- « Poprzednia
- 1
- 2
- 3
Autor Wypowiedź
Karolina DalbiakSpolita PR
Ośrodek Szkoleniowy Tomrad zatrudni na umowę zlecenie Specjalistę z zakresu psychologii do przeprowadzenia 3 warsztatów po 5 godzin z zakresu komunikacji interpersonalnej, asertywności, radzenia sobie ze stresem dla 15 osób. Możliwość podjęcia stałej współpracy. Wymagania: doświadczenie, wykształcenie wyższe z zakresu psychologii, dyspozycyjność. Zgłoszenia z podaniem stawki godzinowej prosimy kierować na adres biuro@tomrad.pl. Więcej informacji na http://tomrad.pl lub pod nr tel.: (048)3815135.
Hubert SZASTĘPCA
KIEROWNIKA.
Witajcie.
W Radomiu mi się wydaje, że nic się już nie zmieni z pracą, nasz Prezydent zamyka szkoły, ale w jakim celu? Może aby powstal kolejny kościół lub sklep monopolowy :-(
żal mi takiego myslenia. Zamiast coś robić, szkolić ludzi młodych, jakieś praktyki itp. Ale to już nie moja sprawa. Pan Kosztowniak bedzie robił jak będzie chciał.
Pozdrawiam Wszystkich...
W Radomiu mi się wydaje, że nic się już nie zmieni z pracą, nasz Prezydent zamyka szkoły, ale w jakim celu? Może aby powstal kolejny kościół lub sklep monopolowy :-(
żal mi takiego myslenia. Zamiast coś robić, szkolić ludzi młodych, jakieś praktyki itp. Ale to już nie moja sprawa. Pan Kosztowniak bedzie robił jak będzie chciał.
Pozdrawiam Wszystkich...
Przemysław Cebulasocial media,
internet marketing
Zachęcam wszystkich zainteresowanych do złożenia aplikacji na starszego informatyka w Wydziale Teleinformatycznym.
Główne obowiązki:
· administrowanie serwerami typu: Windows, Linux;
· administrowanie zarządzanie sieciami komputerowymi;
· instalacja i uruchamianie oprogramowania serwerowego: Windows Server, Linux;
· administrowanie systemami zabezpieczeń fizycznych i technicznych;
· administrowanie systemami ochrony antywirusowej;
· wdrażanie i nadzór nad eksploatacją programów użytkowych wykorzystywanych w urzędzie;
· wdrażanie nowych rozwiązań usprawniających wykorzystanie istniejącego sprzętu i oprogramowania.
Więcej informacji:
http://bip.radom.pl/portal/ra/59/18990/Nabor_na_stanow...
Główne obowiązki:
· administrowanie serwerami typu: Windows, Linux;
· administrowanie zarządzanie sieciami komputerowymi;
· instalacja i uruchamianie oprogramowania serwerowego: Windows Server, Linux;
· administrowanie systemami zabezpieczeń fizycznych i technicznych;
· administrowanie systemami ochrony antywirusowej;
· wdrażanie i nadzór nad eksploatacją programów użytkowych wykorzystywanych w urzędzie;
· wdrażanie nowych rozwiązań usprawniających wykorzystanie istniejącego sprzętu i oprogramowania.
Więcej informacji:
http://bip.radom.pl/portal/ra/59/18990/Nabor_na_stanow...
Rafał M.Ale nuda, brak
wyzwań...
Jak zwykle są dwie kategorie poszukiwanych pracowników:
1) Przedstawiciele handlowi (znaczy się domokrążcy, czy raczej firmokrążcy). Tu pracodawca niewiele ryzykuje, bo jak przedstawiciel na siebie nie zarobi, to go wyrzuci, bardzo łatwo ocenić efektywność takiej pracy.
2) Programiści. O tych naprawdę trudno, niełatwo zastąpić bo umiejętności muszą być konkretne, papierek ma tu drugorzędne znaczenie, przy pisaniu programów nie da się improwizować.
A w innych branżach to pracodawcy zachowują się jak primadonny z Sympatii.
Typowa oferta z GoldenLine, chociaż raczej warszawska, bo w Radomiu nikt nie szuka pracowników:
"Wykształcenie wyższe techniczne, choć dowolnie jakie, może architekt, może informatyk, może konstruktor lokomotyw, ma mieć szkołę techniczną i już!
