Agnieszka
K.
specjalista ds. PR,
Tygodnik Powszechny
Temat: Tygodnik na Facebooku
http://www.facebook.com/pages/Tygodnik-Powszechny/1801...No i jesteśmy...
Zapraszamy!
Marcin
Pera
Redaktor, Centrum
EFEKTY
Temat: Tygodnik na Facebooku
już dość dużo znajomych się zrobiło
Piotr
G.
Student, Uniwersytet
Jagielloński w
Krakowie
Temat: Tygodnik na Facebooku
Pytanie brzmi, jaki to ma sens skoro i tak trzeba zajrzeć na stronę serwisu TP by dany tekst przeczytać. Wątpię w skuteczność tego sposobu promocji pisma, bo 879 "fanów" na Facebooku to na pewno stali czytelnicy Tygodnika w wersji papierowej. Podobne mnożenie bytów na innych portalach, Second Life itd. odbieram jako "owczy pęd" mediów (tvn24, Gazeta Wyborcza), który może poprawi samopoczucie "specjalistom od PR", może nawet bardziej prostodusznym czytelnikom da poczucie "podmiotowości" i zacieśni więzy z pismem, ale na dłuższą metę nie spodziewałbym się wymiernych rezultatów. Mnie osobiście to zraża, bo jest w tym jakaś łatwość. Na szczęście rozwijają się też wartościowe inicjatywy, jak zespół blogów autorów Tygodnika, z reguły uzupełnianych regularnie i notkami "do rzeczy". Natomiast sam portal Tygodnika jest przeznaczony chyba tylko dla osób nie mających dostępu do papierowego TP, tematów wwwyłącznie na www. jest bardzo mało, a serwis przez to wyjątkowo nudny dla kogoś, kto w ręku miał pismo papierowe. Pozostają blogi i cotygodniowy marsz do kiosku.Temat: Tygodnik na Facebooku
Piotrze,Osoby, które dołączyły do TP na FB, to nie tyle czytelnicy wydania papierowego, choć na pewno jest im tam wielu, co goście strony internetowej. Dzięki łatwości powiadamiania, jaką oferuje FB, możemy ich teraz dodatkowym kanałem informować o przedsięwzięciach związanych z TP czy zawartości wydania papierowego. W dodatku wiele osób dołączyło do tej grupy przez facebookowy widget na stronie TP, który mogło odnaleźć pod tekstami z TP zamieszczanymi na głównej Onetu. Są wśród nich ludzie, którzy nie zaglądali dotąd regularnie na stronę TP, zajrzeli przy okazji publikacji na Onecie, dołączyli do grupy na FB, i możemy z nimi teraz mieć kontakt przez FB. W tym sensie nie jest to więc mnożenie bytów.
Piszesz:
który może poprawi samopoczucie "specjalistom od PR", może nawet bardziej prostodusznym czytelnikom da poczucie "podmiotowości" i zacieśni więzy z pismem
Przyznam, że ja nie mam odwagi klasyfikować ludzi ze względu na "poziom prostoduszności", obawiam się że to jednak dość aroganckie.
Co do zawartości strony TP, obiecuję, że będziemy się rozwijać w miarę skromnych sił i środków. Zawsze informujemy o tych materiałach na 2. stronie papierowego wydania, obok spisu treści - zapraszam do śledzenia. Oczywiście blogi to jeden z najważniejszych elementów strony, staram się negocjować z Onetem nad lepszą ich ekspozycją w architekturze strony TP.
Pozdrawiam,
mkMichał Kuźmiński edytował(a) ten post dnia 14.11.09 o godzinie 20:26
Grzegorz
Cynk
tłumacz
przysięgły j.
niemieckiego i
angielskiego
Temat: Tygodnik na Facebooku
Piotr G.:Twoim zdaniem zacieśnienie więzi czytelników z redakcją to nic?
Pytanie brzmi, jaki to ma sens skoro i tak trzeba zajrzeć na stronę serwisu TP by dany tekst przeczytać. Wątpię w skuteczność tego sposobu promocji pisma, bo 879 "fanów" na Facebooku to na pewno stali czytelnicy Tygodnika w wersji papierowej. Podobne mnożenie bytów na innych portalach, Second Life itd. odbieram jako "owczy pęd" mediów (tvn24, Gazeta Wyborcza), który może poprawi samopoczucie "specjalistom od PR", może nawet bardziej prostodusznym czytelnikom da poczucie "podmiotowości" i zacieśni więzy z pismem, ale na dłuższą metę nie spodziewałbym się wymiernych rezultatów.
Mnie osobiście to zraża, bo jest w tym jakaś łatwość.A po co komplikować sprawy, które z natury rzeczy powinny być proste? Nie rozumiem dlaczego jakiekolwiek teksty prasowe miałyby być trudno dostępne?

Grzegorz Cynk edytował(a) ten post dnia 25.03.10 o godzinie 02:21
Piotr
G.
Student, Uniwersytet
Jagielloński w
Krakowie
Temat: Tygodnik na Facebooku
@ Grzegorz CynkDzięki za odpowiedź. Łatwość o której pisałem to coś innego niż Pan zrozumiał. Miałem na myśli powierzchowność, brak pogłębienia.
@ Michał Kuźmiński
Rzeczywiście, zdanie które Pan skrytykował było niepotrzebne. Zwłaszcza czytane przez autora pół roku po napisaniu mocno razi. Zatem poniewczasie wycofuję się z takich kategorycznych sądów.
Zresztą, ostatnio mam ochotę założyć konto na Facebooku, gdy zaglądam na strony TP, TokFm, Wyborczej itp. i widzę okienko "XY ma xxxx fanów". Więc pomysł niedługo dopadnie nierozgarniętego krytyka.
Strona Tygodnika jest ok, ale większa kontrola treści forum naprawdę by się przydała. I ten nieszczęsny system promowania "ekspertów forum" w zależności od zupełnie nieadekwatnych kryteriów. W efekcie najwięcej gwiazdek widzę przy użytkownikach niekoniecznie najbardziej kompetentnych. Wiem, że to zasady Onetu ale cieszyłbym się gdyby coś się z tym dało zrobić.
