Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Witam!Zastanawia mnie pewna sprawa, na pewnym portalu( nie będę wymieniał nazwy a po co;)) chciałem zadać pytanie Tarocist(k)om o powodzenie dwóch pomysłów(przedsięwzięć)i ku mojemu zdziwieniu dwoje różnych Tarocistów wyczytało z kart dwie różne skrajne informacje.
Oczywiście tym faktem jestem lekko skołowany.
Więc jak to jest z tymi kartami??
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Zapytaj przyjaciela ze 3 razy o to samo, a powie Ci w końcu to co chcesz usłyszeć.. ;)Jeśli pytasz o coś kart musisz się na tym skupić - to musi być wymiana energii, myśli. Jeśli pójdziesz z tym samym pytaniem do kilku wróżek to prędzej czy później każda odpowiedź będzie inna. Powinno się robić odstępy w granicach 28dni.
Trzeba też wziąć pod uwagę, że mamy wpływ na swój los. Wszystko można albo ominąć albo przygotować się na to co nieuniknione. Karty sa tylko wskazówką..
Krystyna
Smoczyńska
Andromeda Bioterapia
Doradca Duchowy
Tarot Astrologia
Bio...
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Paweł Stępniewski:
Witam!
Zastanawia mnie pewna sprawa, na pewnym portalu( nie będę wymieniał nazwy a po co;)) chciałem zadać pytanie Tarocist(k)om o powodzenie dwóch pomysłów(przedsięwzięć)i ku mojemu zdziwieniu dwoje różnych Tarocistów wyczytało z kart dwie różne skrajne informacje.
Oczywiście tym faktem jestem lekko skołowany.
Więc jak to jest z tymi kartami??
Tarocistek się nie zmienia jak rękawiczki i nie zadaje się tego samego pytania po kilka razy "kartom", bo tarot nie jest zabawą w lego czy puzle. Wiele zależy od fachowości wróżki, jej intuicji i specyficznego kontaktu jaki nawiązuje się miedzy klientem a wróżką.
Dobra wróżka pokazuje ci różne możliwości i ewentualne konsekwencje twych wyborów, ale nie narzuca ci że musisz zrobić tak. To ty dokonujesz ostatecznego wyboru.
Osoby fachowe zajmujące się wróżeniem na ogół nie obawiają się pokazać swej prawdziwej ludzkiej twarzy i nie obawiają się używania swojego imienia i nazwiska. Ważną sprawą jest jej też doświadczenie zawodowe.Krystyna Smoczyńska edytował(a) ten post dnia 11.12.09 o godzinie 23:37
Krystyna
Smoczyńska
Andromeda Bioterapia
Doradca Duchowy
Tarot Astrologia
Bio...
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Tarocistka Anhedonya:
Zapytaj przyjaciela ze 3 razy o to samo, a powie Ci w końcu to co chcesz usłyszeć.. ;)
nie koniecznie.To jest narzucanie klientowi swoich przekonań na dany temat.
Powinno się robić odstępy w granicach 28dni.
nie koniecznie. To też jest świadome bądź nieświadome narzucanie swej wizji klientowi. Gdy rzutujemy swoje przekonania na klienta, osoba wróżąca może mieć częste pomyłki z prawidłowym odczytem kart, gdyż rzutuje swee ludzkie przekonania na osobę, której wróży.
Krzysztof
W.
Szukam pracy.
Specjalista ochrony
środowiska.
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Krystyno, nie bardzo rozumiem dlaczego uważasz, że Anhedonya narzuca klientowi swoje przekonania? Przyznam, że ja się zgadzam z jej wypowiedzią. Niektórzy ludzie pytają o to samo, aż uzyskają odpowiedź, która ich satysfakcjonuje. Oni nie szukają prawdy, oni szukają potwierdzenia swojego widzenia problemu. A to, że padła propozycja powtarzania pytania nie wcześniej niż 28 dni? No cóż, nie znam się na tarocie, ale być może cykl księżycowy ma tu jakieś znaczenie? Może niektóre szkoły interpretacji tarota tak właśnie nauczają? Ja to odebrałem raczej jak rodzaj porady, a nie próby narzucenia czegokolwiek.Ale co do tego, że próba narzucania swoich przekonań prowadzi w technikach dywinacyjnych donikąd, to pełna zgoda. Niestety, takie rzeczy się zdarzają. Tylko skąd biedny klient ma wiedzieć, że wróżka nie mówi tego co widzi w kartach, a tylko narzuca swoje przekonania dotyczące konkretnej sytuacji? To już jak sądzę tylko kwestia etyki wróżki.