Bardzo dobra komunikatywna znajomość angielskiego, najlepiej z certyfikatem, nie ma znaczenia że pracownik nigdy w życiu nie będzie miał okazji z klientem porozmawiać po angielsku, na pięćdziesięciu pracowników w biurze musi być pięćdziesięciu tłumaczy angielskiego. bo mam takie widzimisie. Jak ktoś nie zna angielskiego, bo w szkole go nie miał tylko inne języki, jego pech."
Do tego:
"Minimum 2 lata doświadczenia zawodowego na podobnym stanowisku."
Z tym, że jedna oferta polega na obsłudze kasy fiskalnej, druga to wystawianie aukcji na Allegro, itp.
To co oni uważają ludzi za upośledzonych?
Nawet mam niezłą zabawę z tymi ofertami.
Nie mam dwuletniego doświadczenia zawodowego w sprzedaży na Allegro, bo mam tam tylko prywatne konto od 8 lat i od 4 prowadzę sklep internetowy (który zresztą samodzielnie stworzyłem, nikogo nie zatrudniałem do tego).
Nie mam pojęcia o technice, bo formalnie nie mam skończonej żadnej szkoły technicznej (teraz kończę Mechatronikę na PW), do technikum elektronicznego się nie dostałem (nie było mnie stać na łapówkę, ów dyrektor pół roku później umarł na serce), tylko do klasy humanistycznej w Kochanowskim (to był Kochanowski z lat dziewięćdziesiątych). Projektowaniem i budowaniem urządzeń elektronicznych zajmuję się hobbystycznie gdzieś od połowy podstawówki, więc żadnego doświadczenia zawodowego nie mam, więc niby skąd mam się znać na technice...
Najważniejszy z błędów pracodawców, to niemożliwość zrozumienia, że ktoś może mieć jakieś zainteresowania, hobby, bez ukończenia szkoły w danym kierunku. Ten cały kult papierków i zaświadczeń.
Przecież wystarczy przejść się do księgarni i przeczytać kilka książek napisanych przez pasjonatów z danej dziedziny, by mieć nie gorszą wiedzę od eksperta po studiach, czasem nawet lepszą, bo wiedza szkolna/akademicka często jest po prostu daleka od rzeczywistości (dobrym przykładem jest ekonomia, ale też nie wiem czy uczą marketingu dla małych firm, bez budżetu na drogie reklamy w mediach).
Co do Radomia, jest źle i robi się coraz gorzej. Bo po prostu potencjalni klienci nie mają pieniędzy, a jak mają, kupują w marketach. Bardzo ciężko znaleźć jakąś niszę, gdyż klienci nie lubią nowości, innowacji, nie zaryzykują kupna czegoś czego nie znają. Co najwyżej można się zająć czymś całkiem banalnym i modlić się, by ktoś inny też się nie zajął, gdyż dla kilku nie starczy klientów by się utrzymać.
Teoretycznie można wejść na rynek krajowy, ale tu też jest problem - adres miejsca działalności. Sam mam z tym kłopot, gdyż mam tylko jednego konkurenta w Polsce sprzedającego w imieniu tego samego producenta, droższego, o znacznie gorzej przygotowanej ofercie, stronę ma całkiem amatorską. Ale ma jeden atut - siedzibę w Warszawie. Przez co jest bardziej wiarygodny w oczach klientów. Ktoś z krańca Polski woli zapłacić nawet 20% więcej i kupić ten sam produkt za pośrednictwem firmy z siedzibą w Warszawie.
Nie wiem, może powinienem wynająć skrytkę pocztową w Hotelu Marriott, może się wyrówna:)
1) Przedstawiciele handlowi (znaczy się domokrążcy, czy raczej firmokrążcy). Tu pracodawca niewiele ryzykuje, bo jak przedstawiciel na siebie nie zarobi, to go wyrzuci, bardzo łatwo ocenić efektywność takiej pracy.
2) Programiści. O tych naprawdę trudno, niełatwo zastąpić bo umiejętności muszą być konkretne, papierek ma tu drugorzędne znaczenie, przy pisaniu programów nie da się improwizować.
A w innych branżach to pracodawcy zachowują się jak primadonny z Sympatii.
