Advertisement

Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Ryszard Mierzejewski Wolny ptak, poeta

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Adam Zagajewski

Na ławce


[Kraków, Planty]

Siedzisz na ławce, kartkujesz tomik wierszy Benna
- dokoła głośne ulice, nad tobą samolot,
niepewnie uśmiecha się prezydent elekt (to tylko plakat).

Dzieci bawią się w piaskownicy,
ktoś czerpie wodę z zardzewiałej studni
(na trawniku jarzębina - dalej pawilon BWA).

Przewracasz kartki pokryte znaczkami czarnej lawy,
długo czekasz na sygnał - kto zwycięży, żywe miasto
czy cień poety, nieobecnego od tylu lat,

aż wreszcie przychodzi cisza, uspokojenie -
niespodziewanie, nie wiadomo skąd, pojawia się
tak dobrze ci znane je ne sais quoi.

z tomu „Niewidzialna ręka“, 2009



Obrazek
Kraków, PlantyRyszard Mierzejewski edytował(a) ten post dnia 24.10.11 o godzinie 15:45
10.11.2010, 12:33

Krystyna Bielarczyk Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Mariusz Parlicki

O wierności ławki parkowej


Na ławkę, jedną z wielu ławek,
Do parku, jakich w świecie wiele,
Przychodził co dzień pewien Paweł.
Nie przyszedł jednak w tę niedzielę.

Ławka wierzyła, że się zjawi,
Lecz przyszedł tylko dziadek z wnuczkiem
I babcia z pieskiem oraz z włóczką,
Z której robiła sweter wnuczce.

Lecz nie pojawił się ten Paweł
Przez tuzin niedziel, poniedziałków.
Ławka czekała go na próżno,
Miał inną ławkę w innym parku.
10.11.2010, 14:16

Krystyna Bielarczyk Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Alexander Czartoryski

Planty w grudniu


Grudzień. Planty i śniegu niewiele.
Wiatr przycupnął w gałązkach, jak w wantach
i nowego tu śniegu nie ściele ...
Taka zimna ta ławka na Plantach.

W popołudnie niedzielne tu wpadłam,
bo je lubię, te puste me Planty ...
Ale ławka jest zimna. Nie siadłam.
Stoję, słucham ... A szmery, jak szanty,

wywołują mój uśmiech łagodny.
Chwilę stoję, by potem Plantami
podejść dalej w ten dzień tak pogodny.
Sama jestem. Nie powiem "my sami" ...

I nie powiem "posłuchaj tej ciszy,
omiń ławkę, bo zimna jest w grudniu,
podaj rękę w bezlistnej drzew niszy,
przytul mnie, ukoj mnie ... po południu."

Tak mój spacer osiąga kres w końcu.
W szubie ubrań jak w zimowych fantach,
nie usiądę, jak latem, na słońcu ...
Każda ławka dziś zimna na Plantach.
10.11.2010, 14:30

Ryszard Mierzejewski Wolny ptak, poeta

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Thomas Hardy*

Ławka w ogrodzie


Dawniej zielona – łuszczy się, sinieje,
Niegdyś stabilna – na nogach się chwieje;
Wnet się rozpadnie, ślad po niej się zatrze,
Wnet się rozpadnie, ślad po nie się zatrze.

W nocy, gdy mrokiem nasiąka róż dywan,
Zjawia się każdy, kto na niej siadywał:
Siadają znów, jak rząd widzów w teatrze,
Siadają znów, jak rząd widzów w teatrze.

Pod ich ciężarem ławka się nie łamie,
Powódź nie topi ich, nie mrozi zamieć:
Bo lżejsi są niż powietrze najrzadsze,
Tak, lżejsi są niż powietrze najrzadsze!

tłum. Stanisław Barańczak

*notka o autorze, inne jego wiersze i linki
w temacie Poezja anglojęzyczna
12.11.2010, 11:15

Ryszard Mierzejewski Wolny ptak, poeta

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Hans Magnus Enzensberger*

Ładna niedziela


Starszy pan z bokobrodami,
o kruchych kościach:
jak sobie tu siedzi, na ławeczce
przed bunkrem,
przed własnym bunkrem.

Jak sobie siedzi w porannym słońcu
i dzierga na drutach, i mruczy.
Co powiedział?
Co powiedział?
Ładna dziś niedziela.
Ładna dziś niedziela.

Jak opuszcza robótkę,
jak wierzy,
jak nasłuchuje,
jak czuwa,
czy ktoś nie wychodzi zza rogu,
żeby go zabić.

