Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

konto usunięte

Temat: Kondycja polskiego designu

Ostatnio natknąłem się na artykuł z 2007 roku na temat kondycji polskiego
designu. Artykuł w dość krytyczny sposób traktuje prace rodzimych
projektantów: wytyka im brak własnego stylu oraz przesadne powielanie
zagranicznych wzorów.

http://www.wprost.pl/ar/105980/Brzydkie-bo-polskie/

Czy zgadzają się Państwo z tezami postawionymi w artykule? Czy przez
ostatnie trzy lata sytuacja w naszym kraju się nie zmieniła? Czy faktycznie
brakuje nam rozpoznawalnego stylu i charyzmatycznych osobowości?


Zachęcam do zamieszczania opinii oraz przykładów będących argumentem za lub
przeciw. Chętnie przeczytam również inne artykuły na temat kondycji
polskiego designu.
26.11.2010, 11:27

Andrzej Ludwik Alw Włoszczyński projektant, eagler i
orloger

Temat: Kondycja polskiego designu

Raczej trudno zgodzić się z takim wrzuceniem różnych spraw do jednego worka i wyciąganiem "pod tezę" wniosków. Tak da się udowodnić wszystko.
26.11.2010, 11:34

konto usunięte

Temat: Kondycja polskiego designu

andrzej-ludwik "alw" włoszczyński:
Raczej trudno zgodzić się z takim wrzuceniem różnych spraw do jednego worka i wyciąganiem "pod tezę" wniosków. Tak da się udowodnić wszystko.

Panie Andrzeju dzięki za głos w dyskusji. Zgadzam się, że wiele spraw jest włożonych do jednego worka. Może rozłożymy je zatem na czynniki pierwsze i zastanowimy się po kolei nad każdą z kwestii. Proponuje na początek spróbować odpowiedzieć na pytanie czy polski design faktycznie nie posiada żadnych cech charakterystycznych i jedyne z czym się kojarzy to okres PRL-u?
30.11.2010, 16:38

Andrzej Ludwik Alw Włoszczyński projektant, eagler i
orloger

Temat: Kondycja polskiego designu

Nie powiedziałbym że takich własnych, polskich cech nie posiada, choć jest to kwestia czasem ulotna a czasem widoczna dla znawców. Po drugie jest to także kwestia unifikowania się niektórych projektów do rynkowej strategii lub trendu. Ale mamy dobre wzory czerpiące z folkloru - etnodizajn, jak i zupełnie nowatorskie czasem spojrzenie na ograne tematy. Jednak wypada zauważyć że o ile sam dizajn jest na niezłym, a czasem światowym poziomie, to już jego wdrożenie bywa i bolesne i... czasami w ogóle go brak.

Moim zdaniem brak szerszej współpracy uczelni z przemysłem i podejmowania na większą skalę i działań badawczych i projektowych. Praktycznie mamy układ "obok siebie" uczelnie uczą, przemysł produkuje. Widziałbym większe możliwości współpracy, ku obopólnemu zadowoleniu.

Sprawa trzecia - porównania z okresem PRL. Nie jestem zwolennikiem takich porównań, ale skoro już to wartałoby porównywać przyczyny powstawania wtedy i dziś konkretnych projektów, a te są diametralnie różne.
30.11.2010, 19:25



Wyślij zaproszenie do