- 1
- 2
- Następna »
Łukasz K. TrendTravel.pl
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
..pracujący na zasadzie prowizji od zdobytych środków..To możliwe w ogóle? Klub szuka środków, a nikt z członków nie wie jak się do tego zabrać..
Działa to na takiej zasadzie, że ktoś dostaje % od pozyskanych środków?
Gdzie szukać takich specjalistów?
pozdrawiam, Łukasz.
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
piszesz, bo szukasz takich osób, które mogłyby "znaleźć" sponsora?klub, który myśli, że wystarczy zapewnić komuś % od pozyskanych środkowych albo powinien szukać osób mocno umocowanych z kontaktami (nie ogłaszają się publicznie), albo zatrudnić osobę i zainwestować w budowanie produktu i oferty klubu.
dopiero wtedy jak klub ma coś do zaproponowania można szukać sponsorów - historia i barwy (czasem barwy, dla lokalnych sponsorów) nie odgrywają tu większego znaczenia. trzeba mieć "co sprzedać".Michał Pacuda edytował(a) ten post dnia 18.05.11 o godzinie 10:36
Łukasz K. TrendTravel.pl
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Dzięki za odpowiedź, przynajmniej wiem, że ktoś czyta :)Ja chcę tylko pomóc, a na marketingu się nie znam.
Jak można budować ofertę i mieć "co sprzedać", kiedy Klub dopiero co wznawia rozgrywki seniorskie, które parę lat temu zostały zlikwidowane..?
Nie ma się póki co czym pochwalić, prawdę mówiąc.
Tu nie chodzi o duże kwoty.
Pozdrawiam.
Paweł
Panawa
Marketing &
Sport
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Moja subiektywna opinia:Uprawianie i przez to sportu samo w sobie jest warte pochwały. Nie trzeba przecież zdobywać pucharów by robić coś dobrego. W przypadku działania na rynku lokalnym, można np. przedstawiać się w oczach odbiorców: społeczności, kibiców, władz a na końcu sponsorów(Ci ostatni chcą tych poprzednich), jako instytucję promującą sport wśród młodych ludzi (i trenującą ich) - podłączyć to bardziej pod CSR i PR. Ostatecznie zyskają też na tym seniorzy.
Radosław S. marketing
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
a ja z trochę innym pytaniem, refleksją:)czy uważacie, że poprzez przygotowanie oferty i dobrej prezentacji można znaleźć sponsora?
Jakimi kanałami dotrzeć do sponsorów aby przedstawić ofertę nie mówiąc o zainteresowaniu. Ostatnio coraz mocniej utwierdzam się w fakcie, że sponsora można znaleźć nie poprzez dobre oferty i przestawione korzyści firmie, które otrzyma za sponsoring lecz poprzez znajomości i jakieś kontakty, że prezesi lub inni decydenci ukierunkowują się w wejściu w sponsoring prywatnymi znajomościami. Co o tym sądzicie?
Piotr
W.
OOH, kampanie
wielkoformatowe,
wibmedia.pl
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Radosław S.:Nawet najlepsza oferta nie pomoże jeśli nie wiesz co z nią później zrobić.
czy uważacie, że poprzez przygotowanie oferty i dobrej prezentacji można znaleźć sponsora?
Kwestia podejścia do sponsora to moim zdaniem kwestia indywidualna. Nie można odwalać tzw. "masówki". Podstawowa sprawa to możliwość utożsamienia się sponsora ze sponsorowanym ( wartościami itd.). Jeśli znajdziesz wspólną płaszczyznę do rozmowy to jesteś na dobrej drodze do osiągnięcia sukcesu.
P.S. Zaglądnąłem na Waszą stronę. Może to nie sprawa pierwszorzędna ale rzuciło mi się w oczy. Popracujcie nad logo, bo moim skromnym zdaniem jest tragiczne.Piotr Wasiński edytował(a) ten post dnia 18.05.11 o godzinie 21:26
Łukasz K. TrendTravel.pl
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Zgodziłbym się z Radosławem, głównie prywatne układy i znajomości decydują w małych Klubach.Opinia Pawła również jest ciekawa. Budować produkt w oparciu o dzieci, młodzież, a seniorka mogła by "wypłynąć" na tych "plecach"..
