Gosia Kusz specjalista
Temat: uzdrawianie relacji w czyims małżeństwie przy pomocy EFT
Skoro EFT jest pracą nad emocjami, a w relacjach pomiędzy partnerami emocje grają główną rolę, to czy mozna dzięki EFT uzdrowić chore relacje, aby w czyimś małżeństwie było lepiej???Serce mi ściska gdy widzę jak dwoje ludzi nie potrafi z sobą rozmawiać po wielu latach małżeństwa.
Głowny powód kłótni od wielu lat- teściowa.
Odkąd jest samotna, męza - zastąpiła synem. Najgorsze, ze jemu zywot "synka" bardzo odpowiada. Zachowuje sie jak "kawaler" przychodzi do domu nic go nie obchodzi, aby wyspać sie i do pracy, odwiedzic matke (która czeka na niego z obiadkiem lub ciastem). Zachowuje sie jakby nie miał żony. Nawet woli remontowac mieszkanie matki niż własne.
Ona- czuje sie opuszczona i rozgoryczona. Czuje sie kurą domową, której nikt, a w szczegónosci mąz nie docenia. W ogole czuje jakby była sama.
Jak temu zaradzić?
Anna
Rossa
psycholog, muzyk,
trener EFT
Temat: uzdrawianie relacji w czyims małżeństwie przy pomocy EFT
Problem wart zachodu. Tylko czy oni chcą coś z tym zrobić czy to ty chcesz zrobić coś z nimi.:-)Nie wiem czy piszesz o sobie czy o jakiejś znajomej parze.
Do każdego rodzaju terapii małżeńskiej potrzebna jest chęć i cierpliwość z obu stron, bo nie ma co liczyć na to, że się wszystko wystuka i odwróci za jedną sesję, zwłaszcza jeśli problem trwa już tak długo.
EFT może być bardzo użyteczne, jeżeli ktoś umiałby je zastosować i poprowadzić tą parę, ale najpierw obydwoje muszą chcieć coś zmienić.
Nie sądzę, żeby tutaj starczyła samodzielna praca.
Jeżeli nie ma dobrej woli z obu stron, kobieta może pracować sama ze swoją frustracją. Nie wiadomo na ile wpłynie to na męża, ale przynajmniej ona będzie miała większą jasność, co chce dalej robić.
Małgorzata
T.
Tłumacz
przysięg.j.niem.,
EFT-Tapping,
nauczyciel
Temat: uzdrawianie relacji w czyims małżeństwie przy pomocy EFT
Gosia Kusz:
Skoro EFT jest pracą nad emocjami, a w relacjach pomiędzy partnerami emocje grają główną rolę, to czy mozna dzięki EFT uzdrowić chore relacje, aby w czyimś małżeństwie było lepiej???
Serce mi ściska gdy widzę jak dwoje ludzi nie potrafi z sobą rozmawiać po wielu latach małżeństwa.
Głowny powód kłótni od wielu lat- teściowa.
Odkąd jest samotna, męza - zastąpiła synem. Najgorsze, ze jemu zywot "synka" bardzo odpowiada. Zachowuje sie jak "kawaler" przychodzi do domu nic go nie obchodzi, aby wyspać sie i do pracy, odwiedzic matke (która czeka na niego z obiadkiem lub ciastem). Zachowuje sie jakby nie miał żony. Nawet woli remontowac mieszkanie matki niż własne.
Ona- czuje sie opuszczona i rozgoryczona. Czuje sie kurą domową, której nikt, a w szczegónosci mąz nie docenia. W ogole czuje jakby była sama.
Jak temu zaradzić?
jest jeszcze jeden sposób (który czasami skutkuje 100%) po prostu wystawić gościowi walizki za drzwi
