Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Dorota Sokół lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku

Temat: Skarga do Strasburga

Czy ktoś już pisał skargę do Strasburga? W zasadzie jeśli chodzi o prawo polskie to matka ma wolną rękę, może robić co chce a Sąd ma głęboko w poważaniu i nie poniesie za to żadnych konsekwencji. Nie ma ŻADNYCH kar ani przepisów na to, że ojciec nie widuje syna od 2,5 roku.
W każdym razie czy ktoś już pisał i może podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami?
6.06.2011, 15:43

Temat: Skarga do Strasburga

nie do końca się zgodzę. przepisy są. jeśli kontakty są orzeczone przez sąd, możliwa jest ich przymusowa egzekucja. nierealizowanie kontaktów może skończyć się grzywną wymierzaną w toku tegoż postępowania egzekucyjnego, której ogólna wysokość może wynieść nawet. 100.000 zł (1051 kpc)

tyle teoria. praktyka jest taka, że faktycznie sądy rodzinne działają w sprawie zbyt opieszale, co jest niestety problemem systemowym nękającym całe sądownictwo. na opinie RODK czeka się miesiącami, a zazwyczaj są co najmniej dziwne i często mało związane ze sprawą.

ja moim klientom - w razie, gdy sprawa jest naprawdę dramatyczna - doradzam złożenie kilku wniosków o ukaranie grzywną matki niedopuszczającej do kontaktów, a następnie złożenie wniosku o przymusowe odebranie dziecka (Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 28 sierpnia 2008 r. III CZP 75/2008 "Postanowienie regulujące kontakty rodziców z dzieckiem, nakazujące wydawanie dziecka przez rodzica, któremu powierzono wykonywanie władzy rodzicielskiej, oraz zobowiązujące drugiego rodzica do odprowadzania dziecka, podlega wykonaniu w postępowaniu unormowanym w art. 598[1] i nast. kpc.")

żeby dotrzeć do Strasburga trzeba najpierw wyczerpać całą drogę sądową w Polsce - i dostać niekorzystne dla siebie rozstrzygnięcie (np. odmowa ukarania grzywną matki niedopuszczającej do orzeczonych kontaktów albo odmowa kuratora działania przy przymusowym wykonywaniu kontaktów), a problem w tym, że nikt ze znanych mi ojców nigdy tego nie przeprowadził, gdyż albo w końcu po kilkuletniej batalii kontakty wznowiono, albo nie miał na tyle cierpliwości aby batalię tę przejść. proponuję raczej dochodzić swych praw w trybie art 1051 kpc i art 598(1) kpc)
6.06.2011, 17:00

Temat: Skarga do Strasburga

>
(Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 28 sierpnia 2008 r. III CZP 75/2008 "Postanowienie regulujące kontakty rodziców z dzieckiem, nakazujące wydawanie dziecka przez rodzica, któremu powierzono wykonywanie władzy rodzicielskiej, oraz zobowiązujące drugiego rodzica do odprowadzania dziecka, podlega wykonaniu w postępowaniu unormowanym w art. 598[1] i nast. kpc.")

nie powinno byc takiej uchwaly,powinno byc pozbawienie wladzy i zmiana pobytu dziecka,oraz ukaranie rodzica za przemoc wobec dziecka
6.06.2011, 23:39