Mimo wszystko pozostaje problem przekonania lokalnych przedsiębiorców do wsparcia Klubu.. No bo tak naprawdę co taki Klub może Im zaproponować?
Zmienić nazwę na "markę" sponsora? No bo reklama na boisku, na które przychodzi raptem 20 osób, dwa razy w miesiącu, to kiepski pomysł.
Reklama na koszulkach, owszem. Co jeszcze?
Pozdrawiam.
Arkadiusz Czerkies Labradoromaniak
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Ja zacząłbym od pytania - jaki jest cel tego klubu? I wtedy można szukać sponsorów. Bo jeśli ma to być kopanie dla zabawy - to trzeba przejść się po okolicznych "warzywniakach" i metodą akwizycji zebrać trochę kasy (albo fanty:). Ale jeśli ma się ambitniejsze plany to jak to mówią: "sky is the limit". Można nawet uderzać do wielkich firm - typu LECH, Coca Cola itd. bo dlaczego nie? Najważniejszy jest dobrze postawiony cel końcowy - i cele pośrednie określone w czasie. Wiadomo że mogą zdarzyć się odstępstwa, bo przecież awans trzeba wywalczyć na boisku, ale jakieś założenia trzeba mieć...a znajomości zawsze się przydają, ale nie są rzeczą najważniejszą:)
Radosław S. marketing
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Piotr Wasiński:
P.S. Zaglądnąłem na Waszą stronę. Może to nie sprawa pierwszorzędna ale rzuciło mi się w oczy. Popracujcie nad logo, bo moim skromnym zdaniem jest tragiczne.
Co tak tragicznego jest w logo:)?
Co do nieodwalania masówki to się z tym zgadzam ale już na etapie zawodowstwa i pełnego profesjonalizmu. Wtedy można skupić się na pewnym kierunku działania. Jednak gdy w małych klubach liczy się każda złotówkę to celem jest pozyskanie tej złotówki obojętnie czy to da warzywniak, hipermarket, czy firma budowlana.
Jeśli chodzi o to co małe kluby mogą zaproponować sponsorom to tylko tyczy się wyobraźni:) oprócz tak jak wspomniał Łukasz Krupa wejścia sponsora w nazwę, to reklama na hali tez jest opłacalna w szczególności jak klub z każdych spotkań robi zdjęcia i udostępnia wszystkim mediom, zawsze gdzieś logo sponsora się znajdzie, czy też logo firm na zaproszeniach na mecz, które rozdawać można w innych firmach. tutaj tylko wyobraźnia ogranicza jakie działania można przeprowadzić dla ewentualnego sponsora
a czy uderzać do dużych firm, zawsze warto ale nie zawsze się dostaniesz aby nawet porozmawiać i ogólnie duże firmy olewają małe kluby, bo to dla nich żadna reklama. Chyba, że trafi się na jakiegoś pasjonata danej dyscypliny :)
Piotr
W.
OOH, kampanie
wielkoformatowe,
wibmedia.pl
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Radosław S.:Logo :)
Co tak tragicznego jest w logo:)?
Radosław S.:
Co do nieodwalania masówki to się z tym zgadzam ale już na etapie zawodowstwa i pełnego profesjonalizmu. Wtedy można skupić się na pewnym kierunku działania.
