Reklama: Twoja konkurencja już Cię wyprzedziła SPRAWDŹ JAK

Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Łukasz Mielnik marketing /
strategia / reklama

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Ruszyła kolejna kampania z cyklu "zwolnij". Tym razem pomysł oparty o nawigację GPS, która nieuchronnie prowadzi piratów drogowych do celu - w tym przypadku na cmentarz.

Zastanawiam się czy byłaby jakakolwiek szansa gdyby tego typu komunikaty, kierowane w szczególności do młodych, szybkich i wściekłych oprzeć nie o straszenie konsekwencjami tylko o jakąś zupełnie inną - nie oparta na strachu ideę?

np; wykreować modę na przestrzeganie przepisów - czyli jeżdżę przepisowo, w miarę przepisowo;) jak? np. tak:

25.03.2010, 11:53

Piotr L. • Weź Mnie •

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Chodzi o tą kampanię gdzie jedna z reklam to "cmentarz x metrów... bla bla bla ... <jebut> cmentarz, dotarłeś do celu" wypowiadane głosem z GPSu? Jeśli tak to myślę że myk fajny, na pewno lepsze to niż "jedź wolniej, mówiłem to ja, Rysio z Klanu" czy podobne :P
25.03.2010, 11:58

konto usunięte

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...


np; wykreować modę na przestrzeganie przepisów - czyli jeżdżę przepisowo, w miarę przepisowo;) jak? np. tak:

raczej marne szanse... caly urok dla tych mlodych piratow to wlasnie lamanie przepisow.

chyba ze wykreowac spot, w ktorym trzymanie sie przepisow pozwala kupic jeszcze szybszy motor ;)

edit: w yt error, tak wiec mam nadzieje, ze nie powielam. ;)Anna P. edytował(a) ten post dnia 25.03.10 o godzinie 13:28
25.03.2010, 13:26

Tomasz Bajor Alpinista
przemysłowy /
grafik

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Szczerze mówiąc... mało w naszym kraju jest przekonywujących lub nie drastycznych i odstraszających reklam kampanii społecznych.

Jak dla mnie trochę długa droga, aby odnaleźć słoty środek i nie mówić tylko o cmentarzu, trupach i pokazywać rozwalone samochody.

Jako przykład proponuję obejrzeć ów spot:


/// wyłowione z zjadamyreklamy.blox.pl ;)
25.03.2010, 14:25

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Anna P.:

np; wykreować modę na przestrzeganie przepisów - czyli jeżdżę przepisowo, w miarę przepisowo;) jak? np. tak:

raczej marne szanse... caly urok dla tych mlodych piratow to wlasnie lamanie przepisow.

Ale moda wyklucza (urok) potrzebę łamania przepisów. Myślę, że to jest opcja, którą powinno się rozważyć.Dominik Szewior edytował(a) ten post dnia 25.03.10 o godzinie 14:30
25.03.2010, 14:28

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Tomasz Bajor:
Szczerze mówiąc... mało w naszym kraju jest przekonywujących lub nie drastycznych i odstraszających reklam kampanii społecznych.

Jak dla mnie trochę długa droga, aby odnaleźć słoty środek i nie mówić tylko o cmentarzu, trupach i pokazywać rozwalone samochody.

Jako przykład proponuję obejrzeć ów spot:


/// wyłowione z zjadamyreklamy.blox.pl ;)

Akurat brytyjskie spoty bywają zdecydowanie brutalniejsze niż polskie. Embrace life jest jakoś tak z boku i bardzo mi się podoba.
25.03.2010, 14:29

Tomasz Bajor Alpinista
przemysłowy /
grafik

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Dominik Szewior:

Akurat brytyjskie spoty bywają zdecydowanie brutalniejsze niż polskie. Embrace life jest jakoś tak z boku i bardzo mi się podoba.