Dorota Sokół lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku

Temat: Skarga do Strasburga

Tyle z kodeksu, a teraz z praktyki. Pierwszy wniosek o ukaranie grzywną matki przeszedł. Kosmiczna kara za pozbawianie dziecka rodziny - 200 zł (?), ale sąd odwoławczy anulował ponieważ podobno zmieniły się przepisy prawa. Teraz obowiązuje kurator. Kurator jest, ale nie doszło do przymusowego odebrania dziecka. Po trwającej 1,5 roku sprawie (a były dwie, bo raz sąd popełnił błąd i nie przesłał stosownych papierów w odpowiednim czasie kuratorowi) wyznaczono kuratora na 3 spotkania (ostatnie na początku stycznia), ale matka dziecka nie wydała więc kurator zrezygnował (jedynie próbował rozmawiać). Więc znowu wniosek o grzywnę (złożony w lutym), sprawa umorzona i koszty (+ zwrot za adwokata matki dziecka) zapłacił mój mąż, ponieważ, rzekomo, trwała sprawa o kuratora.
Prokurator odmówił wszczęcia postępowania odnośnie znęcania się nad dzieckiem.
No więc po trwającej 8 lat walce o dziecko (a mamy ze 20kg dokumentacji z ok 10-15 spraw), bez kontaktu od 2,5 roku został Strasburg. Kontaktu nie umożliwi, ale ew. wygranie da satysfakcję.
8.06.2011, 19:46

Dorota Sokół lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku

Temat: Skarga do Strasburga

No w każdym razie mamy "odmowę ukarania grzywną matki niedopuszczającej do orzeczonych kontaktów" (i to dwukrotną odmowę) i "odmowę kuratora działania przy przymusowym wykonywaniu kontaktów" (a to mamy z 5 razy).
Oczywiście posiadamy na to stosowną dokumentację sądową.
Wiem, że takie sprawy w Strasburgu trwają latami, ale czy ktoś ma jakieś doświadczenia?
8.06.2011, 19:52

Klaudiusz Bartek Ś. wydruki masowe -
kopertowanie -
obsługa wysyłek
masowych ...

Temat: Skarga do Strasburga

pozostaje więc: telewizja, radio, prasa

ale w taki sposób aby przytaczać fakty a nie insynuacje, to prawnie ważne
8.06.2011, 20:17

Dorota Sokół lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku

Temat: Skarga do Strasburga

To próbowaliśmy. Gazeta opisała sprawę i... nic.
Pozostaje chyba coś ogólnopolskiego, ale nie bardzo mam chęć obnosić się ze swoim życiem w telewizji. Nie chcę żeby potem pacjenci wytykali mi moje życie osobiste.
Sprawa jest w Biurze Rzecznika Praw Dziecka, ale z tego co się dowiedziałam to oni mogą jedynie "czuwać" nad przebiegiem sprawy w sądzie, czyli nic nie mogą.
8.06.2011, 21:03

Krzysztof T. Konsultant /
projektant
oprogramowania

Temat: Skarga do Strasburga

Dorota - jeśli będziecie pisać coś takiego, to chętnie dołączę. Zastanawiam się, czy istnieje możliwość wystosowania zbiorowej skargi do Strasburga? Wydaje się, że czemu nie. A im więcej nas będzie, tym silniejszy powinien być efekt.
Dorota Sokół:
Czy ktoś już pisał skargę do Strasburga? W zasadzie jeśli chodzi o prawo polskie to matka ma wolną rękę, może robić co chce a Sąd ma głęboko w poważaniu i nie poniesie za to żadnych konsekwencji. Nie ma ŻADNYCH kar ani przepisów na to, że ojciec nie widuje syna od 2,5 roku.
W każdym razie czy ktoś już pisał i może podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami?
9.06.2011, 16:43

Krzysztof T. Konsultant /
projektant
oprogramowania

Temat: Skarga do Strasburga

BTW: jesteś lekarzem/studentem medycyny? Matka mojego synka jest lekarką i to właśnie ona bezwzględnie odbiera dziecku kontakt ze mną mimo tego, że został prawomocnie ustalony przez Sąd w wyroku rozwodowym.

