Piotr Makowski Dyrektor IT
Temat: Outsourcing IT
Michale,Nie rozumiem Twojego twierdzenia :"Własne IT z założenia jest średnio albo wogóle niekontorlowalne." Niby dlaczego? Możesz to rozwinąć? Moim zdaniem nadaje się do kontroli tak samo dobrze jak każdy inny dział przedsiębiorstwa.
Pozdrawiam,
Piotr
Paweł
Nowak
Koordynator ds.
Wsparcia Systemów
Informatycznych,
Imperi...
Temat: Outsourcing IT
Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem outsourcingu. W naszych czasach czym firma może zdobyć przewagę nad innymi? Pomysłem i niskim kosztem działania. IT w firmie to tak jak system nerwowy dla człowieka. Jeżeli idziemy w outsourcing możemy zapomnieć o nowych pomysłach, o usprawnieniach w firmie - dla firmy trzeciej liczy się siano a nie lepszy biznes partnera. Systemy wdrażane przez firmę outsoucingową na pewno będą opłacalne dla tej firmy a dopiero potem dla firmy.Koszty początkowo zaoszczędzone potem zwiększają się lawinowo, bo firma pozbawiona IT jest bezbronna i zdana na łaskę firmy trzeciej, która w negocjacjach jest na lepszej pozycji.
Jestem zwolennikiem patrzenia procesowego i projektowego - projekt który jest ograniczony w czasie można i nawet trzeba dać firmie trzeciej, za każdym razem wybierając tę najlepszą w danej dziedzinie, całe IT lepiej mieć u siebie. Ktoś powie ok mamy umowy SLA które gwarantują nam kasę - co z tego jak będziemy mieć kasę a nie będziemy mieć IT i usług działających.
Oczywiście nadzór i dobre zarządzanie w IT wewnątrz firmy to też nie bułka z masłem - ale dobre zaplanowanie rozliczania usług jest podstawą do sprawnego działania działem IT.
Marcin
Bojko
Inżynier
systemowy/Inżynier
serwisu
Temat: Outsourcing IT
A ja z kolei jako osobnik pracujący po obu stronach powiem iż outsource tak - dziki o. już nie.Nie sztuką jest podjąć decyzję: dział na zewnątrz, będzie co będzie.Marcin Bojko edytował(a) ten post dnia 25.01.12 o godzinie 08:49
Temat: Outsourcing IT
Paweł, moim zdaniem masz wiele racji, ale też trochę się mylisz. Musisz wiedzieć, że nie nalezę do zwolenników outsourcingu IT i podzielam Twoją opinię, że dzisiaj bez IT biznesu robić się zwyczajnie nie da (dlaczego jednak nie wszyscy to rozumieją?!). Ale... Czy aby na pewno firma zewnętrzna nie pomoże w rozwoju? tutaj się nie zgodzę. Owszem istnieje bardzo wiele firm, które chcą wyłącznie liczyć zyski, ale te firmy wcześniej czy później upadną, a już na pewno przestaną się na rynku liczyć. Słowo partnerstwo powinno być kluczem bo w najbliższej przyszłości tak będzie wyglądał biznes. Rodzaj strategicznego partnerstwa pomiędzy usługodawcą i usługobiorcą powinien zagwarantować korzyści obu stronom - stały dostęp do usług oraz rozwój usługobiorcy oraz doświadczenie i pewność współpracy usługodawcy. Napisałeś jeszcze: niskim kosztem... Hej... IT nie było, nie jest i nie będzie nigdy tanie. Jeżeli ma być tanie... będzie słabe. koszty ponoszone na IT powinny być racjonalne, stale powiązane z przychodem biznesu.Słów: kolegi MC "Własne IT z założenia jest średnio albo wogóle niekontorlowalne" nawet nie chce mi się komentować... - JAK TO NIE?!
