- 1
- 2
- 3
- Następna »
Krzysztof
Skrzypczak
Inżynier
Oprogramowania,
Alcatel-Lucent
Polska Sp. z o.o.
Temat: Testy kwalifikacyjne
Chciałbym pogadać o rozmowach kwalifikacyjnych na stanowiska programisty Java (SE/EE). Właściwie, to chciałbym dowiedzieć się jak jest u Was w firmach, bo już mi ręce opadają.Wczoraj byłem na rozmowie, gdzie (po raz kolejny) dostałem zestaw z pytaniami żywcem zerżniętymi z scjp, scjd, scbcd. W wymaganiach na to stanowisko było wymagane zaledwie "jakiekolwiek" doświadczenie w Java i kilka innych standardowych rzeczy.
Czy nie ma już w Polsce firmy, która poświęci trochę czasu i przygotuje test PRAKTYCZNY, w którym kandydat będzie miał rozwiązać jakiś problem, zaimplementować jakieś rozwiązanie, usunąć zbędny kod, zaproponować inne rozwiązania, porozmawiać na temat kodu ??? Czy wszędzie gdzie pójdę MUSZĘ na wstępie posiadać wszystkie certy Sun'a / Oracle, albo przynajmniej przygotować się do ich zdobycia ??
Poza tym nie wiem co te pytania wnoszą do programowania, przecież w dzisiejszych czasach nie programuje się długopisem i kartką papieru, z reguły odbywa się to w środowisku programistycznym takim jak NetBeans, czy Eclipse. Żeby nie było, rozumiem fakt, że posiadanie wiedzy na temat "jak to wszystko działa" jest przydatna i dobry programista powinien posiadać taką wiedzę, ale nie rozumiem dlaczego uzależnia się od niej zatrudnianie kandydatów, bo na co dzień taka wiedza jest praktycznie niepotrzebna.
Więc ponawiam pytanie: jak to jest u Was w firmie ??
Łukasz
Grabski
Senior Java
Developer
Temat: Testy kwalifikacyjne
Niestety, wszedzie ten sam szajs z szablonow ;)
Wojtek A. Programista
Temat: Testy kwalifikacyjne
Myślę że też trzeba spojrzeć na to z drugiej strony, że często osoby po drugiej stronie nie mają pojęcia o tych technologiach...
Pawel
Dolega
SoftQ sp. z o.o. -
przedsiębiorca /
software engineer
Temat: Testy kwalifikacyjne
Osobiście nigdy nie zdarzyło mi się pisać testu na rozmowie kwalifikacyjnej więc chyba nie jest tak źle.Moim zdaniem używanie takich testów pokazuje trochę o pracodawcy - nie ma czasu na skonstruowanie sensowniejszych zadań lub w ogóle na rozmowę z kandydatem. Skoro tak, to duże szanse, że podejście takie (brak uwzględniania indywidualności poszczególnych pracowników) będzie kontynuowane w czasie stosunku pracy.
A wniosek z tego taki, że nie ma się co spinać i lepiej szukać ciekawszego pracodawcy :)
Temat: Testy kwalifikacyjne
Krzysztof Skrzypczak:
Chciałbym pogadać o rozmowach kwalifikacyjnych na stanowiska programisty Java (SE/EE). Właściwie, to chciałbym dowiedzieć się jak jest u Was w firmach, bo już mi ręce opadają.
Wczoraj byłem na rozmowie, gdzie (po raz kolejny) dostałem zestaw z pytaniami żywcem zerżniętymi z scjp, scjd, scbcd. W wymaganiach na to stanowisko było wymagane zaledwie "jakiekolwiek" doświadczenie w Java i kilka innych standardowych rzeczy.
Czy nie ma już w Polsce firmy, która poświęci trochę czasu i przygotuje test PRAKTYCZNY, w którym kandydat będzie miał rozwiązać jakiś problem, zaimplementować jakieś rozwiązanie, usunąć zbędny kod, zaproponować inne rozwiązania, porozmawiać na temat kodu ??? Czy wszędzie gdzie pójdę MUSZĘ na wstępie posiadać wszystkie certy Sun'a / Oracle, albo przynajmniej przygotować się do ich zdobycia ??
No słuchaj jak sam określiłeś, że chcesz pracę za 10-15 tys. zł jako programista Java to czego się spodziewałeś :) ?
