Jurek Mrzygłód freelancer
Temat: 8latka NIE KOSZTUJE 3 400 PLN miesięcznie!
Hanna , a dlaczego ojciec płaci za wakacje matki???
Hanna
S.
ATRAM Zarządzanie i
Administrowanie
Nieruchomościami -
Wł...
Temat: 8latka NIE KOSZTUJE 3 400 PLN miesięcznie!
To są te tzw. "koszty" dziecka, które matka wymienia...
Aleksandra
M.
Account Manager,
Philips Lighting
Poland
Temat: 8latka NIE KOSZTUJE 3 400 PLN miesięcznie!
Najpierw są bilety do kina - 2szt, bo dziecko samo nie idzie.Bilety do ZOO - 2szt, bo dziecko samo nie idzie.
Bilety do muzeum - 2szt, bo dziecko samo nie idzie.
Potem są wakacje na Bali - bo dziecko samo za granicę bez opieki nie pojedzie.
Potem jest 1/2 kredytu na mieszkanie - bo dziecko samo nie mieszka.
Potem są 3 bilety do kina - bo mama ma partnera i jak idzie z dzieckiem do kina, to partner sam w domu nie zostanie.
3 bilety do ZOO - co prawda była już z dzieckiem w ZOO, ale z partnerem jeszcze nie, a jak pójdzie z partnerem, to dziecko samo w domu głupio zostawić...
3 bilety do muzeum - co prawda była już z dzieckiem w muzeum, ale powtarza się sytuacja analogiczna jak z ZOO.
Potem są łapciuszki domowe partnera. Spotykają się już od taka dawna, że głupio, żeby u niej w domu własnych łapciuszków nie miał. Kupowała dziecku i przy okazji kupiła jemu też.
Potem jest rata kredytu na nowe auto partnera - w końcu ona i jej dziecko też nim czasem jeżdżą.
Potem jest większa rata kredytu na mieszkanie, bo skoro w sumie jej partner prawie mieszka z nią i z jej dzieckiem, to potrzebują więcej przestrzeni.
Tak się pakuje worek "kosztów" związanych z dzieckiem. Ile w tym dziecka?
Temat: 8latka NIE KOSZTUJE 3 400 PLN miesięcznie!
Ja jestem 4 lata w separacji, ponoć "żona" wniosła pozew o rozwód. W związku z tym że ja przebywam za granicą uzgodniliśmy że ciężar rozwodu spocznie na jej barkach. Żeby nie komplikować sobie życia uzgodniliśmy że będzie to wniosek bez orzekania o winie. Wszystko było by pięknie, gdyby nie fakt że czuje że we wniosku jest nieźle "nasmarowane" z moją wina włącznie. Fakt faktem, przyznaje- to ja składałem wniosek o separacje, przyznaje- separacja była spowodowana tym, że to ja poznałem kobietę, która podniosła moje morale z "-" na "duży+". Jestem z nią do dnia dzisiejszego i planujemy wspólne życie i założenie rodziny (zgodnie- bez ślubu).W tej chwili płacę 400zł alimentów, plus 80 funtów( ok.360zł) rodzinnego, pobieranego przeze mnie w kraju gdzie mieszkam, plus rozstając się wziąłem wszystkie nasze wspólne zobowiązania kredytowe, początkowo w 2007r było to około 1500zł, w tej chwili został do spłaty mój kończący się kredyt i jej jeszcze rok, który cały czas płacę ja (378zł). Dogadaliśmy się, że podwyższę alimenty w momencie jak spłacę wszystkie kredyty. W tej chwili wiem że "żona" w pozwie o rozwód podniosła mi alimenty o 100zł. Wiem, kwota śmieszna, ale liczą się zasady, ja nie nawaliłem, mógłbym wyjść z domu i powiedzieć "radź sobie sama". Mało tego wychodząc z domu zostawiłem mieszkanie, mój samochód ( pisze mój gdyż ja za niego spłacałem kredyt), na życzenie wymeldowałem się z domu, jednym słowem zrobiłem wszystko żeby mieć święty spokój. Wczoraj mi powiedziała, że ona robi mi łaskę, że płacę tylko 400zł alimentów. Jeśli chodzi o mojego syna, nie mam ograniczonego kontaktu, rozmawiamy często na skype. W kwietniu był u mnie z moją mamą. Zauważyłem że mój syn ma problemy wychowawcze (głupie odzywki, 24h komputer, ignorancja, nie słucha w przedszkolu, pyskuje). Chcąc porozmawiać o tym z "żoną" dowiedziałem się że to ona Go wychowuje,a pani w przedszkolu jest głupia. Chciałbym poznać opinie, czy ja jestem tym złym, czy zwykłym "jeleniem"?