Jak dzierga dalej,
jak nuci pod nosem:
Nikogo.
Nikogo.
Ładna dziś niedziela.

z tomu „Kiosk. Neue Gedichte”, 1995

tłum. Andrzej Kopacki

*notka o autorze, inne jego wiersze w wersji oryginalnej i linki
do polskich przekładów w temacie A może w języku Goethego?

wiersz jest też w temacie Wiersze na każdy dzień tygodnia
14.11.2010, 12:49

Krystyna Bielarczyk Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Or-Ot (Artur Oppman)

Ławeczka nasza


Ławeczka nasza skromnie stała
Pod lipą starą,
I białym kwiatem wciąż sypała
Nad cichą parą.
Ach, wtedy pełna czaru była
Miłości czasza,
Gdy się tak cudnie ukwieciła
Ławeczka nasza!

I przyszła zima w srebrnym śniegu,
W diamentach szronu,
I brzmiała z wiatrem w drzew szeregu
Hymnami zgonu.
Ale mnie jednak piekły żarem
Twoje usteczka —
I zawsze cudnym lśniła czarem
Nasza ławeczka.

Dziś znowu dawna wraca wiosna
Z zielenią, z kwiatem,
Upajająca pieśń radosna
Polata światem;
Ale już znikły twoje usta
I wyschła czasza! —
Ach! tak smutna jest — i pusta
Ławeczka nasza!Krystyna Bielarczyk edytował(a) ten post dnia 11.12.10 o godzinie 18:48
11.12.2010, 18:48

Krystyna Bielarczyk Wędrówki po
górach, rubieżach
poezji i miłości

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Tadeusz Różewicz

Ławka


Ławka w parku pamięta,
na kołkach zwykła deska,
na desce dwie litery,
tu się zaczyna groteska:

bo to nie nasze litery,
deska od trumny wyrwana,
ja serca nie mam wcale,
tu w boku zwykła rana.
29.12.2010, 15:53

Elwira S. nauczycielka języka
polskiego

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Jerzy Harasymowicz

Ławka przed domem


Nie ciepło
nie zimno
pomiędzy
Że się nie czuje
koszuli powietrza
na sobie
na krajobrazie
Że się nie czuje nic
bo nic to Coś Ktoś
lecz się nie czuje
Czyli jak nic to nic
beznic
bezsłów
bezludź
Duch!
I na to nam
wychodzi na komin
Duch!!Elwira Styczyńska edytował(a) ten post dnia 04.01.11 o godzinie 11:22
4.01.2011, 11:19

Elwira S. nauczycielka języka
polskiego

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Ewa Tomaszewska

Na ławce


Lubię parki z ławkami
Do wczoraj myślałam że lubię
chodzić bo mogę się zatrzymać
żeby popatrzeć na celowość zdarzeń
Na chłopca który z drzewa pluje na krawężnik
Na dziewczynę rytmicznie kołyszącą wózek
A przecież ruchu nie można zatrzymać
Kiedy siadam lub stoję jestem w ciągłym ruchu
Jak czas i zdarzenia które czas porusza

z tomiku „Pocałunek księcia nocy”, 1988
25.01.2011, 16:39

Krzysztof Adamczyk nauczyciel języka
angielskiego

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Jerzy Harasymowicz

Ławka w Botanicznym


Ławka zarosła powojem
siedzę na ziemi jak żebrak

Nie rób tak
ławka się obrazi
powój odwróci głowy

Więc najlepiej połóż się
w białych kwiatach powoju
Odpłyń jak obłok

z tomu „Wybór liryków”, 1999
28.01.2011, 12:28

Ela B. renta, renta

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Ławka w parku

Ławka w parku stała pusta,
A ja miałam ochotę przysiąść.
Spojrzałam na swą twarz
W wodnej toni lustra,
Bo to było nad jeziorem.

Jakże dobrze w niej wyglądam.
Jakże chce mi się pięknie żyć, jeszcze
a do tego ta ławeczka,
Kusi mnie w stronę promienia
Twarz wystawić.
30.01.2011, 14:05

Marta K. nauczyciel
akademicki, Visiting
Professor w
University of...

