Bartlomiej Owczarek

offline

Bartlomiej Owczarek

Goldenberry, partner

Wypowiedzi

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Business Consulting w temacie Core Banking Consultant - czym dokładnie się zajmuje

    Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Business Consulting

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Mindmapping w temacie Do czego używam map myśli?
    3.01.2010, 23:07

    Ja z jednej strony używam map rozpoczynając pracę nad praktycznie każdym problemem - mój notatnik jest ich pełny, bo najwięcej twórczej swobody daje mi papier i długopis.

    Z drugiej strony, praktycznie nigdy nie wykorzystuję map do prezentowania czegokolwiek klientowi (czasami używam map koncepcyjnych, ale one są według mnie o wiele bardziej ustrukturyzowane).

    Dla mnie mapy to narzędzie używane na bardzo wczesnym etapie pracy, praktycznie tożsame z brainstormingiem (często rysuję mapę dyskutując z współpracownikiem). Potem obszary wyłaniające się z mapy trafiają np. do issue tree, a na końcu powstaje jakaś forma rekomendacji. Dlatego mapę często mogę narysować nawet na luźnej A4, którą potem wyrzucam.

    Sam nie byłbym zachwycony gdyby ktoś prezentował mi coś w formie mind-mapy. Odbierałbym to trochę tak jakby pokazywał mi swoje robocze notatki, z których sam mam wyciągnąć jakiś wniosek. Ale może to kwestia indywidualnej wrażliwości.



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Jabłuszko w temacie Office 2008 for Mac ginace belki z ikonami w Excelu

    Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Jabłuszko

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Podróże w temacie Po Europie z InterRail
    26.09.2009, 14:56

    To dobry pomysł, niestety nie lubię planować czegoś wcześniej i muszę liczyć się z dodatkowymi kosztami.

    Nie ma co ukrywać, że Europa jest droga po prostu (do tej pory wolałem raczej bardziej egzotyczne i odległe, ale biedniejsze kraje).

    Ale po kilku dniach w Barcelonie wiem już, że i tak wrócę kiedyś na parę tygodni w samej Hiszpanii.



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Podróże w temacie Po Europie z InterRail
    22.09.2009, 19:06

    dzięki! (trochę spóźnione:) właśnie wróciłem i podróżowało się świetnie, największe dodatkowe koszty w stosunku do samego biletu stanowiły rezerwacje na pociągi nocne, których jestem fanem - na przykład Wiedeń-Zurych 26 euro, Genewa-Rzym 40 franków (z tego co pamiętam). dodatkowe rezerwacje potrzebne były często we Włoszech, a na przykład w Szwajcarii - nigdy.

    ale niezależnie od pociągów, najlepszym logistycznym pomysłem była podróż promem z rzymu do barcelony, pierwszy raz tak długo na morzu - 18 godzin, wieczorem koncert, a w ciągu dnia można czytać książkę na kanapie przy oknie z widokiem na morze.



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Podróże w temacie Po Europie z InterRail
    11.08.2009, 15:48

    Witam,

    Czy ktoś ma może doświadczenia z podróżowaniem po Europie z biletem Interrail?

    Chciałbym w najbliższym czasie spędzić około miesiąca lub trochę dłużej jeżdząc po Europie Zachodniej bez specjalnych planów i zakładałem że może to być fajna i prosta opcja.

    Ale szukając szczegółów okazało się, że ktoś nawet napisał książkę na temat pozdróżowania z tym biletem, więc zaczynam mieć wątpliwości czy to na pewno taka prosta sprawa jak mi się wydaje:)

    Jeśli są jakieś rzeczy na które trzeba uważać to będę wdzięczny za info. Głównie interesuje mnie czy wybór pociągów którymi będę mógł się poruszać będzie ograniczony i czy orientowanie się czym można podróżować a czym nie jest bardzo skomplikowane,

    Pozdrowienia,

    /B.

    PS. nie mogę zadeklarować gdzie dokładnie pojadę, ale najbardziej prawdopodobny kierunek to w stronę Hiszpanii i Portugalii, również duże szanse mają Praga, Włochy i Szwajcaria



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Projekty start-up w temacie najbogatsi.pl - dla ambitnych

    Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Projekty start-up

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Podróże w temacie Nocleg w Nowym Jorku
    3.02.2008, 20:18

    Ja bookowałem zawsze przez hostels.com.

    W NY najpierw "West End Studios" (manhattan). Okropnie i brudno.

    Na szczęście potem skończyły się tam miejsca i dzięki temu trafiłem parę skrzyżowań dalej, do Hostelling International New York, 891 Amsterdam Avenue.

    Czysto i schludnie. 32$ za noc (wieloosobowy, w maju)



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Podróże w temacie Meksyk
    3.02.2008, 10:52

    Dorota Maria J.:
    Witam,
    mieszkałam w Meksyku i osobiście muszę zawetować część tutejszych mitów. Kocham ten kraj, ale absolutnie nie polecam wypadów na własną rękę, jeżeli nie ma się tam kogoś zaufanego. (...)
    Ktoś kto tam mieszka /ew. mieszkał, wie jak się tam poruszać, jednak osoby przejezdne nie powinny lekceważyć tamtejszego świata i realiów.

    Chyba miałem szczęście, pojechałem tam sam i przeżyłem:)

    Jedyna większa pomyłka to był nocleg w dżungli pod Palenque, w drewnianej cabanie. Ze skorpionami nie miałem przyjemności (a podobno lubią spadać na łóżka z wiechy caban), ale wielkie karaluchy mi wystarczyły. Chyba nie jestem fanem dżungli i jej mieszkańców.