Dariusz
Marcinek
Software Developer,
Luxoft / UBS
Temat: Testy kwalifikacyjne
Ja chyba mialem to szczescie, ze zawsze mialem jakis test praktyczny tj. zadania algorytmiczne/programistyczne do rozwiazania albo/i rozmowa o problemach i ich rozwiazaniach oraz o wymaganych technologiach..Co do rozwiazywania zadan na kartkach - zawsze tak mialem (czy aplikowalem do malej 30 osobowej firmy czy do korporacji) i nie widze w tym nic dziwnego ani uragajacego godnosci programisty. Zeby pokazac ze potrafisz myslec i rozwiazywac problemy nie potrzebujesz miec IDE..
Dodatkowo mysle ze wielu ludzi w tym np. ja ciagle programuje uzywajac kartki papieru w tym sensie, ze zapisuje sobie problem jakims pseudokodem albo rozrysowuje co i jak ma dzialac.
Tak czy inaczej dobrze jest gdy rzeczywiscie test czy rozmowa nie sprowadza sie do encyklopedycznej wrecz wiedzy o jezyku czy tez powiazanych technologiach, a do samej umiejetnosci jej uzycia, a nawet powiedzialbym do umiejetnosci zdobycia wiedzy jak sie dana technologie uzywa...
Paweł Włodarski Java/Agile/TomTom
Temat: Testy kwalifikacyjne
Krzysztof Skrzypczak:
Przeformuj trochę swoją wypowiedź i znajdź tu na goldenline kilka grup o tematyce HR. Dzieląc się swoimi wątpliwościami możesz pomóc kilku osobom.
pzdr
Dariusz
Marcinek
Software Developer,
Luxoft / UBS
Temat: Testy kwalifikacyjne
Bartosz Adamczewski:
Poza tym męczenie różnych algorytmów sortowania (a te i im podobne są częste) to nie najlepszy problem do rozwiązania jako że mało osób musi to robić w pracy i idę o zakład że wiele osób nie napisze na kartce z głowy wydajnego algorytmu sortowania poza podstawowym który będzie zawierał błędy.
Co do zasady sie z Toba zgadzam, tez o tym pisalem, moze nie tak wprost ("Tak czy inaczej dobrze jest gdy rzeczywiscie test czy rozmowa nie sprowadza sie do encyklopedycznej wrecz wiedzy...").
Jezeli potrzebuje cos posortowac to wpisuje w googlu "superwydajny algorytm sortowania" ;) i implementuje go na podstawie tego co znalazlem, ewentualnie dodatkowo na podstawie doswiadczen kolegow z zespolu..
Tak wiec takie kartkowe zadania nie powinny wymagac (moim zdaniem) znajomosci jakiejs takiej encyklopedycznej wiedzy, a powinny dac mozliwosc wykazania sie mysleniem i umiejetnoscia rozwiazywania problemow..
I naprawde nie sadze zeby jakiekolwiek rozwiazanie takiego zadania zostalo kiedykolwiek przepisane do komputera i skompilowane/przetesowane... mysle ze nikt nie zwraca uwagi na jakies techniczne sprawy typu brak srednika na koncu czy niedomknieta klamra...
Dariusz
Wawer
Programista, CC
Otwarte Systemy
Komputerowe
Temat: Testy kwalifikacyjne
Dariusz Marcinek:
Jezeli potrzebuje cos posortowac to wpisuje w googlu "superwydajny algorytm sortowania" ;) i implementuje go na podstawie tego co znalazlem, ewentualnie dodatkowo na podstawie doswiadczen kolegow z zespolu..
... A ja tam bym użył Collections.sort(). Najwyżej potem sprawdził profilerem.
Odpytywanie o algorytmy sortowania wydaje mi się sensowne tylko wtedy, gdy mamy np. kandydata świeżo po studiach, bez doświadczenia, bo wtedy może to coś mówić na temat jego wiedzy. Bo bardziej zaawansowaną i praktyczną wiedzę zdobędzie dopiero w pracy.
Pytanie o algorytmy sortowania kogoś z kilkuletnim doświadczeniem programistycznym wydaje mi się tylko śmieszne.
Piotr T. czarodziej R&D
Temat: Testy kwalifikacyjne
Krzysztof Skrzypczak:test praktyczny jest zbyt kłopotliwy w sprawdzaniu, a taki teścik ma za zadanie odrzucenie mitomananów.
