- 1
- 2
- Następna »
Agnieszka
K.
Kierownik Działu
Informacji i
Promocji
Temat: Jak promować naukę?
Wątek „Kondycja polskiej nauki” jak na razie buduje wrażenie że z tą kondycją jest obecnie tak, że generalnie „najlepiej to do uśpienia” :-) Choć nie wszystkie głosy są takie, na szczęście.Może zatem zastanówmy się jakie działania powinny zostać podjęte w Polsce aby z jednej strony - to co mamy dobrego właściwie wypromować, a z drugiej jak poprzez promocję wpłynąć na to aby ci którzy mają potencjał, chcieli w obszarze badań i rozwoju swoich dziedzin – działać aktywnie i efektywnie.
Jak Państwa zdaniem należy promować polską naukę?
Jan
Stradowski
szef działu nauki
miesięcznika
"Focus", G+J Polska
Temat: Jak promować naukę?
Sensownie współpracując z mediami chociażby. Niestety, tego naszych naukowców też nie uczą... Pomijając samorodne talenty wtej dziedzinie, mamy straszną posuchę jeśli chodzi o przystępne,
atrakcyjne "sprzedawanie" społeczeństwu tych nielicznych dokonań
polskiej nauki, które są tego warte. Być może jednak coś się w
tej kwestii zmieni - taki przynajmniej jest jeden z celów powołanego przez nas stowarzyszenia Naukowi.pl. (reklama :-) Zapraszam do zajrzenia na naszą stronę i wstąpienia w nasze szeregi! (koniec reklamy :-)Jan Stradowski edytował(a) ten post dnia 13.07.07 o godzinie 14:02
Armand
Budzianowski
Post-doc ICM, UW
(krystalografia)
Temat: Jak promować naukę?
Jan Stradowski:
Sensownie współpracując z mediami chociażby. Niestety, tego naszych naukowców też nie uczą...
Musze powiedzieć ze na poznańskim lokalnym rynku widuje sie w mediach polską naukę. Poznański Festiwal Nauki i Sztuki, wywiady lokalne dla radia i TVP3 Poznań, Kwadrans Akademicki w TVP3.
Czasami o jakiś odkryciach mówi się w innych programach informacyjnych. Ale to i tak za mało.
Ponadto faktycznie niektóre osoby nie są "medialne" by "sprzedać to co najważniejsze w sposób jasny dla ogółu". Tu by sie przydały programy w okolicach godziny 18:30 w telewizji publicznej ogólnokrajowej w stylu "Sonda".
Ale to jak zwykle tylko mój punkt widzenia.
Armand
Marcin
B.
Global Training
Specialist at Andor
Technology Plc.
Temat: Jak promować naukę?
Armand Budzianowski:
Ponadto faktycznie niektóre osoby nie są "medialne" by "sprzedać to co najważniejsze w sposób jasny dla ogółu". Tu by sie przydały programy w okolicach godziny 18:30 w telewizji publicznej ogólnokrajowej w stylu "Sonda".
Zgadzam sie! Mysle, ze to wlasnie "Sonda" byla tym impulsem, ktory zadecydowal o mojej sciezce rozwoju naukowego. Oprocz tego takie "trywialne" rzeczy jak seriale popularnonaukowe w stylu "Bylo sobie zycie". Oczywiscie nie mam zludzen, ze samo to zapewni nagly wzrost ilosci chetnych do zajmowania sie nauka ale na pewno nie zaszkodzilo by to w rozbudzeniu ciekawosci dzieciakow i mlodziezy. Poza tym wydaje mi sie, ze wszystkie informacje popularno-naukowe powinny byc bezwzglednie przedstawiane w kontekscie "stosowalnosci". Wiem, ze czasem jest niezwykle trudno powiazac odkrycie n.p. nowej domeny bialkowej wiazacej wapn z codziennym zyciem ale moim zdaniem przekazywanie (i pokazywanie) wynikow "czystych" badan podstawowych jest tyle suche co moze nawet zniechecajace.
