Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
A może ktoś już ma na koncie publikację?
Olga
Horodecka
Konopka
Creative Director,
Ringier Axel
Springer
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Ja "myśleliście i myślicie nadal" :) Nie pozwala a)brak czasu i ochoty na porządną rzetelną redakcję tekstu b) brak wiary, że to co piszę ktoś zechce czytać :)a publikacje - jak dotąd tylko prasowe - ale już kilkaset do kilku tys. stron by wyszło :) jakoś łatwiej partiami, na zadany temat i pod czujnym okiem korektorki :)
Izabela
Sadowska
"I want to feel
until my heart can
take no more"
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Olga Horodecka Konopka:
b) brak wiary, że to co piszę ktoś zechce czytać :)
A będziesz pisać wyłącznie dla publiki?
Obserwując świat książek i ich autorów - cała masa zalegających na półkach dzieł wyłoniła się z pierwotnego założenia autora, że "ktoś ma moją książkę przeczytać".
Chyba powinno zaczynać się od konceptu, pisania dla przyjemności, siebie, najbliższych... A szeroka rzesza czytelników może poczekać :).
Na mnie czeka ;)
Agnieszka
Kawula
Dziennikarz z
hawajską duszą
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Iza Sadowska-Kalejta:
Olga Horodecka Konopka:
b) brak wiary, że to co piszę ktoś zechce czytać :)
A będziesz pisać wyłącznie dla publiki?
Obserwując świat książek i ich autorów - cała masa zalegających na półkach dzieł wyłoniła się z pierwotnego założenia autora, że "ktoś ma moją książkę przeczytać".
Chyba powinno zaczynać się od konceptu, pisania dla przyjemności, siebie, najbliższych... A szeroka rzesza czytelników może poczekać :).
Na mnie czeka ;)
witam,
gdzieś trzeba trenować. Pisanie książek nie jest takie proste :-) A jak już pisać to nie cieniutkie dziełko. Przynajmniej ja nie przepadam za cienkimi książkami.
Jedną już popełniłam będzie ze 3 lata temu, wtedy byłam dumna, teraz schowałam bardzo głęboko. Jak przeczytałam kilka stron to parsknęłam śmiechem. Naiwna byłam, warsztat zerowy. Poprawiać nie ma sensu, bo trzeba by napisać od nowa, a pomysł już nie taki fajny. Za to książkę nad którą pracuję (tak od roku) to będzie coś :-). Tylko czasochłonne jest przygotowywanie się do pisania. Muszę masę rzeczy przeczytać... Nie przeszkadza mi to, młoda jestem, zdążę :)
Jedno wiem, pisanie to naprawdę frajda, nie ważne czy to książka, felieton czy reportaż, ważne, że powstają nowe literki, a te układają się w coś sensownego, zostawiają ślad Twoich myśli :)
Przemysław
Malinowski
specjalista ds
sprzedaży, ProfAs -
Doradztwo Personalne
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Masz rację pisanie sprawia niesamowitą frajdę. Sam pracuje w chwili obecnej nad dwoma książkami i powiem, że każde powstające zdanie, każdy nowy rozdział sprawia mi niesamowitą przyjemność. Widzieć jak powstaje coś z niczego - to naprawdę coś.
Agnieszka
Kawula
Dziennikarz z
hawajską duszą
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Przemysław Malinowski:
Masz rację pisanie sprawia niesamowitą frajdę. Sam pracuje w chwili obecnej nad dwoma książkami i powiem, że każde powstające zdanie, każdy nowy rozdział sprawia mi niesamowitą przyjemność. Widzieć jak powstaje coś z niczego - to naprawdę coś.
Najfajniej jest siedzieć, pisać i przepaść... Nie wiem czy też tak masz. Przestajesz istnieć dla świata. Mąż woła mnie na obiad, ja nic nie słyszę, muzyka gra, ja jej nie słyszę, sąsiedzi się awanturują, też cisza. Potrafię tak "niebyć" przez kilka godzin, wtedy nic mnie nie boli, nic nie czuję, tylko piszę, skupiam się na pracy. Naprawdę niesamowite, potem się "budzisz" i widzisz, że już jest ciemno, a zupa wystygła...
