Krzysztof
Fałek
inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...
Temat: Będą liczniki zdalnego odczytu energii...
Maciej N.:
Krzysztof F:>
Nic nie sugeruję, jedynie określam że licznik powinien mieć - i zapewne ma możliwość przesyłania wskazań do ZE, a ten w zależności od danych które może pozyskiwać (w zależności od producenta mogą to być jedynie energia, lub energia w rozbiciu na pory dnia i daty) może lub nie określić jakie zużycie zanotował z konkretnej rozdzielni, jakie z liczników zasilanych przez nią odbiorców, porównać te ceny, oraz określić na tego podstawie:
Kiedy (o jakich porach) ktoś kradnie energię z sieci zasilanej przez rozdzielnie, jaką max energię w jednostc czasu potrzeba przesyłać linią zasilającą odbiorców, i jaki ta linia musi mieć przekrój (a więc i koszt) , jaki procent energii jest kradziony, czy w związku z tym jest potrzeba wysłać tam technika z prostym urządzeniem po podłączeniu którego technik określi przez którego z odbiorców energia jest kradziona, co wywoła konsekwencje- odcięcie złodzieja, wystąpienie o odszkodowanie (a więc z 2 stron zmniejszenie kosztów przesyłu energii mogące np skutkować brakiem kolejnej podwyżki cen energii)
Bardzo pięknie to rozwinąłeś. Wniosek: zamiast obarczać klientów indywidualnych idiotycznymi kosztami bo ktoś sobie chce obniżyć koszty wytwarzania i przesyłu, proszę uprzejmie: można założyć sobie liczniki z transmisja danych w rozdzielniach. I mniej ich będzie, więc jaka sumaryczna oszczędność!!!
Co do żarówki mam rację w jeszcze jednym. Jak ją zasilisz 250 woltami spali się dwa razy szybciej niż przy 230.Przepraszam uprzejmie, ale piszesz bzdury. Choć może nie, nie znam się. Może masz i rację. W takim przypadku proszę wyjaśnij jaki jest zysk ze stosowania STABILNEGO napięcia 400V do zasilania telewizora.
Telewizor też.
Tak więc stosowanie stabilnego zasilania to realny ZYSK.
Duża część telewizorów - w tym starszych o które mi chodziło ma zasilanie z jakąś formą transformatora. Ich nie użyjesz na stałym napieciu zasilania. Telewizor był w zasadzie jedynie przykładem.
Pewnie że część urządzeń dziś ma zasilacze impulsowe, z buforem napięcia i prostownikiem na wejściu.
To nie zmienia faktu że nie wszystkie.
Jeśli wątpisz że zbyt wysokie napięcie zasilające jest problemem dla urządzeń, włącz sobie żaróweczkę 4,5V na akumulator samochodowy i sprawdź ile czasu się będzie paliła.
Co zaś do reszty twoich dywagacji, to wskazują na rozchwiany stan emocjonalny. :)
Ja natomiast nie określę stanu emocjonalnego nakazującego zachwycać się wszystkim co napisze producent i co się wygrzebie w Google. Przedkładam ponad to osobiste doświadczenie, nabycia którego i Tobie życzę. Zaprawdę powiadam ci: na zmianę poglądów nic tak nie wpływa jak AUTOPSJA, a póki jej nie masz, przepraszam, ale jesteś jako proboszcz rzymsko-katolicki prowadzący wychowanie seksualne w szkole.
Aby sugerować podobne brednie rzeczywiście trzeba mieć rozchwiany stan emocjonalny.
Nie zachwycałem się wszystkim cokolwiek producent ma do zaproponowania.
Poza tym.
Mając dane spływające z zdalnego odczytu w rozbiciu na jednostki czasu, łatwiej jest prognozować zużycie, a wraz z nim straty, co powoduje lepsze dopasowanie produkcji do zużycia skutkujące stabilniejszym zasilaniem.
Mam nadzieję że wytłumaczyłem dostatecznie jasno?
Oczywiście że wyjaśniłeś. Z twoich wyjaśnień wynika, że w polskiej energetyce nie stosuje się licznika wytworzonej energii za generatorem, transformatorem, na wyjściu do PSE, na węzłach sieci WN oraz na transformatorach lokalnych :( szkoda, bo gdyby były, można by było prognozować zużycie, a wraz z nim straty, co powoduje lepsze dopasowanie produkcji do zużycia skutkujące stabilniejszym zasilaniem. A tak, to masz rację: te bidne elektrownie bez danych od odbiorcy końcowego produkują w ciemno, i straty rosną jak dług publiczny :(:( żal.pl - nie wiedziałem o tak podłej kondycji u wytwórcy, ale to ty w tym pracujesz, więc pewnie wiesz co piszesz.
Z moich wyjaśnień to nie wynika.
