Wypowiedzi
-
szukam pracownika na Implementation Specialist- 11.01.2011, 11:02
-
Przygotowałem kilkanaście slajdów na temat bezpieczeństwa młodzieży w internecie. Przypuszczam, że takie podsumowanie może być pomocne Wam jako rodzicom. Dokument jest dostępny ze strony: http://www.nastolatek.biz
Odwołuję się do kilku podstawowych zasad bezpieczeństwa, które mimo swej oczywistości bywają zapominane na codzień. Jest tam o chronieniu informacji o rodzinie, o pilnowaniu haseł, o emailach od nieznanych nadawców, o komunikatorach internetowych, o spotykaniu w realu osób poznany w sieci itp.
Prezentację przygotowałem na prośbę żony, która jest pedagogiem szkolnym i chciała, abym opowiedział jej uczniom o bezpieczeństwie w internecie. Zrobiłem to jako swój bezpłatny wkład w jej rozwój jej uczniów.
Oparłem się na książce Lindy Criddle "Look Both Ways: Help Protect Your Family on the Internet" oraz na materiałach BBC.
Potem okazało się, że inne szkoły też są zainteresowane. Teraz mam podobny temat przedstawić na spotkaniu rodziców.
Widzę, że jest spore zapotrzebowanie na rozmowy na ten temat. Zatem od hobby przechodzę powoli do usług dla młodzieży stąd też wymowny adres internetowy nastolatek.biz
(bezpośredni link do prezentacji: http://www.nastolatek.biz/pdf/BezpieczenstwoWSieci.pdf )
-
Gdy nastolatek idzie w świat to dobrze, by dowiedział się o tym jak wykorzystać swoje atuty, a jak obejść swoje słabości.
Jednym z popularnych tematów dotyczących naszego funkcjonowania w szkole i w pracy jest sprawa półkul mózgowych. Czasem słyszymy, że ktoś jest "prawomózgowym artystą", a komuś innemu "jego lewe mózgowie pozwala wspaniale operować na pojęciach abstrakcyjnych".
Jako mały wkład w ten temat, uzgodniłem z Dr Carolyn Hopper z Middle Tennessee State University, że przygotuję i opublikuję polskie tłumaczenie jej testu ("Hemispheric Dominance Inventory"), który pozwala studentom, uczniom, a także dorosłym lepiej zrozumieć, która półkula mózgu jest u nich częściej w ruchu.
Test ma formę psychozabawy online, gdzie po odpowiedzeniu na dziewiętnaście pytań dowiadujemy się co nieco o półkulach mózgu.
Zapraszam do pouczającej zabawy:
http://fruga.net/hd/hemispheric_dominance.html
-
Znalazłem w sieci inspirujący artykuł Paula Grahama pt. "How to Do What You Love" ("Jak robić to co kochasz."):http://www.paulgraham.com/love.html
Znających język angielski zachęcam do lektury tekstu w oryginale. Dla osób, które potrzebują polskiej wersji opublikuję poniżej około jednej piątej tekstu we własnym tłumaczeniu.
JAK ROBIĆ TO CO KOCHASZ
Styczeń 2006
Aby robić coś dobrze musisz to lubić. Nie jest to szczególnie odkrywczy pomysł. Zamknijmy go czterema słowami: "Rób to co kochasz." Nie wystarczy tylko o tym powiedzieć. Robienie tego co kochasz jest skomplikowane.Taki pomysł jest obcy temu czego większość z nas uczyła się w dzieciństwie. [...]
Szczególnie wszyscy nauczyciele zdawali się bezwarunkowo wierzyć, że praca to nie zabawa. Nie ma w tym nic dziwnego: dla większości z nich praca nie była zabawna. Dlaczego mieliśmy wkuwać nazwy stolic poszczególnych stanów zamiast grać w dwa ognie? Z tego samego powodu, dla którego oni musieli pilnować zgrai dzieciaków zamiast wylegiwać się na plaży. Po prostu nie możesz robić tego co chcesz. [...]
Pewnego razu, gdy miałem 9 lub 10 lat, ojciec powiedział, że jak dorosnę mogę być kimkolwiek chcę, pod warunkiem, iż będzie mi to sprawiało przyjemność. Dokładnie pamiętam, bo wydawało się to zupełnie nienormalne. Tak jakbym usłyszał, że mam używać suchej wody. Jakkolwiek rozumiałem jego słowa, nie docierało do mnie, iż chodziło mu o to, że praca może dosłownie dawać frajdę - frajdę jak podczas zabawy.[...]
