- 1
- 2
- 3
- Następna »
Katarzyna J. HR
Temat: no i jak było?
Chcę umrzeć z zazdrości i czekam na Wasze relacje!!!Temat: no i jak było?
Nie pytaj. Masakra. Absolutna. Rewelacja.
Tomasz Wawrzak czekam na wyzwania
Temat: no i jak było?
Jeszcze do teraz siedze wbity w krzesło i nie mogę się otrząsnąć!Temat: no i jak było?
Kurde Dave to jest jednak gość!Stałam i prosiłam w myślach żeby nie kończył,ja odpłynęłam!
REWELACJA!
Powiem szczerze,że cieszę się że ten koncert nie odbył się w Polsce, nie wiem kiedy my dojdziemy do poziomu obsługi koncertowej jaka jest w innych krajach;)
Pierwszy raz byłam w Tempodromie ,ale przy najbliższej okazji na pewno wrócę;)
Jak zrzucę zdjęcia to podeślę link, za dużo nie zrobiliśmy co prawda bo ochrona skonfiskowała nam aparat;)Aleksandra S. edytował(a) ten post dnia 18.02.10 o godzinie 19:59
Aleksandra Żyła Prawnik
Temat: no i jak było?
Fantastisch ;)Mogłabym słuchać i oglądać tych facetów mających całym ciałem i duszą frajdę z tego co robią w nieskończoność...
I po polskiemu pomarudzę - mogli dorzucić kilka piosenek, ewentualnie wtedy kilka skrócić, no ale taki Ich urok :) wybaczone!
Pozdrawiam wczorajszych koncertowiczów, a kolejnym życzę podobnych wrażeń na jutrzejszym show w Wiedniu.
P.S. Komu dostała się pałęczka w pierwszym rzędzie za polską flagę? Zazdroszczę :)
Marek Cieśla broker
Temat: no i jak było?
To ja dorzucę listę utworów:Proudest Monkey
Satellite
Funny The Way It Is
Seven
Lying In the Hands of God
You Might Die Trying
Why I Am
Dancing Nancies
Spaceman
Alligator Pie
#41
Ants Marching
You and Me
Shake Me Like a Monkey
Encore:
Two Step
So Damn Lucky
Katarzyna
P.
PR-owiec w ESBANKU
Banku
Spółdzielczym,
naczelna www.rado...
Temat: no i jak było?
na koncercie było fantastycznie!!Staliśmy ze znajomymi tuż za barierkami, po prawej stronie. Miejsca wręcz VIP-owskie :):)
występ genialny, szkoda tylko że jako jedyne skakałyśmy ;););)
mocno pozytywna energia, chłopaki naprawdę dali czadu!!
Ten koncert to było spełnienie naszych marzeń - super miejsca, wymarzona setlista.... i do tego wszystkiego autografy prawie całego zespołu na koszulkach!!!
Tutaj mała część tego, co działo się wczoraj:
(sorki za nasze wstawki :D)
Temat: no i jak było?
Marku, skąd masz setlistę? wydaje mi sie, ze pominąłeś pare kawałków.
Marek Cieśla broker
Temat: no i jak było?
Jarosław Karpiński:
Marku, skąd masz setlistę? wydaje mi sie, ze pominąłeś pare kawałków.
Setlista z oficjalnej stronki.
Michał Bojko Nauka 3lo Wrocław
Temat: no i jak było?
W Wiedniu również genialnie!Nie przyszedłem zbyt wcześnie a i tak stałem niemal przy scenie...
To mój pierwszy koncert DMB, ale czułem, że chłopaki są w formie, doznania są nie do opisania... :)
Po koncercie trochę za długo zwlekałem z próbą dostania się do zespołu, tak że Dave, niestety, zdążył juz pojechac do hotelu.
Ale po godzinie czekania przy paskudnym deszczu, wietrze i chłodzie, zdobyłem autograf Cartera i jego obietnicę, że zagrają w Polsce "as soon as we can" ;)
W życiu nie doświadczyłem czegoś takiego... setlista podobna do tej berlińskiej... ulubione Grey Street, dużo kawałków z Under The Table And Dreaming, oczywiście utwory z najnowszej płyty, pojawiło się również co nieco z Some Devil + genialne You Might Die Trying na zakończenie!
Kto nie był, zdecydowanie ma czego żałowac :)
Tomasz Wawrzak czekam na wyzwania
Temat: no i jak było?
Własnie jesteśmy po obejrzeniu DVD zakupionego na koncercie w Berlińcu i cały czas POD WRAŻENIEM! Czekam na następną trasę w europie i mam nadzieję, że maoże w P...
