Advertisement

Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Grzegorz Cynk tłumacz
przysięgły j.
niemieckiego i
angielskiego

Temat: Czy doszło do profanacji?

gazeta.pl

Nagi młody mężczyzna biegał po łódzkiej katedrze
Adam Czerwiński, Agnieszka Urazińska
2010-05-15

- Świątynia została sprofanowana - mówi ksiądz Ireneusz Kulesza, proboszcz parafii archikatedralnej. - Wierni są oburzeni. Mnie też jest przykro.

O incydencie ksiądz dowiedział się od parafian. - Przyszedł do mnie starszy roztrzęsiony pan i pyta, czy wiem coś o filmie z gołym mężczyzną, który kręcili w katedrze - mówi proboszcz. - Oczywiście nie miałem o tym zielonego pojęcia.

Zdarzenie widziało kilka osób, zostało też zarejestrowane przez katedralny monitoring. Dotarliśmy do nagrania.

Na filmie widać kilkuosobową grupkę, która z kamerą kręciła się przez pół godziny przed głównym wejściem do świątyni. Chodzą nerwowo, rozglądają się i przekazują sobie jakieś znaki. Nagle pojawia się młody, długowłosy mężczyzna. Jest goły. Zdecydowanym krokiem idzie w stronę katedry i wchodzi do środka. Po chwili wychodzi w towarzystwie mężczyzny. Ma na sobie płaszcz, ale chyba nic więcej.

Obrazek

fot. Golas przed łódzką katedrą. Kadr z filmu z monitoringu

Ks. Kulesza: - Katedra to święte miejsce. A takie zachowanie jest zupełnie nie na miejscu. Obraża jej cześć i uczucia ludzi, którzy byli w środku.

Na szczęście wiernych nie było zbyt wielu. Golas wszedł do świątyni około godziny ósmej rano. Była przerwa między pierwszą a drugą poranną mszą.

Proboszcz zawiadomił policję. Ta, jak się okazuje, wiedziała, że po centrum Łodzi rano może biegać golas. - Ale nie pod katedrą - zastrzega podinspektor Joanna Kącka z biura rzecznika prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Dostaliśmy informację, że na ulicy Piotrkowskiej, a dokładnie między pl. Wolności a al. Piłsudskiego, będzie kręcona etiuda filmowa.

Realizatorzy przekazali policji, że ich praca nie będzie związana z blokadami ruchu czy innymi niedogodnościami. Dodali też, że statysta na planie etiudy będzie obnażony.

- Przyjęliśmy to do wiadomości. Ale o żadnych wybrykach planowanych pod katedrą nikt nas nie informował - mówi podinspektor Kącka.

Dlatego policjanci nie mają jeszcze pewności, że to ci sami filmowcy doprowadzili do zgorszenia.

Są jednak przesłanki, które wskazują, że to oni: E w obu przypadkach występuje nagi mężczyzna, E zgadza się też pora anonsowanego przedsięwzięcia, E do tego świadek sprzed katedry mówił, że nagiemu mężczyźnie towarzyszyli ludzie z profesjonalną kamerą.

Policjanci zabezpieczyli materiał z miejskiego monitoringu i kamery zamontowanej przed kościołem. Kącka: - Będziemy przesłuchiwali osoby, które nadesłały do nas informację o etiudzie.

Taką wiadomość policja dostała z Focus Łódź Biennale [interdyscyplinarna i intermedialna impreza poświęcona sztuce współczesnej - przyp. red.]. "Gazeta" próbowała skontaktować się z osobą, która informowało policję o etiudzie. Bezskutecznie.

Policja prowadzi postępowanie dotyczące obrażenia uczuć religijnych. Grozi za to grzywna, a nawet dwa lata więzienia.

A co z katedrą? Skoro została sprofanowana, to czy można w niej odprawiać msze? Udzielać sakramentów?

- Spokojnie. Aż tak źle nie jest - odpowiada proboszcz. Świątynia może normalnie funkcjonować. Nie potrzeba żadnej rekonsekracji. Takie obrzędy odprawia się, kiedy zostanie znieważony Najświętszy Sakrament albo gdy kościół jest wykorzystywany do innych celów, niż religijne. Na przykład nasza katedra w trakcie hitlerowskiej okupacji była zamieniona na wojskowy magazyn. Dlatego po wojnie trzeba było ją na nowo wyświęcić. Nie zamierzam puścić płazem tej sprawy. Jeśli ktoś jeszcze był świadkiem nieszczęsnego zajścia, proszę, żeby się zgłaszał do parafialnej kancelarii.

źródło: http://lodz.gazeta.pl/lodz/3292000,35136,7885159.html?...Grzegorz Cynk edytował(a) ten post dnia 15.05.10 o godzinie 14:22
15.05.2010, 14:21

Grzegorz Cynk tłumacz
przysięgły j.
niemieckiego i
angielskiego

Temat: Czy doszło do profanacji?

Dziennik Łódzki

Łódź: Wbiegł nago na mszę do katedry
Matylda Witkowska
2010-05-15 06:08:00

Kompletnie nagi, młody mężczyzna w towarzystwie ekipy filmowej pojawił się podczas porannej mszy w wejściu do łódzkiej katedry. Wierni i proboszcz są zszokowani i obrażeni. - To tylko sztuka - odpowiada prof. Marek Wasilewski, reżyser performance'u.
Według jednego ze świadków, tuż przed godziną ósmą, podczas porannej mszy świętej przed kościołem pojawił się młody, bosy mężczyzna w płaszczu. Po chwili wszedł do kościoła i zrzucił płaszcz. Był nagi. Po chwili wyszedł ze świątyni. Wszystko kręciła profesjonalna ekipa filmowa.

Podczas incydentu nieliczni wierni byli zgromadzeni przed ołtarzem. Zdarzenie widział jednak parafianin, który stał w przedsionku. Był oburzony. Powiadomił proboszcza ks. Ireneusza Kuleszę, a ten natychmiast zgłosił sprawę policji. Dostarczył też zapis z kamer.

Proboszcz jest wstrząśnięty.

- Wbieganie nago do świątyni to akt profanacji. A katedra jest kościołem biskupa i matką wszystkich kościołów w diecezji. Nastąpił więc szczególny rodzaj profanacji - tłumaczy.

Zgłoszenie policja przyjęła. I skojarzyła z filmem, który tego samego dnia dla potrzeb festiwalu Fokus Łódź Biennale miał być kręcony na ul. Piotrkowskiej między pl. Wolności a al. Mickiewicza. Zgodnie ze zgłoszeniem, w filmie miał grać nagi, idący ulicą mężczyzna.

I to był strzał w dziesiątkę. Autorem performance'u okazał się szanowany profesor Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu Marek Wasilewski. - Nie chciałem obrażać niczyich uczuć religijnych. Aktor był nagi tylko przed świątynią, sam pilnowałem, by we wnętrzu był odziany - zapewnia artysta. Według scenariusza, katedra miała być schronieniem dla bezbronnego człowieka. Scena z katedrą to tylko 20 sekund 20-minutowego filmu.

- Obejmiemy nadzór nad sprawą. Trzeba ocenić, czy doszło do obrazy uczuć religijnych przez znieważenie miejsca kultu religijnego - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Za obrażanie uczuć religijnych grozi do 2 lat więzienia.

źródło: http://www.dzienniklodzki.pl/stronaglowna/256105,lodz-...
16.05.2010, 21:56



Wyślij zaproszenie do