Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Adrian Spóz Redkroft Studio

Temat: WWSIS vc VIVID WAYS

Powiem tak: inspiracje sa fajne a nawet potrzebne, jesli opieraja sie na jakichs istniejacych ciekawych rozwiazaniach, po to zeby wykreowac cos jeszcze lepszego, innego i byc moze przy okazji wspolwytyczac trendy ,jednoczesnie oddajac pewien rodzaj holdu prekursorom. Gorzej jesli efektem inspiracji jest projekt sredni, nie wnoszacy niczego nowego do "kierunku", starajacy sie jedynie "troche" nasladowac cos co juz istnieje. Mysle, ze z takim przypadkiem mamy tutaj do czynienia.
30.10.2011, 20:08

Adam Pawliczek Programista Web
Developer, Devesoft
Software Development
...

Temat: WWSIS vc VIVID WAYS

Myślę że na temat tego gdzie przebiega linia między plagiatem a zbyt daleko idącą inspiracją powinni wypowiadać się specjaliści.

Moim zdaniem powyższe logo uczelni to nie plagiat, ale taka dosyć daleko idąca inspiracja. Na całe szczęście obydwa podmioty działają na troszkę innych polach (?).
30.10.2011, 21:12

Małgorzata Milczarczyk graphic designer,
photographer

Temat: WWSIS vc VIVID WAYS

Nie bronie mojej pracy, ze jest genialna, bylo to moje trzecie logo w ogóle, w tym oba poprzednie były w ramach zajęć, wiec jak na początek nie jest źle, na tym rynku jestem od niedawna, a to co robie teraz a ten projekt sponad 2,5 roku, który ktos wyciągnął z mojego starego bloga, to duża różnica. Doceniam to, że zwracacie uwagę na problem kopiowania czyiś prac, ale trochę tolerancji i wiary, bo nigdy nie wiadomo kiedy wy ze znacznie większym projektem, za którym będzie stało przekazanie praw autorskich, znajdziecie się w takiej sytuacji. Czego nie życzę ani Wam ani sobie. Dziękuję Adrianie za rady, na pewno nie idę tą drogą, a Twoje zdanie na pewno coś tu znaczy, bo projekty masz aktualnie bardzo dobre, ale ciekawa jestem jak wyglądało Twoje pierwsze logo, ulotka itd.

Kończę temat z mojej strony, tym którzy mi nie wierzą i tak nie przekonam, ale mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś w innych wątkach na forum i będą to konstruktywne i twórcze dyskusje.
30.10.2011, 21:51

Mateusz D. www.vincidesign.pl

Temat: WWSIS vc VIVID WAYS

Ok, postawione zostały zarzuty (również uznałem je za podstawne), autorka się odezwała i wyraziła swoją ocenę sytuacji, która powinna przynajmniej pozwolić nam zwątpić w jej winę. Ja zwykłem wątpliwości rozstrzygać na korzyść "oskarżonej" - zwłaszcza, kiedy nie ma obowiązku się bronić.
Wydaje mi się, Adrian, że, jeśli nie masz jakichś namacalnych dowodów, to należy zakończyć nagonkę - zgodzisz się? No bo wiesz.. na co liczysz? Że teraz padnie na kolana i przyzna się do bóg wie czego? Załóżmy, dla dobra konwersacji, że masz rację - sposób, w jaki ona przedstawiła swoje racje umożliwia jej obronę do upadłego i nic nie osiągniesz. A to i tak, podkreślam, hipotetyczna sytuacja:)
Tak długo, jak nie znajdzie się przynajmniej jeszcze jedna daleka inspiracja czy plagiat w jej portfolio, wierzę Małgorzacie - przynajmniej na tyle, by nie udowadniać jej plagiatu z wyższością właściwą naocznym świadkom i inkwizytorom:)
30.10.2011, 23:23

Piotr L. projektowanie user
experience,
interakcji,
architektura i...

Temat: WWSIS vc VIVID WAYS

Mateusz D.:
Ok, postawione zostały zarzuty (również uznałem je za podstawne), autorka się odezwała i wyraziła swoją ocenę sytuacji, która powinna przynajmniej pozwolić nam zwątpić w jej winę. Ja zwykłem wątpliwości rozstrzygać na korzyść

Czyli sam fakt tego, że "oskarżona" się broni jest dobrym powodem, żeby jej uwierzyć ?
"oskarżonej" - zwłaszcza, kiedy nie ma obowiązku się bronić.
Wydaje mi się, Adrian, że, jeśli nie masz jakichś namacalnych dowodów, to należy zakończyć nagonkę - zgodzisz

"namacalnych dowo
się? No bo wiesz.. na co liczysz? Że teraz padnie na kolana i przyzna się do bóg wie czego? Załóżmy, dla dobra konwersacji, że masz rację - sposób, w jaki ona przedstawiła swoje racje umożliwia jej obronę do upadłego i nic nie osiągniesz. A to i tak, podkreślam, hipotetyczna sytuacja:)
Tak długo, jak nie znajdzie się przynajmniej jeszcze jedna daleka inspiracja czy plagiat w jej portfolio, wierzę

Czyli co, żeby mówić o plagacie, to należy splagiatować DWIE prace, bo JEDNA, to jeszcze nie plagiat ? Dziwna teoria...
Małgorzacie - przynajmniej na tyle, by nie udowadniać jej plagiatu z wyższością właściwą naocznym świadkom i inkwizytorom:)


Żaden z obrońców Małgorzaty nie potrafi spojrzeć na sprawę z boku bez emocji. Proszę zatem zapoznać się najpierw z tym artykułem, wtedy zrozumiecie jak powstało ORYGINALNE logo: http://www.blog.spoongraphics.co.uk/tutorials/logo-des....