Tomasz Wawrzak czekam na wyzwania
Temat: no i jak było?
A tak poza tym, przed koncertem tyle było hałasu a teraz tak jakoś cicho o wrażeniach a przecież było nas tam trochę.
Marta Mieszczanek studentka
Temat: no i jak było?
do mnie ciągle to powoli dociera... zaczęło tak na dobrą sprawę dopiero o 2 w nocy, kiedy czekałam na pociąg powrotny i mój towarzysz podróży zasnął... jeżdżę teraz po warszawie z zapętlonym ulubionym live traxem z lizbony i szczerzę się otwarcie.trzy godziny muzycznego odpływu - i jedno z największych muzycznych marzeń spełnione. teraz będę czekać już chyba tylko na taki koncert, na którym bardziej trafią w moje typy do setlisty (vide - wspomniany livetrax;)). parę z tego, co zagrali, bym wywaliła i zamieniła na jedno, jedyne LOVING WINGS, ale i tak było nieziemsko :)
Sylwia
W.
Compliance Process
Specialist
Temat: no i jak było?
Niedawno wróciliśmy z Wiednia-czy da się to opisać słowami? ;) po raz kolejny- genialny koncert, śmiem twierdzić że najlepszy z dotychczasowych, na których byłam, chociaż każdy był na swój sposób wyjątkowy. Tu szczególnie podeszła mi setlista, świetny początek z Bartender, później Stay or leave...(ciarki)... gdzieś w środku moje ukochane Everyday i niesamowita wersja Jimi Thing, na który to utwór wcześniej nie zwracałam szczególnej uwagi. Miejsca też mieliśmy dobre, przede mną naliczyłam jakieś 6 głów-tak żeby Wam przybliżyć:)Najbardziej tylko żałuję, że nie udało mi się kupić koncertowego box'u z trasy europejskiej- może chce ktoś odsprzedać?:)
Wszystkim życzę takich wrażeń, kiedy ta następna trasa?
Temat: no i jak było?
Byłem w Berlinie i nareszcie usłyszałem Dancing Nancies w wykonaniu całego bandu - na żywo. Nareszcie się doczekałem tego sola Boyda - i choc na początku były problemy ze skrzypcami to jak już Boyd odpalił sprzęt w 100% to był odlot i ciary nawet między palcami u nóg. Do tego wielkie zaskoczenie czyli Proudest Monkey (solo Reynoldsa - ciary) na początek - jak dla mnie rewelacja. Co do całej reszty to setlista bardzo podobna do tej z Paryża - pół roku temu. Zagrali You & Me i zagrali fantastyczną wersję Two Step (+ krótkie solo Cartera) - tego w Paryżu nie grali. Ants Marching dało wszystkim takiego kopa, że do teraz mam ten kawałek w uszach. Jak zawsze czegoś tam brakowało ale to jest normalne - za dużo mają kawałków, na które wszyscy czekają. Ja ciągle czekam na The Stone, Pig, Typical Situation (niestety już tylko i wyłącznie bez LeRoia) Tripping Billies, All Along The Watchtower, Seek Up, Halloween, Lie In Our Graves czy np. Spoon. Spokojnie czekam i wiem, że się kiedyś doczekam. Fantastyczny koncert jak dla mnie. Rok temu w Paryżu brakowało mi skrzypiec Boyda tym razem Boyd dał popis gry - naprawdę. A na koniec Dave bez gitary i Thank You... Finał marzenie. I jeszcze krótka refleksja - to było moje czwarte spotkanie z Davem i trzecie z całem bandem. Podczas ich koncertów mam zawsze to samo odczucie - odczucie, że przez te 3 pieprzone godziny jestem w najbardzoiej zajebistym miejscu na ziemi. Pozdrawiwam fanów!!! Don`t burn the day~~PS. Jak zagrali Stay or Leave w Wiedniu? Akustycznie czy całym bandem? Nie słyszałem jeszcze tego kawałka w wykonaniu całego DMB. Zazdroszczę wam tego bardzo.
#41 z Berlina:
Temat: no i jak było?