Ale że takie rzeczy się dzieją, to fakt. Widziałem w TV pewną wróżkę która pracowała z runami. Ponieważ sam trochę się runami interesuję, to zainteresowało mnie to. Zadzwoniła do niej zrozpaczona kobieta której mąż był alkoholikiem. Pytała czy to się zmnieni, co męża może przekonać do podjęcia leczenia. I pani wróżka poradziła jej, żeby wizualizowała runę ISA, poradziła też żeby maż tę runę nosił przy sobie. To mu pomoże zrozumieć konieczność leczenia i pomoże zmienić się. Pozostawiam to bez komentarza.....
Elżbieta
M.
Elie - Malarka - nie
tylko ludzkich
emocji ;)
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
..ale czasem też tarocista tarociście nierówny.
Krystyna
Smoczyńska
Andromeda Bioterapia
Doradca Duchowy
Tarot Astrologia
Bio...
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Krzysztof W.:
Niektórzy ludzie pytają o to samo, aż uzyskają odpowiedź, która ich satysfakcjonuje. Oni nie szukają prawdy, oni szukają potwierdzenia swojego widzenia problemu.
Ale co do tego, że próba narzucania swoich przekonań prowadzi w technikach dywinacyjnych donikąd, to pełna zgoda. Niestety, takie rzeczy się zdarzają. Tylko skąd biedny klient ma wiedzieć, że wróżka nie mówi tego co widzi w kartach, a tylko narzuca swoje przekonania dotyczące konkretnej sytuacji? To już jak sądzę tylko kwestia etyki wróżki.
Ale że takie rzeczy się dzieją, to fakt. Widziałem w TV pewną wróżkę która pracowała z runami. Ponieważ sam trochę się runami interesuję, to zainteresowało mnie to. Zadzwoniła do niej zrozpaczona kobieta której mąż był alkoholikiem. Pytała czy to się zmnieni, co męża może przekonać do podjęcia leczenia. I pani wróżka poradziła jej, żeby wizualizowała runę ISA, poradziła też żeby maż tę runę nosił przy sobie. To mu pomoże zrozumieć konieczność leczenia i pomoże zmienić się. Pozostawiam to bez komentarza.....
Osobiście w swej pracy ważna jest dla mnie ETYKA ZAWODOWA. Ubolewam niestety nad tym jak często porady wróżek są żenujące.
A to co wyprawiają "pseudo" wróżki w Tvn pozostawię bez komentarza, bo szkoda mi słów i energii. Przykro jest, gdy takie osoby budują- kształtują opinię o świecie ezoteryki.Ile krzywd wyrządza się ludziom, gdzie istnieje problem uzależnieniowy w rodzinie, a osoba nie mająca zielonego pojęcia o tym, o przebiegu choroby, czy terapii uzależnień staje się "pseudopomocnikiem", a raczej toksycznym pomagaczem.
Cykle księżycowe mają swe bardzo duże znaczenie, ale nie można komuś narzucać, by chodził do wróżki co 28 dni lub w tych czy innych cyklach. To co widzę czasami aż mnie sama zadziwia. Ale pozostawiam to sumieniu i etyce osoby, która pracuje świadomie i zawodowo lub jak ja to określam odwala "chałtury" i żeruje na ludzkiej naiwności i niewiedzy. Przecież do wróżki przychodzą ludzie często będący na rozstajach dróg, którzy potrzebują mądrej fachowej porady. Niestety jest jeszcze dużo "kuglarzy".Krystyna Smoczyńska edytował(a) ten post dnia 13.12.09 o godzinie 19:59
Krzysztof
W.
Szukam pracy.
Specjalista ochrony
środowiska.