Dlatego zgodze sie z Armandem, ze takie imprezy jak Festiwal Nauki i wlasnie programy typu "Sonda" - z namacalnymi dowodami znaczenia badan i nauki powinny byc jak najszerzej promowane.
Marcin
Jan
Stradowski
szef działu nauki
miesięcznika
"Focus", G+J Polska
Temat: Jak promować naukę?
Rozumiem kierunek waszych wypowiedzi, ale to trochę odwracanie kota ogonem. Wam chodzi o to, żeby dziennikarze znaleźli naukowców i wydobyli od nich to, co ciekawe. Ja zaś mówię, że nasi naukowcy nie są do tego ani chętni, ani specjalnie uzdolnieni. W USA duże placówki mają swoje działy prasowe, które zajmują się przekładaniem pracy naukowców z "naukowego" na "nasze". Kwintesencją tego typu działalności są serwisy takie jak EurekAlert! chociażby. Porównanie go z naszym "Nauka w Polsce" serwowanym przez PAP pokazuje, jaki dystans mamy jeszcze do pokonania.Oczywiście można stworzyć następcę Sondy etc. Tylko że wówczas najprościej byłoby się posiłkować materiałami zagranicznymi... I to jest ten problem.
Armand
Budzianowski
Post-doc ICM, UW
(krystalografia)
Temat: Jak promować naukę?
Niezupełnie Janku,UAM posiada własne studio filmowe oraz przydzielony czas antenowy na TVP3 Poznań oraz w WTK (telewizja kablowa obejmująca sporą część miasta Poznania). Jednak pomimo to uważam, ze jest to za mało, to jak już pisałem powinno wejść na stale kraju w szczytowych godzinach oglądalności, z poranną powtórka.
Dziennikarz po to sie uczy swojego kunsztu aby mógł go później wykorzystać... a więc najlepiej nawiązać współpracę z ośrodkami badawczymi i prezentować dokonania nauki.
Powiedz mi szczerze jak Ty to sobie wyobrażasz? Polski naukowiec musi:
- wykonać zajęcia dydaktyczne - bo za to żyje;
- znaleźć pieniądze na badania - musi być urzędnikiem papierkowym itp oraz mieć czas na wypisanie sterty papierów;
- walczyć z głupim prawem by coś zakupić w miarę szybko, np. przetarg na gumkę do mazania (pytanie czy taka gumka będzie jeszcze mazała czy wymazywała);
- pisać publikacje, bo dzięki temu ma etat na uczelni;
- i do tego chcesz mu jeszcze dołożyć zawód dziennikarza? Super! :)
No to inaczej, jeśli ktoś potrzebuje młodego naukowca z doświadczaniem operatorskim kamery, motażu filmów i składania reportaży to ja się polecam, jak dobrze zapłaci to mogę podjąć pracę nawet na cały etat:), odstawiając na bok moją nauką,
odkrycia naukowe i publikacje.
Poproszę o środki i chętnych do współpracy,
szczególnie kierowników ds. emisji programów TV.
pozdrawiam
Armand
Jan
Stradowski
szef działu nauki
miesięcznika
"Focus", G+J Polska
Temat: Jak promować naukę?
Armand Budzianowski:
Jednak pomimo to uważam, ze jest to za mało, to jak już pisałem powinno wejść na stale kraju w szczytowych godzinach oglądalności, z poranną powtórka.
Pięknie. Tylko spróbuj przekonać jakąś stację telewizyjną, że nie będzie to miało rażąco mniejszej oglądalności niż jakiś teleturniej czy soap-opera...
- i do tego chcesz mu jeszcze dołożyć zawód dziennikarza?
Nie. Nikt nie oczekuje od naukowców, że BĘDĄ dziennikarzami (choć niektórzy - jakimś cudem, jak rozumiem – znajdują na to czas). Mylisz umiejętność WSPÓŁPRACY z dziennikarzami z wykonywaniem zawodu dziennikarza. Poza tym nie oczekuję od naukowców, że będą sami pisać swoje press releases – oczekuję od instytucji, że zatrudnią sensownych rzeczników prasowych/PR-owców etc.
