Katarzyna
Wiśniewska
studentka UW,
absolwentka UMK
Toruń, red.
naczelna, korek...
Temat: nr 33 Fabryka Słowa - zajawka
Podaj Dalej 33: Fabryka SłowaJuż dziś zapraszamy do lektury nowego, pierwszego po wakacyjnej przerwie nr 33 „Podaj Dalej”, który ukaże się 11.10.09. Rozprowadzany będzie po Mszach Św. w kościele pw. Ducha Św., w akademikach i na wydziałach. Wersja elektroniczna do pobrania będzie dostępna w niedzielę 11.10.09.
"Podaj Dalej. Kto nie czyta, ten błądzi!"
W numerze m.in.:
Kiedyś 'waćpanna', dzisiaj 'laska'. Dawniej 'wielmożny panie', dzisiaj 'ej facet'. Na zajęciach 'panie profesorze', po zajęciach…wszyscy wiemy, jak to wygląda.A „chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa”, jak to kiedyś Słowacki, w Beniowskim, napisał. Można by wprowadzić nowy przedmiot: LIKWIDACJA NIEPOPRAWNYCH FORM W JĘZYKU OJCZYSTYM i dodać go do przedmiotów obowiązkowych, nie tylko na maturze, ale również w teście szóstoklasisty. Niech młodzież wie, że poprawne słownictwo, zarówno w mowie, jak i piśmie, przede wszystkim! Wszak nasz język naszą wizytówką.
Internet zmienił oblicze literatury. Na dobre. Jest szansą dla młodych autorów na szybką i łatwą publikację ich twórczości. I zagrożeniem, ponieważ ich twórczość może nigdy nie zostać odkryta.
Pisanie jest jak striptiz. Albo jak burzenie świątyni. Zrzucasz z siebie kolejne warstwy, grube kilogramy fałszu, przykryte codziennością. Niepoprawne? Może. Ale prawdziwe, szczere i naturalne - tak jak dziecko bawi się klockami, tak my żonglujemy słowami. Trudne? Czasem nauka dystansu, ale i odpowiedzialności trwa latami. Bezbronne, ogołocone myśli, tworzące szkielet światopoglądu, wystawione na sprzedaż na rynku mediów. Świątynia myśli, uczuć, jeśli dość ważna i mądra, obroni się sama. Nie potrzebuje zbędnego adwokata sprostowań, wyjaśnień... Moja mała manufaktura słowa.
„Nie rób tego. Bądź grzeCZny!”. „Nie dotykaj. Bądź grzeCZny!”. „Nie wolno. Bądź grzecCZny!” GrzeCZny, grzeCZnie, grzeCZnym, grzeCZnie. STOP! Czy myśmy powariowali?
Niektórzy to wstydu nie mają. No naprawdę, żeby tak jechać do innego kraju, mieć opłacony bilet, mieszkanie, wyżywienie. Ba! - jeszcze kieszonkowe dostawać! I to za co! Za to, że się popracuje w jakiejś NGO przez teoretycznie 35 h w tygodniu. Co gorsza, w praktyce jeszcze mniej. I co to za praca?! Przeważnie taka, co ci jeszcze przyjemność sprawia. I żeby jeszcze za darmo pracować, w obcym kraju, bez przyjaciół, znajomego jedzenia, gdzie ludzie może nawet gorzej mówią niż po chińsku! Przecież to się powinno w Polsce zostać, rodzinę założyć, pracować na to nasze polskie PKB. Podatki płacić. A nie – wojaży się zachciewa!
Archiwalne numery do pobrania z: http://podaj-dalej.info/archiwumKatarzyna Wiśniewska edytował(a) ten post dnia 08.10.09 o godzinie 00:01