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Zofia Szydzik

ławeczka


samotna, ukryta pośród drzew parkowych,
świadek klęsk i zwycięstw, także pyrrusowych
i łez, i miłości...tej wariatki niezmiennej!
ławeczka, jak łoże, pośród nocy bezsennej.

miejsce odpoczynku, relaksu i marzeń,
swoisty konfesjonał, pośrodku zdarzeń,
jak niemy słuchacz, bez entuzjazmu, lub złości,
wysłucha cierpliwie, w swojej samotności.

skromna skarbnica rzeczy zagubionych,
dawno zapomnianych i tych porzuconych,
gdzie nie spojrzysz, są tu widoczne ich ślady,
o!...na poręczy... zastygł pocałunek blady!

czyjś uśmiech, jak liść, zwiądł i opadł nie w porę
i nieśmiały cień ust... ze spłoszonym kolorem
czerwieni. żal, co spływa słono, niepostrzeżenie,
zastygł białym kryształem w oparcia cieniu!

a tu, czyjeś serce... umarło, bez kochania,
bo nie zniosło...zatrutej goryczy rozstania
i słowa pełne znaczeń, porzucone, niestety...
to słowa nie dokończone, znużonego poety!

gdy usiądziesz przechodniu, chociażby na chwilę,
w jej ciszę wsłuchaj się i skup się na tyle,
by móc tą chwilą, dla duszy wytchnienia,
poczuć szczęścia rozkosz, twego istnienia!

----------------------------------------------------------------------------------------------
Wiersz przeniesiony z tematu „Szczęście”, na podstawie p. 1g regulaminu
Zasady publikowania na forum grupy „Ludzie wiersze piszą...” – M. K.
Marta K. edytował(a) ten post dnia 01.03.11 o godzinie 03:22
1.03.2011, 03:21

Marta K. nauczyciel
akademicki, Visiting
Professor w
University of...

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Paweł Marcinkiewicz

Ławka


Proszę, jaka się nam dziś zjawia,
bezwstydnie rzeczywista, z oparciem
bez jednej całej klepki, na czterech
koślawych nóżkach. O ślepym brzasku,
gdy ogromnieje niebo, wschodzi nad nią
wielki wózek mleczarza. A później
wypadają z bloku wszystkie numery
wczorajszych kołnierzy i steranych pończoch.
Brygada waciaków strzela po secie
na daremny rozruch. Służbowa rogatywka
pucuje żyrafią szyję swoich wigier 3.
Po hejnale śmieciarka przyprawia o zawrót
tapirowane głowy. W oknach przybywa
cienia, aż nastaje bajońskie popołudnie
i trampki rozbiegają się po jasnych rabatkach.
O nagłym zmierzchu, gdy wiatr przepędza
chmury naftalenu, ryczą na jej cześć
fanfary „Dziennika”. Bolesna drzazga w oku
podwórka, strażniczka złupionego czasu,
proszę, jak o nas pamięta, jak się nam garnie
do wiersza.Marta K. edytował(a) ten post dnia 01.03.11 o godzinie 03:27
1.03.2011, 03:26

Marek F. właściciel Marfil
Visual Art

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Krzysztof Lisowski

Przed wieczorem


mężczyźni siedzą na ławce przed wieczorem
półnadzy
niektórzy z papierosem u wargi
patrzą na brzozę albo na modrzew
słyszą płacz dzieci
gwar kobiet

w innym kraju to samo
mężczyźni z początkiem lipca
patrzą z balkonu na morze
chyboczą się łódki w porcie
mewa krzyczy wysoko

w naszym ogrodzie podobnie
umarły z owczarkiem przy nodze
na ławce
w lekkim powiewie
patrzy w milczeniu przed siebie
nie oczekuje nikogo

7 lipca 2001, Stróża
14.04.2011, 12:24

Anna B. doradca, Test.
Usługi prawne

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Julian Tuwim

Ławka wyobraźni


Niby zwykły lecz niezwykły dzień słońca nie zapędzi w cień. W tym dniu musi być słonecznie, bo w takim dniu jest to konieczne. Siedzę na mojej ławeczce i przyglądam się ludziom, niektórych zajętych, a innych próżnych. Myślę sobie o tych osobach jako szlachetnych
w swych rodach. Ta pani na szpilkach z pierzastym wężem będzie królową Anną.
Kto jeszcze? A ten pan z miną srogą, będzie rycerzem wraz ze swą trwogą. A król, hmm..., kto by to był ? O, już chyba mam! Idzie pan z uśmiechem, idzie zamyślony, jakby królewskie plany obmyślał rozmarzony. Zaraz...ojej! Już ta godzina?! Już się rozmyślań koniec zaczyna. Wracam do domu z wyobraźni ławki I myślę sobie... Te domy - to moich przechodniów zamki.
Jutro przyjdę tu znów, aby w marzeniach snów ukoronować kilka głów.

Utwór ten jest też w temacie Pomniki


Obrazek
Ławeczka Tuwima – pomnik Juliana Tuwima autorstwa Wojciecha Gryniewicza
w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej, odsłonięty 19 kwietnia 1999 roku
Anna B. edytował(a) ten post dnia 18.05.11 o godzinie 19:01
18.05.2011, 18:41

Anna B. doradca, Test.
Usługi prawne

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Ewa Lipska

Album


Godzina miodowa w parku.
Na ławce dwójka bez sternika.