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
No cóż, nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Ja już się przestałem dziwić, że ezoteryka traktowana jest często na równi z kuglarstwem. I niestety masz rację, że ludzie zajmujący się technikami dywinacyjnymi, a pozbawieni etyki mogą być nawet groźni dla innych. Niby "niewidzialna ręka rynku" powinna weryfikować tych dobrych i złych, no ale jeśli ma się odpowiednie środki na reklamę, to w dzisiejszych czasach można sprzedać wszystko, zawsze znajdzie się chętny nabywca. A jeszcze jeśli mówi się to, co klient chce usłyszeć, to sukces gwarantowany.Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Nie mialam na celu nikomu wmowic ile razy ma chodzic do wrozki. Ktos pytal po prostu jaki powinien byc odstep pomiedzy tym samym pytaniem (przynajmniej tak zrozumialam), wiec podalam te 28 dni - bo jak wiadomo, wszystko ma prawo sie zmienic. Moi drodzy, to, że wrozka Wam powie, ze cos sie wydarzy za jakis czas moze ulec zmianie z roznych przyczyn, czasem i od nas niezaleznych.Co sie tyczy etyki, nie wyobrazam sobie jakichkolwiek manipulacji niewiedza klienta - jesli czegos nie widzimy w kartach albo cos dla nas jest nie jasne, to nie powinnismy wymyslac na sile roznych wizji. Wielu wrozbitow twierdzi (i zgadzam sie z tym), ze Arkana Male w Tarocie sa wskazowkami, badz relacjami ktore zawsze ulec moga zmianie, dopelnieniem sa Arkana Wielkie, ktore zazwyczaj informuja o tym co nieuniknione i moga przed czyms ostrzec - reszta kart to tylko dopelnienie wrozby.
Tez spotkalam sie z wieloma nieuczciwymi wrozkami, ktore niby z nazwiska sa polecane, a mijaja sie z prawda juz na poczatku. Mysle i uwazam, ze jesli ktos sie juz tym chce zajmowac to tzreba miec w sobie pokore i doze ostroznosci. Trzeba miec szacunek do drugiego czlowieka i starac sie go tez troszeczke poznac poprzez zwykla rozmowe. Nie o wszystkim tez nalezy komus mowic, a trudno jest wyczuc jak dana informacja na kogos wplynie - znam tarocistki, ktore wmowily mlodemu czlowiekowi, ze zginie w wypadku samochodowym i chlopak do dzis boi sie wsiasc do auta..!
ETYKA musi byc i trzeba pamietac o tym, ze po drugiej stronie stolu czy komputera siedzi czlowiek, ktory czasami jest tak wrazliwe, ze jakakolwiek ostra wypowiedz spowoduje w nim uraz na cale zycie..
Oby takich osob bylo jak najmniej, czego sobie i innym zycze. Wesolych Swiat kochani. (tak przy okazji)
Mira
K.
Jak Mira Ceti...Mira
królowa Mirdoru
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Życzę Wszystkim samych dobrych wróżb,które się spełnią... Wszystkiego Najlepszego.Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
I jeszcze jedno - do Krystyny:od poczatku mnie krytykujesz i uwazam, ze teraz to Ty mnie bardzo obrazilas i urazilas swoja wypowiedzia - pozostawie to jednak tobie samej.
Juz ze 40sty raz tlumacze sie, ze 28 dni to byl przyklad i nikomu NIGDY nie narzucam swojego zdania ani nie przekonuje nikogo do swoich metod!
Jestem juz powolutku zbulwersowana tymi wypowiedziami i tym atakiem na mnie. Mam nadzieje, ze to byla juz ostatnia taka wypowiedz pod moim adresem.
Ok, nie zgadzasz sie z tym i szanuje Twoja opinie, ale zdanie: "Cykle księżycowe mają swe bardzo duże znaczenie, ale nie można komuś narzucać, by chodził do wróżki co 28 dni lub w tych czy innych cyklach. To co widzę czasami aż mnie sama zadziwia. Ale pozostawiam to sumieniu i etyce osoby, która pracuje świadomie i zawodowo lub jak ja to określam odwala "chałtury" i żeruje na ludzkiej naiwności i niewiedzy." - bardzo mnie urazilo. Nie znamy sie, nic o mnie nie wiesz i nie znasz moich sposobow wrozenia. Dlaczego w tak ostry i bardzo niesmaczny sposob atakujesz moja osobe? Nie rozumie i chyba juz nie zrozumie Twojego zachowania..