    Samo Palenque było, jednak, jednym z najfajniejszych miejsc, jakie tam widziałem.

    W Campeche faktycznie nie ma tak wiele do oglądania, ale za to bardzo mi odpowiadała atmosfera tego miejsca, i spotkałem tam fajnych ludzi.

    Z taksówkami nie pamiętam żadnych przejść, na pewno zawsze pytałem z góry ile wezmą, natomiast byłem pod dużym wrażeniem autokarów, bardzo wygodnie można przejechać cały kraj.



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Kino w temacie INLAND EMPIRE

    Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Kino

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Top Manager w temacie Emigranci - co po powrocie do kraju?

    Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Top Manager

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Podróże w temacie Bułgaria....
    6.04.2007, 09:59

    Ja również byłem w Bułgarii w 2005 między innymi w Nesebararze (parę zdjęć tutaj), i również więcej bym tam nie pojechał, gdyż miejsce wygląda dla mnie jak zatłoczony wielki bazar z tandetą (otoczony równie tandetnymi hotelami). Ale nie jestem chyba fanem wakacji na plaży, więc nie mogę porównać Bułgarii z innymi opcjami takiego wypoczynku - może nie wypada relatywnie źle.



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Jeździectwo w temacie Wyprawa do Kirgistanu

    Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Jeździectwo

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Jeździectwo w temacie Wyprawa do Kirgistanu

    Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Jeździectwo

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Podróże w temacie CHINY!
    10.01.2007, 19:28

    Hmm na tym etapie to trzeba chyba zacząć od początku:)

    1) Lonely Planet (oryginalny) od razu załatwiona kwestia adresów noclegów i cen

    2) Raczej wrzesień, a nie lipiec / sierpień, ze względu na klimat

    3) Ja bym wybrał środkowe Chiny bardziej niż wybrzeże / północ, ale to kwestia preferencji



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Wschodnie fascynacje... w temacie praca "na wschodzie"
    4.01.2007, 10:59

    Moje pierwsze wrażenia po spędzeniu krótkiego (na razie) czasu na wschodzie były podobne. Pogodzenie z arbitralnością „władzy” niezależnie od tego czy chodziło o policjantów na ulicy (panika Rosjan za każdym razem gdy zapominałem paszportu:), czy regulatora (nieprzewidywalne wymagania banku centralnego na Ukrainie).

    Ale ludzie życzliwi, na razie nie było większych barier, szczególnie gdy mówiliśmy po rosyjsku.



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Podróże w temacie Chiny i nie tylko.....
    22.12.2006, 16:32

    Ja jechałem w tym roku w sierpniu/wrześniu, zaczynając w Hong Kongu, a kończąc, po trzech tygodniach, w Pekinie. Jechałem przez Guanxi, Yunnan, potem samolot do Xi'an; nie mam więc niestety opinii o Szanghaju.

    Zdecydowanie najlepiej wspominam południe, zwłaszcza Yunnan. Podziwiałem krajobrazy, testowałem na miłych Chińczykach te parę chińskich słów, których się wcześniej nauczyłem przez kilka miesięcy, i spotykałem mnóstwo ciekawych obcokrajowców.

    Natomiast północ kojarzy mi się głównie z tłokiem i z zabytkami widocznymi zza spalin. Najlepsza była kopia piramidy egipskiej na drodze do terakotowej armii.

    Jeśli chodzi o pogodę, wrzesień chyba jest w miarę optymalny, chociaż i tak było jeszcze gorąco. W Pekinie z tego co słyszałem była wtedy chyba najładniejsza pogoda w całym roku.

    Zdjęcia tutaj

    Pozdrowienia:)


    Bartlomiej Owczarek edytował(a) ten post dnia 22.12.06 o godzinie 16:40



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Kino w temacie Jakie filmy lubimy?

    Aby mieć możliwość przeczytania tego posta musisz być członkiem grupy Kino

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Podróże w temacie Podróż marzeń...
    7.12.2006, 21:35

    Ja teraz chyba nie mam podróży marzeń, a przed ostatnimi wakacjami przez długi czas miałem - była to Azja - nawet nauczyłem się przed wyjazdem chińskiego trochę. Ale na miejscu Chiny przyniosły mieszane wrażenia.

    Może przerzucę się z marzeniami na Japonię, żeby pojechać, i zostać tam trochę.

    Ale w następne wakacje będą to raczej np. Indie. W Chinach mówili, że tych, którzy byli w Indiach, nic już zdziwi:) Wymieniacie jednak tyle ciekawych miejsc, że jeszcze się zastanowię.

    Natomiast najfaniejszy kraj do tej pory - Rumunia. Z powodu gór, i ludzi. Było tak fajnie, że skończyło się nieoczekiwanie aż w Stambule:)

    Aha, mniej ważne gdzie, ważniejsze jak - teraz inaczej niż tylko z biletem lotniczym, plecakiem i przewodnikiem i bez planów, sobie nie wyobrażam.


    Bartlomiej Owczarek edytował(a) ten post dnia 07.12.06 o godzinie 21:45



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartlomiej Owczarek
    Wpis na grupie Włochy w temacie Ranking - najlepsza wloska knajpa w wawie
    6.12.2006, 17:12

    Pracuję na co dzień z Włochami, i na włoskie jedzenie chodzimy zwykle do San Lorenzo na Jana Pawła - mówią, że jest najbliżej tego co mają u siebie, aczkolwiek możliwe, że ważnym tego powodem jest także bliska lokalizacja:)



    Zgłoś | Cytuj

Wyślij zaproszenie do