Czy możesz mi podpowiedzieć jakie sankcje karne mogę zastosować wobec lekarza? Przecież zawód lekarza wymaga etyki i zaufania społecznego.
Dorota Sokół:
To próbowaliśmy. Gazeta opisała sprawę i... nic.
Pozostaje chyba coś ogólnopolskiego, ale nie bardzo mam chęć obnosić się ze swoim życiem w telewizji. Nie chcę żeby potem pacjenci wytykali mi moje życie osobiste.
Sprawa jest w Biurze Rzecznika Praw Dziecka, ale z tego co się dowiedziałam to oni mogą jedynie "czuwać" nad przebiegiem sprawy w sądzie, czyli nic nie mogą.
9.06.2011, 16:45

Temat: Skarga do Strasburga

Niepokojące jest systemowe naruszanie praw człowieka , a także notoryczne nieprzestrzeganie zasad demokratycznego państwa prawnego przez dawne państwo totalitarne jakim była Polska . Władza sądownicza w tym regionie Europy pozostała władzą samą dla siebie bez należytej kontroli ze strony władzy ustawodawczej i wykonawczej co należy do podstawowych zasad trójpodziału władzy. Jest potrzeba niezwłocznie zakończenia dramatu wielu ludzi .
Odszukaliśmy pana Różańskiego .Człowieka o którym pisze się w książkach o prawach człowieka ,osobę która wygrała przed Trybunałem w Strasburgu a obecnie , dopadła zemsta służb sądowych .Różański bez powodu ,bez przyczyny nieustannie zamykany w szpitalu psychiatrycznym.
http://www.youtube.com/user/andrzejslony?feature=mhee#...
12.06.2011, 00:11

Dorota Sokół lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku

Temat: Skarga do Strasburga

Bez przesady, żeby obawiać się zamknięcia w szpitalu psychiatrycznym. Coś trzeba w życiu robić, szczególnie, że prawo nas roluje. Tzn. prawo jest po naszej stronie tylko nie robi się nic żeby było przestrzegane.
Nie ma co się oszukiwać. Sprawy w Strasburgu trwają po 8 lat. Ale czas stale płynie, kontaktu z dzieckiem nie ma więc co nam zależy? Teoretycznie są za darmo :-)
Proponuję napisać to wszystkim. To może w końcu coś zauważą? Sprawy ze Strasburga są zgłaszane Polsce z zastrzeżeniem, że jest ich zbyt wiele i trzeba coś z danym problemem zrobić.
Dziwne, że to kobieta pisze co powinni robić ojcowie, żeby spotykać się z dzieckiem. Ja, w Polsce, jestem na wygranej pozycji...
12.06.2011, 10:32

Krzysztof T. Konsultant /
projektant
oprogramowania

Temat: Skarga do Strasburga

A ja proponuję właśnie zebrać się i napisać taką zbiorową skargę. I chyba będzie lepiej, jeśli w jednej skardze zgłosi się kilka osób prywatnych, niż gdyby robiła to organizacja praw ojca/dziecka - bo takie organizacje nie reprezentują żadnej konkretnej osoby - działają ogólnie.

Ja jestem chętny dołączyć.

Dorota Sokół:
Bez przesady, żeby obawiać się zamknięcia w szpitalu psychiatrycznym. Coś trzeba w życiu robić, szczególnie, że prawo nas roluje. Tzn. prawo jest po naszej stronie tylko nie robi się nic żeby było przestrzegane.
Nie ma co się oszukiwać. Sprawy w Strasburgu trwają po 8 lat. Ale czas stale płynie, kontaktu z dzieckiem nie ma więc co nam zależy? Teoretycznie są za darmo :-)
Proponuję napisać to wszystkim. To może w końcu coś zauważą? Sprawy ze Strasburga są zgłaszane Polsce z zastrzeżeniem, że jest ich zbyt wiele i trzeba coś z danym problemem zrobić.
Dziwne, że to kobieta pisze co powinni robić ojcowie, żeby spotykać się z dzieckiem. Ja, w Polsce, jestem na wygranej pozycji...
15.06.2011, 21:31

Dorota Sokół lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku

Temat: Skarga do Strasburga

Ok. Ja jestem za. Prywatną skargę już napisałam. Teraz zostało nam już skserować te 20kg dokumentacji :-)
Dziś Sąd uznał, że moja córka nie ma prawa do kontaktów ze starszym bratem (?!?). Spotykać będzie się z bratem, gdy ten będzie miał kontakt z ojcem (od 2,5 roku mąż nie ma kontaktów z dzieckiem), poza tym dziecko jest za małe (od kiedy wiek jest ograniczeniem do kontaktów pomiędzy rodzeństwem?).
21.06.2011, 16:16

