Advertisement

Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

konto usunięte

Temat: kolejny idiotyzm biurokratyczny

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8580467...

Nasze ministeterstwo postanowiło finansować "bardziej" (czytaj: odrobinę lepiej nniż wcale) tych co cytują.
Jaki będzie skutek: naukowcy dostaną w uczelniach przykaz, żeby nie cytować obcych w swoich publikacjach albo założą konsorcja. Rozsądny rektor z Poznania dodogada się z Krakowem, Warszawa dajmy na to z Wrocławiem i nawzajem zacytują się na śmierć :-)))

A poważnie - kolejny poroniony pomysł, i kolejny etap centralizacji edukacji. Zostaną w Polsce 4 uniwersytety a cała reszta upadnie i zostanie zaorana. Potem znów zacznie się moda na Wyższe Szkoły Zawodowe jak miało to miejsce kilka lat temu...

Cała ta reforma sprowadza się tylko do przeciągania za krótkiej kołderki i symulowania, że coś się w polskiej nauce konstruktywnego robi.Jerzy Bielec edytował(a) ten post dnia 28.10.10 o godzinie 09:40
28.10.2010, 09:37

Dariusz L. nie ma sensu
przekonywać
nieprzekonanych

Temat: kolejny idiotyzm biurokratyczny

szkoda że na GL nie ma i nie piszą Profesorowie, mieli by okazje przekonać kilka tysięcy bardzo inteligentych ludzi do swoich racji (ale może też Ci którzy byliby w stanie to zrobić są zajęci innymi problemami)

Ale jak powiedział Kuba Wojewódzki "najbrzydsze ciało jakie widziałem to ciało pedagogiczne"
28.10.2010, 16:51

konto usunięte

Temat: kolejny idiotyzm biurokratyczny

Dariusz L.:
szkoda że na GL nie ma i nie piszą Profesorowie, mieli by okazje przekonać kilka tysięcy bardzo inteligentych ludzi do swoich racji (ale może też Ci którzy byliby w stanie to zrobić są zajęci innymi problemami)

Po co mają kogoś przekonywać do czegokolwiek? Uczelnie to nie miejsca debat.

Jeżeli ilość cytowań będzie oznaczać pieniądze, to cytowania skomercjalizują się.

Poza tym - póki co nie ma żadnych sensownych i skutecznych metod zliczania tego na gruncie polskim (no chyba, że już jakaś firma wylobbowała...) poza tym nie ma żadnej metodologii oceny tych punktów między różnymi działami nauki.

Zabawa wygląda raczej na rodzaj rankingu popularności, tylko dotąd miało to wymiar dość znośny a obcenie będzie dodatkowo obarczone krótką kołderką.

Idea słuszna, ale kompletnie nie przemyślana, nie wdrożona i nieprzygotowana. Najpierw trzeba pokazać zestawienia i zrobić badania, czy tego typu rzeczy nie prowadzą do kuriozalnych rozstrzygnięć.
28.10.2010, 22:19

Michał C. ...umiarkowanie w
dążeniu do prawdy
nie jest cnotą...

Temat: kolejny idiotyzm biurokratyczny

W projektach zakladano, ze inaczej beda oceniane uniwersytety a inaczej politechniki czy uczelnie artystyczne. Przeciez wiadomo, ze na polibudzie bardziej bedzie liczyc sie wdrazanie projektow czy patenty niz na uniwerku (ktory to z zalozenia prowadzi badania podstawowe).

Sama idea oceny uniwerkow po ilosci cytacji jest O.K. tylko, ze mozna wypuscic 5000 pubilkacji rocznie i miec 1500 cytowan, a mozna 500 i miec 1500 cytowan. Powinni to do czegos odniesc, a w rewelacje wybiorczej raczej slabo wierze.

Ale pod tym ze reforma jak zwykle nieprzygotowana podpisuje sie "obiema rencami i nogami".
29.10.2010, 12:25

Temat: kolejny idiotyzm biurokratyczny

Michał, tylko że to nie są rewelacje Wyborczej a Rzepy, które w Wyborczej zostały jedynie "przedrukowane" ;).
31.10.2010, 12:34

Michał C. ...umiarkowanie w
dążeniu do prawdy
nie jest cnotą...

