się zmieniają"??
18.06.2011, 13:44

Marek M. "Moja babcia zwykła
mówić, że Bóg ma
swój plan w
stosunku...

Temat: Proszę o rady przed badaniem w RODK!

Beata Ś.:
zadziwiona jestem opinią kobiety która uważa że mężczyzna pozostawiający dom i rodzinę jest ok....
ale pisząc ogólnie to nie zawsze tatus zostawia mamusie
poza tym niestety samo dziecko czuje się "zostawione" przez ojca jak ojciec ten wybiera inną drogę życia
jak tata zostaje w dotychczasowym mieszkaniu - to dziecko czuje sie raczej zabrane od ojca. a takie uczucia dziecka o ktorych Ty piszesz wynikaja raczej z tego co slyszy dziecko od rodzicow (i tutaj wychodzi czesto ten zal i nienawisc)
- nawet jeśli spędza z dzieckiem maksymalnie dużo czasu to jednak dziecko jest "pozostawione" przez ojca...
dlatego moim zdaniem tak wazne jest to aby dziecko moglo spedzac z obojgiem rodzicow czas w takich samych proporcjach jak wczesniej ale podczas zwyklych codziennych czynnosci a nie tylko zabawy 2h popoludniu czy w weekend i tym gorsze jesli tylko wtedy gdy z laski swojej pozwoli mama.
i nic panowie mądrego nie wymyślicie, fakt pozostaje faktem
o jakim fakcie mowa?
co można odpowiedzieć czterolatkowi na pytanie "dlaczego tatuś nie kocha ciebie mamusiu tylko ciocię?" a ciocie się zmieniają...
bo tak sie dzieje, ze czasem dorosli nie potrafia juz zyc ze soba i tylko sie kloca. zrzucanie za wszystko winy na rodzca przed dzieckiem to tak jakby sie dziecku mowilo, ze polowa jego samego jest be i tylko w polowie jest dobrym dzieckiem.
a kiedy tatus przestaje kochac mamusie to moze mamy powinny sie zastanowic dlaczego tak sie dzieje, czy czasem nie wynika to z ich podejscia i moze tlumaczyc dziecku ze moze to wynikach z tego jak mamusia traktuje tatusia.
rewelka
rewelka to jak pomimo kryzysu rodzice potrafia sie dogadac i schowac swoje rany do swoich kieszeni a nie przerzucac cierpienia z siebie na dzieckomarek M. edytował(a) ten post dnia 20.06.11 o godzinie 08:13
20.06.2011, 08:04



Wyślij zaproszenie do