Piotr K. operator obrazu
montażysta
-freelancer

Temat: Skarga do Strasburga

Pani Doroto w nawiązaniu do Pani postów ma Pani wiele możliwości . Nie trzeba kierować sprawy tak daleko Na opieszałości sadu można złożyć skargę do ministra sprawiedliwości to jedno dwa jest instytucja Rzecznika Praw dziecka i tam warto sie tez skierować Proszę napisać do mnie na priv pomogę Pani :)
29.10.2011, 14:01

Paweł J. Specjalista ds.
Projektów
Informatycznych

Temat: Skarga do Strasburga

Co jest z wami kobiety nie tak? Pani Doroto - chwała Pani, że wspiera Pani męża, ale przyzna Pani, że ten problem to patologia. Skala kobiet uniemożliwiających dzieciom widzenia z ojcami jest przerażająca. To już patologia. A sądy i instytucje nie robią nic. Matka jest bezkarna w Polsce wobec wszystkiego co uczyni swojemu dziecku, a za co nie można jej pociągnąć do odpowiedzialności z KK.
29.10.2011, 23:38

Paweł J. Specjalista ds.
Projektów
Informatycznych

Temat: Skarga do Strasburga

Ja myślę, że prościej już jest zebrać 100.000 podpisów pod projektem ustawy. Ustawa musiałaby zapewniać możliwości bezwzględnego ezgzekwowania prawa dziecka do kontaktu z obydwoma rodzicami. Możnaby przyjrzeć się rozwiązaniom innych krajów (Norwegia na przykład). Ale potrzebne są do tego osoby, co w tym siedzą. 100 tysięcy to akurat w dobie Facebooka i skali tej kobiecej patologii do osiągnięcia.
30.10.2011, 00:02

Temat: Skarga do Strasburga

Jestem za jak cos ja chetnie sie dolacze
30.10.2011, 00:12

Marek W. Senior Business
System Analyst,
TESCO POLSKA

Temat: Skarga do Strasburga

Problem polega na tym ze organizacje ojcowskie sa niestety rozdrobnione i nie dzialaja wspolnie. Takie jest moje wrazenie - moze mylne.
Jest taki gosc takze na tym portalu ktory zbiera podpisy pod tym zeby zmienic prawo tak aby sady zawsze orzekaly opieke wspolna chyba ze ktos z tego prawa odwolalnie zrezygnuje. Facet powinien miec juz sporo podpisow (tez jestm podpisany). Nie wiem ile brakuje do tego zeby miec owe 100.000 ale chyba jest tego duzo. Jako tatusiowie mozemy rozpuscic po swoich znajomych cos takiego.
Zerknijcie tu na ten adres :
http://opiekawspolna.pl.tl/
Jest tam formularz
Co Wy na to?
Fakt strona wymaga dopracowania ale sa tam opisane przypadki podobne do Doroty tez.
30.10.2011, 09:38

Marek W. Senior Business
System Analyst,
TESCO POLSKA

Temat: Skarga do Strasburga

A takie prawodawstwo zostalo juz wprowadzone w krajach europejskich. Niemcy, Wlochy, Skandynawia jedynie Polska pozostaje w tyle i facet bazuje na tych rozwiazaniach. To nie jest reklama ja nie mam w tym zadnego interesu.Sorry mam - moja corcia i to jest jedyny interes i dla niego warto poswiecic wszytsko.
Poza tym tego typu prawodawstwo znosi traktowanie faceta jak bankomat bez limitu. Dlaczego ? Bo oboje rodzice pelnia opieke nad dzieckiem wiec oboje sa zoobowiazani do jego utrzymania. Upraszcza sie procedura sadowa znosi sie sprawa o alimenty i szarpanie i zmusza poniekad rodzicow do dogadania sie. Obecna procedura sadowa jedynie zaognia konflikt na czym najbardziej cierpi dziecko. I nie chodzi tu o sedziow w sadzie tylko o system bo przypomina casting na ktorym kazdy chce pokazac ze jeden rodzic jest lepszy od drugiego
Mniej pracy dla sadow krotsze terminy, szybsze rozprawy i wieksze szanse na to ze dziecko bedzie mialo obojga rodzicow nawet jesli beda mieszkac osobno.
30.10.2011, 09:48

