Bartek Brzeziński

offline

Bartek Brzeziński

Linux System Administrator

Wypowiedzi

  • Bartek Brzeziński
    Wpis na grupie Administratorzy w temacie Laptopy do wirtualizacji
    22.10.2009, 13:57

    VT pozwala na tzw. parawirtualizację - wirtualizowane systemy "wiedzą" o tym, że są wirtualizowane i działają na fizycznym sprzęcie - dzięki temu narzut na wirtualizację jest rzędu kilku procent, zaś system wirtualizacji nie bawi się w emulację sprzętu. Parawirtualizacją zarządza zjawisko z polska zwane hypervisorem, i tu, jak to mówią, leży wampir pogrzebany. W windowsowym wydaniu hypervisor był bodajże tylko w 2008 Server, może będzie w 7, ale szczegółów nie znam. W linuksach jest Xen, a za chwileczkę będzie słuszniejszy ideowo KVM.

    A, wic z parawirtualizacją polega na tym, że parawirtualizowany system musi mieć zmodyfikowany kernel. Czyli np. Windowsa XP nie można postawić jako system parawirtualny, chociaż w Microsofcie na próbę zmodyfikowali jądro XPka i działało cudnie. Może coś takiego dali w Win7?



    Zgłoś | Cytuj

  • Bartek Brzeziński
    Wpis na grupie LINUX i OPEN SOURCE w temacie Gadu-Gadu-będzie natywny klient pod Linux
    14.10.2009, 14:41

    Mariusz Gronczewski:
    Wg. mnie jakikolwiek komunikator przez przeglądarkę to
    porażka ;].

    Jakiś czas temu przesiadłem się na komunikator przez wuwu, po latach walki z Mirandą/Pidginem. Trzy słowa - jednolita historia rozmów. :) O ile można jeszcze pozakładać te same konta w komunikatorach na domowym kompie, na klaptopie, na kompie w pracy, wszystko x 2, bo jeszcze trzeba na windowsie - o tyle kombinowanie, kiedy i na jakim kompie z kim rozmawiałem i co wtedy nakłamałem - było ponad moje siły. ;) A, i Meebo działa też na Androidzie, dzięki czemu wszystkie komunikatory (i historię!) mam w razie co w telefonie. :]
    Mam średnio 20 tabów, nie będe skakał między nimi tylko po to żeby sobie z kims pogadać.

    Ja sobie radzę przy pomocy FaviconizeTab + PermaTabs Mod + meebo (obsługuje radosne powiadomienia w FF) + Yip (powiadomienia przez Snarl).

    A co do samego GG na linuxa - czy w przypadku wymęczenia tej wersji właściciele GG nie będą mogli zażądać od twórców libgg i podobnych projektów zaprzestania dalszego rozwijania, a najlepiej spalenia dotychczasowego kodu na stosie?



    Zgłoś | Cytuj

Wyślij zaproszenie do