Paweł Nowak:
Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem outsourcingu. W naszych czasach czym firma może zdobyć przewagę nad innymi? Pomysłem i niskim kosztem działania. IT w firmie to tak jak system nerwowy dla człowieka. Jeżeli idziemy w outsourcing możemy zapomnieć o nowych pomysłach, o usprawnieniach w firmie - dla firmy trzeciej liczy się siano a nie lepszy biznes partnera. Systemy wdrażane przez firmę outsoucingową na pewno będą opłacalne dla tej firmy a dopiero potem dla firmy.
Koszty początkowo zaoszczędzone potem zwiększają się lawinowo, bo firma pozbawiona IT jest bezbronna i zdana na łaskę firmy trzeciej, która w negocjacjach jest na lepszej pozycji.
Jestem zwolennikiem patrzenia procesowego i projektowego - projekt który jest ograniczony w czasie można i nawet trzeba dać firmie trzeciej, za każdym razem wybierając tę najlepszą w danej dziedzinie, całe IT lepiej mieć u siebie. Ktoś powie ok mamy umowy SLA które gwarantują nam kasę - co z tego jak będziemy mieć kasę a nie będziemy mieć IT i usług działających.
Oczywiście nadzór i dobre zarządzanie w IT wewnątrz firmy to też nie bułka z masłem - ale dobre zaplanowanie rozliczania usług jest podstawą do sprawnego działania działem IT.Piotr Kucia edytował(a) ten post dnia 25.01.12 o godzinie 09:04
Michał
C.
Architektura i
Projekty IT
Temat: Outsourcing IT
Witam,odpowiadając Kolegom Piotrom:
Własny dział IT jest kontrolowalny tylko w firmach o krótkim przełożeniu Zarząd-IT (czyli firmy małe, dynamiczne, bądź z sektora IT), w dużych firmach/korporacjach, gdzie rozmiar wymusza ścisłą kontrolę (przez dyrekcję lub inne komórki w firmie) i oprocedurowanie oraz w outsourcingu (umowy, oprocedurowanie).
W mojej subiektywnej ocenie to w powyższych kryteriach mieści się około 30-40% wszystkich firm w Polsce (licząc sztukowo a nie kapitałowo czy obrotowo).
Pozostałe 60-70% to są firmy inne niż wyżej przytoczone.
Te firmy mają IT, gdyż bez IT to tylko skupy złomu i plantacje produktów rolnych działają w dzisiejszych czasach.
W tych firmach jest jedno, kilkuosobowe własne IT lub IT z pobliskiego sklepu komputerowego czy małego, lokalnego outsourcera.
Najczęściej to najwięcej do powiedzenia w takich firmach ma Prezes, G.Księgowy i Informatyk/dział IT.
Zarząd, księgowość czy inny dział ma blade pojęcie o IT. Więc IT żyje w symbiozie z resztą firmy, zapewnia jej istnienie, jest generatorem tzw."innowacji" itd. ale do IT nikt się nie wtrąca bo to "Informatyk" wie najlepiej .....
Jak kontrolować coś co z założenia przerasta pojęcie osób zarządzających i pracujących w takich firmach?
Stąd moja subiektywna i selektywna teoria.
W takich firmach outsourcing ma sens przy obopólnych korzyściach.
Już kiedyś pisałem o poziomach do któych opłaca się outsourcing a powyżej któych własne IT.
Koledzy generalizują, że się nie opłaca - ale takie dyskusje bez podstawy wyliczeniowej są subiektywnym zaklinaniem rzeczywistości.
Outsorcing jest albo opłacalmy albo nieopłacalny - i to zależy od bilansu "za" i "przeciw" obciążonych wagami wyboru - istotnymi z punktu widzenia i sytuacji danej organizacji.
Bez określenia warunków brzegowych decydujących o outsourcingu - wyrażanie opinii jest tylko subiektywną oceną rzeczywistości.