Jeżeli po takiej lekturze w dalszym ciągu ktoś twierdzi, że nie ma żadnego powiązania, to powinien udać się do okulisty, bo ma problem ze wzrokiem. Wystarczy nałożyć OBA loga na siebie, żeby przekonać się że nie tylko kształt mają BARDZO zbliżony, ale również gradienty są do siebie bardzo podobne... Jak dla mnie trochę za dużo podobieństw i zbiegów okoliczności, żeby mówić o inspiracji... Ktoś tu chyba pomylił proces twórczy z procesem odtwórczym. Dodatkowo wystawianie tego jako komercyjnej pracy jest już moim zdaniem bezczelne... Ale ok - branża oceni...

Moim zdaniem, jeżeli ktoś nazywa siebie "graphic designerem" a nie stać go na kreatywność, to powinien jak najszybciej zmienić zawód, bo po takim numerze jak ten smród się będzie ciągnął długo...Piotr L. edytował(a) ten post dnia 31.10.11 o godzinie 10:06
31.10.2011, 10:03

Piotr Słodyczko web designer ,
graphic designer

Temat: WWSIS vc VIVID WAYS

Dlaczego nie jest to plagiat:

Logo Vivid Way składa się z sygnetu i elementu typograficznego

Jak zapewne każdy widzi po tym logo, sygnet może funkcjonować osobno, to jest zresztą przedstawione na tym "tutorialu" jak powstawało to logo.

Logo WWSIS to tylko typografia, nie ma sygnetu a znak istnieje w całości. Nie może istnieć samo WW ponieważ jest to tylko kawałek całości który odosobniony nic nie znaczy.

Różnice: kąty i kolory są podobne, jednak nie takie same, zakończenia WW są zupełnie inne niż w przypadku VW a wewnętrzna część znaku też się różni. Ilość fal się nie zgadza, w przypadku WWSIS wszystko jest równe.

Różnic jest zbyt wiele by można było uznać prace za plagiat.

Jeszcze trochę a fala stanie się w ogóle znakiem zastrzeżonym i nikt poza VW nie będzie mógł jej używać.
Przykład:
http://www.befter.net/user/diego/beft/google-wave-logo...

Poza tym jak napisała autorka nie jest to praca komercyjna co niektórzy tutaj wskazują.

Polecam Panowie więcej życzliwości dla innych ludzi i zaufania. I nie życzę nikomu z Was by ktoś kiedyś próbował wam udowodnić na siłę że popełniliście plagiat kiedy tego nie zrobiliście. A może powinienem wam właśnie tego życzyć byście zrozumieli i spokornieli.
31.10.2011, 13:38

Edward Łuska Wielozadaniowy
kombajn internetowy

Temat: WWSIS vc VIVID WAYS

Dla mnie wygląda to na inspirację z gatunku ctrl+c, ctrl+v i trochę ponaciągamy żeby się nikt nie czepiał. Tłumaczenie też nie odbiega od standardu, choć ja najbardziej lubię to z grafikiem, który już u nas nie pracuje.
Prawda to, czy nie, nie mnie oceniać. Każdy wierzy w co chce. Nie oskarżam. Życzę samych sukcesów w przyszłości i braku tego typu sytuacji.
31.10.2011, 20:15

Mateusz D. www.vincidesign.pl

Temat: WWSIS vc VIVID WAYS

Piotr L.:
[CUT]
Czyli sam fakt tego, że "oskarżona" się broni jest dobrym powodem, żeby jej uwierzyć ?
Nie, ale jest to wystarczającym powodem, by uznać brak kompetencji w dalszym oskarżaniu. Ja wiem, że my - Polacy - świetnie dajemy sobie radę w znajdowaniu winnych, ale tutaj, jak dla mnie, przydałby się już jakiś sąd. Gdyby się nie broniła, czyli się przyznała, sądu bym nie potrzebował.
[CUT]
Czyli co, żeby mówić o plagacie, to należy splagiatować DWIE prace, bo JEDNA, to jeszcze nie plagiat ? Dziwna teoria..
Nie. Mnogość prac pozwoliłaby MI upewnić się w takim czy innym przekonaniu. Jeden nieoczywisty przypadek nie pozwala mi nikogo uznawać za winnym czegokolwiek.
[CUT]

Żaden z obrońców Małgorzaty nie potrafi spojrzeć na sprawę z boku bez emocji. [CUT]
A żaden z atakujących nie potrafi zdobyć się na dystans i "benefit of doubt", który prawnie się jej należy bez prawomocnego wyroku. Nie bronię jej, nie dowodzę jej niewinności - mówię tylko, że nie ma sensu dalej tego ciągnąć, a moja moralność nie pozwala mi patrzeć na nią jako winną czegoś, czego nie umiem udowodnić w obliczu posiadanych dowodów. Nie wiem, może Wy wiecie coś więcej, coś, co mi umyka, może jesteście boskimi pomazańcami, a może zwyczajnie macie jakieś prawne mocowania by nazywać kogoś złodziejem, nie mając na to dowodów, których potrzebowałby normalny niezawisły sąd.
31.10.2011, 22:03



Wyślij zaproszenie do