Dorota Sokół lekarz, Uniwersytet
Medyczny w
Białymstoku

Temat: Skarga do Strasburga

Swoją drogą życie jest ciekawe, stale się mówi o równouprawnieniu, kobiety domagają się takich samych praw jak mężczyźni. Jestem za! Facet powinien dziecko przewijać, usypiać i chodzić na spacer. Odrabiać lekcje w ramach swojej wiedzy i możliwości. Czytać wieczorem bajki. A ja mam prawo w tym czasie mieć wolne i iść z innymi babami na pogaduchy :-) No, facet czasem też na piwo z kumplami :-)
Tymczasem widać wyraźną tendencję do przewagi kobiet, w niemal każdej sferze życia. Mężczyzna wciąż jest traktowany wyłącznie jako osobnik do dostarczania pieniędzy. A kobieta ma potrzebę umęczania się dla dobra rodziny. Często związki tak wyglądają. Kobiecie wydaje się, że jeśli mężczyzna zajmie się dzieckiem to ona będzie złą matką. Więc wszystko robi a potem ma pretensje, że on nic nie robi.
Ale to trzeba nie tylko zmienić prawo ale też mentalność. Też taka byłam. Mąż mnie oświecił, że mogę odpocząć :-) A przecież jestem osobą wykształconą.
Bez wątpienia to kobiety są bardziej złośliwe i tego się nie zmieni. W sprawach sądowych bez mrugnięcia okiem kłamią. Mężczyzna w sprawach o dziecko nie powie o tym, że matka pije, bije, znęca się nad dziećmi i je molestuje. Matka powie wszystko. Nawet pójdzie i wśród znajomych nakłamie na niekorzyść mężczyzny. Mało tego, przekona dziecko, że to prawda. Nie słyszałam, żeby ojcowie wmawiali dzieciom bzdury o ich matkach. Znacie taki przypadek?
Jeśli się zastanowić to zwykle facet jest bardziej stabilny, spokojny, zrównoważony. Albo ja tylko na takich trafiam :-) Matka dba o dziecko bo da jeść, ubierze i daje poczucie bezpieczeństwa. Ojciec uczy i wprowadza w życie, pcha naprzód, uczy samodzielności. Oboje są potrzebni w życiu. Choć ja wolałam tatę, duży autorytet bez przemocy :-) Ale jeśli się tak zastanowić to czuję się zaniepokojona... Córka zakończyła już okres karmienia piersią i coraz bardziej zbliża się do ojca :-) A za 2 lata to on będzie biegał za rowerkiem z kijem a nie ja i to on będzie uczył ją pływać... Więc jak takie pozbawione pewności siebie dziecko wejdzie w życie? Facet nauczy się kupować ubrania i robić obiady, dużo trudniej matce nauczyć się wprowadzać dziecko w życie...
Wczoraj w sklepie widziałam jak dziecko płakało bo chciało paczkę płatków. Matka walnęła dziewczynkę tymi płatkami w twarz i poszła sobie kupiwszy najpierw gofra. Dziewczynka płakała w niebogłosy. I to ojciec ją pocieszył, przytulił i kupił gofra. Na pewno na sprawie rozwodowej to matka dostałaby opiekę nad dziewczynką...
Nie da się dziecka pozbawić korzeni...Dorota Sokół edytował(a) ten post dnia 30.10.11 o godzinie 15:57
30.10.2011, 15:47



Wyślij zaproszenie do