--------
"Słów: kolegi MC "Własne IT z założenia jest średnio albo wogóle niekontorlowalne" nawet nie chce mi się komentować... - JAK TO NIE?!"
Punkt widzienia zależy od przyjętych kryteriów.
Punkt odniesienia i warunki brzegowe dyskusji decydują o merytoryczności dyskusji, gdyż argumenty trzeba oprzeć na podstawach.
Ja moje przytaczam i tylko w stosunku do nich się ustosunkowałem.
Dyskusja o czymś bez zdefiniowania odniesienia i brzegów nie ma sensu - gdyż wszyscy mogą mówić o tym samym tylko w innej płaszczyźnie co daje inne rezultaty.
I jeszcze co do chcenia lub nie w komentowaniu...
Sztuką jest podjęcie polemiki opartej na argumentach a nie własnych odczuciach czy niechceniach.
Czymś innym jest dyskusja o outsourcingu IT opartym na tysiącach stacji, setkach terabajtów danych, dziesiątkach specjalistów IT a czymś innym dyskusja o kilkuosobowym IT w firmie kilkudziesięcio/kilkuset stanowiskowej.
BTW.
Partnerstwo tak jak szczerość i zaufanie jest podstawą każdego poważnego biznesu.
Outsourcing to symbioza usługobiorcy i usługodawcy bazująca na wzajemnym zaufaniu.
Obydwie strony przystępują do tego "aktu" po wcześniejszym "obwąchaniu się"
I tu dotykamy clue tematu.
Najlepszymi outsourcerami są partnerzy a nie dostawcy usługi.
Outsourcer będący partnerem jest tyle samo warty co własny dział IT.
Dla czego polskie odziały firm o dwu i trzy literowych nazwach outsourcują największe polskie instytucje od wielu lat?
Są ich partnerami.
Outsourcer będący maszynką a nie partnerem szybko narobi sobie smrodu i wylatuje z rynku.
Ilona
Krzyżak
key account manager,
3Services Factory
S.A.
Temat: Outsourcing IT
Piotr Kucia:
Paweł, moim zdaniem masz wiele racji, ale też trochę się mylisz. Musisz wiedzieć, że nie nalezę do zwolenników outsourcingu IT i podzielam Twoją opinię, że dzisiaj bez IT biznesu robić się zwyczajnie nie da (dlaczego jednak nie wszyscy to rozumieją?!). Ale... Czy aby na pewno firma zewnętrzna nie pomoże w rozwoju? tutaj się nie zgodzę. Owszem istnieje bardzo wiele firm, które chcą wyłącznie liczyć zyski, ale te firmy wcześniej czy później upadną, a już na pewno przestaną się na rynku liczyć. Słowo partnerstwo powinno być kluczem bo w najbliższej przyszłości tak będzie wyglądał biznes. Rodzaj strategicznego partnerstwa pomiędzy usługodawcą i usługobiorcą powinien zagwarantować korzyści obu stronom - stały dostęp do usług oraz rozwój usługobiorcy oraz doświadczenie i pewność współpracy usługodawcy. Napisałeś jeszcze: niskim kosztem... Hej... IT nie było, nie jest i nie będzie nigdy tanie. Jeżeli ma być tanie... będzie słabe. koszty ponoszone na IT powinny być racjonalne, stale powiązane z przychodem biznesu.
No właśnie, też nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że firma zewnętrzna nie może pomóc w rozwoju. Rynek IT w Polsce jest ciągle rozbudowywany i firmy świadczące usługi z tego zakresu muszą liczyć się z tym, z czym każde przedsiębiorstwo niezależnie od branży - z konkurencją. "Liczenie zysków" trwa do czasu, kiedy są klienci - jeśli firma nie będzie się liczyć z indywidualnymi potrzebami, to ich po prostu nie będzie. U nas chociażby każdy segment, stanowiący osobne DC ma możliwości dostosowywania się do wymagań, pomiary i rozliczanie zużytej energii są wyliczane dla każdego usługobiorcy. Zatem jest możliwe realizowanie takiego podejścia i to właściwie jest przyszłość usług IT. Natomiast co do kosztów, to zgadzam się z wcześniejszym postem Michała C., że koszt outsourcingu jest sporo niższy niż organizacja IT na własną rękę.