Więcej na wyjściach generatorów, transformatorów mocy, większych rozdzielniach takie urządzenia są.
Z praktyki wiem że nie wszystkie cyfrowe.
Trudno mi powiedzieć jaki procent w skali kraju ma liczniki cyfrowe pozwalające szacować dane w rozbiciu na jednostki czasu poniżej godziny, z zdalnym odczytem danych, w oparciu o dane których można wyciągać wnioski
Dotyczące np bilansów mocy na danej linii czy rozdzielni. Zapewne jednak procent ten jest niewielki.
Nie pracuję dla ZE, więc uwagi na temat tego jak co powinno wyglądać w praktyce, a co można zrobić w teorii, proponuję wysłać tam, albo zużyć do własnych celów.
proponuję przeczytać tym razem na trzeźwo to co napisałem, iż posiadam takowe cudo w domu i wiem jak wygląda jego praktyczne zastosowanie, że zużycie rośnie o 5-7% rocznie.
Natomiast to o czym ty piszesz, dla odmiany - to jak napisałem uprzednio - jedynie Twoje teoretyczne rozważania, które, jak sam piszesz, możesz sobie wysłać do zainteresowanych albo sam sobie wykorzystać.
Śpisz przy moim liczniku?
Twoje zużycie - twój problem.
Uwagi na temat zbyt dużego naliczania rachunków mającego podłoże twoim zdaniem w złym liczniku, proponuję zgłaszać do ZE.
Zapewne zdejmą licznik i oddadzą go do legalizacji.
Jak nie będziesz płacił.
Tak jak każdy kto chce używać energii elektrycznej.
Widząc nieuzasadnione ataki z twojej strony, będąc twoim sąsiadem wolał bym abyśmy mieli liczniki cyfrowe.
Mniejsza szansa bym musiał płacić za nieuprawnione pobory.
Na marginesie:
Opór przed nowoczesną techniką w Anglii powodował, że ludzie rzucali kamieniami w pierwsze lokomotywy.
Moim zdaniem nie byli to mądrzy ludzie.
A twoim?
PS:
Co nie znaczy że zbyt drogie lokomotywy też znajdą swoje miejsce na rynku.Krzysztof F edytował(a) ten post dnia 06.02.12 o godzinie 16:24
Maciej
N.
specjalista
uzdatniania wody w
energetyce + NEBOSH
(ICC+IGC)
Temat: Będą liczniki zdalnego odczytu energii...
A moim zdaniem to byli BARDZO mądrzy ludzie, którzy już wówczas uważali że należy chwilkę poczekać i zamiast używać tych śmierdzących węglem i spalinami monstrów w początkowym okresie, kiedy są nieekologiczne, nieefektywne i nieestetyczne - zastosować lokomotywy elektryczne, ale nie będę się kłócił, bo Ty oczywiście masz rację.Żeby dać Ci więcej do myślenia, proponuję poczytać sobie co teraz piszą potomkowie tychże, Twoim zdaniem, głupich anglików:
http://www.parliament.uk/business/committees/committee...
http://www.which.co.uk/news/2012/01/time-to-stop-and-r...
(użyj Google translate, jeśli samodzielniesobie nie przetłumaczysz).
Popatrz, jakie głupki: nie chcą żeby klienci zapłacili 11 miliardów funtów za wdrożenie systemu, który umożliwi elektrowni/operatorowi sieci precyzyjny pomiar aktualnego zużycia....
Na szczęście w Polsce mieszkają ludzie tak mądrzy jak Ty, dzięki czemu Elektrownie/operatorzy nie poniosą tych absurdalnych przecież kosztów :)Maciej N. edytował(a) ten post dnia 08.02.12 o godzinie 11:04
Krzysztof
Fałek
inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...
Temat: Będą liczniki zdalnego odczytu energii...
ZE są monopolistą.Nikt mający odrobinę rozumu tego nie neguje.
Ja monopolistą nie jestem.
Nie ja więc będę wprowadzał te liczniki.
Różnica między nimi a licznikami poprzedniej generacji MOŻE być taka jak między telefonem stacjonarnym, a komórkowym. Także w przypadku uruchomienia produkcji konkurencyjnych cenowo aut elektrycznych, które da się u żywać jako bufory energii. Aby twierdzić że dzięki mnie, lub podobnym do mnie osobom zdającym sobie sprawę z POTENCJALNYCH możliwości nowszych generacji liczników, ZE je wprowadzą na pochybel odbiorcom, trzeba mieć wyjątkowo złą wolę.
Każdy ma wolną, więc może mieć i taką.
Nie oczekuję poklasku dla swojego sposobu myślenia.
Oczekuję jednak faktur, na których nie będą mi dopisywać zużycia sąsiada.