Nie zgadzam się. Nawet w małej miejscowości lepiej opracować sobie jakąś konkretną strategię działania i uderzać do firm w przemyślany sposób.Piotr Wasiński edytował(a) ten post dnia 20.05.11 o godzinie 12:10
Arkadiusz Czerkies Labradoromaniak
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
W dobie wszechobecnego internetu nie wiedzę przeszkód aby mały klub z województwa np. podkarpackiego miał miliony kibiców w Stanach czy Izraelu. YouTube, Facebook, Twitter... Wszystko jest kwestią profesjonalnego podejścia... Powiecie że to tylko w teorii jest tak pięknie? Czy ktoś z Was wie kto to jest niejaki Justin Bieber? I wszystko jasne...Przede wszystkim trzeba zrobić dobry biznesplan i kosztorys. Co ile będzie kosztować. W "biznesie" musi być przejrzystość, żeby sponsor wiedział na co idzie jego kasa.
A propos sponsorów - to jest jeszcze jeden sprawdzony sposób ich pozyskania. Jeśli w okolicy jest drugi klub tej samej dyscypliny - to trzeba sprawdzić kto go sponsoruje i uderzyć do konkurencyjnych firm:)
Arkadiusz Czerkies Labradoromaniak
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Właśnie sprawdziłem o jaki klub chodzi... Nawet kiedyś byłem tam na treningu, ale miałem wtedy problem z dojazdami z Knurowa i zrezygnowałem:)Życzę powodzenia:)
Łukasz K. TrendTravel.pl
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Panowie, sprawa dokładnie wygląda tak..Ja w Klubie pracuję jako trener zespołu juniorów. Jako, że wiek juniora się im kończy, postanowiono wznowić zespół seniorski - od C klasy.
Chętnie objąłbym zespól seniorów, ale ja chciałbym mieć z kim pracować..
Dziś praktycznie nikt za darmo nie gra.. W sumie mało mnie to powinno obchodzić, ale taki już jestem, że nie potrafię patrzeć zupełnie obojętnie
na problem. Wierzę, że Prezes ma dobre intencje, ale czuję, że średnio ma na to wszystko pomysł.
By powstała drużyna, to trzeba ludzi czymś zachęcić. Ja ze swojej strony mogę dopilnować, by treningi były najbardziej profesjonalnie prowadzone jak to tylko możliwe. Ludzie jednak nie chcą grać for fun, bo twierdzą, że ryzykują zdrowie, że przez kontuzje zawalą pracę.. Jako człowiek to rozumiem, jako kibic nie. Nie powinno się płacić za grę na najniższym szczeblu, można raczej ufundować premię za awans.
Jakby nie patrzeć potrzebne są środki i dlatego chciałem tutaj napisać i zapytać o to fachowców.
Myślicie, że mamy szanse znaleźć kogoś na takich zasadach jak pisałem na początku? Czyli za zorganizowanie środków oddajemy jakąś ich część?
Może są fora z takimi freelancerami?
ps. Uderzenie do konkurencyjnych firm, do tych, które sponsorują inne Kluby w mieście - super! :)
Łukasz K. TrendTravel.pl
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Arkadiusz Czerkies:
W dobie wszechobecnego internetu nie wiedzę przeszkód aby mały klub z województwa np. podkarpackiego miał miliony kibiców w Stanach czy Izraelu. YouTube, Facebook, Twitter... Wszystko jest kwestią profesjonalnego podejścia... Powiecie że to tylko w teorii jest tak pięknie?
Gdyby coś takiego Ci się udało, to..
Moim zdaniem nie w Polsce.
Była już taka akcja "kupimy Klub". Było w gazetach, TV i.. z lekka cisza.
Arkadiusz Czerkies Labradoromaniak
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Szkoda że jestem teraz w Szkocji i jakiś czas tu zostanę, bo z przyjemnością podjąłbym się tego zadania. Budowanie czegoś od samego początku daje największą satysfakcję.Zacznij od profesjonalnej strony klubu. Prostej, czytelnej i zawsze aktualizowanej. Logo nie jest najważniejsze - szczególnie że ma już swoje lata. Tradycja też się liczy. Profil na FB jak najbardziej.
A z tego co wiem, to mieszkasz na terenie o największej gęstości zaludnienia - więc nie wierzę, że nie znajdziesz 25 ludzi do kopania piłki.