Paweł
Nowak
Koordynator ds.
Wsparcia Systemów
Informatycznych,
Imperi...
Temat: Outsourcing IT
Ilona w najprostszych słowach IT musi żyć firmą musi czuć branżę, firma outsourcingowa tego nigdy nie zrobi - bo z założenia ma wiele klientów. Koszty na IT nigdy nie będą niskie - to prawda i na pewno outsourcing nam ich nie obniży - może pozornie na papierze ale w dłuższej perspektywie czasu firma traci. Oczywiście jest druga strona medalu - to dział IT jest dla biznesu a nie biznes dla IT. IT nie może bujać w obłokach a firma nie może żyć bez IT. Podstawy problem to dobre IT - kompetentni ludzie którzy nie tylko znają się na "komputerach" ale także czują biznes.
Piotr
Rutkowski
Partner
Zarządzający,
SourceOne Advisory
Temat: Outsourcing IT
W tej dyskusji pojawiają się głosy wyważone, ale i też sporo opinii kategorycznych (typu "jestem zdecydowanym przeciwnikiem"). Przestrzegam przed takimi wypowiedziami.Widziałem dziesiątki kontraktów outsourcingowych i wiem, że ciężko jest znaleźć jakieś złote reguły (może poza tym, że core businessu się nie outsourcuje). Mogę podawać różne przykłady, ale wtedy napiszę posta giganta. Oczywiście - nieco upraszczam...
Outsourcing to jedno z wielu narzędzi biznesowych, dostępnych dla managerów. Ani specjalnie lepsze, ani gorsze od innych. W niektórych przypadkach ma sens, w innych nie ma sensu. Najważniejsze jest, żeby klient wiedział co chce zrobić, dlaczego to chce zrobić, z kim to chce zrobić, na jakich warunkach itd. itp. Czyli świadome decydowanie, a nie owczy pęd, nie "wydaje mi się"...
Michał
B.
'Błogosławieni,
którzy nie mają
nic do powiedzenia,
a mim...
Temat: Outsourcing IT
Piotr Rutkowski:I tu jest sedno sprawy - nie można dyskutować o outsourcingu w oderwaniu od realiów konkretnej firmy. Inaczej na sprawę obsługi informatycznej patrzy mała firma, apteka, gabinet lekarski, potrzebujący ułamek etatu informatyka, inaczej średnia firma zatrudniająca kilka osób w IT, a jeszcze inaczej duża korporacja, gdzie IT jest podzielone na rozwój i wsparcie.
Outsourcing to jedno z wielu narzędzi biznesowych, dostępnych dla managerów. Ani specjalnie lepsze, ani gorsze od innych. W niektórych przypadkach ma sens, w innych nie ma sensu. Najważniejsze jest, żeby klient wiedział co chce zrobić, dlaczego to chce zrobić, z kim to chce zrobić, na jakich warunkach itd. itp. Czyli świadome decydowanie, a nie owczy pęd, nie "wydaje mi się"...
Paweł
Nowak
Koordynator ds.
Wsparcia Systemów
Informatycznych,
Imperi...
Temat: Outsourcing IT
Michał to jest chyba dla nas jasne że mówimy o dużych firmach a nie o małych. W miarę rozrostu firmy zawsze trzeba sobie zadać pytanie czy to ten moment na własne IT. Ja pisząc IT mam na mysli nowoczesne centrum rozwojowe firmy przecinające procesy i strukturę w poprzek.
Ilona
Krzyżak
key account manager,
3Services Factory
S.A.