No to inaczej, jeśli ktoś potrzebuje młodego naukowca z doświadczaniem operatorskim kamery, motażu filmów i składania
reportaży to ja się polecam, jak dobrze zapłaci
Napisz mi na priv, jakie masz warunki finansowe, a pogadamy :o) Oczywiście nie o całym etacie, ale może coś z tego wyniknie...
Pozdrawiam,
Janek
Agnieszka
K.
Kierownik Działu
Informacji i
Promocji
Temat: Jak promować naukę?
Jan Stradowski:
Sensownie współpracując z mediami chociażby. Niestety, tego naszych naukowców też nie uczą... Pomijając samorodne talenty w
tej dziedzinie, mamy straszną posuchę jeśli chodzi o przystępne,
atrakcyjne "sprzedawanie" społeczeństwu tych nielicznych dokonań
polskiej nauki, które są tego warte. Być może jednak coś się w
tej kwestii zmieni - taki przynajmniej jest jeden z celów powołanego przez nas stowarzyszenia Naukowi.pl. (reklama :-) Zapraszam do zajrzenia na naszą stronę i wstąpienia w nasze szeregi! (koniec reklamy :-)Jan Stradowski edytował(a) ten post dnia 13.07.07 o godzinie 14:02
Panie Janie – Wasze Stowarzyszenie to dobra sprawa. Rozsądnym rozwiązaniem wydaje się wrzucenie na jego stronę kontaktów do dziennikarzy naukowych :-) Tylko trochę ich mało jak na razie – trudno uwierzyć aby tylko tyle osób zajmowało się sprawami nauki w polskich mediach.
Co do współpracy z mediami to pewnie naukowcy nie zawsze wiedzą jak, a media nie zawsze chcą … Oczywiście wszystko zależy od tego jakie osoby spotkają się po obu stronach :-) bo na szczęście taka sytuacja nie jest regułą. Jednym współpraca z mediami wydaje się sprawą tak oczywistą jak poranna kawa (choć przecież niektórzy kawy nie piją ale wszyscy widzą że ponoć pomaga się obudzić :-) a dla innych jest to czarna magia, zawracanie głowy i strata czasu – niestety.
Może zatem warto stworzyć jakąś wspólną płaszczyznę komunikacji? Do poszczególnych instytucji wpływają różnorodne dane, tworzymy platformy współpracy nauki z biznesem, komunikujemy się ze światem nauki…
Swoją drogą mnie osobiście ciekawi – jakie informacje NAUKOWE są interesujące z punktu widzenia takiego pisma jak Pańskie?
Pozdrawiam
A.
Jan
Stradowski
szef działu nauki
miesięcznika
"Focus", G+J Polska
Temat: Jak promować naukę?
Aga K.:
Tylko trochę ich mało jak na razie – trudno uwierzyć aby tylko tyle osób zajmowało się sprawami nauki w polskich mediach.
Mało? W katalogu mamy ponad 80 osób. To i tak więcej, niż się spodziewaliśmy zakładając stowarzyszenie ;-)
Może zatem warto stworzyć jakąś wspólną płaszczyznę komunikacji?
Ależ płaszczyzny są - Internet chociażby. Trzeba tylko z nich korzystać :-)
Swoją drogą mnie osobiście ciekawi – jakie informacje NAUKOWE są interesujące z punktu widzenia takiego pisma jak Pańskie?
To temat na dłuższą rozmowę... Generalnie popularyzujemy naukę w wersji pop - przystępnie podaną, fascynującą dla przeciętnego czytelnika i najlepiej dotyczącą go bezpośrednio.
Pozdrawiam,
Janek
Witold Tomasz M. czytam i piszę...
Temat: Jak promować naukę?