Działasz w branży turystycznej - zacznij od biur turystycznych. Tych większych, tych mniejszych.
Na pewno znajdziesz kilka firm które wyłożą po 1000zł żeby coś zaczęło się dziać w mieście.
I przede wszystkim szkoły. Plakaty informujące że są mecze - nawet jak dorośli sami z siebie nie będą chcieli pójść - to jak dzieciak tupnie nogą, że chce - to rodzic nie ma wyjścia:) Wiem, że Leszczyny to nie jakaś metropolia i w pobliżu są setki mniejszych i większych klubów, ale na skromne funkcjonowanie na poziomie A i B klasy na pewno uzbierasz:)
Radosław S. marketing
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Piotr Wasiński:
Radosław S.:Logo :)
Co tak tragicznego jest w logo:)?
zaproponuj coś :)
logo było tworzone tak aby było jak najprostsze i miało nawiązanie i do Lublina (koziołek) i do koszykówki (piłka)
Nie zgadzam się. Nawet w małej miejscowości lepiej opracować sobie jakąś konkretną strategię działania i uderzać do firm w przemyślany sposób.
nie podważam tego aby z planem szukać sponsorów bo to normalne działanie ale nie możesz się ograniczać, że tylko do tej grupy firm się odezwiesz bo ona ma jakieś dajmy na to powiązanie z klubem. Przecież nie odrzucisz nawet 1 000 zł jak jakiś sponsor chce przekazać na klub mimo, że nie łapie się w twoich wcześniejszych założeniach.
Podsumowując trzeba przygotować pewien plan selekcji i propozycji dla firm, w sposób łączenia działań klubu i firmy według grupy docelowe, czy wsparcie młodzieży czy też poprawę wizerunku lokalnych firm. Szukać dojść w firmach, gdzie ma się jakieś kontakty aby była możliwość nawiązania rozmowy. Bo nie ma co się oszukiwać, bez znajomości ciężko dotrzeć do większych firm (rozbudowanych struktur). Szukanie sponsorów w dużych korporacja bez kontaktów wygląda mniej więcej jak szukanie pracy:) Dla tego na początku w małych klubach trzeba skupić się na tych firmach gdzie się ma kontakty/znajomości i na firmach gdzie łatwy dostęp jest do prezesa/osoby decyzyjnej czyli mniejszych firmach, kilku osobowych.
Piotr
W.
OOH, kampanie
wielkoformatowe,
wibmedia.pl
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Radosław S.:ooo matko, faktycznie jest to kozioł. Dopiero teraz po tym co napisałeś to "zobaczyłem". Ale to dowodzi moim zdaniem tego co napisałem wyżej.
logo było tworzone tak aby było jak najprostsze i miało nawiązanie i do > Lublina (koziołek) i do koszykówki (piłka)
Radosław S.:
nie podważam tego aby z planem szukać sponsorów bo to normalne działanie ale nie możesz się ograniczać, że tylko do tej grupy firm się odezwiesz bo ona ma jakieś dajmy na to powiązanie z klubem. Przecież nie odrzucisz nawet 1 000 zł jak jakiś sponsor chce przekazać na klub mimo, że nie łapie się w twoich wcześniejszych założeniach.
Podsumowując trzeba przygotować pewien plan selekcji i propozycji dla firm, w sposób łączenia działań klubu i firmy według grupy docelowe, czy wsparcie młodzieży czy też poprawę wizerunku lokalnych firm. Szukać dojść w firmach, gdzie ma się jakieś kontakty aby była możliwość nawiązania rozmowy. Bo nie ma co się oszukiwać, bez znajomości ciężko dotrzeć do większych firm (rozbudowanych struktur). Szukanie sponsorów w dużych korporacja bez kontaktów wygląda mniej więcej jak szukanie pracy:) Dla tego na początku w małych klubach trzeba skupić się na tych firmach gdzie się ma kontakty/znajomości i na firmach gdzie łatwy dostęp jest do prezesa/osoby decyzyjnej czyli mniejszych firmach, kilku osobowych.