Nie chodzi mi ogólnie akurat ujmując ogólnikowo o brytyjskie, ale mam na myśli, że powstały kampanie, które w sposób przekonywujący i nie brutalny potrafią mówić o sprawach ważnych... właśnie o taki złoty środek mi chodzi, którego większość agencji i organizatorów akcji powinno się nauczyć.
25.03.2010, 14:48

Paweł Kupper Właściciel,
eithel.pl

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Ja jestem zdecydowanie 'za'. Już kiedyś wypowiadałem się w analogicznym temacie na GL.

Na zachodzie reklamy społecznościowe są naprawdę znacznie, znacznie mocniejsze. Oni mają deczko większe od nas doświadczenia w tej dziedzinie, przetestowali już te lekkie, mówiące jak zrobić aby było dobrze - i nie poskutkowało.

Wiadomo, każdy kraj, społeczeństwo jest nieco inne ale wydaje mi się, że jeśli dziś reklama społeczna nie "zaszokuje" - nie trafi do przysłowiowego "dresa". Bo gdyby społecznościówki miały przede wszystkim przekonywać ludzi rozsądnych i inteligentnych, wówczas może faktycznie lepsza byłaby marchewka niż kij.
25.03.2010, 15:59

Grzegorz Nowak Marketing w pełnym
tego słowa
znaczeniu

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

można też wykorzystać znane twarze np. doktora Lubicza z Klanu
25.03.2010, 16:04

Grzegorz Nowak Marketing w pełnym
tego słowa
znaczeniu

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

25.03.2010, 16:05

Patryk R. copywriter, Słowa
trafiają w cel

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Tomasz Bajor:
Szczerze mówiąc... mało w naszym kraju jest przekonywujących lub nie drastycznych i odstraszających reklam kampanii społecznych.

Jak dla mnie trochę długa droga, aby odnaleźć słoty środek i nie mówić tylko o cmentarzu, trupach i pokazywać rozwalone samochody.

Jako przykład proponuję obejrzeć ów spot:


/// wyłowione z zjadamyreklamy.blox.pl ;)

Najlepsze jajo, że to nie agencja reklamowa robiła.

Na wyobraźnię działa raczej inwazyjny przekaz, który pokazuje, że przekraczanie schematów bezpieczenstwa prowadzi do samozniszczenia.
Do mnie przemawiają mocne rzeczy, wrecz pewne kampanie powinny być w Polsce posunięte do granic wytrzymałości odbiorcy.
26.03.2010, 15:42

Marcin I. Koordynator
projektów

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

W temacie drastyczności przekazu proponuję przeczytać opinię Dominiki Maison.
http://www.kampaniespoleczne.pl/opinie,419,kampania_we...
26.03.2010, 16:28

Marcin Zbrzyzny PR i marketing

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

to ja jeszcze dorzucę swoją cegiełkę do kampanii społecznych związanych z kreowaniem właściwych zachowań..



według mnie bardzo dobra realizacja i bardzo sugestywne pokazanie problemu niezapinania pasów.

w Polsce największym problemem nie jest błędna, niedopasowana kreacja kampanii, ale sama postawa społeczeństwa. ogólne przyzwolenie na łamanie przepisów, przymykanie oka na wykroczenia, nieprzestrzeganie prawa i swojego rodzaju cwaniactwo - ten kto nie będzie się stosował do obowiązujących reguł i uniknie konsekwencji ten jest cool. niestety. edukacja od podstaw przede wszystkim. nadzieja w najmłodszych pololeniach :)

pzdr
m.
29.03.2010, 15:13

Michał Sucholas Student, Wyższa
Szkoła Handlowa we
Wrocławiu

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Uważa że przy takich tematach nie ma co owijać w bawełnę i tworzyć bajek. Spoty powinny być na tyle prawdziwe i brutalne na ile takie sytuacje są w rzeczywistości. To tak jak ze szkoleniami BHP, u nas może nie do końca rozpowszechnione, ale na zachodzi to standard. Pokazuje się wprost, jak przyłożysz rękę do piły to ci ja utnie i przeciętny Kowalski zapamięta, a jak nie to go to zszokuje na tyle by podświadomie mieć obraz konsekwencji.
30.03.2010, 12:18

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Patryk Rykała:
Na wyobraźnię działa raczej inwazyjny przekaz, który pokazuje, że przekraczanie schematów bezpieczenstwa prowadzi do samozniszczenia.
Do mnie przemawiają mocne rzeczy, wrecz pewne kampanie powinny być w Polsce posunięte do granic wytrzymałości odbiorcy.