Park dyskretnie opuszcza park.
Zostawia ich samych.

Liściasta przedszkolanka prowadzi aleję.
Przechodzą właśnie na zielonym świetle.

Oni w bezruchu. Kamienny pocałunek.
Jak słowa to w języku cyprysów.

Patrzy na nich zdumione dziecko
którego piłka wpadła do albumu.

z tomiku „Pogłos”, 2010
1.07.2011, 19:23

Krzysztof Adamczyk nauczyciel języka
angielskiego

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Tomaž Šalamun*

Moje drewniane ławki


Čoki? To jest zdrobnienie imienia kolegi, który
nazywa się Zlatan. Zbudziłem się trzeciego termidora,
w zeszłym roku. Zboża miały grube głowy, jeszcze bardziej niż w

średniowieczu. Łódki są na potokach krwi. Bystrza
wezbrały po dzwonnice. Połknęły kartony,
biały karton, przez który wyjrzała głowa w

Atelier 212. Ciasto jest z rodzynków, waty i wierzchniej
wywiniętej warstwy kartonu, gdzie płoną rosyjskie wsie.
Puszkin nabija sarnę sarnę do garnka. Łyżwy napędzają mnie

w górę rzeki. Kosmos jest zamarznięty,
cały, mleczny, skrzynkowy i rozszerza swoje platany jak
liście słoneczników. Ciągłość siarki pryska w światło.

Żniwa były straszne wśród psów hrabiego Ranieri.
Oczy wstawały im z brzuchów, rozdzielały i
toczyły i znów łączyły w kule śniegu. Kula

śnieg boli. Wokół niej rozrastają się palmy. Korzenie
się malują. Tyle obrazów dla duszy przez nie przechodzi, Čoki!
Lubię, jak sobie pomadujesz włosy. Jak przepisujesz

koronację i ile rzeczy wkładasz do torby. Biała się potem
turla po naszym placu zabaw za murem, gdzie mi
wybili zęby. Lubię też, jak się ożeniłeś

z Ivette, i że zbudowaliśmy jej oczy w parku. Bladła
nimi jak śnieżka w ośmiornicy. Wykończeni
przypłynęliśmy do krawędzi. Krawędzi czego? Krawędzi

najstraszliwszej dyspozycyjności. Zarzynam owce,
zarzynam owce, pomaga mi mama. Ficino całuje mi
łapy. Co pachnie jedliną, nie błądzi, Čoki!

przełożyli: Miłosz Biedrzycki i Katarina Śalamun-Biedrzycka

*notka o autorze i linki do innych jego wierszy
w temacie Być poetą...
19.07.2011, 18:03

Ryszard Mierzejewski Wolny ptak, poeta

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Edith Södergran

Życzenie


Z całej naszej słonecznej ziemi
pragnę tylko ławeczki w sadzie,
na której kot wygrzewa się w słońcu...
Tam siedziałabym sobie
z listem przy piersi,
z tym jednym jedynym listem.
Takie jest moje marzenie...

z tomu „Dikter”, 1919

tłum. Alicja Rybałko

wersja oryginalna pt. „En önskan”
w temacie Poezja skandynawska

Wiersz jest też w temacie Marzenia
28.07.2011, 09:33

Anna B. doradca, Test.
Usługi prawne

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Jan Twardowski

Przy ławce


Jezu przybity w kościele
przy ławce z której wstała grubsza pani
przy suchym renciście
co mógłby grać Ave Maria na swoich kościach
wpadł trzmiel
i nie wie
że grzech ciebie boli jak główka gwoździa

z tomu „Przed kapłaństwem klękam...”, 1996
4.08.2011, 17:08

Krzysztof Adamczyk nauczyciel języka
angielskiego

Temat: Przysiądź z poetą na ławce

Johannes R. Becher

Zakochani


Siedli na ławce przytuleni, sami,
szarzy, jak gdyby dobyci z popiołu.
Ona wspomniała szafę z ubraniami,
on widział w dali łunę, gdzie u dołu

miasto padało w gruz i w rumowisko.
Widzieli chmury, płynące po niebie,
i wdzięczni ławce, przytuleni blisko,
szarzy jak popiół, trwali obok siebie.

Było im na tej ławce tak wygodnie.
Wdzięczni jej byli, że ich przytulała,
jakby to było właśnie ich mieszkanie.

I ławka też im była niezawodnie
wdzięczna, gdyż bardzo dawno już czekała
na zakochanych, którzy spoczną na niej.

przełożył Andrzej Dołęgowski

Wiersz jest też w temacie Miłość
16.11.2011, 18:31



Wyślij zaproszenie do