Czy nie ma już w Polsce firmy, która poświęci trochę czasu i przygotuje test PRAKTYCZNY, w którym kandydat będzie miał rozwiązać jakiś problem, zaimplementować jakieś rozwiązanie, usunąć zbędny kod, zaproponować inne rozwiązania, porozmawiać na temat kodu ???
standard:
1. CV + ew. list motywacyjny + ew. portfolio kodu
2. test
3. wywiad techniczny
4. negocjacje
nic ale nie oto w tym chodzi
Poza tym nie wiem co te pytania wnoszą do programowania,
przecież w dzisiejszych czasach nie programuje się długopisem i kartką papieru, z reguły odbywa się to w środowiskuMogło być gorzej mogłeś dostać test IQ - jak w Altkom :)
Więc ponawiam pytanie: jak to jest u Was w firmie ??U mnie w firmie do R&D filtrują po CV.
Potem weryfikacja wywiad. Jak chcesz usłyszeć podstępne pytania z zakresu projektowania oprogramowania to zapraszam :).
Potem negocjacje .
Krzysztof
Skrzypczak
Inżynier
Oprogramowania,
Alcatel-Lucent
Polska Sp. z o.o.
Temat: Testy kwalifikacyjne
Piotr T.:Co znaczy "mitomanów" w tym przypadku ??
Krzysztof Skrzypczak:test praktyczny jest zbyt kłopotliwy w sprawdzaniu, a taki teścik ma za zadanie odrzucenie mitomananów.
Czy nie ma już w Polsce firmy, która poświęci trochę czasu i przygotuje test PRAKTYCZNY, w którym kandydat będzie miał rozwiązać jakiś problem, zaimplementować jakieś rozwiązanie, usunąć zbędny kod, zaproponować inne rozwiązania, porozmawiać na temat kodu ???
standard:
1. CV + ew. list motywacyjny + ew. portfolio kodu
2. test
3. wywiad techniczny
4. negocjacje
Nie rozumiem co byłoby w tym gorsze. Gdybym dostał test IQ, to bym został zatrudniony, bo mam dość wysokie. Chociaż jak na programistę, to pewnie raczej standardowe.przecież w dzisiejszych czasach nie programuje się długopisem i kartką papieru, z reguły odbywa się to w środowiskuMogło być gorzej mogłeś dostać test IQ - jak w Altkom :)
Wszyscy inni mnie uspokajają, a Ty musisz wywalić, że taki test to "standard" :) Dzięki, przez Ciebie znowu się będę stresował ;)
Krzysztof Telka:A co tam, jeszcze raz odpowiem na "zaczepkę", hehehe. Jak nie będę tutaj zarabiał takich pieniędzy przez najbliższe 5 lat (może być brutto), to poproszę zachodnich sąsiadów, żeby byli łaskawi dać mi takie pieniądze :) I pewnie mi dadzą. A jeżeli Tusk mi zabierze moje oszczędności z OFE, to nawet jak będę tutaj zarabiał 20k, to i tak jadę na zachód.
No słuchaj jak sam określiłeś, że chcesz pracę za 10-15 tys. zł jako
programista Java to czego się spodziewałeś :) ?
Maciej
Nowicki
Specjalista d/s
oprogramowania Java,
Exorigo Sp. z o. o.
Temat: Testy kwalifikacyjne
Krzysztof Skrzypczak:
Piotr T.:Co znaczy "mitomanów" w tym przypadku ??
Krzysztof Skrzypczak:test praktyczny jest zbyt kłopotliwy w sprawdzaniu, a taki teścik ma za zadanie odrzucenie mitomananów.
Czy nie ma już w Polsce firmy, która poświęci trochę czasu i przygotuje test PRAKTYCZNY, w którym kandydat będzie miał rozwiązać jakiś problem, zaimplementować jakieś rozwiązanie, usunąć zbędny kod, zaproponować inne rozwiązania, porozmawiać na temat kodu ???
standard:
1. CV + ew. list motywacyjny + ew. portfolio kodu
2. test
3. wywiad techniczny
4. negocjacje
Odpowiem za Piotrka - osób które uważają się za wymiataczy wartych 10-15 koła bo potrafią klepać działający kod jak im Eclipse wszystko podpowiada, podczas gdy tak do końca nie rozumieją np. różnic w modyfikatorach dostępu, niektórych koncepcji OOP, nie rozumieją niuansów posiadania kilku classloaderów, porównują "duże" Integery przez == bo przecież jak sprawdzali dla Integer a = 2; Integer b = 2; to a==b.
Poza tym jakaś wstępna selekcja musi być, chciałoby Ci się przeprowadzać wywiad techniczny z setką kandydatów, z których co bardzo prawdopodobne przynajmniej połowa to właśnie tacy mitomani? Szkoda czasu, lepiej onet poczytać.