Katarzyna
Z.
aplikantka
radcowska, zarządca
nieruchomości
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
a ja napisze kiedys kryminal :)
Agnieszka
Kawula
Dziennikarz z
hawajską duszą
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Katarzyna Semeniuk:
a ja napisze kiedys kryminal :)
No to masz już czytelnika :)
tylko błagam, napisz coś grubego :-)))
Olga
Horodecka
Konopka
Creative Director,
Ringier Axel
Springer
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Iza Sadowska-Kalejta:>(...)
Olga Horodecka Konopka:
b) brak wiary, że to co piszę ktoś zechce czytać :)
A będziesz pisać wyłącznie dla publiki?
Chyba powinno zaczynać się od konceptu, pisania dla przyjemności, siebie, najbliższych... A szeroka rzesza czytelników może poczekać :).
Pisanie swojej książki zaczęłam faktycznie od konceptu. Potem ustaliłam target i zrobiłam mini badanie pozwalające mi "wyczuć" potrzeby czytelnika i przetłumaczyć je na własny styl i przemielić w jednej maszynce w konceptem :) Następnie poszerzanie wiedzy o temacie itp. Potem czas na przyjemność - owo niedojadanie, niedosypianie, oderwanie od świata itepe itede. (i na tym etapie jest obecnie moja praca) Następnie - no właśnie owa żmudna dłubanina korektorsko-redaktorska. I wreszcie przełamanie własnego wstydu, oporów, niewiary. A potem PR, marketing, skład + grafika, wysyłka i zaciskanie zębów w razie kolejnych "z przykrością musimy odrzucić...".
Może to skrzywienie podyktowane praktyką zawodową (a piszę już od kilku ładnych lat przez jakieś 8 do kilkunastu godzin dziennie), ale zawsze pisałam dla kogoś- dla określonego czytelnika o dokładnie wskazanym wieku, zawodzie, miejscu zamieszkania itepe itede :D O pisaniu książki nie umiem więc myśleć jak o sztuce dla sztuki.
Inna sprawa, że do szuflady pisze się inaczej i - niestety bywa, że gorzej. Gdy chcemy coś wydać potrzebne jest przecież solidne zredagowanie, korekta, odsiew co większych baboków - i te czynności tak ze 3 razy powtórzyć a następnie dla pewności oddać jeszcze pod czujne oko fachowca. Szuflada tego nie zrobi a przyjaciele często wolą nie wdawać się w konflikty z "artystą" patrząc na dzieło nieprzychylnie. I w efekcie jest się samozadowolonym grafomanem - albo nigdy nieodkrytym geniuszem ;)
Faktycznie potrzebny jest trening - ale on także staje się najbardziej efektywny gdy jakiś czytelnik jest probierzem. A w przypadku książki o taki probierz niezwykle trudno.
Agnieszka
K.
Prowadzę galerię,
piszę prozę i
najmuję się w
branży even...
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Myślałam i napisałam.I myślę, że największym wyzwaniem w tej pracy jest siąść na tyłku pisać, pisac, pisać.
Agnieszka
Kawula
Dziennikarz z
hawajską duszą
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Olga Horodecka Konopka:
Iza Sadowska-Kalejta:>(...)
Olga Horodecka Konopka:
b) brak wiary, że to co piszę ktoś zechce czytać :)
A będziesz pisać wyłącznie dla publiki?Chyba powinno zaczynać się od konceptu, pisania dla przyjemności, siebie, najbliższych... A szeroka rzesza czytelników może poczekać :).