Nim większość dzieciaków osiągnęła wiek, gdy mogła pomyśleć co chciałaby robić, już była solidnie zbałamucona co do pomysłu miłości do swojej pracy. Szkoła nauczyła ich uznawać pracę za nieprzyjemny obowiązek. Mówi się, że posada jest nawet bardziej uciążliwa niż szkoła. Mimo to wszyscy dorośli przyznają, że lubią to co robią. Nie możesz mieć pretensji do dzieci, które myślą sobie: "Nie jestem taki jak ci ludzie; nie pasuję do tego świata."
Faktycznie przekazano im trzy kłamstwa: sprawy, o których ich w szkole nauczano jako o pracy nie są faktyczną pracą; dorosła praca nie (zawsze) jest gorsza od szkoły; zaś wielu dorosłych z najbliższego otoczenia kłamie, gdy opowiadają, że lubią to co robią. [...]
Jak bardzo powinieneś lubić to co robisz? Jeśli się o tym nie przekonasz, nie będziesz wiedział kiedy zakończyć swoje poszukiwania. I jeśli, jak większość ludzi, nie docenisz wagi poszukiwania tego co lubisz, będziesz miał tendencję, aby zakończyć poszukiwania zbyt wcześnie. Skończy się na tym, że będziesz robił to co wybrali dla ciebie rodzice, co dyktowała ci chęć zarobienia pieniędzy, czy też zdobycia uznania - lub po prostu poddasz się sile bezwładności. [...]
Myślę, że dla bycia szczęśliwym musisz robić coś co nie tylko daje ci frajdę, ale coś co podziwiasz. Musisz być w stanie koniec końców stwierdzić "Łoł, to jest całkiem niezłe." To nie znaczy, że masz coś wyprodukować. Jeśli nauczysz się latać lotnią, lub płynnie mówić w obcym języku, to już będzie - przynajmniej na jakiś czas - wystarczające byś powiedział "Łoł, to jest całkiem niezłe." Musi być jakiś sprawdzian, weryfikacja. [...]
Myślę, że najlepszym sprawdzianem jest ten jakiego nauczył mnie Gino Lee: spróbować zrobić to co sprawi, że twoi przyjaciele powiedzą "łoł". Lecz to raczej poprawnie nie zadziała nim ukończysz 22 lata - bowiem większość ludzi nie ma wcześniej wystarczającej grupy przyjaciół.[...]
Podczas projektowania życia, tak jak przy wszelkich innych projektach, osiągniesz lepsze wyniki, gdy użyjesz elastycznych materiałów. Zatem dopóki nie będziesz względnie pewien co chcesz robić, twoją najlepszą opcją może być wybór pracy, która może stać się pracą organiczną [tj. taką gdzie stopniowo będziesz poświęcał coraz więcej czasu temu w czym jesteś wybitny] lub która stanie się podwójną karierą [tj. popracujesz nad rzeczami, których nie lubisz, aby zarobić na te, które lubisz]. To była pewnie jedna z przyczyn, dla których wybrałem komputery. W tej dziedzinie możesz zostać profesorem, lub możesz zarobić spore pieniądze, albo przekształcić to w rozmaite inne zajęcia.
Mądrze też, aby wcześnie szukać posad, które umożliwią ci robienie różnych rzeczy, bo wtedy szybciej poznasz na czym polegają rozmaite prace. W przeciwieństwie do tego, wybór podwójnej kariery w swoim ekstremalnym wydaniu jest niebezpieczny, bo znikomie uczy cię tego co lubisz. Jeśli ciężko pracujesz przez dziesięć lat jako trader obligacji, myśląc, że rzucisz tą robotę i będziesz pisał powieści, gdy zarobisz dość pieniędzy, to co się stanie jak już odejdziesz z pracy i odkryjesz, że tak naprawdę to nie lubisz pisać powieści? [...]
Którąkolwiek drogę wybierasz, oczekuj szamotania. Znalezienie pracy, którą kochasz jest bardzo trudne. Większości ludzi się to nie udaje. Nawet jeśli to osiągniesz, jest rzadkością swoboda robienia tego co chcesz nim osiągniesz trzydziestkę lub czterdziestkę . Lecz jeśli masz na oku swój cel to masz większe szanse by tam dotrzeć. Jeśli wiesz, że możesz kochać pracę to jesteś na ostatniej prostej, a jeśli wiesz jaką pracę kochasz to już jesteś praktycznie u celu.Bernard F. edytował(a) ten post dnia 23.09.09 o godzinie 09:47
-
Zapraszam rodziców do podzielenia się doświadczeniami w odkrywaniu talentów i wymyślaniu swojej przyszłości przez Waszych nastolatków:
http://www.goldenline.pl/grupa/nastolatek-idzie-w-swiat
Jak pewno część z Was zauważyła, mając naście lat człowiek stawia kroki, które kierują go w świat, w życie poza domem rodzinnym. Stąd nazwa grupy: "Nastolatek idzie w świat."