Nie rozumiem co byłoby w tym gorsze. Gdybym dostał test IQ, to bym został zatrudniony, bo mam dość wysokie. Chociaż jak na programistę, to pewnie raczej standardowe.przecież w dzisiejszych czasach nie programuje się długopisem i kartką papieru, z reguły odbywa się to w środowiskuMogło być gorzej mogłeś dostać test IQ - jak w Altkom :)
A w sąsiednim wątku napisałeś, że zadanie z piłeczkami pingpongowymi w autobusie to coś dla geniusza ;)
Krzysztof Telka:A co tam, jeszcze raz odpowiem na "zaczepkę", hehehe. Jak nie będę tutaj zarabiał takich pieniędzy przez najbliższe 5 lat (może być brutto), to poproszę zachodnich sąsiadów, żeby byli łaskawi dać mi takie pieniądze :) I pewnie mi dadzą. A jeżeli Tusk mi zabierze moje oszczędności z OFE, to nawet jak będę tutaj zarabiał 20k, to i tak jadę na zachód.
No słuchaj jak sam określiłeś, że chcesz pracę za 10-15 tys. zł jako
programista Java to czego się spodziewałeś :) ?
Dadzą Ci to zarówno nasi zachodni sąsiedzi jak i Polacy, jeżeli będziesz tyle wart. Problem w tym, że wyobrażenie o własnej wartości i Twoja rzeczywista wartość rynkowa to dwie zupełnie różne rzeczy.
Temat: Testy kwalifikacyjne
Nie wypowiadam się tutaj w tym wątku więcej ;) a paru osobom radzę schować swoją dumę i co to nie ja do kieszeni.W negocjacjach z pracodawcą dobrze jest by to pracodawca powiedział pierwszy cenę(płacę) i dopiero negocjować jej wysokość (szkolenie z negocjacji i psychologii handlu)
Po 2 zbytnia pewność siebie i nonszalancja na pewno skutkują na in "-"
co do IQ, znam gościa który jest MUZYKIEM, a javy sam się uczył gdy wchodziła, zaczynał na Comodore i tych innych Amigach.
Jednak jego kultura osobista i podejście do człowieka jest zupełnie inne niż paru osób wypowiadających się tutaj.
Ze swojej strony tylko dodam tyle, można mieć wysokie IQ, być alfą i omegą ale zachowaniem zrażać i działać destrukcyjnie na team.
Chodzi mi, że można być nawet średniakiem ale z dobrym podejściem do ludzi i wtedy będziemy bardziej doceniani.
Życzę niektórym pokory w pompowaniu balonika własnego ego bo kończy się to w 99% bardzo twardym lądowaniem.
PEACE
Krzysztof
Skrzypczak
Inżynier
Oprogramowania,
Alcatel-Lucent
Polska Sp. z o.o.
Temat: Testy kwalifikacyjne
Maciej Nowicki:No OK, powiedzmy, że 50% z tej setki to ludzie, którzy nie potrafią programować, a druga połowa to Ci, którzy programować potrafią. No i ile z tej drugiej połowy potrafi rozwiązać pozytywnie test na SCJP ?? Tylu ilu się do tego przygotowywało. Poza tym można selekcjonować osoby po ich CV. Nie trzeba każdego z kandydatów zapraszać na rozmowę.
Poza tym jakaś wstępna selekcja musi być, chciałoby Ci się przeprowadzać wywiad techniczny z setką kandydatów, z których co bardzo prawdopodobne przynajmniej połowa to właśnie tacy mitomani? Szkoda czasu, lepiej onet poczytać.