Dołożę swoje trzy grosze. Dla mnie obie srony są winne temu stanowi rzeczy.Dziennikarze, bo:(1)dla lwiej większości tytułów, temat z dziedziny nauki (czy z jej pogranicza) nie jest temam nośnym dla cytelnika - nawet nie ośmieliłbym się orzekać, czy to pogląd uprawniony, czy nie, bo z jakością badań czytelnictwa bywa bardzo różnie (2)reklama ponad wszystko (3)utrwala si "tabloidowość mediów", w ktorej na całokolumnowe, przekrojowe i dogłębnie potraktoane materiały miejsca brak.
Naukowcy, bo: (1)im mniej przedstaicil tego środoiska ma sensownego do powiedzenia, tym częściej sie dopycha do mediów (bo odbiorcy - ponoć - kochają szołmeństwo, niezależnie od poziomu wiedzy i umiejętnoci przekazu, jakim szołmen dysponuje...) (2)rodzimy świat nauki i jego przedstawiciele trwonią w większości czas i (szczupłe) środki na badania nie do zastosowania w naszej rzeczywiści, więc jak je potem medialnie sprzedawać? (3)jeśli ośodki nukowe czy instytucj posiadają łasne środki przekazu, to - nie wiedzieć właściwie dlaczego?!- diałają w nich w pełni amatorsko, nie korzystając z pomocy pofesjonalistów (podaje się wówczas z reguły jako argument "brak środków na te cele", co jest totalnym nieporozuumieniem, czy wręcz wybiegiem, świaczącym o braku znajomości specyfiki działania środowiska dziennikarskiego).
To tylko parę uwag na gorąco. Gdybym miał więcej czasu, mógłbym - przede wszystkim bardziej spójnie - opisac to zjawisko.
Sylwia Wiszowata kreuję
Temat: Jak promować naukę?
na stronie mnisw jest poradnik 70-cio stronicowy jak prkmowac naukę. Szczerze polecam..
Michał
C.
...umiarkowanie w
dążeniu do prawdy
nie jest cnotą...
Temat: Jak promować naukę?
To temat na dłuższą rozmowę... Generalnie popularyzujemy naukę w wersji pop - przystępnie podaną, fascynującą dla przeciętnego czytelnika i najlepiej dotyczącą go bezpośrednio.
I tu jest chyba pies pogrzebany IMHO. W Polsce (przynajmniej w mojej dziedzinie) robi sie badania z pozoru niedotyczace szarego obywatela. Dlaczego z pozoru: bo jak w przystepny sposob mam wytlumaczyc szaremu obywatelowi ze np. badania nad bioroznorodnoscia roztoczy sa wazne, skoro nawet "studenci" czy tez pracownicy naukowi czesto uwazaja ze takie badania sa bez sensu. Czy to tylko brak wyobrazni czy totalne ignoranctwo? Bo przeciez bez takich badan nie wiadomo co przenosi choroby typu borelioza prawda?
Owszem mozna temat ciekawie przedstawic pokazujac ich niesamowita biologie rozrodu, fantazyjne ksztalty czy ich siedliska ktore w powiekszeniu wygladaja jak zatloczone ulice metropolii. I za taka forma ja bym sie opowiadal.
Jakbyscie kiedys planowali zrobic film/napisac artykul o zwierzetach instant, albo o fascynujacym swiecie w skali mikro to siem polecam.
Kamil Nieścioruk geograf-kartograf
Temat: Jak promować naukę?