Możesz to czymś poprzeć? Jakiś argument merytoryczny, naukowy, psychologiczny by mnie interesował.
30.03.2010, 12:23

Paweł Kupper Właściciel,
eithel.pl

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Dominik Szewior:
Patryk Rykała:
Na wyobraźnię działa raczej inwazyjny przekaz, który pokazuje, że przekraczanie schematów bezpieczenstwa prowadzi do samozniszczenia.
Do mnie przemawiają mocne rzeczy, wrecz pewne kampanie powinny być w Polsce posunięte do granic wytrzymałości odbiorcy.

Możesz to czymś poprzeć? Jakiś argument merytoryczny, naukowy, psychologiczny by mnie interesował.

Dominik, a' propos argumentu merytorycznego.
Aby powiedzieć jaka powinna być reklama społeczna i co w ogóle znaczy "mocna", "ostra", "sugestywna" trzeba znaleźć jakiś punkt odniesienia.
Spójrz na to tak, filmowo, bo mówimy o spotach telewizyjnych.
W połowie lat 90' za "mocne" filmy uchodziło "Milczenie Owiec". Brutalny był "Predator". Dlatego przekaz choć odrobinę silniejszy - już zwracał uwagę, wyraźnie odcinał się od tego co przed i po danym spocie reklamowym - zobaczył telewidz.

Dziś gdy na "2012" na salę kinową wchodzą nastolatki, w "Piła VI" ginie 20 osób - przekaz reklamy społecznej dot. bezpieczeństwa, pokazujący tragizm wypadków - aby się przebić także musi się radykalizować.

Jeśli chcesz być lepiej słyszany musisz mówić głośniej niż ludzie, którzy stoją wokół. Reklama społecznościowa także podlega temu prawidłu. Stety lub niestety.Paweł Kupper edytował(a) ten post dnia 30.03.10 o godzinie 12:46
30.03.2010, 12:45

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Paweł Kupper:
Dominik Szewior:
Patryk Rykała:
Na wyobraźnię działa raczej inwazyjny przekaz, który pokazuje, że przekraczanie schematów bezpieczenstwa prowadzi do samozniszczenia.
Do mnie przemawiają mocne rzeczy, wrecz pewne kampanie powinny być w Polsce posunięte do granic wytrzymałości odbiorcy.

Możesz to czymś poprzeć? Jakiś argument merytoryczny, naukowy, psychologiczny by mnie interesował.

Dominik, a' propos argumentu merytorycznego.
Aby powiedzieć jaka powinna być reklama społeczna i co w ogóle znaczy "mocna", "ostra", "sugestywna" trzeba znaleźć jakiś punkt odniesienia.
Spójrz na to tak, filmowo, bo mówimy o spotach telewizyjnych.
W połowie lat 90' za "mocne" filmy uchodziło "Milczenie Owiec". Brutalny był "Predator". Dlatego przekaz choć odrobinę silniejszy - już zwracał uwagę, wyraźnie odcinał się od tego co przed i po danym spocie reklamowym - zobaczył telewidz.

Dziś gdy na "2012" na salę kinową wchodzą nastolatki, w "Piła VI" ginie 20 osób - przekaz reklamy społecznej dot. bezpieczeństwa, pokazujący tragizm wypadków - aby się przebić także musi się radykalizować.

Jeśli chcesz być lepiej słyszany musisz mówić głośniej niż ludzie, którzy stoją wokół. Reklama społecznościowa także podlega temu prawidłu. Stety lub niestety.Paweł Kupper edytował(a) ten post dnia 30.03.10 o godzinie 12:46

Ja chcę jakieś badania, raporty, obserwacje naukowców, wywiady z psychologami. Cokolwiek tylko nie osobiste opinie.

W świetle tego co ja do tej pory się dowiedziałem jest jednak inaczej niż mówisz. Jak przesadzisz z flakami na ekranie, to efekt będzie odwrotny.