Temat: Outsourcing IT
Być może dyskusja faktycznie dotyczyła dużych firm, jeśli będziemy rozumieć IT jako "nowoczesne centrum rozwojowe...". Inna sprawa, że IT w małych firmach wydaje się być jeszcze większym wyzwaniem. Im jest potrzebne może nie ogromne zaplecze informatyczne, ale odpowiedni dobór optymalnych usług (dział IT może się zawrzeć w jednej ofercie tego rodzaju), który niekoniecznie będzie związany z "rozrostem" firmy, ale z pewnością z rozwojem, który nie może być i nie jest domeną jedynie wielkich firm.
Piotr
Rutkowski
Partner
Zarządzający,
SourceOne Advisory
Temat: Outsourcing IT
Paweł Nowak:
Ilona w najprostszych słowach IT musi żyć firmą musi czuć branżę, firma outsourcingowa tego nigdy nie zrobi - bo z założenia ma wiele klientów.
Paweł,
odpowiem na Twoje stwierdzenie może nieco dla czystej polemiki, bo mam wrażenie, że trochę ustawiasz sprawy na zasadzie białe-czarne. A w outsourcingu, jak i pewnie w każdej innej dziedzinie życia - wcale tak nie jest.
Duże i dojrzałe firmy outsourcingowe mogą mieć wielu klientów z danego sektora i przez to uzyskują całkiem sensowne doświadczenie w określonym obszarze. Mało tego - taka firma nigdy nie będzie skażona subiektywnym patrzeniem na świat z wnętrza organizacji klienta. Dzięki temu klient może:
- dostać zwrotnie dość obiektywny komunikat o wybranych obszarach swego biznesu
- otrzymać od outsourcera know-how (i ciekawe pomysły), którego sam nie ma i być może nigdy nie zdobędzie
Czyli właśnie wielu klientów outsourcera może być WARTOŚCIĄ.
Paweł
Nowak
Koordynator ds.
Wsparcia Systemów
Informatycznych,
Imperi...
Temat: Outsourcing IT
Piotr Ty mówisz jak to powinno wyglądać a ja mówię jak to wygląda - taka wydaje mi się różnica - moze miałem pecha i współpracowałem z bardzo dużymi outsourcerami którzy czym dalej w od podpisania SLA tym dalej byli od klietna.
Piotr
Rutkowski
Partner
Zarządzający,
SourceOne Advisory
Temat: Outsourcing IT
Tu przyznaję Ci wiele racji...
Michał
B.
'Błogosławieni,
którzy nie mają
nic do powiedzenia,
a mim...
Temat: Outsourcing IT
Paweł Nowak:Bo nie zawsze duży outsourcer = dojrzały outsourcer :(
współpracowałem z bardzo dużymi outsourcerami którzy czym dalej w od podpisania SLA tym dalej byli od klietna.
Michał
C.
Architektura i
Projekty IT
Temat: Outsourcing IT
Myślę, że focus na klienta jest wypadkową polityki firmy i osoby odpowiedzialnej z kontakt z klientem.Na politykę firmy outs. nic się nie poradzi.
Tu obanżamy słabości korporacji. Polityka, procedury, mózg na zachodzie a ręce w kraju .....
Stąd biorą się animozje do dużych.
W mniejszych firmach znaczenia nabiera kontakt z klientem.
Tu przełożenie potrzeb/uwag klienta na to co dostaje outsourcowany - jest krótkie.
W korporacjach czasem jedna decyzja wędruje przez wiele kontynentów.
I tu zgodzę się z Michałem B.
Im dalej mózg siedzi od klienta (osoby pracującej z klientem) tym gorszy focus.
Duże jest różne od dobre.
WW nie kwestionuje czynników ekonomicznych outsourcingu jak i faktu że duży zawsze rozmawia z dużym, niezależnie od jakości usługi....
Ilona
Krzyżak
key account manager,
3Services Factory
S.A.