Krystyna
Smoczyńska
Andromeda Bioterapia
Doradca Duchowy
Tarot Astrologia
Bio...
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Tarocistka Anhedonya:
I jeszcze jedno - do Krystyny:
od poczatku mnie krytykujesz i uwazam, ze teraz to Ty mnie bardzo obrazilas i urazilas swoja wypowiedzia - pozostawie to jednak tobie samej.
Juz ze 40sty raz tlumacze sie, ze 28 dni to byl przyklad i nikomu NIGDY nie narzucam swojego zdania ani nie przekonuje nikogo do swoich metod!
Jestem juz powolutku zbulwersowana tymi wypowiedziami i tym atakiem na mnie. Mam nadzieje, ze to byla juz ostatnia taka wypowiedz pod moim adresem.
Ok, nie zgadzasz sie z tym i szanuje Twoja opinie, ale zdanie: "Cykle księżycowe mają swe bardzo duże znaczenie, ale nie można komuś narzucać, by chodził do wróżki co 28 dni lub w tych czy innych cyklach. To co widzę czasami aż mnie sama zadziwia. Ale pozostawiam to sumieniu i etyce osoby, która pracuje świadomie i zawodowo lub jak ja to określam odwala "chałtury" i żeruje na ludzkiej naiwności i niewiedzy." - bardzo mnie urazilo. Nie znamy sie, nic o mnie nie wiesz i nie znasz moich sposobow wrozenia. Dlaczego w tak ostry i bardzo niesmaczny sposob atakujesz moja osobe? Nie rozumie i chyba juz nie zrozumie Twojego zachowania..
Dlaczego to ciebie tak ruszyło???? To nie było do ciebie.To ty personalnie mnie zaatakowałas, a ja nie widzę w tej sprawie więcej niż kilka postów, i Dorota Cie wyciszała na forum. Ja już dawno o tym zapomniałam, a ty jeszcze to przeżywasz. To ci serdecznie współczuję.
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Dlaczego to ciebie tak ruszyło???? To nie było do ciebie.To ty personalnie mnie zaatakowałas, a ja nie widzę w tej sprawie więcej niż kilka postów, i Dorota Cie wyciszała na forum. Ja już dawno o tym zapomniałam, a ty jeszcze to przeżywasz. To ci serdecznie współczuję.
Nie komentuje. I tym samym wiecej postow nie mam zamiaru pisac.
Magdalena
B.
Student, Uniwersytet
Warszawski
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Witam :) dzisiaj po raz pierwszy byłam u tarocistki, wróżba ogólnie wypadła pomyślnie więc jestem zadowolona, poza tym wróżka powiedziała mi wiele prawdy o moim życiu, więc sądzę, że jest dobra w tym co robi, bo niby skąd miałaby znać tyle szczegółów z mojego życia. Jedna rzecz nie daje mi spokoju, mianowicie dałam jej zdjęcie faceta, do którego coś czuje, rozłożyła na niego karty i powiedziała, że nie widzi żebym stworzyła z nim związek, ale też, że nie jest to wykluczone (w sensie, że tarot nie mówi nic o tym, że to wykluczone). Troche mnie to zmartwiło, pomimo pozytywnych wróżb na miłość na ten rok (podobno już w listoadzie kogoś poznam, a mam szansę od lutego na szczęśliwy związek), bo jak narazie to uczucie jest dosyć silne i nie wiem czy mi przejdzie. Mam takie pytanie, czy przepowiedznia tarota to coś, co się wydarzy 'na pewno', czy jest jak wyrok, czy wcale nie musi tak się stać? Czy jeśli postanowie mimo wszystko walczyć o jego miłość to mogę ją zdobyć i zmienić tę wróżbę? Czytałam, że tarot jest wskazówką, ale my mamy wpływ na to co się wydarzy, to jak to w końcu jest? Bardzo proszę o odpowiedź, do dla mnie bardzo ważne, pozdrawiam :)
Beata
Nowak
Właściciel, ABC
Dusza Ciało Umysł
Beata Nowak
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Minęło sporo czasu Magdo od twojej wizyty u tarocistki, i jakie masz teraz zdanie na temat wróżby?
Magdalena
B.