Temat: kolejny idiotyzm biurokratyczny

Jak zwal tak zwal pismakom nie wierze z natury ;) A jest gdzies moze juz pelna oficjalna ostateczna wersja tej ustawy?
31.10.2010, 14:59

Justyna Dziuma właścicielka, 3W
Serwisy Informacyjne

Temat: kolejny idiotyzm biurokratyczny

Jest:
http://www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/10/85/10858/20100... - ale nie wiem, czy to ta zatwierdzona. Zdaje się, że na stronach rządowych jest spore opóźnienie w publikowaniu takich rzeczy.

Swoją drogą, że też nikt nie wpadł na pomysł (a może wpadł a ja nie wiem?) stosowania jakiegoś systemu kontroli wersji w odniesieniu do aktów prawnych (cvs, tortoise itd.)... Projekty informatyczne bez czegoś takiego praktycznie nie żyją ;)
3.11.2010, 13:30

konto usunięte

Temat: kolejny idiotyzm biurokratyczny

Justyna Dziuma:

Swoją drogą, że też nikt nie wpadł na pomysł (a może wpadł a ja nie wiem?) stosowania jakiegoś systemu kontroli wersji w odniesieniu do aktów prawnych (cvs, tortoise itd.)... Projekty informatyczne bez czegoś takiego praktycznie nie żyją ;)

Ależ jest system kontroli - nazywa się numer dziennika ustaw - po przyjęciu i podpisaniu... ;-) Do tego czasu dokument jest tylko istotny dla jego twórcy.
3.11.2010, 16:32

Michał C. ...umiarkowanie w
dążeniu do prawdy
nie jest cnotą...

Temat: kolejny idiotyzm biurokratyczny

Justyna Dziuma:
Jest:
http://www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/10/85/10858/20100... - ale nie wiem, czy to ta zatwierdzona. Zdaje się, że na stronach rządowych jest spore opóźnienie w publikowaniu takich rzeczy.

Wiecie co? Jak mam marnowac czas na czytanie 136 stron biurokratyczno - prawnego belkotu to ja sie wole swoja robota zajac...
17.11.2010, 10:12

Zbigniew W. asystent, Wydział
Prawa i
Administracji UŁ
Zakład Krymina...

Temat: kolejny idiotyzm biurokratyczny

Justyna Dziuma:
Jest:
http://www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/10/85/10858/20100... - ale nie wiem, czy to ta zatwierdzona. Zdaje się, że na stronach rządowych jest spore opóźnienie w publikowaniu takich rzeczy.
Jeżeli ktoś chce być na bieżąco, co się dzieje z projektem, najlepiej zaglądać na stronę sejmową: http://orka.sejm.gov.pl/proc6.nsf/opisy/3391.htm
w miarę szybko, bo zmianach w kolejnych czytaniach, są nanoszone poprawki

Justyna Dziuma:
Swoją drogą, że też nikt nie wpadł na pomysł (a może wpadł a ja nie wiem?) stosowania jakiegoś systemu kontroli wersji w odniesieniu do aktów prawnych (cvs, tortoise itd.)... Projekty informatyczne bez czegoś takiego praktycznie nie żyją ;)
Jerzy Bielec:
Ależ jest system kontroli - nazywa się numer dziennika ustaw - po przyjęciu
i podpisaniu... ;-) Do tego czasu dokument jest tylko istotny
dla jego twórcy.
Czasami bywa istotny dla prokuratora: "lub czasopisma" ;-)
24.11.2010, 08:55

Justyna Dziuma właścicielka, 3W
Serwisy Informacyjne

Temat: kolejny idiotyzm biurokratyczny

Zbigniew W.:
Jerzy Bielec:
Ależ jest system kontroli - nazywa się numer dziennika ustaw - po przyjęciu
i podpisaniu... ;-) Do tego czasu dokument jest tylko istotny
dla jego twórcy.
Czasami bywa istotny dla prokuratora: "lub czasopisma" ;-)

Ale numer dziennika ustaw to jest juz PO zatwierdzeniu.
Mnie chodziło o system wersjonowania dokumentów PRZED ich zatwierdzeniem. Żeby można było np. zrobić diffa zamiast czytać wszystko od początku ;)
24.11.2010, 14:03



Wyślij zaproszenie do