Reklama: Jesteś webmasterem ? Zacznij zarabiać KLIKNIJ

Stwórz profil

Musisz wpisać swoje imię
Musisz wpisać swoje nazwisko
Musisz wpisać poprawny e-mail
Musisz wpisać hasło (min. 8 znaków)
Musisz zaakceptować regulamin

Agnieszka P. Zastępca Dyrektora
ds. Komunikacji
Marketingowej.Intern
et...

Temat: Jaki będzie ten rok? Z blogu Union Investment...

Chcecie wiedzieć? Cytuję opinię eksperta - Macieja Rogali – autora książki "ROZWAŻNY INWESTOR" oraz prowadzącego blog Union Investment na http://unionklub.pl.

"Kiedy ktoś zadaje mi pytanie o to czy wierzę w cuda, odpowiadam, że tak. I od razu wskazuję miejsce gdzie się zdarzają - rynek akcji. W praktyce tylko na giełdzie mają miejsce „zdarzenia niemożliwe”.
Gdyby ktoś na początku marca tego roku powiedział, że inwestuje całe swoje oszczędności w akcje - bo liczy na wzrost rzędu 100% do końca roku, większość z nas wyśmiałaby taką decyzję traktując ją jako skrajnie nieodpowiedzialną. Mielibyśmy mnóstwo argumentów za tym, że takie oczekiwania są niemożliwe do spełnienia, powołując się: na stan gospodarki, na opinie największych analityków, na prognozy uznanych ekonomistów i tak dalej.

Jak widać czasami warto wierzyć w cuda. Jedynym miejscem gdzie taka wiara czasami bardzo się opłaca jest właśnie rynek akcji. Pisząc te słowa przeglądam tabelę kursów giełdowych spółek, porównując ich wartość bieżącą z wartością minimalną w okresie ostatnich 12-tu miesięcy. Co druga spółka zwiększyła swoją wycenę o około 100%. Nie trudno też znaleźć takie, na których możliwe było potrojenie zainwestowanego kapitału. Bez wątpienia są to „cudowne” wzrosty i to wykazane w takim okresie.

A czy ty skorzystałeś z tych wzrostów? Zapewne nie. Albo ominęły cię w całości – bo nadal trzymasz oszczędności poza rynkiem akcji, albo tylko częściowo miałeś w nich udział – zainwestowałeś na krótki moment lub dopiero w połowie roku przeprosiłeś się z rynkiem akcji.

Wzrosty na warszawskim parkiecie w tym roku wydają się „cudowne”. Zresztą „te cuda” zdarzają się nie pierwszy raz – wystarczy wspomnieć rok 1993 lub 2000. Jednak zaledwie garstka inwestorów potrafi z nich korzystać, z tej prostej przyczyny, że prawie nikt z nas nie wierzy w cuda.

A jaki będzie kolejny rok? No cóż, tak jak zawsze odpowiadam: nie wiadomo. Wśród różnych prognoz jakie już zostały przedstawione, najbardziej „lubię” te w stylu: TO NIEMOŻLIWE ABY W 2010 ROKU POWTÓRZYŁY SIĘ WZROSTY Z ROKU POPRZEDNIEGO. Zapewne z tej „niemożliwości” wynika prognoza wzrostu rynku akcji o nie więcej niż 10% w 2010 roku, jaka pojawiła się kilka dni temu.
Powyższe opinie wyrażają analitycy, którzy od wielu lat obserwują rynek akcji, być może nawet od samego początku. Dlatego nie mogę wręcz wyjść ze zdziwienia, że te osoby - po tylu latach doświadczeń - nie nabrały pokory wobec praw rynku i nie zauważyły podstawowej jego cechy: NA RYNKU AKCJI NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH.

Czy 2010 okaże się także rokiem cudów? Czy wiara w cuda i tym razem się opłaci? Przekonamy się o tym już za 12 miesięcy. kursywa jest ok

Maciej Rogala – autor książki ROZWAŻNY INWESTORAgnieszka P. edytował(a) ten post dnia 04.01.10 o godzinie 13:03
4.01.2010, 12:57



Wyślij zaproszenie do