Daniel Doktor
Turek
"Niebezpiecznie jest
myśleć, że coś
może trwać
wiecznie"
Temat: 8latka NIE KOSZTUJE 3 400 PLN miesięcznie!
Aleksandra M.:
Najpierw są bilety do kina - 2szt, bo dziecko samo nie idzie.
Bilety do ZOO - 2szt, bo dziecko samo nie idzie.
Bilety do muzeum - 2szt, bo dziecko samo nie idzie.
Potem są wakacje na Bali - bo dziecko samo za granicę bez opieki nie pojedzie.
Potem jest 1/2 kredytu na mieszkanie - bo dziecko samo nie mieszka.
Potem są 3 bilety do kina - bo mama ma partnera i jak idzie z dzieckiem do kina, to partner sam w domu nie zostanie.
3 bilety do ZOO - co prawda była już z dzieckiem w ZOO, ale z partnerem jeszcze nie, a jak pójdzie z partnerem, to dziecko samo w domu głupio zostawić...
3 bilety do muzeum - co prawda była już z dzieckiem w muzeum, ale powtarza się sytuacja analogiczna jak z ZOO.
Potem są łapciuszki domowe partnera. Spotykają się już od taka dawna, że głupio, żeby u niej w domu własnych łapciuszków nie miał. Kupowała dziecku i przy okazji kupiła jemu też.
Potem jest rata kredytu na nowe auto partnera - w końcu ona i jej dziecko też nim czasem jeżdżą.
Potem jest większa rata kredytu na mieszkanie, bo skoro w sumie jej partner prawie mieszka z nią i z jej dzieckiem, to potrzebują więcej przestrzeni.
Tak się pakuje worek "kosztów" związanych z dzieckiem. Ile w tym dziecka?
Aleksandro ... mam wrażenie że piszesz o moim życiu
Temat: 8latka NIE KOSZTUJE 3 400 PLN miesięcznie!
"8latka NIE KOSZTUJE 3 400 PLN miesięcznie!"Ale 10 latka kosztuje 2800 zł/m-c...
Tak właśnie zadecydował sąd okręgowy, (czyt.: 3 stare klempy), który nawet nie raczył zapoznać się z aktami sprawy.
NA PODSTAWIE powtórzonych (ustnie na sprawie) przez stronę przeciwną STEKU BREDNI i KŁAMSTW uchylił wyrok I instancji, bo nawet nie zapoznał się z tym, co tam zgromadzono.
Sąd I instancji- (nie uwierzycie, ale była to kobieta sędzia)badając sprawę bardzo sumiennie i wnikliwie, sprawiedliwie podchodząc do zgromadzonego materiału dowodowego przyłapała stronę przeciwną na kłamstwach, produkowaniu "dowodów" i bardzo znacznym zawyżaniu rzeczywistych kosztów utrzymania 10 latki- wydał wyrok obniżający alimenty.
A "sąd" odwoławczy (te 3 stare klempy) postanowił zniweczyć tą pracę, bo nie chce się czytać tych stosów makulatury, i dał wiarę kłamstwom i bredniom wypowiedzianym w ciągu kwadransa.
Ot i polska rzeczywistość. Taki proceder nazywa się swobodną oceną...
A najgorsze jest to, że nie można ukrócić takim osobom stosowanych przez nich praktyk i przywileju decydowania o ludzkich losach. Skład orzekający w II instancji- w kwestii alimentów- stoi ponad prawem, bo skargi na nich złożyć nie można.
I oto krótka historia o tym, jak kłamstwo może stać się prawdą ;)
Michał
K.
Nigdy nie wykonuj
pracy, która nie
daje Ci satysfakcji!
Temat: 8latka NIE KOSZTUJE 3 400 PLN miesięcznie!
Hanna S.:
Straszne naprawdę.. Ojciec musi płacić za wakacje matki dziecka, a za to ona utrudnia i ogranicza na każdym kroku kontakty ojca z córką :( Gdzie jest sprawiedliwość??
Nie ma :D
Ja na roczne (zdrowe)dziecko płacę 850,- PLN/ m-c (Jego mama chciała 2.200,- PLN, dowodząc, że roczne dziecko kosztuje 4.500,- PLN). A teraz, kiedy dziecko ma już ciut ponad 1,5 roczku dostałem listem poleconym od niej "prośbę" o 1.000,- PLN tytułem wakacji. Pewnie po wakacjach f-ra za nie zostanie dołączona do wniosku o podwyższenie alimentów :)