Weź też poprawkę na to, że na film ociekający krwią się idzie po to, żeby obejrzeć... film ociekający krwią.
Spot reklamowy w tv to nie jest coś, na co czekasz z popcornem. Po prostu na niego "wpadasz". I tutaj trzeba być ostrożnym.

Zaglądnij też do linka, który podał Marcin.
30.03.2010, 12:55

Patryk R. copywriter, Słowa
trafiają w cel

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Dominik Szewior:
Patryk Rykała:
Na wyobraźnię działa raczej inwazyjny przekaz, który pokazuje, że przekraczanie schematów bezpieczenstwa prowadzi do samozniszczenia.
Do mnie przemawiają mocne rzeczy, wrecz pewne kampanie powinny być w Polsce posunięte do granic wytrzymałości odbiorcy.

Możesz to czymś poprzeć? Jakiś argument merytoryczny, naukowy, psychologiczny by mnie interesował.


Nie jestem naukowcem więc nie odpowiem ci na to pytanie tak, jakbyś sobie życzył:(
W reklamie pojawiło się coś takiego jak "impact" - uderzenie. Nie chcę tu przesadzać, ale to się świetnie wpasowuje w budowanie świadomości
Popatrzmy na kampanię z tym kolesiem, który "nieodpowiedzialnie" posługuje się samochodem i zabija dziewczynę. Ta reklama jest brutalna, jej visual jest inwazyjny, dla młodych będzie to jakiś wpadający w oko przekaz.

Spróbuj wymyślec miękką, absolutnie niebrutalną metaforę do kampanii antynikotynowej. Jak miałaby ona wpaść człowiekowi w oko i ucho?
W Polsce zrobiono kampanię pod hasłem "Papierosy są do dupy". nie jest to hasło, które mi się podoba, ale transpozycja dupy na twarz jest już bardzo sugestywna, acz oczywista.
Taki obrazek świetnie pasuje do gadania bzdur - nie pierdź mi tu bzdetów, a więc ma satyryczny wdzięk, hehe. Pożeniony z tematem papierosów zaskoczył mnie.
Jakaś francuska agencja wymyśliła proste printy - papieros w miejsce penisa, wystający z rozporka i dziewczyna oraz młode chłopaki na kolanach, biorący w usta penisopierosa [że tak rzecz ujednosłowię].
Kapitalny insight - bo palenie to właśnie blowjob - dmuchanie dymem w czyjeś płuca.
30.03.2010, 12:59

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Łukasz Mielnik:
Zastanawiam się czy byłaby jakakolwiek szansa gdyby tego typu komunikaty, kierowane w szczególności do młodych, szybkich i wściekłych oprzeć nie o straszenie konsekwencjami tylko o jakąś zupełnie inną - nie oparta na strachu ideę?

ja mam taką:

Obrazek


ale nie wiem, jak by ją przetestować.
np; wykreować modę na przestrzeganie przepisów - czyli jeżdżę przepisowo, w miarę przepisowo;) jak? np. tak:

też o tym myślałem.Dominik Szewior edytował(a) ten post dnia 30.03.10 o godzinie 13:06
30.03.2010, 13:05

Temat: Kolejna kampania z cyklu "zwolnij...." czy naprawdę nie...

Patryk Rykała:
Spróbuj wymyślec miękką, absolutnie niebrutalną metaforę do kampanii antynikotynowej. Jak miałaby ona wpaść człowiekowi w oko i ucho?

Śmiech to zdrowie. W tym kierunku bym kombinował. Znudzony już jestem straszeniem. Na mnie to nie działało, rzuciłem z innych powodów.

Poza tym taka kampania nie musi się ograniczać do hasła, printów i spotów w tv. Mi się np. podoba koncepcja wykreowania mody na coś, np. na nie jaranie szlugów.
Sam się zastanawiałem jak uderzyć do gówniarzy zanim jeszcze sięgną po faję.
Dalej czasami o tym myślę ;)
30.03.2010, 13:12



Reklama: Szklarz Wrocław

Wyślij zaproszenie do