Marta
Klimowicz
Chief of Marketing,
AdTaily.com
Temat: Testy użyteczności i badania eyetracking AdTaily
Zapraszam do zapoznania się z pierwszymi tego typu na polskim rynku badaniami użyteczności i eyetracking reklam internetowych: http://blog.adtaily.pl/testy-uzytecznosci-i-badania-ey...Efektem badań jest powstanie przewodnika dla reklamodawców: https://dl.dropbox.com/u/13060349/Tutorial%20dla%20rekl...
Marek
Kasperski
ThinkLab.pl /
nakanapie.pl
Temat: Testy użyteczności i badania eyetracking AdTaily
Ciekawe... Dwa-trzy lata temu miałem taką samą propozycję, tj. przebadania reklam w serwisach informacyjnych dla portali.Można wiedzieć kto realizował to badanie?
Poza tym w raporcie nie ma ani jednej heatmapy, pokazującej wyniki badania. Tak miało być?
Robert
Drózd
WebAudit / Świat
Czytników
Temat: Testy użyteczności i badania eyetracking AdTaily
Marek Kasperski:
Można wiedzieć kto realizował to badanie?
Jest podane, że Edisonda.
Wojciech
Kuśmierek
UX i dobre pomysły.
Konsulting i
Szkolenia.
Temat: Testy użyteczności i badania eyetracking AdTaily
Drobna uwaga - takie badania nie są pierwsze na rynku. UseLab robił takie badania dla Gadu-Gadu (głównie pod kątem umiejscawiania bannerów).
Tomasz S. IT Manager
Temat: Testy użyteczności i badania eyetracking AdTaily
Tak przez ciekawość - co sądzicie o wynikach?
Ania
P.
Web and Information
Design
Temat: Testy użyteczności i badania eyetracking AdTaily
Tomasz Skórski:
Tak przez ciekawość - co sądzicie o wynikach?
ja w ogóle odnoszę się z rezerwą do eyetracking, bo w realu ludzie nie patrzą na strony tak, jak w czasie testów, tzn. wchodzą na konkretną stronę, bo szukają konkretnej informacji (w przeciwieństwie do ekipy testowanej), więc w realu występuje coś w rodzaju "cocktail party effect". Innymi słowy, jeśli ktoś np. szuka desperacko pracy jako spawacz, a na przeglądanej stronie to słowo (zwłaszcza w połączeniu ze słowem "praca" się znajdzie, to ten fragment, nawet, jeśli będzie się wizualnie najmniej wyróżniał, zostanie dostrzeżony najprędzej i tam wzrok powędruje. Jeśli zas ten sam portal będzie odwiedzany przez np. kobiete w ciąży, to (nawet, jeśli włączyła go, żeby sprawdzić pogodę) w ulamku sekundy dostrzeze slowa zwiazane z dziecmi, porodem, pologiem itp i tam w pierwszej kolejnosci spojrzy, chocby obok reklama ze spawaczem tanczyla i śpiewała.
tak więc, nie negując tego, ze eyetracker jakichs tam informacji dostarcza, na pewno nie podejmowałabym żadnych decyzji projektowych w oparciu o niego, w oderwaniu od treści.
Maciek
Lipiec
User Experience
Director, K2
Internet S.A.
Temat: Testy użyteczności i badania eyetracking AdTaily
Tomasz Skórski:
Tak przez ciekawość - co sądzicie o wynikach?
Po pobieżnym przejrzeniu nie widzę heatmap, opisu metodyki, informacji o badanych itd.. Badanie w którym mam 25 bannerów bez kontekstu ułożonych w siatkę (jak na wideo), to sorry nic nie znaczy - to jest całkowicie sztuczna sytuacja.
Jakiś czas temu planowaliśmy projekt podobnego badania i jest to mocno skomplikowane z uwagi na bardzo dużą liczbę zmiennych (różne serwisy, kreacje, formaty, współwystępowanie z innymi reklamami, różni respondenci, nastawienie respondentów - o czym napisała Ania). Pomijam już kłopoty z badaniem flashowych kreacji na eyetrackerze :) Jeżeli w dodatku (jakby wynikało z wzmianek w artykule) było badanych tylko ok. 20 osób, to trudno wyciągać z tego jakiekolwiek pewne wnioski.
Maciek
Lipiec
User Experience
Director, K2
Internet S.A.
Temat: Testy użyteczności i badania eyetracking AdTaily
Ania P.:
Tomasz Skórski:
Tak przez ciekawość - co sądzicie o wynikach?
ja w ogóle odnoszę się z rezerwą do eyetracking, bo w realu ludzie nie patrzą na strony tak, jak w czasie testów, tzn. wchodzą na konkretną stronę, bo szukają konkretnej informacji
Eyetracking można też łączyć z testami zadaniowymi. Klasyczne badanie Yarbusa pokazuje, że ścieżki wzroku są inne w zależności od zadania -> http://en.wikipedia.org/wiki/EyetrackingMaciek Lipiec edytował(a) ten post dnia 11.10.10 o godzinie 23:58
Tomasz S. IT Manager
Temat: Testy użyteczności i badania eyetracking AdTaily
Ania P.:
tak więc, nie negując tego, ze eyetracker jakichs tam informacji dostarcza, na pewno nie podejmowałabym żadnych decyzji projektowych w oparciu o niego, w oderwaniu od treści.
Nie mogę zgodzić się bardziej :)
Tomasz S. IT Manager
Temat: Testy użyteczności i badania eyetracking AdTaily
Maciek Lipiec:
Tomasz Skórski:
Tak przez ciekawość - co sądzicie o wynikach?
Po pobieżnym przejrzeniu nie widzę heatmap, opisu metodyki, informacji o badanych itd.. Badanie w którym mam 25 bannerów bez kontekstu ułożonych w siatkę (jak na wideo), to sorry nic nie znaczy - to jest całkowicie sztuczna sytuacja.
Zrobiłem dla potomnych screenshota tego ekranu:

Adtaily:
Uczestnikom badania zaprezentowano dwie matryce po 25 reklam AdTaily - reklamy zostały dobrane ze względu na zawartość i konstrukcję. Ta część badania miała na celu zarejestrowanie, które reklamy przyciągają najwięcej uwagi użytkowników w trakcie 30-sekundowej prezentacji.
Przy tak postawionym celu, wszystko jest w porządku. Nikt nie powiedział przecież, że "przyciąganie największej uwagi" w znaczącym stopniu przełoży się na kliknięcia.
Adtaily:
Najskuteczniejsze w przyciąganiu uwagi okazały się wezwania do działania, w szczególności te odwołujące się do tematów życia prywatnego. Bardzo podobnie działa przedstawienie ludzkiej twarzy lub całego ciała, nie mówiąc już o nagości.
To mi przypomniało historyjkę. W jednym z serwisów społeczościowych, z którymi miałem kiedyś styk (m.in. przez crazyegga) istniał sobie wielki martwy, nieklikalny obszar, w lewym dolnym rogu, daleko, daleko za foldem. Dodaniem w tym miejscu (inna sprawa, że bez specjalnych intencji) kawałka nagości uczyniło z tego miejsca, 4-5 co do popularności (czyt. klikalności) obszar na stronie ;) Tyle że do wyknucia takiej tezy, nie potrzebowałem eyetrackingu.Tomasz Skórski edytował(a) ten post dnia 12.10.10 o godzinie 01:10