Student, Uniwersytet
Warszawski
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Generalnie do tej pory nic mi się jeszcze nie sprawdziło, więc nie wiem jak to do końca jest. Myślę, że w wielu sprawach spoczęłam na laurach i czekałam aż manna spadnie z nieba, a nie tędy droga. Wierzę w to, ale nic chyba samo nie przyjdzie, a podany czas jest tylko umowny, coś możemy osiąnąć szybko lub wcale, teraz to wiem. Nurtuje mnie inna kwestia, tarot to przecież kartki papieru, więc nie mogą znać przyszłości. Przeczytałam gdzieś, że wszystko jest zapisane w naszej podświadomości, że to ona zna prawdę a wróżba to tylko prognoza, która wynika z tego co się w naszym życiu dzieje obecnie. Wyciągamy karty lewą ręką, bo odpowiada ona za prawą półkulę, w której znajduje się podświadomość. To dla mnie trochę zbyt niesamowite i nie potrafię zrozumieć w jaki sposób tarot odczytuje coś z mojej podświadomości i na dodatek jest to trafne, odkrywa całą prawdę o nas, mimo, że przepowiednia nie zawsze się sprawdza. Nie znam się na tym, więc jeśli ktoś wie jak to dokładnie działa to byłabym wdzięczna za informacje, bo jest to bardzo interesujące :).
Adriana
Michałowska
wizjonerka,
psycholog duchowy,
doradztwo życiowe
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Magdalena B.:Karty są narzędziem, przez które ukierunkowuje się energia. Materia, życie i co w nim się zdarza to zagęszczona energia. Konkretny system dywinacji, czyli przepowiadania przyszłości, w tym przypadku tarot, istnieje od wieków. Jego "opiekunem", który powoduje, że dany system istnieje tak długo, jest tzw. egregor. To myślokształt zbiorowy (tak ogólnie bo nie chcę pisać elaboratu:)), który utrzymuje energię w określonym kształcie. Tak więc to nie tylko "kartki"... Jest podtrzymywany przez wszystkich, którzy przez wieki w to coś wierzą (tu: tarot) i wszystkich, którzy kiedykolwiek daną metodę stosowali. Inaczej mówiąc: oprócz "czystego" powodu istnienia czegoś, to coś także obciążone jest błędem różnych osób stosujących to. Dlatego zawsze ważna jest osobista praca nad własnym rozwojem kogoś, kto chce pomagać innym. Mam tu na myśli, że wróżka mogła mieć zły dzień, i nie dostrzegła tego w porę. Dlatego mogło coś Ci się nie sprawdzić.
Generalnie do tej pory nic mi się jeszcze nie sprawdziło, więc nie wiem jak to do końca jest. Myślę, że w wielu sprawach spoczęłam na laurach i czekałam aż manna spadnie z nieba, a nie tędy droga. Wierzę w to, ale nic chyba samo nie przyjdzie, a podany czas jest tylko umowny, coś możemy osiąnąć szybko lub wcale, teraz to wiem. Nurtuje mnie inna kwestia, tarot to przecież kartki papieru, więc nie mogą znać przyszłości. Przeczytałam gdzieś, że wszystko jest zapisane w naszej podświadomości, że to ona zna prawdę a wróżba to tylko prognoza, która wynika z tego co się w naszym życiu dzieje obecnie. Wyciągamy karty lewą ręką, bo odpowiada ona za prawą półkulę, w której znajduje się podświadomość. To dla mnie trochę zbyt niesamowite i nie potrafię zrozumieć w jaki sposób tarot odczytuje coś z mojej podświadomości i na dodatek jest to trafne, odkrywa całą prawdę o nas, mimo, że przepowiednia nie zawsze się sprawdza. Nie znam się na tym, więc jeśli ktoś wie jak to dokładnie działa to byłabym wdzięczna za informacje, bo jest to bardzo interesujące :).