Typowa oferta z GoldenLine, chociaż raczej warszawska, bo w Radomiu nikt nie szuka pracowników:
"Wykształcenie wyższe techniczne, choć dowolnie jakie, może architekt, może informatyk, może konstruktor lokomotyw, ma mieć szkołę techniczną i już!
Bardzo dobra komunikatywna znajomość angielskiego, najlepiej z certyfikatem, nie ma znaczenia że pracownik nigdy w życiu nie będzie miał okazji z klientem porozmawiać po angielsku, na pięćdziesięciu pracowników w biurze musi być pięćdziesięciu tłumaczy angielskiego. bo mam takie widzimisie. Jak ktoś nie zna angielskiego, bo w szkole go nie miał tylko inne języki, jego pech."
Do tego:
"Minimum 2 lata doświadczenia zawodowego na podobnym stanowisku."
Z tym, że jedna oferta polega na obsłudze kasy fiskalnej, druga to wystawianie aukcji na Allegro, itp.
To co oni uważają ludzi za upośledzonych?
Nawet mam niezłą zabawę z tymi ofertami.
Nie mam dwuletniego doświadczenia zawodowego w sprzedaży na Allegro, bo mam tam tylko prywatne konto od 8 lat i od 4 prowadzę sklep internetowy (który zresztą samodzielnie stworzyłem, nikogo nie zatrudniałem do tego).
Nie mam pojęcia o technice, bo formalnie nie mam skończonej żadnej szkoły technicznej (teraz kończę Mechatronikę na PW), do technikum elektronicznego się nie dostałem (nie było mnie stać na łapówkę, ów dyrektor pół roku później umarł na serce), tylko do klasy humanistycznej w Kochanowskim (to był Kochanowski z lat dziewięćdziesiątych). Projektowaniem i budowaniem urządzeń elektronicznych zajmuję się hobbystycznie gdzieś od połowy podstawówki, więc żadnego doświadczenia zawodowego nie mam, więc niby skąd mam się znać na technice...
Najważniejszy z błędów pracodawców, to niemożliwość zrozumienia, że ktoś może mieć jakieś zainteresowania, hobby, bez ukończenia szkoły w danym kierunku. Ten cały kult papierków i zaświadczeń.
Przecież wystarczy przejść się do księgarni i przeczytać kilka książek napisanych przez pasjonatów z danej dziedziny, by mieć nie gorszą wiedzę od eksperta po studiach, czasem nawet lepszą, bo wiedza szkolna/akademicka często jest po prostu daleka od rzeczywistości (dobrym przykładem jest ekonomia, ale też nie wiem czy uczą marketingu dla małych firm, bez budżetu na drogie reklamy w mediach).
Co do Radomia, jest źle i robi się coraz gorzej. Bo po prostu potencjalni klienci nie mają pieniędzy, a jak mają, kupują w marketach. Bardzo ciężko znaleźć jakąś niszę, gdyż klienci nie lubią nowości, innowacji, nie zaryzykują kupna czegoś czego nie znają. Co najwyżej można się zająć czymś całkiem banalnym i modlić się, by ktoś inny też się nie zajął, gdyż dla kilku nie starczy klientów by się utrzymać.
Teoretycznie można wejść na rynek krajowy, ale tu też jest problem - adres miejsca działalności. Sam mam z tym kłopot, gdyż mam tylko jednego konkurenta w Polsce sprzedającego w imieniu tego samego producenta, droższego, o znacznie gorzej przygotowanej ofercie, stronę ma całkiem amatorską. Ale ma jeden atut - siedzibę w Warszawie. Przez co jest bardziej wiarygodny w oczach klientów. Ktoś z krańca Polski woli zapłacić nawet 20% więcej i kupić ten sam produkt za pośrednictwem firmy z siedzibą w Warszawie.
Nie wiem, może powinienem wynająć skrytkę pocztową w Hotelu Marriott, może się wyrówna:)
Daniel WoźniakNajlepszy czas na
działanie jest
teraz!
Potrzebuję osoby do pracy w Radomiu przez 2-3 dni. Zadanie - rozwożenie listów do lokalnych firm. Najlepiej ktoś z rowerem Praca w pt, pon i wt.
Chętnych zapraszam na priv
Chętnych zapraszam na priv