Do usłyszenia!
-
Cześć! Jestem ojcem dwóch nastoletnich córek. Zachodzę w głowę co zrobią ze swoim życiem.
Dzięki swoim dzieciom coraz bardziej widzę, jak ważne jest odkrycie niepowtarzalnych, mocnych stron każdego człowieka.
Jestem pewien, że każdy człowiek przyszedł na Ziemię z unikalnymi talentami. Odkrycie tego w czym jestem dobry, do czego mam predyspozycje daje mi szanse wybrania takiej ścieżki życia, na której mogę być bardzo dobry, może nawet najlepszy.
Jak ma tego dokonać człowiek kilkunastoletni? Porozmawiajmy o swoich rodzicielskich doświadczeniach jak pomagamy naszym nastolatkom wybrać ich drogę przez świat.
Serdecznie zachęcam do podzielenia się Waszymi odpowiedziami na te pytania:
Jak pomóc naszym dzieciom odkryć to w czym mogą być najlepsze? Co zrobić, aby nasze nastolatki rozwijały się zgodnie ze swoimi talentami? Jak się to udaje wobec Waszych dzieci?
-
Proszę Was o podzielenie się doświadczeniami na temat szkoleń prowadzenia projektów Agile.
Widziałem, że kilkudniowe szkolenia o zarządzaniu projektami agile oferuje kilka firm (m.in. znalazłem ogłoszenia StrickWise oraz Ibsen).
Szukam czegoś co da informatykom kierującym projektami praktyczne wzorce pochodzące od tych, którzy używali agile w zarządzaniu swoimi projektami.
Proszę, podzielcie się rekomendacjami i dobrych szkoleniowców.
-
Allegro jest pełne automatycznych Seiko 5 - zegarki niezniszczalne w niezliczonych wersjach i mieszczą się w Twoim budżecie.
Ja kilka lat temu kupiłem taką wersję "piątki":

Doskonale sprawdza się na weekendowe wypady i wszelkie sytuacje, gdzie szkoda lepszego zegarka.
Jeśli wolisz coś z napędem elektrycznym to za niespełna dwa tysiące dostaniesz Citizena:
Mam to cacko pełne "wodotrysków" i jestem bardzo zadowolony. Polecam opis: http://zegarkiclub.pl/forum/index.php?showtopic=18148&hl=Bernard F. edytował(a) ten post dnia 01.04.09 o godzinie 18:28
-
Cześć Andrzeju,
Miło mi się zrobiło jak odkryłem, że z pasją moderujesz grupę poświęconą AT. Kiedyś (upps, to było kilkanaście lat temu) miałem przyjemność odbyć szkolenie prowadzone przez Panią Strojnowską i częściowo przez Księdza Tomkiewicza.
Po latach, czyli kilka miesięcy temu zacząłem myśleć o nowych zastosowaniach AT w życiu zawodowym. Jak widzisz w moim profilu jestem absolwentem psychologii. Od wielu lat pracuję w na pograniczu marketingu i zarządzania projektami informatycznymi.
Myślę o migracji w kierunku pracy z ludźmi, ich rozwoju i osiągania czego pragną.
W latach 90. zrobiliśmy warsztaty dla pracowników pewnego urzędu gminnego na temat relacji z patentami. Opisywaliśmy zjawiska korzystając z języka AT. Efekty przerosły nasze oczekiwania.
Po jakimś czasie spotkałem burmistrza, który z rozrzewnieniem opowiadał jak usłyszał dialog dwóch urzędniczek: "Przyszedł petent i wyskoczył do mnie z Rodzica Krytycznego. A ja do niego jak Dorosły do Dorosłego. Chwilę się pozłościł i przeszedł na rozmowę Dorosły-Dorosły."
Ostatnio jak patrzyłem na sytuacje w naszym zespole programistów to przypomniały mi się te urzędniczki :-)
Pozdrawiam serdecznie, BernardBernard Fruga edytował(a) ten post dnia 10.03.09 o godzinie 09:37