PS:
Nowsze nie musi, a nawet nie powinno, jak wskazuje choćby przykład telewizorów, kosztować drożej.Krzysztof F edytował(a) ten post dnia 10.02.12 o godzinie 21:30
Maciej
N.
specjalista
uzdatniania wody w
energetyce + NEBOSH
(ICC+IGC)
Temat: Będą liczniki zdalnego odczytu energii...
A niech sobie wprowadzają. Na zdrowie. Tylko, stosując Twoje porównanie:dlaczemu ODBIORCA ma płacić za to, że ktoś chce mieć nową komórę???
Krzysztof
W.
profesjonalne
cięcie kosztów -
zarabiamy dla Ciebie
Temat: Będą liczniki zdalnego odczytu energii...
Krzysztof F:Czy możemy się również wkrótce spodziewać przymusowego montażu przez wodociągi urządzeń do elektrolizy wody z uwagi na POTENCJALNĄ możliwość, że kiedyś skonstruujemy ekonomicznie opłacalne auta na wodór ?
Także w przypadku uruchomienia produkcji konkurencyjnych cenowo aut elektrycznych, które da się u żywać jako bufory energii. Aby twierdzić że dzięki mnie, lub podobnym do mnie osobom zdającym sobie sprawę z POTENCJALNYCH możliwości
Krzysztof
Fałek
inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...
Temat: Będą liczniki zdalnego odczytu energii...
A co pan do mnie z tym przymusem?Ja pana do czegoś zmuszam?
Podobno wolny rynek jest.
Lyberałowie u władzy.
Do nich proponuję zgłaszać swoje uwagi.
Ja jedynie pisałem co można dzięki elektronicznym licznikom uzyskać.
A pan z tych co by chcieli mierniki wskazówkowe przywrócić?
Mimo że elektroniczne tańsze?
Szanowny pan producent wskazówkowych czy co?
:)
Pozdrawiam.
Sławomir
Zimosz
Zapluty karzeł
reakcji.
Temat: Będą liczniki zdalnego odczytu energii...
A pan producentem/dystrybutorem elektronicznych? W takim razie, korzystając z okazji, zapytam: a jak zostanie rozwiązany problem fiskalizacji tych odczytów? Pudełko z licznikiem zamkniemy w innym pudełku żrącym prąd na kryptografię i nieustanną dostępność, czy może na potrzeby wystawiania faktur liczniki będą dalej czytane "analogowo"? :P
Krzysztof
Fałek
inż. elektryk
specjalność
elektroenergetyka
http://www.k...
Temat: Będą liczniki zdalnego odczytu energii...
Ludzie.Co wy do mnie jak do producenta :):)
Nic z nim ani do niego nie mam.
Każdy licznik zjada nieco energii.
Fakt że ten z obracającą się tarczą wydawało by się głównie gdy się kręci, ale licznik elektroniczny jest w stanie pobierać mniej.
Tarcza wszak też nie kręci się za darmo :):)
Nie wiem czemu na tym wątku większości nowe kojarzy się z gorszym.Złe doświadczenia z kim?
Producentami, władzą ZE?
Pozdrawiam
Piotr C. spekulant
Temat: Będą liczniki zdalnego odczytu energii...
Krzysztof F:
Nie wiem czemu na tym wątku większości nowe kojarzy się z gorszym.Złe doświadczenia z kim?
Producentami, władzą ZE?
Nie rozumiesz problemu. Nikomu nie przeszkadza nowe, tylko PRZYMUS jego zakupu i opłacenia go z własnej kieszeni.
Sławomir
Zimosz
Zapluty karzeł
reakcji.
Temat: Będą liczniki zdalnego odczytu energii...
Krzysztof F:
Fakt że ten z obracającą się tarczą wydawało by się głównie gdy się kręci, ale licznik elektroniczny jest w stanie pobierać mniej.
Pod warunkiem, że Winkle i inne takie nie zaczną dumać jak zbajpasować już osiem razy zbajpasowane rozwiązania, żeby przepchnąć temat w technologii/archtekturze zaprzeczającej zdrowemu rozsądkowi.
Nie wiem czemu na tym wątku większości nowe kojarzy się z gorszym.Złe doświadczenia z kim?
Pomińmy z kim. Ale takie rozwiązanie na przykład u jednego z wiodących widziałem: osiem (słownie: osiem) intów zapakowanych w 2 kB niby-SOAP. Niby, ponieważ całość wypieprzała się koncertowo, jeżeli jeżeli tagi otwierające nie były w nowej linii, oraz - uwaga - były w takim układzie indentowane.
Producentami, władzą ZE?
Powiem tak: od czasu, gdy wyginęły dinozaury działasz sobie z wiodącym dostawcą. Wszystko działa. Mniej lub bardziej. A nawet jak nie działa, to i tak są podkładki na to, że działa.