Promocja ekstremalnej (wybaczcie słowo) nauki jest ważna - to przekładanie z "naukowe" na "nasze", jak p. Jan powiedział. Ważne jest też robienie badań niejako "pod publiczkę". Bioróżnorodność roztoczy przedstawiać można w sposób nudny, albo jak mój przedmówca - porównanie do metropolii. Zwykły obywatel ma w nosie, że linia fortyfikacji jest widoczna na ciekawym planie o znacznej zmienności skali lokalnej, natomiast to, że linia ta cały czas jest widoczna, wpłynęła na kształt miasta i może być świetnym szlakiem turystycznym - już wzbudza zainteresowanie. Wiem z autopsji, właśnie coś o tym piszę (artykuł z założenia naukowy, ale wnioski można ładnie ubrać w formę popularną, pięknie ilustrowaną "modnymi" rzeczami typu GIS i zdjęcia satelitarne).Ważne są też wszelkie inicjatywy formalne, działania nie osób, a organizacji i instytucji. Z mojej działki, cotygodniowe odczyty PTG (Polskiego Tow. Geograficznego) gromadzą zainteresowanych studentów, naukowców, ale także - jeśli temat jest lżejszy - uczniów szkół. Nie ważne, że to nie jest czysta nauka (zwykle są to np. slajdy podróżnicze, albo tematy typu globalne ocieplenie). Ważne, że uczniowie odwiedzają wydział i mogą zobaczyć, że nie jest to jakaś hermetyczna jednostka oderwana od świata na zewnątrz.
Michał
C.
...umiarkowanie w
dążeniu do prawdy
nie jest cnotą...
Temat: Jak promować naukę?
jeszcze jedno mi sie przypomnialo: ostatnio opowiadalem komus o "slimaczej pornografi", oczywiscie padlo sakramentalne "a po co to komu" odpowiedzialem ze nie wiem ale widok slimakow ktore machaja do siebie penisami jest priceless:)
Jan
Stradowski
szef działu nauki
miesięcznika
"Focus", G+J Polska
Temat: Jak promować naukę?
Michał C.:
Dlaczego z pozoru: bo jak w przystepny sposob mam wytlumaczyc szaremu obywatelowi ze np. badania nad bioroznorodnoscia roztoczy sa wazne, skoro nawet "studenci" czy tez pracownicy naukowi czesto uwazaja ze takie badania sa bez sensu.
To dowodzi niestety, że naukowcy nie potrafią "sprzedawać" nauki sami sobie, a co dopiero mówić o masowym odbiorcy :-(
Michał C.:
Owszem mozna temat ciekawie przedstawic pokazujac ich niesamowita biologie rozrodu, fantazyjne ksztalty czy ich siedliska ktore w powiekszeniu wygladaja jak zatloczone ulice metropolii. I za taka forma ja bym sie opowiadal.
W tym mniej więcej stylu działamy :-)
Michał C.:
Jakbyscie kiedys planowali zrobic film/napisac artykul o zwierzetach instant, albo o fascynujacym swiecie w skali mikro to siem polecam.
To ja odwrócę kwestię - jeśli masz ciekawe materiały na taki temat, to się do nas zgłoś :-)
Pozdrawiam,
Janek vel Jan Stradowski, "Focus"
Łukasz
Krzemiński
PhD student at Leeds
University
Temat: Jak promować naukę?
Trudno jest naukowcom mówić o tym co robią używając prostego języka... Ale to właśnie oni, nie kto inny, powinni promować naukę. Niedobrze jest kiedy laicy wprowadzają w błąd. Może takie oto rozwiązanie kompleksowe: zaczyna się już w momencie kiedy student faktycznie staje się naukowcem - okres doktoratu. To wtedy zamiast zdawać niepotrzebne egzaminy (czego miałeś się nauczyć, nauczyłeś się w ciągu 5 poprzednich lat) powinieneś zarabiać ECTS wybierając się czasem do szkół podstawowych, średnich aby mówić o tym co robisz na co dzień. Nie chodzi o wolontariat ale o "eventy" obligatoryjne, celem jest umiejętność, której jeszcze nie nabyłeś: kontakt ze społeczeństwem, wyzbycie się nudy opartej na kosmicznej terminologii, która dla "normalnego" odbiorcy jest niczym NOS w samochodzie wnuka (gorąco polecam "Fast & Furious 4"). W końcu, skomplikowanym być, potrafi każdy, ale prostym i logicznym już niewielu... W ten sposób można wychować kolejne pokolenia w zupełnie innej świadomości. Naukowcy, którzy faktycznie istnieją wśród innych, zapraszani nie odmawiają wywiadów, poproszeni o wytłumaczenie nie zachowują się jak pewna Pani Prof. w "Faktach" dwa dni temu. Oczywiście nie jest to rozwiązanie doraźne jakiego by większość PR-specjalistów oczekiwało - na to potrzebny jest czas. Potrzebne są decyzje, które choć nie opłodzą teraz ale sprawią że ból głowy zniknie za kilka/k-naście lat.Byłem kiedyś świadkiem takiego wydarzenia, wrażenia niezapomniane...Łukasz Krzemiński edytował(a) ten post dnia 11.05.09 o godzinie 00:20
Mateusz
Koryciński
Student
bioinformatyki
Temat: Jak promować naukę?