Jak działa, że DZIAŁA?:) Tu znów trzeba by zrobić dłuższy wykład. Najważniejsze byłoby pytanie: dlaczego ktoś w ogóle chodzi do kogoś, by uzyskać przepowiednię. Wiara tej osoby w działanie takich metod, generuje- DZIAŁANIE TYCH METOD:))) Są bowiem inne typy osób, które wierzą, np. tylko w siłę swojego umysłu. No i są inne, które wierzą w przeznaczenie. To te osoby szukają wskazówek w przepowiedniach przyszłości. Żaden typ wiary nie jest gorszy niż inny:) Jednak pamiętaj, że to Ci się dzieje- w co wierzysz. Jeśli wierzysz totalnie, to wróżba rzeczywiście może się spełnić, choć niekoniecznie jest to korzystne. Teraz nie bedę tego rozwijać. Według moich doświadczeń i przekonań, (tego, w co ja wierzę) żadna wróżba nie jest wykuta w kamieniu. Mamy wolną wolę. Nawet brak działania, jest działaniem. Dlatego wróżki podkreślają, że jest to TYLKO WSKAZÓWKA, PROGNOZA, NIE PEWNIK.
I jeszcze jedno: sama napisałaś, że: "myślę, że w wielu sprawach spoczęłam na laurach". Wróżka nie będzie żyć Twoim życiem. A czy choć wykonałaś wskazówki, które Ci dała?Adriana Michałowska edytował(a) ten post dnia 24.02.12 o godzinie 09:59
Magdalena
B.
Student, Uniwersytet
Warszawski
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
W sumie to nie dawała mi żadnych rad, ani wskazówek, to była ogólna prognoza, a miałam bardzo wiele pytań. Rozumiem to, że wróżba może się spełnić, jeżeli ktoś w nią bardzo wierzy, bo to działa na jego podświadomość i sam to do siebie przyciąga. Natomiast ciekawa jestem, czy jeśli ktoś w to nie wierzy, to i tak może się spełnić? Najbardziej ciekawe jest dla mnie jednak to, że osoba wróżąca widziała mnie pierwszy raz na oczy, nie wie nic o mnie i o mojej rodzinie, a powiedziała tak szczegółowe rzeczy na temat mojej mamy, taty i mój (mowa tu o teraźniejszości i o faktach), że byłam w szoku skąd ona to wie, bo ta wróżka nie jest jednocześnie jasnowidzem (bo i tak się zdarza), więc jednak tarot jest chyba jakimś magicznym narzędziem, bo w żaden racjonalny sposób nie potrafię tego wytłumaczyć. Dzięki właśnie tamtym informacom wierzę w tarota. Co do prognoz na przyszłość to jak już pisałam, mam tę świadomość, że siedząc w domu i patrząc w sufit nic nie uzyskam, nie spotkam ludzi, których bym mogła spotkać itd, więc przyszłość jednak zależy w dużej mierze ode mnie.Magdalena B. edytował(a) ten post dnia 24.02.12 o godzinie 11:17
Adriana
Michałowska
wizjonerka,
psycholog duchowy,
doradztwo życiowe
Temat: Jak to jest z tym Tarotem??
Magdalena B.:Uważam, że tu sama dałaś sobie odpowiedź:)
W sumie to nie dawała mi żadnych rad, ani wskazówek, to była ogólna prognoza, a miałam bardzo wiele pytań. Rozumiem to, że wróżba może się spełnić, jeżeli ktoś w nią bardzo wierzy, bo to działa na jego podświadomość i sam to do siebie przyciąga. Natomiast ciekawa jestem, czy jeśli ktoś w to nie wierzy, to i tak może się spełnić? Najbardziej ciekawe jest dla mnie jednak to, że osoba wróżąca widziała mnie pierwszy raz na oczy, nie wie nic o mnie i o mojej rodzinie, a powiedziała tak szczegółowe rzeczy na temat mojej mamy, taty i mój (mowa tu o teraźniejszości i o faktach), że byłam w szoku skąd ona to wie, bo ta wróżka nie jest jednocześnie jasnowidzem (bo i tak się zdarza), więc jednak tarot jest chyba jakimś magicznym narzędziem, bo w żaden racjonalny sposób nie potrafię tego wytłumaczyć. Dzięki właśnie tamtym informacom wierzę w tarota. Co do prognoz na przyszłość to jak już pisałam, mam tę świadomość, że siedząc w domu i patrząc w sufit nic nie uzyskam, nie spotkam ludzi, których bym mogła spotkać itd, więc przyszłość jednak zależy w dużej mierze ode mnie.