Nic co napisałeś nie stoi w sprzeczności z tym co napisalem ja.
Jakub
Kacprzak
marketing
interaktywny i
sportowy/poszukując
y nowych wyzwań
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Piotr Wasiński:
Radosław S.:ooo matko, faktycznie jest to kozioł. Dopiero teraz po tym co napisałeś to "zobaczyłem". Ale to dowodzi moim zdaniem tego co napisałem wyżej.
logo było tworzone tak aby było jak najprostsze i miało nawiązanie i do > Lublina (koziołek) i do koszykówki (piłka)
tak trochę offtopując, to herby/loga klubów z kozłem średnie są:
http://www.kozlypoznan.pl/
http://www.nba.com/bucks/
http://www.fc-koeln.de/
chociaż zdarzają się wyjątki:
http://www.sportslogos.net/team.php?id=2922
http://www.sportslogos.net/logo.php?id=eg4hl8flu0sx3fl...
generalnie sugerowałbym wpisanie głowy kozła z ewentualnymi motywami koszykarskimi w tarcze herbową - doda to szlachetności klubowi
i troche inspiracji, w jakim kierunku można iść: http://cargocollective.com/davidson
Arkadiusz
Żmudziński
marketing sportowy
na co dzień :)
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Czytam, czytam i trochę się jednak dziwię...Jak ktoś chce pozyskać sponsorów biznesowych, skoro sam twierdzi, że nie ma zbyt wiele do zaoferowania. W kategorii sponsoring odpada więc "na dzień dobry", a w kategorii działalność charytatywna przegrywa z bardziej potrzebującymi i bardziej medialnymi (chore dzieci, schroniska dla psów itd.).
Punktem wyjścia jest zawsze oferta. Nie ta w rozumieniu prezentacji w PowerPoincie z wjeżdżającymi kolejnymi zdaniami - oferta, czyli co mój klub ma do atrakcyjnego do zaoferowania biznesowi. I tu już trafiamy na pierwsze rozdroże: nie każdy biznes ma te same potrzeby. To, co może być atrakcyjne dla lokalnej hurtowni chemii gospodarczej, może zupełnie nie zainteresować (i pewnie nie zainteresuje) ogólnopolskiej sieci supermarketów.
A więc identyfikacja istniejących świadczeń, kreacja nowych, podpinanie pod nie korzyści (to korzyściami oferta będzie przecież sprzedawana), a następnie listowanie potencjalnych sponsorów. Na koniec strzałeczkami od świadczenia/korzyści do sponsora (czyli który sponsor może być zainteresowany którym świadczeniem) i na tej bazie konstrukcja oferty - personalizowanej, a nie masówki, bo tak jak nikt nie kupuje spodni nie znając rozmiaru, tak masówka po trafieniu do konkretnego odbiorcy zginie w tłumie innych (uwielbiam sytuacje typu: do firmy farmaceutycznej trafia oferta, w której ktoś proponuje sampling produktów na imprezie :).
Tyle na start. Resztę pisze życie i głowa na karku.
Arkadiusz
Żmudziński
marketing sportowy
na co dzień :)
Temat: Specjalista od marketingu sportowego..
Łukasz K.:
Myślicie, że mamy szanse znaleźć kogoś na takich zasadach jak pisałem na początku? Czyli za zorganizowanie środków oddajemy jakąś ich część?
Jak trafisz na pasjonata, który na życie zarabia gdzie indziej, to tak. No może jak trafisz jeszcze na desperata, który nie widzi innej szansy zarobku, to może i ten się podejmie. W innych sytuacjach: bardzo wątpię. Zbyt wiele pracy do wykonania "na starcie" i "za darmo", dużo pracy sprzedażowej, a więc całkiem wymierne nakłady, a zwrot niepewny także z racji wysokości kwot, które mogą wchodzić w grę (i procentu od nich).
