Wypowiedzi
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Dziennikarstwo
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Asertywność
-
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Dziennikarstwo
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Dziennikarstwo
-
Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Asertywność
-
Karol Kwiatkowski:
phpBB nie jest na bieżaco aktualizowane i jest już płatne?
Jest aktualizowane (ale nie tak bezpieczne jak MyBB), jest niepłatne. Broń Boże nie zamierzam Was przekonywać do MyBB. Ja tylko oferuję pomoc, ale jak widzę niezbyt wiele jest to warte :D
Karol Kwiatkowski:
Ja nie mam nic przeciwko nowym skryptom na rynku, ale własnie userzy
są przyzwyczajeni do kombajnu jakim jest phpBB i tęsknią za funkcjami, których braknie w MyBB.
Wymień te funkcje, to porozmawiamy :) Polacy boją się tego, czego nie znają. MyBB w niczym nie ustępuje phpBB, poza popularnością :)
Karol Kwiatkowski:
Że przez to phpBB jest zasobożerne? A myślisz, że to usera obchodzi? :)
Obchodzi, i to bardzo, jeśli... "strona mi się zajebiście wolno wczytuje" :D
-
Karol Kwiatkowski:
Miło poznać kogoś kompetentnego w temacie. :) Podczas krótkiego pobytu na http://psifactor.pl okazało się, że czytelnicy woleliby już jednak phpBB. Trudno się zmienia przyzwyczajenia :)
Kto nie zmienia przyzwyczajeń - stoi w miejscu, a nawet się cofa :D
A tak na poważnie - MyBB można odpowiednio dostosować do potrzeb użytkowników, jest na bieżąco aktualizowane i do tego darmowe. To jego wielki PLUS. phpBB nie jest złym skryptem, ale jest przede dziurawe i zasobożerne.
Dlatego polecam MyBB i w razie czego służę pomocą, o ile się zdecydujecie.
Co do zbierania bazy użytkowników: wg mnie zanim znajdziemy możliwość dotarcia do niej, może właśnie lepiej wyszukiwać naszą nn-ową społeczność poprzez właśnie postawienie forum lub innej formy skupienia ludzi w jednym miejscu?
-
-
Karol Kwiatkowski:
Nie... za darmo. Wyłącznie dla własnej radości autorów. Że może się nie udać? Wiem :)
Właśnie jeśli nie spróbujemy - nie dowiemy się, czy się uda :)
Karol Kwiatkowski:
Myślę, że źle intepretujesz tą grupę/forum. Ludzie z tej grupy to skupisko znajomych, nie zależy im na odnalezieniu przez Google :) Faktycznie natomiast gdyby istniało tego typu forum (jako coś zupełnie innego), to może udałoby się znaleźć ludzi do jakiegoś nowego NN. Pozostaje żałować, że jeszcze za czasów NN nie uruchomiono jakiegoś lepszego forum. Ale to już zupełnie inny rozdział.
Na Psim praktycznie nigdy nie byłem, więc może nie czuję klimatu, ale właśnie chodzi mi rzeczywiście bardziej o stworzenie społeczności NNMaga, która będzie mogła odnaleźć siebie nawzajem w necie. To by była podstawa zrobienia NNN :)
-
Patrycja: wydaje mi się, że kasa właśnie jest najmniejszym problemem.
Paradoksalnie aktualne warunki do tworzenia takiego zinu są idealne! Przez to zmasowienie, przez nazywanie kiczu - popularnym, taki magazyn patronowany przez ludzi wykształconych, ludzi kultury, jakimi przecież większość z nas się stała - mógłby przyciągnąć pasjonatów.
Taki projekt nie mógłby być nastawiony na zyski, a skoro każdy z nas jest "na swoim", to czy problemem jest zrzutka na serwer, który aktualnie kosztuje grosze?
Kwestia podejścia - nie dajmy się zwariować. Jak najbardziej - realnie stąpam po ziemi i wiem, że praktycznie nic z tamtych czasów nie wróci, ale czy nie czujecie, że przez Wasze słowa przebija idea i duch, mimo "starości"? :)
To właśnie można wykorzystać.
Co do forum: nie liczy się entuzjazm, tylko podtrzymanie kontaktu. Byli NNowcy przyjdą tam, jeśli to będzie istnieć, jeśli znajdą to u wujka Google itp. Jak tutaj trafiłem i dlaczego szukałem? Właśnie w taki sposób, więc entuzjazm nie powinien być powodem zamykania serwisu :) To wymaga pracy i wkładu założycieli, bo tylko wtedy pojawią się następcy :)
-
-
Hej wszyscy odnalezieni NoName'owcy :)
Miło Was znów zobaczyć tutaj chociaż. Każdy jakiś poważniejszy, zarabiający i bardziej zapracowany, ale takie jest życie.
Pisałem kiedyś do NoName, może nie jakoś dużo, ale wrzucałem wiersze i teksty poważne. Mój nick --= DamYan =--, to był fajny czas. Siedziałem jeszcze "na modemie", czekając na kolejne numery NNMaga.
Dlaczego tu dotarłem? Robiłem małe porządki w moich zasobach i znalazłem numery NN. Wróciły wspomnienia i przypomniało mi się, że była kiedyś strona nnmag.net. Wtedy NN nie był mi już tak bliski, kiedy wszedł właśnie "do netu" na stałe. Jakoś nie było tego smaczku, jak przychodził raz w miesiącu, bardziej wysmakowany i mocno wyselekcjonowany.
W każdym razie strona zniknęła, wspomnienia nie. Dlatego może warto wrócić do tworzenia NNMaga? Wiadomo, że na trochę innych zasadach niż wtedy, ale dostosowując go do aktualnych trendów, potrzeb i oczekiwań, zostając przy formie niekomercyjnej - jest szansa stworzyć na zgliszczach starego NN, nowy NN, czyli NNN :D
Co Wy na to?