Kurcze tego Stay or Leave to zazdroszczę potwornie. Zagrali całym bandem czy akustycznie Dave & Tim?Sylwia W.:
Niedawno wróciliśmy z Wiednia-czy da się to opisać słowami? ;) po raz kolejny- genialny koncert, śmiem twierdzić że najlepszy z dotychczasowych, na których byłam, chociaż każdy był na swój sposób wyjątkowy. Tu szczególnie podeszła mi setlista, świetny początek z Bartender, później Stay or leave...(ciarki)... gdzieś w środku moje ukochane Everyday i niesamowita wersja Jimi Thing, na który to utwór wcześniej nie zwracałam szczególnej uwagi. Miejsca też mieliśmy dobre, przede mną naliczyłam jakieś 6 głów-tak żeby Wam przybliżyć:)
Najbardziej tylko żałuję, że nie udało mi się kupić koncertowego box'u z trasy europejskiej- może chce ktoś odsprzedać?:)
Wszystkim życzę takich wrażeń, kiedy ta następna trasa?
Sylwia
W.
Compliance Process
Specialist
Temat: no i jak było?
Stay or leave zagrali bandem- fantastycznie im to wyszło! fajna ta chrypka pod koniec:)jest nawet filmik na youtube:
z Timem zagrał Sister na bis.
Nie wspomniałam wcześniej o pomyłce DMB podczas grania Tripping Billies, heh. Dość niespotykana sprawa:) Chłopcy mieli ubaw na scenie.
Mateusz
Tułecki
buszujący w
sieci...
Temat: no i jak było?
ja po Wiedniu - niesamowicie...setlista się sporo różni zatem od Berlina. Ale są w formie, to im trzeba przyznać. wgniatali...
Adam
Zagajewski
Project Manager -
projektant -
www.triangoo.com
Temat: no i jak było?
Ochłonąłem :)Wyjazd zaczął się opóźnieniem. Deklarowaliśmy nasz przyjazd do Berlina na 15 a tu jakoś leniwie podążaliśmy na stronę Niemiecką. Dotarliśmy na 17. W międzyczasie kilka telefonów od grup Polaków w temacie spotkania się pod halą:). Część wracała zaraz po koncercie, a część zostawała na nocleg. My w tej drugiej opcji. Dzięki uprzejmości Oli, która wcześniej zarezerwowała nam nocleg, trafiliśmy na taniochę, blisko od hali i to ze śniadaniem:)
Pomimo starań nie udało się zgromadzić tłumu, w jednym miejscu, wszyscy podekscytowani koncertem parli do hali i tak z planów krzyczenia po polsku wyszły nici:) W sumie zgromadziło się kilkanaście osób na środku hali. Koncert zaczął się punktualnie o 19.00 !!!!!!!!!!! (zaskoczenie :))
ALberta Kros - coś jak w Polszy Kumka Olik. Trochę im gitary nie stroiły, ale cóż nie każdy wozi ze sobą speców od strojenia sprzętu:) Koncert trwał 30 minut. Następnie 30 minut przerwy i długo oczekiwana JAZDA:):)
Proudest Monkey, Satellite i dalej, wkręcało nas coraz bardziej. Właściwie nie wiedziałem czy śpiewać, nagrywać koncert, czy klaskać w dłonie. #41 powalił mnie na kolana. TAkiej długije wersji nie słyszałem dawno - albo sobie nie przypominam, albo rzadko tak długa grają wersje. Doliczyłem się 4 kompozycji ponad 10 minut, w tym Dancing Nancies i Two Steps, ponad 15 minut - miód na serce i uszy:). Bisy doskonałe, ale można było więcej.
Zdecydowanie był to najlepszy koncert na którym byłem. Jednak pojawił się głosy że jakoś tak Dave odwlekał śpiewania i pozwalał na długie zabawy muzyków. Przez to pewnie zmieściło się mniej kawałków. NIe było też mojego ulubionego Grey Street:( , ale na to pewnie przyjdzie czas. Szkoda, że też nie dał pośpiewać publiczności. Ale co tam jest na co czekać w Polsce. Koncert i tak pod względem muzycznym orbitował na Sojuzie:)
Po koncercie zebraliśmy się z dopiero co poznanymi wielbicielami DMB i poszliśmy zakończyć jakże udany dzień zwyczajowym trój-browarem:)
Fajnie było poznać na żywo użytkowników tego forum. Może przyjdzie nam kiedyś jeszcze na jakiś koncert:) Kto wie:)
Następnego dnia małe zwiedzanie Berlina i powrót do Polski, i ciągle gdzieś tam szumiąca w uszach muzyka zeszłego wieczora:):)
Ale mi się napisało!!!
POZDRO 4 all:)
Temat: no i jak było?
TWITTER - Stefan Lessard napisał: "I barked in our euro agents ear about Poland tonight! My Mother is half Polish, I've always wanted to go!"3:19 AM Feb 18th from Twitterrific