A w sąsiednim wątku napisałeś, że zadanie z piłeczkami pingpongowymi w autobusie to coś dla geniusza ;)Nie napisałem, że jestem geniuszem. Ale chciałbym być :)
Dadzą Ci to zarówno nasi zachodni sąsiedzi jak i Polacy, jeżeli będziesz tyle wart. Problem w tym, że wyobrażenie o własnej wartości i Twoja rzeczywista wartość rynkowa to dwie zupełnie różne rzeczy.Nie widzę powodu, żeby którykolwiek programista z 5 letnim stażem, ambicjami i pracowitością nie był tyle wart. Nasza wartość wciąż rośnie, a pięć lat to kawał czasu ;)
Krzysztof, czy ja Ciebie źle traktuję, że stawiasz mnie w opozycji do osób, które są kulturalne i mają "dobre" podejście do innych ludzi ?? Człowieku, nic o mnie nie wiesz i wyciągasz zupełnie błędne wnioski na mój temat. Ale luz, to Twoje zdanie i nie będę Cię przekonywał jaki jestem miły i przyjacielski ;)Krzysztof Skrzypczak edytował(a) ten post dnia 20.01.11 o godzinie 13:00
Paweł Włodarski Java/Agile/TomTom
Temat: Testy kwalifikacyjne
Krzysztof Skrzypczak:
Nie widzę powodu, żeby którykolwiek programista z 5 letnim stażem, ambicjami i pracowitością nie był tyle wart. Nasza wartość wciąż rośnie, a pięć lat to kawał czasu ;)
na parleys.com jest fajna prezentacja z Robertem C. Martinem , gdzie w fajny sposób porusza temat ciągłego popełniania tych samych błędów. Jest tam scharakteryzowany powszechny proces jak to po kilku latach pewni szczęśliwcy przestają uprawiać uwłaczające godności "klepanie" i stają się dumnymi, posiadającymi dedykowaną kartę do złotego sedesu, Managerami. Na pytanie ile osób ma więcej niż 10 lat doświadczenia ręce podniosła mała grupka. Jeśli ci z doświadczeniem i historyczną wiedzą o błędach odchodzą od kodu, to od kogo mają się uczyć ci którzy przychodzą?
5 lat to nie jest wcale tak dużo. 20 lat to dużo.
Maciej
Nowicki
Specjalista d/s
oprogramowania Java,
Exorigo Sp. z o. o.
Temat: Testy kwalifikacyjne
Krzysztof Skrzypczak:
No OK, powiedzmy, że 50% z tej setki to ludzie, którzy nie potrafią programować, a druga połowa to Ci, którzy programować potrafią. No i ile z tej drugiej połowy potrafi rozwiązać pozytywnie test na SCJP ?? Tylu ilu się do tego przygotowywało. Poza tym można selekcjonować osoby po ich CV. Nie trzeba każdego z kandydatów zapraszać na rozmowę.
Przecież nie chodzi o to, żeby rozwiązali go na 100%. Ale jak jeden z drugim nie zna podstaw programowania obiektowego albo nie rozumie dobrze modyfikatorów dostępu to powiedziałbym raczej, że programować nie potrafi.
Selekcja po CV ma tą ułomność, że można tam napisać co się chce, z czego "wannabies" skwapliwie korzystają, określając np. swoją znajomość Javy czy SQLa jako bardzo dobrą. A potem trzeba ich wyprowadzać z błędu ;)
Nie widzę powodu, żeby którykolwiek programista z 5 letnim stażem, ambicjami i pracowitością nie był tyle wart. Nasza wartość wciąż rośnie, a pięć lat to kawał czasu ;)
A ja nie widzę powodu, dla którego mój stary Opel z 1996 r nie miałby być wart 50 tysięcy. Jeżdzi, nigdy się nie psuje, mało pali. Problem w tym, że nikt go ode mnie za tyle nie kupi, bo za 50 tysięcy może mieć lepsze auto, a samochody w porównywalnym do mojego stanie chodzą po 5 tysięcy. Czujesz analogię?
Paweł Włodarski:
na parleys.com jest fajna prezentacja z Robertem C. Martinem , gdzie w fajny sposób porusza temat ciągłego popełniania tych samych błędów. Jest tam scharakteryzowany powszechny proces jak to po kilku latach pewni szczęśliwcy przestają uprawiać uwłaczające godności "klepanie" i stają się dumnymi, posiadającymi dedykowaną kartę do złotego sedesu, Managerami. Na pytanie ile osób ma więcej niż 10 lat doświadczenia ręce podniosła mała grupka. Jeśli ci z doświadczeniem i historyczną wiedzą o błędach odchodzą od kodu, to od kogo mają się uczyć ci którzy przychodzą?
5 lat to nie jest wcale tak dużo. 20 lat to dużo.
To już szerszy problem związany z całą branżą IT, która jako taka (szczególnie w Polsce) nie istnieje od dawna. Stąd szybkie awanse bo po prostu nie ma wystarczająco wielu doświadczonych ludzi z długim stażem. Prowadzi to do patologii, gdzie obrazek "pracuję już całe 5 lat i nadal programuję" jest synonimem porażki.
Krzysztof
Skrzypczak
Inżynier
Oprogramowania,
Alcatel-Lucent
Polska Sp. z o.o.