Pisanie swojej książki zaczęłam faktycznie od konceptu. Potem ustaliłam target i zrobiłam mini badanie pozwalające mi "wyczuć" potrzeby czytelnika i przetłumaczyć je na własny styl i przemielić w jednej maszynce w konceptem :) Następnie poszerzanie wiedzy o temacie itp. Potem czas na przyjemność - owo niedojadanie, niedosypianie, oderwanie od świata itepe itede. (i na tym etapie jest obecnie moja praca) Następnie - no właśnie owa żmudna dłubanina korektorsko-redaktorska. I wreszcie przełamanie własnego wstydu, oporów, niewiary. A potem PR, marketing, skład + grafika, wysyłka i zaciskanie zębów w razie kolejnych "z przykrością musimy odrzucić...".
Może to skrzywienie podyktowane praktyką zawodową (a piszę już od kilku ładnych lat przez jakieś 8 do kilkunastu godzin dziennie), ale zawsze pisałam dla kogoś- dla określonego czytelnika o dokładnie wskazanym wieku, zawodzie, miejscu zamieszkania itepe itede :D O pisaniu książki nie umiem więc myśleć jak o sztuce dla sztuki.
Inna sprawa, że do szuflady pisze się inaczej i - niestety bywa, że gorzej. Gdy chcemy coś wydać potrzebne jest przecież solidne zredagowanie, korekta, odsiew co większych baboków - i te czynności tak ze 3 razy powtórzyć a następnie dla pewności oddać jeszcze pod czujne oko fachowca. Szuflada tego nie zrobi a przyjaciele często wolą nie wdawać się w konflikty z "artystą" patrząc na dzieło nieprzychylnie. I w efekcie jest się samozadowolonym grafomanem - albo nigdy nieodkrytym geniuszem ;)
Faktycznie potrzebny jest trening - ale on także staje się najbardziej efektywny gdy jakiś czytelnik jest probierzem. A w przypadku książki o taki probierz niezwykle trudno.
Może dobrze byłoby napisać książkę, którą samemu chciałoby się przeczytać? Poza tym, myślę, że grono "testowych" czytelników powinno się składać z osób szczerych, najlepiej nie przyjaciół :-) chyba, że przyjaciele naprawdę powiedzą szczerze, a my to przyjmiemy z pokorą. Dobrze jest jednak rozesłać "dzieło", poddać się konstruktywnej krytyce. Sama popełniłam kilka tekstów właśnie w taki sposób, wysłałam znajomym pisarzom, pojechali po mnie, nauczyli i podtrzymali na duchu, że warto. I o to chodzi. Nauczyć się i nie zatracić przy tym radości pisania.
Jeśli mogę w czymś pomóc, służę. Oczywiście nie jestem w stanie przeczytać książki tak tu i teraz, sensownie się wypowiedzieć i ocenić, ale myślę, że jeśli nie zrazi was np 2-4 tygodnie to chętnie pomogę :)(Tylko jestem dość... hmm... krytycznym czytelnikiem :))Agnieszka Kawula-Kubiak edytował(a) ten post dnia 04.09.07 o godzinie 13:05
Agnieszka
Kawula
Dziennikarz z
hawajską duszą
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Agnieszka Kacprzyk:
Myślałam i napisałam.
I myślę, że największym wyzwaniem w tej pracy jest siąść na tyłku pisać, pisac, pisać.
E, pisanie to naprawdę frajda, najgorsza jest redakcja, błe :)
Małgorzata
Popko
twórcze
przeobrażanie
świata
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
taaaak
Olga
Horodecka
Konopka
Creative Director,
Ringier Axel
Springer
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Agnieszka Kawula-Kubiak:
Może dobrze byłoby napisać książkę, którą samemu chciałoby się przeczytać?
ano właśnie dlatego zgadzam się, że pierwszy powinien być koncept - własny, z serca jeno płynący :) no, chyba, że piszemy na zamówienie lub jako publikację naukową.
Ale tak, tak i jeszcze raz tak - moje własne pomysły/potrzeby/wizje - na pierwszym miejscu.