Witam,Zgodzę się z przedmówcami, że w Polsce naukę promować jest trudno. Co prawda dopiero studiuję, ale juz miałem jakieś doświadczenia związane z tym tematem. Słyszeliście na pewno (albo i nie) o warsztatach "DNA Encyklopedia Życia". Zorganizowaliśmy to również w Lublinie. Odzew był spory co bardzo cieszy. Co prawda pierwszego dnia na wykłady przyszli głównie licealiści, którzy woleli przyjść na warsztaty niż na lekcje, ale jeśli choć kilka osób zainteresowało się nauką to się to opłaciło. Drugiego dnia (warsztaty praktyczne) frekwencja była również zadowalająca. Myślę, że jest to dobry sposób na promowanie nauki. W tym miejscu warto nawiązać kontakt z mediami. Nam udało się z dwoma rozgłośniami radiowymi z Lublina, TVP Lublin i jedną z gazet (zainteresowała się jeszcze inna). W ramach patronatu medialnego (lub opieki medialnej - TVP Lublin) mieliśmy na prawdę szeroką reklamę w mediach przed imprezą oraz recenzje po. Mam nadzieję, że dzięki temu zyskamy nowych odbiorców za rok. Nie ma sensu przedstawiać specjalistycznych danych bo to ludzi nie interesuje. Na warsztatach głównie interesowało to co bezpośrednio odnosi się do człowieka - medycyna sądowa, farmaceutyka itd.
Jeśli zaś chodzi o badania, które "nie mają sensu"... Nie ma co nimi zaprzątać głów szarych zjadaczy chleba nie interesujących się tematem. My wiemy, że science jest piękne samo w sobie i zgłębianie wiedzy o otaczającym świecie jest wystarczającym motywem do tego, żeby badać wszystko na potęgę. ;-)
Kamil Nieścioruk geograf-kartograf
Temat: Jak promować naukę?
Mateusz Koryciński:
Witam,
Witam kolegę z wydziału :).
na lekcje, ale jeśli choć kilka osób zainteresowało się nauką to się to opłaciło. Drugiego dnia (warsztatyNo właśnie. To jest trochę niemierzalne, ale wszelkie starania w jakimś stopniu się zwracają. Uważam, że warto docierać z prezentacjami/wykładami właśnie do młodzieży oraz do pasjonatów tematu, którzy czasem mają wiedzę naprawdę niesamowitą.
Temat: Jak promować naukę?
Najlepszym sposobem promocji nauki jest zacieśnianie współpracy ze środowiskiem biznesowym.Rozwiązania te od lat przynoszą sukcesy w najlepszych uczelniach (Stanford, Cambridge, Oxford etc.) określanych mianem uniwersytetów trzeciej generacji.
Mateusz
Koryciński
Student
bioinformatyki
Temat: Jak promować naukę?
European Study Group with Industry:
Najlepszym sposobem promocji nauki jest zacieśnianie współpracy ze środowiskiem biznesowym.
Rozwiązania te od lat przynoszą sukcesy w najlepszych uczelniach (Stanford, Cambridge, Oxford etc.) określanych mianem uniwersytetów trzeciej generacji.
Ok, ale chodzi rowniez o to, aby przekonac do nowoczesnych badan opinie publiczna, w tym politykow.
PS. Przepaszam za brak polskich znakow - komputer z ktorego pisze ich nie obsluguje.