Temat: Testy kwalifikacyjne
Maciej Nowicki:W 100% zgadzam się z tym co napisałeś powyżej.
Przecież nie chodzi o to, żeby rozwiązali go na 100%. Ale jak jeden z drugim nie zna podstaw programowania obiektowego albo nie rozumie dobrze modyfikatorów dostępu to powiedziałbym raczej, że programować nie potrafi.
Selekcja po CV ma tą ułomność, że można tam napisać co się chce, z czego "wannabies" skwapliwie korzystają, określając np. swoją znajomość Javy czy SQLa jako bardzo dobrą. A potem trzeba ich wyprowadzać z błędu ;)Tego nie wiem, ja nigdy nie wpisałem, że znam Java bardzo dobrze, z reguły jak jest podana skala od 1-5, wpisuję 3, bo taka jest prawda (według mnie). A jak ktoś zaakceptuje u mnie taką wiedzę i zaprosi mnie na kolejny etap, przynajmniej nie muszę udawać, że jestem ekspertem. Kłamstwo ma krótkie nogi, jak ktoś wpisze, że zna Java bardzo dobrze, to przecież i tak wkońcu wyjdzie, że kłamał. Ale wydaje mi się, że takie rzeczy wpisują ludzie, którzy zupełnie nie potrafią programować i nie wiedzą nawet o istnieniu rzeczy, które powinni umieć.
A ja nie widzę powodu, dla którego mój stary Opel z 1996 r nie miałby być wart 50 tysięcy. Jeździ, nigdy się nie psuje, mało pali. Problem w tym, że nikt go ode mnie za tyle nie kupi, bo za 50 tysięcy może mieć lepsze auto, a samochody w porównywalnym do mojego stanie chodzą po 5 tysięcy. Czujesz analogię?Czuję. Ale takich Twoich Opli z 1996 r. jest pod dostatkiem na rynku, czego nie można powiedzieć o programistach potrafiących programować. Z tego co wiem, dla programisty miejsc pracy nie zabraknie, popyt na programistów jest duży i ciągle rośnie, tak jak ilość miejsc pracy. Przyjdzie czas, że nawet za absolwenta będzie trzeba wybulić niezłą kasę.
To już szerszy problem związany z całą branżą IT, która jako taka (szczególnie w Polsce) nie istnieje od dawna. Stąd szybkie awanse bo po prostu nie ma wystarczająco wielu doświadczonych ludzi z długim stażem. Prowadzi to do patologii, gdzie obrazek "pracuję już całe 5 lat i nadal programuję" jest synonimem porażki.Coś w tym jest. Muszę Ci powiedzieć, że też nie chciałbym być programistą z 10 letnim stażem. Myślę, że po około 5 latach będę starał się zdobyć stanowisko projektanta.
Paweł Włodarski:Odchodzą od kodu ?? A czym się zajmuje taki Project Manager ?? Zawsze wydawało mi się, że to ktoś, kto sprawuje pieczę nad grupką programistów oraz nad kodem źródłowym aplikacji.
na parleys.com jest fajna prezentacja z Robertem C. Martinem , gdzie w fajny sposób porusza temat ciągłego popełniania tych samych błędów. Jest tam scharakteryzowany powszechny proces jak to po kilku latach pewni szczęśliwcy przestają uprawiać uwłaczające godności "klepanie" i stają się dumnymi, posiadającymi dedykowaną kartę do złotego sedesu, Managerami. Na pytanie ile osób ma więcej niż 10 lat doświadczenia ręce podniosła mała grupka. Jeśli ci z doświadczeniem i historyczną wiedzą o błędach odchodzą od kodu, to od kogo mają się uczyć ci którzy przychodzą?
5 lat to nie jest wcale tak dużo. 20 lat to dużo.
Dariusz
Wawer
Programista, CC
Otwarte Systemy
Komputerowe
Temat: Testy kwalifikacyjne
Maciej Nowicki:
A ja nie widzę powodu, dla którego mój stary Opel z 1996 r nie miałby być wart 50 tysięcy. Jeżdzi, nigdy się nie psuje, mało pali. Problem w tym, że nikt go ode mnie za tyle nie kupi, bo za 50 tysięcy może mieć lepsze auto, a samochody w porównywalnym do mojego stanie chodzą po 5 tysięcy. Czujesz analogię?
Trochę offtopic, ale moim zdaniem ta Twoja analogia jakaś taka mało analogiczna jest... Starzejący, przechodzony samochód a rozwijający się i uczący człowiek... Hm.