Poza tym, myślę, że grono
"testowych" czytelników powinno się składać z osób szczerych, najlepiej nie przyjaciół :-) chyba, że przyjaciele naprawdę powiedzą szczerze, a my to przyjmiemy z pokorą. Dobrze jest jednak rozesłać "dzieło", poddać się konstruktywnej krytyce.I właśnie dlatego tak o tych probierczyków trudno :(
Jeśli mogę w czymś pomóc, służę. Oczywiście nie jestem w stanie przeczytać książki tak tu i teraz, sensownie się wypowiedzieć i ocenić, ale myślę, że jeśli nie zrazi was np 2-4 tygodnie to chętnie pomogę :)
Ja pozwolę sobie potrzymać za słowo. :) I po przejściu przez etap "radosna, nieskrępowana i pełna emocji faza tworzenia per se" - odezwę się z prośbą :)
(Tylko jestem dość... hmm...
krytycznym czytelnikiem :))[
No i właśnie o to chodzi!
ps. Ciekawe, czy są ludzie, którzy na takiej preselekcji i krytyce niewydaneych dzieł zarabiają? Jako autorka chyba bym zapłaciła. Jako wydawca - tym bardziej. Lepsze to niż cofnięcie nakładu.
Stanisław
Karolewski
Szarlatan,
antykwariusz,
fotograf, literat,
galernik, his...
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Pisaliście i piszecie - jak można w ogóle żyć i nie pisać? Czy w Polsce w ogóle żyją ludzie którzy nigdy nie próbowali czegoś napisać?
Agnieszka
Kawula
Dziennikarz z
hawajską duszą
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Stanisław Karolewski:
Pisaliście i piszecie - jak można w ogóle żyć i nie pisać? Czy w Polsce w ogóle żyją ludzie którzy nigdy nie próbowali czegoś napisać?
Mój mąż :-)
On raczej twórczo myśli i aktywnie koryguje moje czasem nielogiczne pomysły ;-)
Agnieszka
Kawula
Dziennikarz z
hawajską duszą
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Olga Horodecka Konopka:
ps. Ciekawe, czy są ludzie, którzy na takiej preselekcji i krytyce niewydaneych dzieł zarabiają? Jako autorka chyba bym zapłaciła. Jako wydawca - tym bardziej. Lepsze to niż cofnięcie nakładu.
wydaje mi się, że są, choć ja nie znam. Raczej siedzą w wydawnictwach i do nich trafiają książki najpierw. Jak uznają, że się nadaje, idzie dalej do Pani przy biurku piętro wyżej, i potem jeszcze i potem pewnie szef czyta ;-) Przynajmniej tak jest w redakcjach, które znam.
Jak napisałam. służę pomocą :-)
Olga
Horodecka
Konopka
Creative Director,
Ringier Axel
Springer
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Stanisław Karolewski:
Czy w Polsce w ogóle żyją ludzie którzy nigdy nie próbowali czegoś napisać?
Z pewnością miliony. Ale ten wątek na tym właśnie forum chyba nie jest najlepszym miejscem, żeby ich znaleźć :) Tak jakby na forum dla pasjonatów IT zapytać o tych, którzy próbowali nie używać komputera.
Inna sprawa: ile jest osób które nie mogą żyć bez pisania i jednocześnie nie żyją Z pisania. :) Po jakim czasie się poddają? Czy im się to w końcu nudzi? Przyznam, że bardzo mnie to ciekawi.
Agnieszka
Kawula
Dziennikarz z
hawajską duszą
Temat: Myśleliście o tym, aby napisać książkę?
Olga Horodecka Konopka:
Inna sprawa: ile jest osób które nie mogą żyć bez pisania i jednocześnie nie żyją Z pisania. :) Po jakim czasie się poddają? Czy im się to w końcu nudzi? Przyznam, że bardzo mnie to ciekawi.
Myślę, że odpadają tylko, ci których przerośnie redakcja :-)albo nie są wstanie przełknąć krytyki... Ja sobie nie wyobrażam, żeby pisanie mogło się znudzić :-), jak ktoś lubi to co robi, no to chyba do końca?Agnieszka Kawula-Kubiak edytował(a) ten post dnia 04.09.07 o godzinie 13:54
Przemysław
Malinowski
specjalista ds
sprzedaży, ProfAs -
Doradztwo Personalne
